TSA,Turbo czy Kat
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: TSA,Turbo czy Kat
Nie dziś i nie wczoraj...
Re: TSA,Turbo czy Kat
- Lu(B)czyk !!!!!!!!!!!!!
- Co ?
- Ty k.........................
- Co ?
- Ty k.........................
Clan Of Xymox 7.02 ; E.Clapton 29.04 ; Hellhaim,Orgasmatron 16.05 ;Metallica 19.05 ;Savatage + 11.08 ;Deep Purple 8.10 ; Acid Drinkers 12.12
Re: TSA,Turbo czy Kat
Clan Of Xymox 7.02 ; E.Clapton 29.04 ; Hellhaim,Orgasmatron 16.05 ;Metallica 19.05 ;Savatage + 11.08 ;Deep Purple 8.10 ; Acid Drinkers 12.12
Re: TSA,Turbo czy Kat
Jedno z lepszych zdjęć z dzisiejszego koncertu:


02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: TSA,Turbo czy Kat
Smutne to jest mimo wszystko.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12619
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: TSA,Turbo czy Kat
Nie jest smutne, ni chuja. Jebać tego śmiecia, tylko Roman!
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: TSA,Turbo czy Kat
Smutne jest zarówno to jakim się stał, oraz to co ludzie o nim piszą. Zwyczajnie już męczące jest to po prostu.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9598
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: TSA,Turbo czy Kat
Byłem wczoraj na koncercie TSA w Gliwicach i muszę przyznać, że aż tak dobrej formy muzyków to ja się nie spodziewałem. Konkretny, 1,5 godzinny, strzał. W tym składzie personalnym mogliby jakąś nową płytę nagrać. Ileż można czekać 
Re: TSA,Turbo czy Kat
Co innego koncert a co innego tolerowanie się na tyle by jakąś muzykę wymodzić i jeszcze ją nagraćSaimon1995 pisze: ↑ndz wrz 05, 2021 8:21 am Byłem wczoraj na koncercie TSA w Gliwicach i muszę przyznać, że aż tak dobrej formy muzyków to ja się nie spodziewałem. Konkretny, 1,5 godzinny, strzał. W tym składzie personalnym mogliby jakąś nową płytę nagrać. Ileż można czekać![]()
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12444
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: TSA,Turbo czy Kat
Smutne by było gdyby to się jakoś na Romanie odbijało, a tak to Kostrzewski ma zespół, wydaje płyty i 99.9% ludzi utożsamia go z Katem, a lubicz siedzi w kanciapie.
Re: TSA,Turbo czy Kat
https://wyborcza.pl/7,113768,27552950,n ... akiem.html
Świeża rozmowa z Romanem w Wyborczej.
Kto ma prenumeratę przeczyta całość.
Świeża rozmowa z Romanem w Wyborczej.
Kto ma prenumeratę przeczyta całość.
Clan Of Xymox 7.02 ; E.Clapton 29.04 ; Hellhaim,Orgasmatron 16.05 ;Metallica 19.05 ;Savatage + 11.08 ;Deep Purple 8.10 ; Acid Drinkers 12.12
Re: TSA,Turbo czy Kat
Jak taka świetna to mógłbyś przekleić, bo nie wszyscy mają 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: TSA,Turbo czy Kat
Napisałem świeża rozmowa nie świetna.
Nie mam niestety dostępu do całości.
Nie mam niestety dostępu do całości.
Clan Of Xymox 7.02 ; E.Clapton 29.04 ; Hellhaim,Orgasmatron 16.05 ;Metallica 19.05 ;Savatage + 11.08 ;Deep Purple 8.10 ; Acid Drinkers 12.12
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9643
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: TSA,Turbo czy Kat
Ja przeczytałem w ramach bezpłatnego limitu, ale jeśli ktoś wyczerpał to tu wklejam wywiad. Wstęp sobie daruję, nic ciekawego.
Jarek Szubrycht: Jak się czujesz? Wybacz wścibskość, ale twoi fani i przyjaciele martwią się doniesieniami o stanie twojego zdrowia.
Roman Kostrzewski: Mam ci powiedzieć gdzie i jak bardzo mnie boli? Bez sensu.
W niedzielę odbędzie się we Wrocławiu koncert połączony ze zbiórką funduszy na twoje leczenie. Możesz coś o nim powiedzieć?
Owca, nasz akustyk i zarazem szef klubu A2, który organizuje tę imprezę, powiedział mi, że zmobilizował muzyków naszego zespołu, ale też zaproszonych gości, do zagrania koncertu, który zostanie zarejestrowany na DVD. Koncert zespołu Kat i Roman Kostrzewski z udziałem znamienitych gości ze świata metalu i nie tylko miał być wydarzeniem artystycznym, po którym warto pozostawić jakiś ślad. Tak mi to przedstawiono i dopiero po jakimś czasie dowiedziałem się, że chodzi również o pomoc dla mnie i że do tego publiczność spontanicznie organizuje się, by zbierać dla mnie dary.
Od naszych wspólnych znajomych słyszałem, że musieli działać za twoimi plecami, bo nie chciałeś prosić nikogo o pomoc. Dlaczego?
Wychowałem się w domu dziecka. Byłem obciążony świadomością, że naród łożył pieniądze na moje utrzymanie. Dlatego staram się być człowiekiem samowystarczalnym i przydatnym. Mam nadzieję, że moim życiem sprawiłem komuś przyjemność.
Całe życie byłem artystą kontrowersyjnym i ani ja, ani mój zespół nie mogliśmy liczyć na państwowe dotacje. Nas wspiera tylko publiczność, dzięki niej możemy egzystować i rozwijać się jako zespół. Mam zresztą wrażenie, że artystom nie wypada prosić o wsparcie, bo egzystencjalne trudy są doświadczeniem wszystkich ludzi. Niedawno miała miejsce ta niemiła sytuacja, kiedy ogłoszono, że artyści dostali potężne zastrzyki pieniędzy od ministerstwa kultury, choć przecież dotacje dostały firmy zaangażowane w różnego rodzaju działania artystyczne. Artyści nie dostali tych pieniędzy, ale dostali za nie po dupie od publiczności.
Nie prosiłeś, mimo to akcja ruszyła i zatacza coraz szersze kręgi.
Nie mam pojęcia jaka jest tego skala. Nie wiem też, co szykują organizatorzy, bo oszczędzili mi szczegółów. Sam jestem ciekaw, jaki to wszystko będzie miało przebieg. Czuję wsparcie ze strony artystów, przejawiające się chociażby w formie deklaracji udziału w naszej imprezie. Niektórzy wysyłają datki na moje konto. Którego celowo nie ujawniam, bo chcę, żeby wrocławski koncert nie stracił charakteru wydarzenia artystycznego i liczę na to, że nasz występ spodoba się fanom. Chciałbym, żeby to miało charakter wymiany - my coś publiczności, a ona coś nam. W tym wypadku: mi.
Masz teraz siłę grać koncerty? Nie powinieneś skupić się przede wszystkim na walce z chorobą?
Covid zmusił nas do pozostania w domach, nie mogliśmy grać. Co za tym idzie nasz sklep ledwie prządł, bo najlepiej płyty i koszulki sprzedają się na koncertach. Wszystkim nam zaczęło brakować środków do życia. Ja byłem w nieco lepszej sytuacji niż reszta zespołu, bo te wszystkie lata zaowocowały płytami, które do dzisiaj są kupowane, z czego płyną tantiemy. Nie są to jednak takie pieniądze, żebym nie musiał się martwić.
Chociaż koncerty sprawiają mi trudność, niezmiennie mnie cieszą i publiczność to dostrzega. Jeśli przestanie to być możliwe, po prostu nie będę ich grał.
Znasz przysłowie: jak trwoga to do Boga?
To ludowe powiedzenie zakładające, że istnieje sprawca wszechrzeczy. Tymczasem mój światopogląd zakłada istnienie związków przyczynowo-skutkowych, nawet jeśli nie są nam one znane. Istnieją rzeczy niezależne od nas, ale już na przykład nad zdrowiem mamy pewną kontrolę. Za pewne rzeczy mogę więc sam siebie winić. Mieszkam na Śląsku, a więc przez lata narażony byłem na kontakt z zanieczyszczonym powietrzem czy wodą. To nie są warunki, które sprzyjają długiemu życiu w pełnym zdrowiu. Charakter mojego zawodu też nie sprzyja długowieczności. Zawsze dużo pracowałem, bardzo mi na tym zależało, chciałem wykorzystywać każdą chwilę do robienia rzeczy, które uważałem za wspaniałe. Sens moich działań widziałem w sprawianiu radości ludziom, którzy odczuwali potrzebę spotkania się z pewną emocją, fajnym dźwiękiem czy treścią, która da im do myślenia. To wszystko musiało jednak odcisnąć swoje piętno na moim stanie zdrowia. Nie będę nikogo o nic prosił, a już na pewno nie kogoś, kto nie istnieje. Uważam, że bogów stworzyli ludzie, by zaspokoić swoje pragnienia. Nie modlę się. Nie szykuję się też do jakiegokolwiek życia po śmierci. Gdyby takie istniało, przenikało by się naszym obecnym życiem - ale się nie przenika. Nie karmię więc swojej wyobraźni tym, co wymyślone. Nie podlegam stresowi wynikającemu ze świadomości śmierci. Szanuję życie takie, jakim jest. Starałem się, żeby moje życie było wspaniałe i nie mam zamiaru go kończyć, aczkolwiek mam świadomość tego, że moje pragnienia i starania mogą być niewystarczające. Cały czas jednak pracuję nad tym, by utrzymać się w formie, która pozwoli mi grać koncerty czy chociażby z tobą rozmawiać...
Jarek Szubrycht: Jak się czujesz? Wybacz wścibskość, ale twoi fani i przyjaciele martwią się doniesieniami o stanie twojego zdrowia.
Roman Kostrzewski: Mam ci powiedzieć gdzie i jak bardzo mnie boli? Bez sensu.
W niedzielę odbędzie się we Wrocławiu koncert połączony ze zbiórką funduszy na twoje leczenie. Możesz coś o nim powiedzieć?
Owca, nasz akustyk i zarazem szef klubu A2, który organizuje tę imprezę, powiedział mi, że zmobilizował muzyków naszego zespołu, ale też zaproszonych gości, do zagrania koncertu, który zostanie zarejestrowany na DVD. Koncert zespołu Kat i Roman Kostrzewski z udziałem znamienitych gości ze świata metalu i nie tylko miał być wydarzeniem artystycznym, po którym warto pozostawić jakiś ślad. Tak mi to przedstawiono i dopiero po jakimś czasie dowiedziałem się, że chodzi również o pomoc dla mnie i że do tego publiczność spontanicznie organizuje się, by zbierać dla mnie dary.
Od naszych wspólnych znajomych słyszałem, że musieli działać za twoimi plecami, bo nie chciałeś prosić nikogo o pomoc. Dlaczego?
Wychowałem się w domu dziecka. Byłem obciążony świadomością, że naród łożył pieniądze na moje utrzymanie. Dlatego staram się być człowiekiem samowystarczalnym i przydatnym. Mam nadzieję, że moim życiem sprawiłem komuś przyjemność.
Całe życie byłem artystą kontrowersyjnym i ani ja, ani mój zespół nie mogliśmy liczyć na państwowe dotacje. Nas wspiera tylko publiczność, dzięki niej możemy egzystować i rozwijać się jako zespół. Mam zresztą wrażenie, że artystom nie wypada prosić o wsparcie, bo egzystencjalne trudy są doświadczeniem wszystkich ludzi. Niedawno miała miejsce ta niemiła sytuacja, kiedy ogłoszono, że artyści dostali potężne zastrzyki pieniędzy od ministerstwa kultury, choć przecież dotacje dostały firmy zaangażowane w różnego rodzaju działania artystyczne. Artyści nie dostali tych pieniędzy, ale dostali za nie po dupie od publiczności.
Nie prosiłeś, mimo to akcja ruszyła i zatacza coraz szersze kręgi.
Nie mam pojęcia jaka jest tego skala. Nie wiem też, co szykują organizatorzy, bo oszczędzili mi szczegółów. Sam jestem ciekaw, jaki to wszystko będzie miało przebieg. Czuję wsparcie ze strony artystów, przejawiające się chociażby w formie deklaracji udziału w naszej imprezie. Niektórzy wysyłają datki na moje konto. Którego celowo nie ujawniam, bo chcę, żeby wrocławski koncert nie stracił charakteru wydarzenia artystycznego i liczę na to, że nasz występ spodoba się fanom. Chciałbym, żeby to miało charakter wymiany - my coś publiczności, a ona coś nam. W tym wypadku: mi.
Masz teraz siłę grać koncerty? Nie powinieneś skupić się przede wszystkim na walce z chorobą?
Covid zmusił nas do pozostania w domach, nie mogliśmy grać. Co za tym idzie nasz sklep ledwie prządł, bo najlepiej płyty i koszulki sprzedają się na koncertach. Wszystkim nam zaczęło brakować środków do życia. Ja byłem w nieco lepszej sytuacji niż reszta zespołu, bo te wszystkie lata zaowocowały płytami, które do dzisiaj są kupowane, z czego płyną tantiemy. Nie są to jednak takie pieniądze, żebym nie musiał się martwić.
Chociaż koncerty sprawiają mi trudność, niezmiennie mnie cieszą i publiczność to dostrzega. Jeśli przestanie to być możliwe, po prostu nie będę ich grał.
Znasz przysłowie: jak trwoga to do Boga?
To ludowe powiedzenie zakładające, że istnieje sprawca wszechrzeczy. Tymczasem mój światopogląd zakłada istnienie związków przyczynowo-skutkowych, nawet jeśli nie są nam one znane. Istnieją rzeczy niezależne od nas, ale już na przykład nad zdrowiem mamy pewną kontrolę. Za pewne rzeczy mogę więc sam siebie winić. Mieszkam na Śląsku, a więc przez lata narażony byłem na kontakt z zanieczyszczonym powietrzem czy wodą. To nie są warunki, które sprzyjają długiemu życiu w pełnym zdrowiu. Charakter mojego zawodu też nie sprzyja długowieczności. Zawsze dużo pracowałem, bardzo mi na tym zależało, chciałem wykorzystywać każdą chwilę do robienia rzeczy, które uważałem za wspaniałe. Sens moich działań widziałem w sprawianiu radości ludziom, którzy odczuwali potrzebę spotkania się z pewną emocją, fajnym dźwiękiem czy treścią, która da im do myślenia. To wszystko musiało jednak odcisnąć swoje piętno na moim stanie zdrowia. Nie będę nikogo o nic prosił, a już na pewno nie kogoś, kto nie istnieje. Uważam, że bogów stworzyli ludzie, by zaspokoić swoje pragnienia. Nie modlę się. Nie szykuję się też do jakiegokolwiek życia po śmierci. Gdyby takie istniało, przenikało by się naszym obecnym życiem - ale się nie przenika. Nie karmię więc swojej wyobraźni tym, co wymyślone. Nie podlegam stresowi wynikającemu ze świadomości śmierci. Szanuję życie takie, jakim jest. Starałem się, żeby moje życie było wspaniałe i nie mam zamiaru go kończyć, aczkolwiek mam świadomość tego, że moje pragnienia i starania mogą być niewystarczające. Cały czas jednak pracuję nad tym, by utrzymać się w formie, która pozwoli mi grać koncerty czy chociażby z tobą rozmawiać...
Re: TSA,Turbo czy Kat
Dzięki!
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: TSA,Turbo czy Kat
Luczyk znowu wbija szpile:
Koncert coverów zespołu KAT.
Potwierdzamy informacje amerykańskiego portalu setlist.fm , iż 12.09.2021 we Wrocławiu odbył się największy koncert z coverami zespołu KAT. Na podanej przez amerykanów liście, z 29 wykonanych utworów, 22 to covery zespołu KAT. Innymi słowy zespół „kat & Roman Kostrzewski” to cover band, który od 17 lat nagrywa i wykonuje na koncertach covery zespołu KAT.
Szkoda że polskie media przez 17 lat do tego nie doszły, ale rozumiemy że polskie media i portale mają swoją prawdę.
Informujemy także że rozgłośnia Antyradio cichaczem poprawiła nierzetelną informację jakoby zespół KAT brał udział w zbiórce pieniędzy dla byłego wokalisty KATa, Romana Kostrzewskiego.
Zespół KAT a w szczególności Piotr Luczyk, Wojtek Mrowiec, Tomasz Jaguś, Ireneusz Loth, Jacek Regulski i Krzysztof Oset byli głównymi kompozytorami utworów zaprezentowanych na tym koncercie. Bez tych kompozycji koncert nie mógłby się odbyć.
Dziękujemy setlist.fm za rzetelne i zgodne z prawdą informacje.
Pozdrawiamy
Koncert coverów zespołu KAT.
Potwierdzamy informacje amerykańskiego portalu setlist.fm , iż 12.09.2021 we Wrocławiu odbył się największy koncert z coverami zespołu KAT. Na podanej przez amerykanów liście, z 29 wykonanych utworów, 22 to covery zespołu KAT. Innymi słowy zespół „kat & Roman Kostrzewski” to cover band, który od 17 lat nagrywa i wykonuje na koncertach covery zespołu KAT.
Szkoda że polskie media przez 17 lat do tego nie doszły, ale rozumiemy że polskie media i portale mają swoją prawdę.
Informujemy także że rozgłośnia Antyradio cichaczem poprawiła nierzetelną informację jakoby zespół KAT brał udział w zbiórce pieniędzy dla byłego wokalisty KATa, Romana Kostrzewskiego.
Zespół KAT a w szczególności Piotr Luczyk, Wojtek Mrowiec, Tomasz Jaguś, Ireneusz Loth, Jacek Regulski i Krzysztof Oset byli głównymi kompozytorami utworów zaprezentowanych na tym koncercie. Bez tych kompozycji koncert nie mógłby się odbyć.
Dziękujemy setlist.fm za rzetelne i zgodne z prawdą informacje.
Pozdrawiamy
Clan Of Xymox 7.02 ; E.Clapton 29.04 ; Hellhaim,Orgasmatron 16.05 ;Metallica 19.05 ;Savatage + 11.08 ;Deep Purple 8.10 ; Acid Drinkers 12.12
Re: TSA,Turbo czy Kat
Luczyfer zawsze w formie. Czy jego tołdi Misiek też już coś z siebie wypluł?
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: TSA,Turbo czy Kat
25.09 w Kato będzie koncert ku pamięci powstańców Śląskich, a gościem będzie m.in Romek.
https://facebook.com/events/s/katowice- ... 111567176/
Co ciekawe drugim gościem będzie Maciek Lipina, wokalista zespołu ścigani. Co w tym ciekawego? Maciek w ostatnich latach nagrywa z Luczykiem https://maciejlipina.pl/kat/
Na ostatnim albumie też wystąpił.
Warto dodać, że cały Last Convoy jest na yt na kanale Kata.
Przy utworach starego Kata gdy wypisywani są twórcy to zamiast Kostrzewski, jest napisane Kostewski
https://facebook.com/events/s/katowice- ... 111567176/
Co ciekawe drugim gościem będzie Maciek Lipina, wokalista zespołu ścigani. Co w tym ciekawego? Maciek w ostatnich latach nagrywa z Luczykiem https://maciejlipina.pl/kat/
Na ostatnim albumie też wystąpił.
Warto dodać, że cały Last Convoy jest na yt na kanale Kata.
Przy utworach starego Kata gdy wypisywani są twórcy to zamiast Kostrzewski, jest napisane Kostewski
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM


