Kiss
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Kiss
Nie zaliczyłem przecież The Cult do podziemia a tylko podałem jako przykład bardzo dobrej mainstreamowej hard rockowej płyty
Re: Kiss
No ale umówmy się ze jest różnica między płytami z lat 70 a 80. No chyba ze według Ciebie Love Gun i Rock And Roll Over to takie samo granie jak Crazy Nights i Hot in the Shade
Re: Kiss
Poza Crazy Nights wszystkie wymienione co najmniej lubię (choć Def Leppard bardzo ale to bardzo z sentymentu).
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6567
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Kiss
No bo w latach 80 grali to, co grali wtedy wszyscy, ale znacznie słabiej, bez pomysłu, po prostu dziady żyjące wciąż legendą KISS.
Re: Kiss
No właśnie, z sentymentu. A przecież ciężko o bardziej wygładzony hard rock niż Love and Affection, Hysteria czy Animal. A jednak lubisz. Ja Hysterię bardzo lubię, chociaż uważam, że ta płyta jest przeprodukowana, zwłaszcza jeśli chodzi o wokale. Na kasecie mi to nie przeszkadzało, ale na CD daje się we znaki.
Re: Kiss
Przyznaję się bez bicia, że jest to w moim guście pewna anomalia bo też uważam Hysterię za płytę pełną lukru i cukru (dużo bardziej wolę Pyromanię). Natomiast nie odmawiam Def Leppard umiejetności wypluwania z siebie hitu za hitem. Jak powtarzam muzyka to sprawa subiektywnego odbioru - taki mam w przypadku Hysterii.
Re: Kiss
Przesłuchałem całą tą płytę ostatnio nawet i oceny nie zmieniam. Inna sprawa, że nie jestem wielkim miłośnikiem Kiss nawet za lat ich chwały.
Re: Kiss
Jak dla mnie jedno i drugie Kiss to Kiss rock and rollowe, co jedynie może razić, to momentami próba naśladowania zespołów młodszych od nich jak np Van Halen. Ale o ile mnie pamięć nie myli Van Halen w tamtym okresie poszli już w AOR.
Re: Kiss
Na Crazy Nights i innych po Lick it Up poszli na łatwiznę po prostu. Utwory miały być najprostsze jak się tylko da i najbardziej wpadające w ucho żeby sie sprzedawało. Muzycznie to nie ma kompletnie żadnych wartości. Nie ma na tej płycie miejsc ana jakieś eksperymenty albo ciekawe zagrywki, którymi zespół mógł się czasem pochwalić na płytach sprzed Unmasked. Ma być przyjemnie i prosto. Tak zeby kazdemu sie to podobało. Cel został osiagniety
Re: Kiss
W Kiss zawsze liczyło się to, żeby utwory wpadały w ucho. Na Crazy Nights nie jest tak prosto, bowiem dodali masę nakładek i zrobili dużą produkcję. Same utwory miały być oczywiście melodyjne zgodnie z obowiązującym trendem lat 80. Ale trendem wciąż jednak rockowym , nie pop. Nie jest to Bon Jovi a już tym bardziej Poison. Bliżej temu do Ratt czy Dokken. No i jak widać, nie każdemu się to spodobało.
Re: Kiss
Psycho Circus
1. Psycho Circus 10/10
2. Within 8/10
3. I Pledge Allegiance to the State of Rock & Roll 9/10
4. Into the Void 9/10
5. We Are One 8/10
6. You Wanted the Best 9.5/10
7. Raise Your Glasses 9/10
8. I Finally Found My Way 7
9. Dreamin 8/10
10. Journey of 1,000 Years 8/10
1998 rok to nagły i niespodziewany wysyp kapitalnych płyt. Psycho Circus zawitało nawet do mainstreamu i puszczano klip do utworu tytułowego między pierdołami Cher i Rickiegy Martina. Była to chyba ostatnia szansa dla oglądających MTV młodych widzów, by złapać za dnia coś prawdziwie rockowego w najlepszym stylu. Album bardzo dobry, najlepszy od czasu Crazy Nights dla mnie. Utworowi Dreamin odjąłem punkt za bezczelną zżynkę z Alice'a Coopera.
1. Psycho Circus 10/10
2. Within 8/10
3. I Pledge Allegiance to the State of Rock & Roll 9/10
4. Into the Void 9/10
5. We Are One 8/10
6. You Wanted the Best 9.5/10
7. Raise Your Glasses 9/10
8. I Finally Found My Way 7
9. Dreamin 8/10
10. Journey of 1,000 Years 8/10
1998 rok to nagły i niespodziewany wysyp kapitalnych płyt. Psycho Circus zawitało nawet do mainstreamu i puszczano klip do utworu tytułowego między pierdołami Cher i Rickiegy Martina. Była to chyba ostatnia szansa dla oglądających MTV młodych widzów, by złapać za dnia coś prawdziwie rockowego w najlepszym stylu. Album bardzo dobry, najlepszy od czasu Crazy Nights dla mnie. Utworowi Dreamin odjąłem punkt za bezczelną zżynkę z Alice'a Coopera.