Megadeth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Megadeth
nie chce sie juz znecac, po prostu wrzuce - https://www.blabbermouth.net/news/watch ... /#comments
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12452
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
To USA, nic mnie to nie dziwiMetalophil pisze: ↑śr kwie 21, 2021 10:36 pm1. Co to za jakieś dziwactwo? Rozpoczynają mecze gitarowymi riffami???Invader pisze: ↑śr kwie 21, 2021 10:20 pm Watch MEGADETH's DAVE MUSTAINE Deliver 'Gibson Guitar Riff' At Nashville SC Vs. FC Cincinnati Game
https://www.youtube.com/watch?v=fHqua5O ... =emb_title
Widać, że źle się czuje z gitarą w ręku - pewnie jakiś czas nie grał i zardzewiał. Zwłaszcza, że poza trasami prawie nie gra na gitarze z powodu bólu.
Re: Megadeth
trudno powiedziec, dlaczego tak fatalnie poszlo.
no, ale wyszlo jak wyszlo, kolejny raz.
no, ale wyszlo jak wyszlo, kolejny raz.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12452
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Vorgel odszedł z forume to dokończe sobie sam
13
1. Sudden Death 6.5/10
2. Public Enemy No. 1 6.5/10
3. Whose Life 7/10
4. We The People 5/10
5. Guns Drugs and Money 3/10
6. Never Dead
7. New World Order 6/10
8. Fast Lane 6/10
9. Black Swan 7.5/10 - najlepszy na płycie
10. Wrecker 5.5/10
11. Millenium of the Blind 5.5/10
12. Deadly Nightshade
13. 13 6/10
Męcząca, niepotrzebna, nijaka płyta. Pierwsza część krążka to takie słabsze Endgame bez pierdolnięcia, reszta to takie gorsze Countdownowanie. Da się wyłapać kilka delikatnych autoplagiatów, solówki Brodericka poprawne ale bez szału, parę dobrych melodii potrafi zginąć pod nudnymi zwrotkami, albo ciekawe zwrotki pod nieciekawymi refrenami.
13
1. Sudden Death 6.5/10
2. Public Enemy No. 1 6.5/10
3. Whose Life 7/10
4. We The People 5/10
5. Guns Drugs and Money 3/10
6. Never Dead
7. New World Order 6/10
8. Fast Lane 6/10
9. Black Swan 7.5/10 - najlepszy na płycie
10. Wrecker 5.5/10
11. Millenium of the Blind 5.5/10
12. Deadly Nightshade
13. 13 6/10
Męcząca, niepotrzebna, nijaka płyta. Pierwsza część krążka to takie słabsze Endgame bez pierdolnięcia, reszta to takie gorsze Countdownowanie. Da się wyłapać kilka delikatnych autoplagiatów, solówki Brodericka poprawne ale bez szału, parę dobrych melodii potrafi zginąć pod nudnymi zwrotkami, albo ciekawe zwrotki pod nieciekawymi refrenami.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12452
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Super Collider
1. Kingmaker 7/10
2. Super Collider 1/10
3. Burn 6/10 - refren zaniża
4. Bult for War 7.5/10 - ciekawa dynamika, dwa motywy przewodnie - fajna druga część z rzadkim zjawiskiem, Mustaine'owym ooOOOoooOOo. Najs.
5. Off the Edge 6.5/10 - szkoda, że ten refren taki na siłę, jakiś taki zmęczony jest Dave w tym fragmencie, ale sam kawałek niezły - trochę zmienić aranż i byłby solidny numer
6. Dance in the Rain 9/10 Świetny klimacik, jedna z lepszych linii wokalnych Dave'a i jeden z kilku numerów, które lepiej brzmią śpiewane jego nowym głosem. Fajny feeling, popis Brodericka w solówkach.
7. Beginning of Sorrow 7/10 - zajebiste intro, znowu półśpiewane-półmówione zwrotki. Fajny refren, głębokie brzmienie przez cały numer (bardzo dobry aranż).
8. The Blackest Crow 4/10 - wtf co to za intro xD wieśniacko to wszystko brzmi. Jest jedna fajna zwrotka, ale tak to słaby numer
9. Forget To Remember 7/10 - dobry numer, bardzo fajna heavymetalowa melodia. Nowoczesna, ale w dobrym stylu. Szkoda, że potem wjeżdżają takie modernmegadethowe zwrotki w najgorszym nijakim tego neologizmu znaczeniu. Fajne przejścia i refren taki w miarę, trochę odpustowy brzmi jakby nagrał to jego syn w fullcapie z kolegami w garażu, ale jest zaskakująco okej.
10. Dont Turn Your Back 6/10 - dosyć ciężki numer, ale niewiele z tego wynika
11. Cold Sweat - super cover
Ogólnie dużo zmarnowanego potencjału, czuć że płyta nagrywana na szybko. Sporo dobrych pomysłów i kilka melodii ginie w przeciętności. No i tytuł dobrany bardzo niefortunnie, ta płyta wydana jako "Kingmaker" nie zebrałaby tak mocno w łeb.
1. Kingmaker 7/10
2. Super Collider 1/10
3. Burn 6/10 - refren zaniża
4. Bult for War 7.5/10 - ciekawa dynamika, dwa motywy przewodnie - fajna druga część z rzadkim zjawiskiem, Mustaine'owym ooOOOoooOOo. Najs.
5. Off the Edge 6.5/10 - szkoda, że ten refren taki na siłę, jakiś taki zmęczony jest Dave w tym fragmencie, ale sam kawałek niezły - trochę zmienić aranż i byłby solidny numer
6. Dance in the Rain 9/10 Świetny klimacik, jedna z lepszych linii wokalnych Dave'a i jeden z kilku numerów, które lepiej brzmią śpiewane jego nowym głosem. Fajny feeling, popis Brodericka w solówkach.
7. Beginning of Sorrow 7/10 - zajebiste intro, znowu półśpiewane-półmówione zwrotki. Fajny refren, głębokie brzmienie przez cały numer (bardzo dobry aranż).
8. The Blackest Crow 4/10 - wtf co to za intro xD wieśniacko to wszystko brzmi. Jest jedna fajna zwrotka, ale tak to słaby numer
9. Forget To Remember 7/10 - dobry numer, bardzo fajna heavymetalowa melodia. Nowoczesna, ale w dobrym stylu. Szkoda, że potem wjeżdżają takie modernmegadethowe zwrotki w najgorszym nijakim tego neologizmu znaczeniu. Fajne przejścia i refren taki w miarę, trochę odpustowy brzmi jakby nagrał to jego syn w fullcapie z kolegami w garażu, ale jest zaskakująco okej.
10. Dont Turn Your Back 6/10 - dosyć ciężki numer, ale niewiele z tego wynika
11. Cold Sweat - super cover
Ogólnie dużo zmarnowanego potencjału, czuć że płyta nagrywana na szybko. Sporo dobrych pomysłów i kilka melodii ginie w przeciętności. No i tytuł dobrany bardzo niefortunnie, ta płyta wydana jako "Kingmaker" nie zebrałaby tak mocno w łeb.
Re: Megadeth
az dziwne, ze nikt nie wrzucil - https://www.blabbermouth.net/news/megad ... s-closely/
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12452
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Było w newsach, o czym tu gadać. Każdy muzyk lubi podupczyć na boku młode fanki
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Megadeth
Jasne, ale żeby prężyć swoje wątpliwe wdzięki dla laski do kamery w czasach internetu, to trzeba być skończonym debilem i on właśnie nim jest.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12452
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
I tak późno to wyszło
Re: Megadeth
A podobno taki religijny człowiek z tego Ellefsona 
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12452
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Pastor 
Re: Megadeth
Pastor nie pastor - bez seksu nie da się zasnąć.
Re: Megadeth
Dokładnie. Skoro jak się okazało to była dorosła kobieta, to ich sprawa, natomiast fakt że facet prężył się do kamery, w internecie, będąc znaną osobą kwalifikuje go jako kompletnego, skończonego idiotę.Zakkahletz pisze: ↑śr maja 12, 2021 2:11 pmJasne, ale żeby prężyć swoje wątpliwe wdzięki dla laski do kamery w czasach internetu, to trzeba być skończonym debilem i on właśnie nim jest.
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4873
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Megadeth
To samo przecież wydarzyło się na festiwalu kiedy Megadeth mieli dzielić scenę z Volbeat a ci zaprosili do wspólnego występu na jeden numer Kinga Diamonda. Mustgej był tym faktem oburzony i King Diamond nie mógł wystąpić razem z Volbeat bo wielka gwiazdeczka sobie tego nie życzyła. A najlepsze właśnie że przecież King i Dave to byli starzy znajomi, grali razem trasy itpwidman pisze: ↑pn maja 17, 2021 8:13 pmNo najlepsze jak wymusił, żeby Rotting Christ nie grało na tym samym festiwalu. Chuj, że grali w inny dzień, ale na plakacie sobie nie życzył, żeby logo było obok Megageja. Dobry łeb.Felcio pisze: ↑pn maja 17, 2021 11:34 amDo przeciwników Megadeth na pewno nie nalezę ale fakt faktem Dave wiele razy stwarzał strasznie żenujące zachowaniaAdrian S.O.S. pisze: ↑ndz maja 16, 2021 11:57 am żenujący to był Mustaine po swojej metamorfozie i jak widać po ostatnich akcjach David Ellefson jest dzisiaj
Re: Megadeth
A no bo się zmanierowana maruda nawróciła. Przez to cały ten cyrk i wypinanie sie na dawnych kolegów z którymi się dzieliło scenę
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6567
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Megadeth
to niech idzie do kościoła i tam świruje zamiast pozować na estradzie na gościa z gitarą który niby gra metaloctavarium pisze: ↑śr maja 19, 2021 10:00 am A no bo się zmanierowana maruda nawróciła. Przez to cały ten cyrk i wypinanie sie na dawnych kolegów z którymi się dzieliło scenę
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4873
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Megadeth
I choćby takie sytuacje pokazują że raczej nie można na serio traktować tego co Mustgej mówi w wywiadach na przestrzeni lat. Najpierw nie lubił Bon Jovi a potem był jego kolegą z koncertów co było widać na fotkach. Pewnie jeszcze dzień przed spotkaniem Jona Bon Jovi śmiał sie z tego ich komercyjnego pitoleniaoctavarium pisze: ↑śr maja 19, 2021 10:00 am A no bo się zmanierowana maruda nawróciła. Przez to cały ten cyrk i wypinanie sie na dawnych kolegów z którymi się dzieliło scenę
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6567
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Megadeth
Tego typu zachowania oraz to ostatnie Davida Ellefsona nakreślają na ile poważnie podchodzili do swojego "nawrócenia" i ile warta jest ta ich "wiara". Tylko o nich świadczy jacy to są idioci
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12452
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Co prawda dalej nie potraficie zacytować ani jednego wywiadu Mustaine'a mówiącego negatywnie o Bon Jovi, ale kontynuujcieAncientMariner pisze: ↑śr maja 19, 2021 10:51 amI choćby takie sytuacje pokazują że raczej nie można na serio traktować tego co Mustgej mówi w wywiadach na przestrzeni lat. Najpierw nie lubił Bon Jovi a potem był jego kolegą z koncertów co było widać na fotkach. Pewnie jeszcze dzień przed spotkaniem Jona Bon Jovi śmiał sie z tego ich komercyjnego pitoleniaoctavarium pisze: ↑śr maja 19, 2021 10:00 am A no bo się zmanierowana maruda nawróciła. Przez to cały ten cyrk i wypinanie sie na dawnych kolegów z którymi się dzieliło scenę
To nie był festiwal tylko Gigantour, trasa organizowana przez Mustaine'a. Zresztą Rudy mówił potem, że głupio się zachował i żałuje, ale jako świezy chrzescijanin dopiero sie uczył.AncientMariner pisze: ↑śr maja 19, 2021 9:02 amTo samo przecież wydarzyło się na festiwalu kiedy Megadeth mieli dzielić scenę z Volbeat a ci zaprosili do wspólnego występu na jeden numer Kinga Diamonda. Mustgej był tym faktem oburzony i King Diamond nie mógł wystąpić razem z Volbeat bo wielka gwiazdeczka sobie tego nie życzyła. A najlepsze właśnie że przecież King i Dave to byli starzy znajomi, grali razem trasy itp
Re: Megadeth
Co do dowodu to Vorgel ma tyle samo pewnie (albo i więcej) a pisał Shitallica i Red Hot Shitty Fukcers i jakoś nikt się nie czepiał 