Mercyful Fate
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Mercyful Fate
1. Oath/Melissa
2. Dead Again
3. In The Shadows
4. Into the Unknown
5. 9
6. Time
2. Dead Again
3. In The Shadows
4. Into the Unknown
5. 9
6. Time
Re: Mercyful Fate
1. Oath
2. Shadows
3. 9
4. Time
5. Melissa
6. Unknown
7. Dead Again
2. Shadows
3. 9
4. Time
5. Melissa
6. Unknown
7. Dead Again
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Mercyful Fate
Timi Hansen nie żyje...
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Mercyful Fate
Fatalna wiadomość...
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Mercyful Fate
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Mercyful Fate
http://www.whammy.pl/sprawa-michaela-de ... i-na-nowo/
Tam się mogą dziać naprawdę żałosne rzeczy, a mówimy o dorosłych ludziach i cenionych artystach.
Tam się mogą dziać naprawdę żałosne rzeczy, a mówimy o dorosłych ludziach i cenionych artystach.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Mercyful Fate
To Twój artykuł? Baaardzo dobrze się to czytało.
Re: Mercyful Fate
Tak, dzięki za miłe słowa 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 5490
Re: Mercyful Fate
Dokładnie. Bardzo przyjemnie się czytało. Będę zaglądać tam.
PS. Dodam tylko jedno. Autor ma prawo pisać co chce, ale ten ostatni akapit z nawiązaniem do polityki i sytuacji w Polsce był moim zdaniem niepotrzebny. Mówiąc szczerze od polityki i od tego co na jej temat sądzą inni chce mi się rzygać i nie mogę kurwa nigdzie od tego uciec, bo to jest wszędzie. Czuję przesyt.
Wszystko co było napisane wcześniej jest zajebiste i dało mi sporo wiedzy na temat Mercyful Fate.
PS. Dodam tylko jedno. Autor ma prawo pisać co chce, ale ten ostatni akapit z nawiązaniem do polityki i sytuacji w Polsce był moim zdaniem niepotrzebny. Mówiąc szczerze od polityki i od tego co na jej temat sądzą inni chce mi się rzygać i nie mogę kurwa nigdzie od tego uciec, bo to jest wszędzie. Czuję przesyt.
Wszystko co było napisane wcześniej jest zajebiste i dało mi sporo wiedzy na temat Mercyful Fate.
Ostatnio zmieniony śr cze 17, 2020 5:43 pm przez Deleted User 5490, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Mercyful Fate
Dziękuję
Strona ostatnio nie jest zbyt aktywna, gdyż tworzą ją na dobrą sprawę trzy osoby, a obecny czas nie sprzyja skupianiu się na czynnościach hobbystycznych, do tego mieliśmy awarię serwera, ale planujemy to rozkręcać. Oczywiście jeśli ktoś ma ochotę napisać coś na temat muzyki i opublikować to na jakimś portalu, to chętnie pomożemy 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Mercyful Fate
Zawsze możecie wrzucać What The Fuzza u siebie
Jak tylko wstanie z popiołów a jest taki plan 
Re: Mercyful Fate
Przeczytałem artykuł, sprawa równie ciekawa co i nieprzyjemna. Rozumiem tłumaczenia żony Kinga że to nie reunion a kontynuacja itp., ale usuwanie wizerunku, podziękowań z reedycji płyt to zwykłe skurwysyństwo.
Re: Mercyful Fate
@Zdan - spoko, chętnie będziemy Was udostępniać 
@Erosinho - ja tych tłumaczeń Livii w ogóle nie kupuję. Zespół nie był aktywny od 1999 roku, nie grał żadnych koncertów, nie wydał nowej muzyki (poza re-recordingami dwóch klasyków, zresztą z Dennerem w składzie), na temat swoich planów milczał przez 20 lat. W takiej sytuacji oczywistym jest, że fani będą nazywać ich powrót "reunionem", nie ma w tym niczego nadzwyczajnego. Szczególnie, jeśli kapela zamierza grać materiał wyłącznie z dwóch pierwszych płyt, a nowy materiał ma być utrzymany w ich klimacie. O kontynuacji, choć w naciągany sposób, bo tego słowa raczej nie używa się w kontekście powrotu na scenę, moglibyśmy mówić, gdyby Mercyful Fate postanowiło zacząć swoją przygodę w XXI wieku dokładnie tam, gdzie skończyło ją przed wejściem w stan hibernacji - czyli na stylistyce znanej z płyty 9. Tymczasem celowo olali temat lat 90-tych (nie narzekam) i nawiązują do najbardziej klasycznego okresu swojej historii. Bez najbardziej klasycznych muzyków w składzie. Tak jak pisałem - o Grabbera i Ruzza nikt raczej nie będzie płakał, ale Denner to diametralnie inna kwestia. Wiem, że słowa Livii to typowe odwracanie kota ogonem i musi jakoś tłumaczyć tę sytuację, ale robi to w maksymalnie nieudolny sposób.
@Erosinho - ja tych tłumaczeń Livii w ogóle nie kupuję. Zespół nie był aktywny od 1999 roku, nie grał żadnych koncertów, nie wydał nowej muzyki (poza re-recordingami dwóch klasyków, zresztą z Dennerem w składzie), na temat swoich planów milczał przez 20 lat. W takiej sytuacji oczywistym jest, że fani będą nazywać ich powrót "reunionem", nie ma w tym niczego nadzwyczajnego. Szczególnie, jeśli kapela zamierza grać materiał wyłącznie z dwóch pierwszych płyt, a nowy materiał ma być utrzymany w ich klimacie. O kontynuacji, choć w naciągany sposób, bo tego słowa raczej nie używa się w kontekście powrotu na scenę, moglibyśmy mówić, gdyby Mercyful Fate postanowiło zacząć swoją przygodę w XXI wieku dokładnie tam, gdzie skończyło ją przed wejściem w stan hibernacji - czyli na stylistyce znanej z płyty 9. Tymczasem celowo olali temat lat 90-tych (nie narzekam) i nawiązują do najbardziej klasycznego okresu swojej historii. Bez najbardziej klasycznych muzyków w składzie. Tak jak pisałem - o Grabbera i Ruzza nikt raczej nie będzie płakał, ale Denner to diametralnie inna kwestia. Wiem, że słowa Livii to typowe odwracanie kota ogonem i musi jakoś tłumaczyć tę sytuację, ale robi to w maksymalnie nieudolny sposób.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Mercyful Fate
Słuchając ostatniego reissue The Beginning, dochodzę do wniosku, że bardzo wczesne MF, także te dema z Return of the Vampire, jest lepsze niż to z Melissy i Don't Break the Oath. Niby tak uważałem też w tamtych czasach, ale później jednak słuchałem więcej dwóch pierwszych płyt.
Re: Mercyful Fate
O kurde. Vorgel reaktywacja... No i jak to dema lepsze niż regularne albumy? Przecież większość Twoich postów mówi że dema to nic nie znaczące nagrania i najważniejsze są albumy wydane przez wielkie wytwórnie 
-
Deleted User 2259
Re: Mercyful Fate
Dobrze, że wrócił, to najważniejsze. Będzie ciekawie przynajmniej 
Re: Mercyful Fate
Te dema brzmią dobrze gdyż zostały nagrane w profesjonalnych studiach nagraniowych, a nie w garażu. Poza tym wolę takie wersje utworów z Melissy i Don't Break the Oath. No i jest tam masa utworów, które nie trafiły na dwa pierwsze albumy.
Re: Mercyful Fate
Czy aż taka masa? Większość numerów z ROTV wyszła na pierwszych wydawnictwach z innymi tekstami lub lekkimi zmianami w sferze instrumentalnej, ale w gruncie rzeczy te wersje są bardzo zbliżone do tego, co znamy z Melissy i DBTO. Szkoda, że na płycie nie znalazły się inne wczesne kawałki Mercyfuli, jak choćby The Witch.
Co do The Beginning zgoda, nagrania dla BBC brzmią lepiej, niż te z Melissy.
Co do The Beginning zgoda, nagrania dla BBC brzmią lepiej, niż te z Melissy.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Mercyful Fate
Z Return na dwie pierwsze płyty trafiły 3 utwory: Curse of the Pharaohs, On a Night of a Full Moon (pod tytułem Desecration of Souls) i Death Kiss (pod tytułem A Dangerous Meeting). Owszem jest też dłuższa wersja A Corpse Without Soul z EP, no ale mnie chodziło o dwa pierwsze longplaye.
Re: Mercyful Fate
+You Asked For It (Black Masses z singla Black Funeral, później dodatkowy numer na Melissie i kawałek z The Beginning)
Burning The Cross nie wykorzystali najprawdopodobniej dlatego, że w pewnym momencie pojawia się tam riff z Devil Eyes.
Burning The Cross nie wykorzystali najprawdopodobniej dlatego, że w pewnym momencie pojawia się tam riff z Devil Eyes.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller




