Wydaje mi się, że pytał Hughesa
Bitwa Artystów - komentarze
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Bitwa Artystów - komentarze
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Nie ma o co kruszyć kopii. Też nie przepadam za Every Breath You Take, ale już takie Synchronicity I, It's Alright For You, Truth Hits Everybody czy Next To You słucha mi się lepiej niż Love Gun - z całym szacunkiem dla Kissów, bo są ok.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Ja mowilem ojcu, że jakiś gość na Sanktuarium porownuje KISS do Shakin Stevensa. Tata powiedział, żebym odpalił tindera i zaliczył jakas laskę, a nie marnował czas.
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Shakin Stevens jest spoko. Miałem kasetę w latach 80.
-
Deleted User 7916
Re: Bitwa Artystów - komentarze
W sztuce perkusyjnej chodzi o to,by skutecznie podkreślić przekaz muzyczny zespołu (ekspresja,groove,drive) , w obu przypadkach - Petera Cissa, Stewarda Copelanda -zdaje to egzamin. Oba bębniarze są wspaniali, nagrali swój materiał, nadali charakteru w zespołach w których grali. Tak naprawdę ciężko ich ze sobą porównać, to zupełnie odmienne style.
W zespole Kiss na pierwszych płytach słychać jazzowe inspiracje Crissa oraz charakterystyczny cowbell.
Weźmy pod uwagę,że następca tronu perkusyjnego Eric Carr został ostatecznym członkiem zespołu dopiero po przesłuchaniu 50-60 bębniarzy,więc łatwo nie było, co świadczy o wysokim prezentowanym poziomie Crissa.
U Copelanda dominuje styl reggae i nietypowe smaczki na hihacie i akcenty w nieprzewidywalnych miejscach.
Każdy z nich odwalił kawał dobrej roboty.
W zespole Kiss na pierwszych płytach słychać jazzowe inspiracje Crissa oraz charakterystyczny cowbell.
Weźmy pod uwagę,że następca tronu perkusyjnego Eric Carr został ostatecznym członkiem zespołu dopiero po przesłuchaniu 50-60 bębniarzy,więc łatwo nie było, co świadczy o wysokim prezentowanym poziomie Crissa.
U Copelanda dominuje styl reggae i nietypowe smaczki na hihacie i akcenty w nieprzewidywalnych miejscach.
Każdy z nich odwalił kawał dobrej roboty.
-
Deleted User 7916
Re: Bitwa Artystów - komentarze
Nagraj chociaż 1 numer,który będzie taki dobry jak KISS, wtedy pogadamyDzosef pisze: ↑pt paź 16, 2020 8:32 pm Wazne, że nie w stylu KISS, bo to zespół, który od samego początku nastawiony był na komercję. Stworzono markę KI$$ i ona zarabia na wielu płaszczyznach. Muzycznie nie mieli nigdy zbyt wiele do powiedzenia, na każdy album z lat 70 przypada po 3 kawałki, które ujdą, reszta to durnowate rock and rolle jakich nie zaryzykowałby nawet Shakin' Stevens. W latach 80 grali to, co grali wtedy wszyscy, ale znacznie słabiej, bez pomysłu, po prostu dziady żyjące wciąż legendą KISS. Dwie ich płyty, których mogę słuchać to te, których ich fani akurat nie lubią, co by się zgadzało.

