
Według mnie jest to oczywiście bardzo mocny strzał, jeden z muzycznych symboli lat osiemdziesiątych. Hicior za hiciorem, platyna za platyną, tabuny wydymanych panienek i miliony rozkręconych imprez. Co ciekawe Jon nie miał jeszcze zespołu, jak biły się o niego wytwórnie płytowe, a to za sprawą wygranego konkursu radiowego, na który to przygotował kultowy Runaway. O ile nigdy nie byłem fanem tego zespołu, bo jako młody chłopak uważałem go za zbyt mało metalowy (z czego na szczęście się wyrasta), tak właśnie usłyszenie po raz pierwszy "Runaway" w serialu Stranger Things skłoniło mnie do zapoznania się z dyskografią. Kawałek był idealnie dobrany do sceny, wszystko tam idealnie zagrał, toteż odpaliłem debiut zatytułowany po prostu "Bon Jovi" i... zaskoczyło.
https://www.youtube.com/watch?v=xlVKwvOaSi0
Powoli będe sobie oceniał płyty, na początek debiut:
1. Runaway 10/10
2. Roulette 9/10
3. She Don't Know Me 7/10
4. Shot Through The Heart 9.5/10
5. Love Lies 8/10
6. Breakout 9/10
7. Burning For Love 9/10
8. Come Back 8.5/10
9. Get Ready 7/10
Total: 9/10




