Megadeth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Megadeth
Tak, dlatego platyny nie mają na to dużego wpływu. Zwłaszcza, że duże wytwórnie strasznie z muzyków zdzierają.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
W Stanach sprzedaz IM i Megadeth może być porównywalna, natomiast świat wbrew pozorom na USA się nie kończy
Re: Megadeth
Zgoda ale odpowiedzialność leży po Twojej stronie by nie przegiąć. Można to różnie tłumaczyć i patrzyć pobłażliwie oczywiście.Dzosef pisze: ↑sob paź 10, 2020 5:14 pm Te net worthy z internetu nie mają żadnego sensu, bo są efektem estymacji na podstawie platyn itd. To miałoby sens, gdyby włożono jakąś pracę w prześledzenie majątku Dave'a.
To bardziej skomplikowane. Jak dorastasz w biedzie, bez ojca, a matka w wieku kilkunastu lat wykopuje Cię na swoje, to własne dzieci przesadnie rozpieszczasz. Klasyczny mechanizm.Zdan pisze: ↑sob paź 10, 2020 3:45 pmSam sobie żonę wybrał a dzieci wychowałDzosef pisze: ↑sob paź 10, 2020 1:34 pm
Cholera wie.
W latach 90 kiedy były platyny zapewne większość kasy pożarły wytwórnia i management. Potem były chude lata przy Risk, Hero, System gdzie Megadeth miał przerwy w koncertowaniu, grał w naprawdę małych obiektach. Ostatnia dekada to mocne odbicie, na trasie Big 3 pewnie sporo zarobił, do tego całkowita kontrola nad marką, profitami z merchu itd.
No ale jego dzieci nie pracują, żona też. A każde z nich ma wysoki standard życia, młody Justis lubi wielkie fury, córka podróżowac po świecie, podejrzewam że żonka też korzysta z życia. Także nie ma Rudy łatwo![]()
Ma facet tak jak chciał
Re: Megadeth
Platyna w USA to 1 mln sprzedanych egzemplarzy. W żadnym innym kraju nie sprzedaje się tyle egzemplarzy płyty wykonawcy metalowego. To jest liczba kosmiczna, zwłaszcza dla thrashu. Tylko 3 zespoły thrashowe mają platyny. Kolejne 3 złote, w tym jeden crossover thrash,a drugi za albumy groove metalowe.
-
Deleted User 2259
Re: Megadeth
A platyna w Kanadzie to ile sprzedanych egzemplarzy? 500 tys? czy mniej?
Re: Megadeth
100 tysięcy platyna, 50 tysięcy złota płyta. Liczą się tylko Stany. Jak się płyta tam nie sprzeda, zespół nie jest w pierwszej lidze. Nie piszę o jakości muzyki rzecz jasna.
Re: Megadeth
Kanada to duży kraj ale słabo zaludniony więc nie dziwne, że tyle.
Re: Megadeth
W Wielkiej Brytanii platyna to 300 tysięcy. Brytyjski rynek jest jednak bardzo dziwny i zupełnie niemiarodajny dla całej Europy.
Re: Megadeth
O Niemczech ciężko mówić w tej kategorii, bo o ile do 1999 roku platyna była za 500 tysięcy, to od tamtej pory się to sukcesywnie zmniejszało, obecnie platyna jest na poziomie 200 tysięcy.
Re: Megadeth
Brytyjski rynek jest totalnie dziwaczny i tam działy się ciekawe rzeczy jeśli chodzi o przyjęcie np. amerykańskich zespołów z undergroundu i alternatywnych.
Re: Megadeth
Natomiast tutaj nawet nie to jest istotne, co sama sprzedaż w krajach innych niż USA, ona w UK czy w Niemczech jest nieproporcjonalnie niska w przypadku wielu amerykańskich załóg. Bardziej proporcjonalnie jest już w Kanadzie, co widać na przykładzie Peace Sells. W USA to platyna, w Kanadzie też platyna i choć 10 razy mniej się jej tam sprzedało, to przecież Kanada jest jakieś 9 razy mniej zaludniona od USA. Tymczasem w UK marne 60 tysięcy, a kraj dużo ludniejszy od Kanady. Dopiero Rust in Peace sprzedało się lepiej w UK, też jednak nieproporcjonalnie mniej niż w Kanadzie czy USA.
Nieco lepiej wypadli u siebie Ironi, chociaż tylko 3 platyny, za debiut o dziwo (w USA nawet złota ten album nie ma), Bestię i Peace of Mind. Jest też kilka złotych płyt.
Generalnie widać wyraźnie co stanowi o sukcesie danego zespołu. Gdyby World Slavery Tour było klapą za oceanem, to Live After Death robiłoby za lokalny wybryk z Hammersmith Odeon i miało status najwyżej No Sleep Til Hammersmith Motorów. A z tego kasy dużo nie było jak wspominał Lemmy.
Nieco lepiej wypadli u siebie Ironi, chociaż tylko 3 platyny, za debiut o dziwo (w USA nawet złota ten album nie ma), Bestię i Peace of Mind. Jest też kilka złotych płyt.
Generalnie widać wyraźnie co stanowi o sukcesie danego zespołu. Gdyby World Slavery Tour było klapą za oceanem, to Live After Death robiłoby za lokalny wybryk z Hammersmith Odeon i miało status najwyżej No Sleep Til Hammersmith Motorów. A z tego kasy dużo nie było jak wspominał Lemmy.
Re: Megadeth
O tym to nie wiem, ale w UK jak się nie jest The Beatles, Rolling Stones albo The Who, to od bohatera do zera zjeżdżasz po drugiej płycie, a w prasie zastanawiają się kiedy przedawkujesz dragi i śledzą jak się staczasz, bo takie coś ma tam wzięcie. Ale nawet Beatlesów traktują niekonsekwentnie. Sgt. Peppers ponad 5 milionów sprzedanych egzemplarzy na Wyspach. Następny krążek White Album, "zaledwie" 600 tysięcy, Abbey Road 900 tysięcy. No cóż...
Amerykanie są bardziej przewidywalni i konsekwentni. Ale jedno mnie zaskoczyło. Złota płyta dla... Dead Kennedys
Re: Megadeth
Przesłuchałem dzisiaj Endgame. Muszę przyznać, że mi weszło. Świetny wstęp, później od razu szybko w This Day We Fight. Świetne linie w 44 minutes i Bodies. Gitary dobrze cały czas. Może w 44 minutes trochę za blisko masturbacji gitarowej w solo, ale jeszcze ujdzie. Najsłabszy moment to chyba Headcrusher. Do tego albumu z pewnością będę wracał.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Megadeth
Ja nie jestem wcale zaskoczony. Jedynka DK (czyli ta ze złotem) była najpierw wydana w UK przez Cherry Red a dopiero potem w USA. Hardcore punk po amerykańsku musiałby tam być interesujący i pewnym novum - w dodatku trafiło na klasyk gatunku.
Co do alternatywy i undergroundu - przeczytałem sporo na temat takiej sceny w USA i wychodzi na to, że w UK zawsze byli lepiej przyjmowani niż u siebie. Potrafiono w krótkim czasie zrobić z nich bogów - oczywiście łaska prasy i rynku brytyjskiego na pstrym koniu jeździ - dzisiejsi bogowie byli jutrzejszymi szatanami.
Co do alternatywy i undergroundu - przeczytałem sporo na temat takiej sceny w USA i wychodzi na to, że w UK zawsze byli lepiej przyjmowani niż u siebie. Potrafiono w krótkim czasie zrobić z nich bogów - oczywiście łaska prasy i rynku brytyjskiego na pstrym koniu jeździ - dzisiejsi bogowie byli jutrzejszymi szatanami.
Re: Megadeth
Ale jedynka DK nie ma statusu złotej płyty w USA. Give Me Convenience or Give Me Death, czyli składanka, to jedyna złota płyta DK w USA, tym większe zaskoczenie. Jedynka ma status złotej płyty owszem, ale w UK. Tam mnie to nie dziwi, to jeszcze pozostałości po punkowej fali. John Lydon powiedział przy okazji popularności Nirvany, że punk dopiero na początku lat 90 dotarł do Amerykanów.
Swoją drogą, jak się nie jest brytyjskim wykonawcą to trzeba stanąć na głowie i pomachać uszami by tam sprzedać ponad milion egzemplarzy rockowej płyty. Czarny album wiadomo jakiego zespołu, 16 mln w USA, a tam 900 tysięcy. Back in Black w USA 25 mln, w UK 600 tysięcy. Dopiero trzeba jakiegoś Jacksona, prawie 5 mln Thrillera, ale to pop i w dodatku najlepiej sprzedająca się płyta świata.
Swoją drogą, jak się nie jest brytyjskim wykonawcą to trzeba stanąć na głowie i pomachać uszami by tam sprzedać ponad milion egzemplarzy rockowej płyty. Czarny album wiadomo jakiego zespołu, 16 mln w USA, a tam 900 tysięcy. Back in Black w USA 25 mln, w UK 600 tysięcy. Dopiero trzeba jakiegoś Jacksona, prawie 5 mln Thrillera, ale to pop i w dodatku najlepiej sprzedająca się płyta świata.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Świetna płyta, nawet te wolniejsze numery typu 44 minut mają odpowiednie jebnięcie, czego bardzo brakuje na United Abominations.pz pisze: ↑ndz paź 11, 2020 5:48 pm Przesłuchałem dzisiaj Endgame. Muszę przyznać, że mi weszło. Świetny wstęp, później od razu szybko w This Day We Fight. Świetne linie w 44 minutes i Bodies. Gitary dobrze cały czas. Może w 44 minutes trochę za blisko masturbacji gitarowej w solo, ale jeszcze ujdzie. Najsłabszy moment to chyba Headcrusher. Do tego albumu z pewnością będę wracał.
Mniej lubię Bodies, ale tam z kolei świetne dwa sola. No i Right to Go Insane średniak.
Re: Megadeth
W UK trzeba pamiętać, że byli jednym z pierwszych zespołów z USA z taką muzyką która pojawiła się w UK. W USA było jednak ich sporo - Black Flag, Bad Brains, potem Suicidal, D.R.I., etc itd. Zabawne z tym punkiem bo to właściwie Amerykanie go wymyśliliVorgel pisze: ↑ndz paź 11, 2020 6:00 pm Ale jedynka DK nie ma statusu złotej płyty w USA. Give Me Convenience or Give Me Death, czyli składanka, to jedyna złota płyta DK w USA, tym większe zaskoczenie. Jedynka ma status złotej płyty owszem, ale w UK. Tam mnie to nie dziwi, to jeszcze pozostałości po punkowej fali. John Lydon powiedział przy okazji popularności Nirvany, że punk dopiero na początku lat 90 dotarł do Amerykanów.
Swoją drogą, jak się nie jest brytyjskim wykonawcą to trzeba stanąć na głowie i pomachać uszami by tam sprzedać ponad milion egzemplarzy rockowej płyty. Czarny album wiadomo jakiego zespołu, 16 mln w USA, a tam 900 tysięcy. Back in Black w USA 25 mln, w UK 600 tysięcy. Dopiero trzeba jakiegoś Jacksona, prawie 5 mln Thrillera, ale to pop i w dodatku najlepiej sprzedająca się płyta świata.
Re: Megadeth
Czy Amerykanie wymyślili punka, pewnie tak, ale go jeszcze wtedy tak nie nazywali. Nie wiem czy Iggy Pop używał takiego określenia w 1969 roku
Swoją drogą Suicidal Tendencies to jedyny zespół z crossover thrashu, który ma złote płyty w USA. A generalnie z thrashu jeden z 6 zespołów. To niesamowite.

