Death Of The Celts - opinie
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
CzytojestNoweIM?
- -#Prisoner

- Posty: 143
- Rejestracja: wt sie 24, 2021 2:39 pm
Re: Death Of The Celts - opinie
Przepraszam, ale uważam, że trzeba naprawdę nie znosić heavy-metalu i życzyć mu źle by dobrze się wypowiadać o tym kawałku. Przecież to jest karykatura. Gdybym teraz spotkał jakiegoś mrocznego nastolatka, który słucha Mgły, Furii i innych tego typu grup i chciał przekonać, że jednak heavy-metal to nie jest muzyka dziadów i to puścił to zabił by mnie śmiechem. To wstyd w ogóle gdzieś pokazywać. To jest tak odtwórcze, mdłe, nieciekawe, że aż szkoda, że ktoś z tym będzie kojarzył Iron Maiden. Natomiast taki Parchment już by takiego dzieciaka mógł przekonac, że jednak Irony nie takie dziadusie.
Re: Death Of The Celts - opinie
Ja tam słysze jeden faktycznie wieśniacki/biesiadny fragment. Ale całość nie jest aż tak tragiczna jak sądziłem z opisów. Ne wiem, może dlatego, że ja lubię nieco "zdziadziałe" klimaty w irlandzkich/folkowych rytmach 
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
-
CzytojestNoweIM?
- -#Prisoner

- Posty: 143
- Rejestracja: wt sie 24, 2021 2:39 pm
Re: Death Of The Celts - opinie
Wiesz, ja też lubię takie klimaty. Tylko, że jak recenzenci mi przez miesiąc mówili, że to Clansman part.2 to się napaliłem . Gdy napisali, że sola przypominą utwór tytułowy z Black Rose Thin Lizzy to już całkowicie. Dostałem taki se kawałek w zasadzie, no nic może jakiegoś bardzo złego ( takie są TIme Machine i Zagubiony!) ale takiego nijakiego, że w zasadzie nie ma sensu do tego wracać. Jeden Clansman już jest.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12619
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Death Of The Celts - opinie
Nikt kto kurwa słucha Maiden by tak nie powiedział, a co dopiero ktoś kto słucha wyżej wymienionychCzytojestNoweIM? pisze: ↑sob wrz 04, 2021 1:01 am Przepraszam, ale uważam, że trzeba naprawdę nie znosić heavy-metalu i życzyć mu źle by dobrze się wypowiadać o tym kawałku. Przecież to jest karykatura. Gdybym teraz spotkał jakiegoś mrocznego nastolatka, który słucha Mgły, Furii i innych tego typu grup i chciał przekonać, że jednak heavy-metal to nie jest muzyka dziadów i to puścił to zabił by mnie śmiechem. To wstyd w ogóle gdzieś pokazywać. To jest tak odtwórcze, mdłe, nieciekawe, że aż szkoda, że ktoś z tym będzie kojarzył Iron Maiden. Natomiast taki Parchment już by takiego dzieciaka mógł przekonac, że jednak Irony nie takie dziadusie.
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12619
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Death Of The Celts - opinie
No to zaczynamy trylogię kloców Harrisa. Szczerze, nie do końca rozumiem tyle porównań do Clansmana, ale może słoń nastąpił mi na ucho. Na razie ani jakiejś przejmującej melodii, minęła już ponad minuta, a ja czuję... nic. Nawet nie pamiętam już pierwszego motywu XD Ok wjechał clansman, już rozumiem XD zwrotki słabe, nie podoba mi się ten motyw i linia wokalna. Ponad 3 minuty zleciały a ja już nie pamiętam jak się zaczynał ten numer, jestem już strasznie nim zmęczony, on nic nie robi, nie porusza, nie zapada w pamięć, nie wkurwia. Jest tak nijaki jak tylko może być nijaka muzyka. Naprawdę rzadko tak nie miałem, że nie wiem co powiedzieć o numerze, i to w bardzo negatywnym znaczeniu. O jakiś riff szybszy, też nijaki. I ten "pochód", nie kupuję. Czemu te melodyjki są tak folkowo wesołe, nie znoszę tego. Mam ochotę już tą bezkształtną masę przeskipować. Tragedia. To jest tak bez jaj, bez niczego. Kurwa i znów ten motyw z dupy. Okej było nijak, teraz już jest irytująco, sraka. O super, znów solówki które są. O znów outro = intro, piękna klamra panie stefan. 3/10
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Death Of The Celts - opinie
blackmailer pisze: ↑sob wrz 04, 2021 11:01 am Szczerze, nie do końca rozumiem tyle porównań do Clansmana, ale może słoń nastąpił mi na ucho.
Ok wjechał clansman, już rozumiem XD
www.MetalSide.pl
Re: Death Of The Celts - opinie
Zastanawiałem się gdzie słyszałem już refren do Celta i już wiem. To przecież Nomad. To refrenowe "Spirits..." zaintonowane właściwie tak samo jak lata temu "Nomad..."
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: Death Of The Celts - opinie
Faktycznie przegięcie pały w kwestii podobieństwa całej konstrukcji do Clansmana. Nie no, masakra...I w ogóle nic tu nie przykuwa uwagi na dobrą sprawę. Daję 3, no bo jednak aż taka żenada żeby dawać 1 czy 2 to to może nie jest...
Re: Death Of The Celts - opinie
To mógłby być całkiem fajny kawałek, gdyby wywalić z niego sekcję od 5 do 7 minuty.
To ride the storm to an empire of the clouds...
- Frank Drebin
- -#Clansman

- Posty: 4095
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Valley Of The Kings
Re: Death Of The Celts - opinie
A mi się ten numer nawet zaczyna podobać, słucham go z przyjemnością. Na pewno zaliczyłbym go do tej lepszej części (ogólnie niezbyt udanej) płyty. Fajne, klimatyczne intro i outro, a Bruce w końcu brzmi b. dobrze - tak, jak powinien brzmieć biorąc pod uwagę jego obecną formę. Wokalnie w tym utworze jest lepiej od wszystkiego na AMOLAD, TFF i TBOS. Można by jedak znacznie skrócić środkową część instrumentalną i właśnie te niepotrzebne dłużyzny to największy minus Celtów. 7/10 na zachętę.
FotD = TOP5 albumów Maiden
Re: Death Of The Celts - opinie
Ten utwór to taki Sign of the Clansman, tylko że o kilka poziomów niżej. Zupełnie zbędny, bezpłciowy.
Re: Death Of The Celts - opinie
I wszyscy mu kibicowali. "jeszcze jeden numer, jeszcze jeden numer"
Celtowie najsłabsi obok Lost. Muzyczna mizeria, w tekst się jeszcze nie wsłuchiwałem.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9595
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Death Of The Celts - opinie
Najsłabszy numer na płycie, podtrzymuje to. Niestety, mało co tu się dzieje. Numer się dłuży i brzmi jak posklejany z kilkunastu pomysłów.
Re: Death Of The Celts - opinie
Gdyby się kończył na mniej więcej 5 minucie, to nie bylby taki zly… z drugiej strony jest to dosyć zabawny twór i nawet niezle się przy nim bawię, wiec jakiejs tragedii strasznej nie ma :p
Re: Death Of The Celts - opinie
Nuuuuuuuda - 4/10
Re: Death Of The Celts - opinie
Niby faktycznie zrzynka z Clansmana i mocno to słychać - a jednak bardzo przyjemnie mi się słucha tego kawałka. Mimo długości w ogóle mnie nie nudzi, a zlatuje bardzo szybko.
Nawet Saper Raz się Myli 
Re: Death Of The Celts - opinie
Spróbowałem tego przesłuchać jeszcze rez i nadal uważam, że to jeden z najgorszych kawałków Maiden w historii.
Gdybym miał podac jakąs analogię, to jest to taka herbata zaparzona po raz dziesiąty z tej samej torebki.
Ile tu jest plagiatów to głowa mała.
1. Intro zerżnięte z https://www.youtube.com/watch?v=_b2Q9LMmzI8
2. Zwrotki to jakaś tragedia. to jest normalne szanty do bujania. Takiewgo czegoś to słucham do kotleta i piwka w knajpie rybnej.
3. Refren to Nomad.
4. Okolice 6 minuty - te pochody gitarowe - to jest autoplagiat z Empire Of The Clouds. Tam grali to samo w środku!
5. No i końcówka to jest taki Clansman tylko przecedzony przez kilka sit.
Słabizna 1/10
Gdybym miał podac jakąs analogię, to jest to taka herbata zaparzona po raz dziesiąty z tej samej torebki.
Ile tu jest plagiatów to głowa mała.
1. Intro zerżnięte z https://www.youtube.com/watch?v=_b2Q9LMmzI8
2. Zwrotki to jakaś tragedia. to jest normalne szanty do bujania. Takiewgo czegoś to słucham do kotleta i piwka w knajpie rybnej.
3. Refren to Nomad.
4. Okolice 6 minuty - te pochody gitarowe - to jest autoplagiat z Empire Of The Clouds. Tam grali to samo w środku!
5. No i końcówka to jest taki Clansman tylko przecedzony przez kilka sit.
Słabizna 1/10
Re: Death Of The Celts - opinie
Ja już nawet nie pamiętam jak to leci.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Death Of The Celts - opinie
Jestem na etapie słuchania poszczególnych utworów z płyty zamiast całości, a dziś wróciłem do "Death of the Celts".
Spodziewałem się kaszany, ale ten utwór nie jest wcale taki tragiczny. Raczej maidenowy średniak "z momentami", ale absolutnie nie nazwałbym go badziewiem. Coś w stylu "Shadows of the Valley" z poprzedniej płyty. Jest okej. 7/10.
Spodziewałem się kaszany, ale ten utwór nie jest wcale taki tragiczny. Raczej maidenowy średniak "z momentami", ale absolutnie nie nazwałbym go badziewiem. Coś w stylu "Shadows of the Valley" z poprzedniej płyty. Jest okej. 7/10.


