Senjutsu - opinie na temat albumu

Wszystko na temat nowej płyty.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Jak oceniasz nowy album Iron Maiden

10
11
9%
9
11
9%
8
19
15%
7
25
20%
6
11
9%
5
5
4%
4
20
16%
3
8
6%
2
7
6%
1
3
2%
0
5
4%
 
Liczba głosów: 125

spider89
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 76
Rejestracja: sob sty 30, 2010 5:08 pm

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: spider89 »

Ja też słuchałem sobie dziś Senjutsu, dwa ostatnie kawałki są świetne, przekonałem się do Lost in lost World i nawet do Celtów, oby to nie był ostatni ich album!
Awatar użytkownika
mistrzu
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 48
Rejestracja: śr sie 25, 2010 5:15 pm
Skąd: Jastrzębie Zdrój

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: mistrzu »

Mi po czasie Celtowe trochę bardziej zaczęli podchodzić. Jak dla mnie dużym plusem tej płyty jest to, że mi się ją chce śpiewać i nucić :) Ja wiem, że do tej płyty będę mieć sentyment i emocjonalnie dla mnie staję się czymś porównywalnym z BNW. Miałem takie przemyślenia, że nie ma co spinać dupy, że jakieś tam autoplagiaciki się pojawiają itd. Pewnie 90% muzyków ma ten sam problem, zwłaszcza po tylu płytach i w takim wieku. Nawet można powiedzieć, że ogólnie wszyscy artyści wyrabiają sobie z czasem jakiś swój styl, swoje patenty, sztuczki itd. Myślę, że widać to zwłaszcza u malarzy. W ogóle wydaje mi się to trochę niesmaczne uświadamianie komuś na siłę, że album do dupy, że IM się skończyło, że w takim a takim momencie takie a takie coś co już było. Tak jakby ktoś kogoś na siłę chciał uświadamiać i pozbawiać go radości z muzyki XD Jest tyle muzy na rynku, że mnie osobiście trochę dziwią ludzie którzy tu przesiadują i wyją jak wilki do księżyca. Komuś się nie podoba i spoko, niech każdy słucha tego co mu sprawia radość. Po co psuć innym święto. Jakieś problemy z ego czy co? Nie mają nic lepszego do roboty? To tyle, ja spadam. Odezwę się może znów przy kolejnej płycie haha. Życie jest za krótkie, żeby spinać dupę o muzykę. Pozdrawiam i życzę zdrówka :)
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3404
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: Siwy »

Słucham tej płyty zdecydowanie częściej niż poprzedniczki. BoSa dosyć szybko odłożyłem w kąt, a tu wracam całkiem regularnie. Nie wiem co będzie, jak już minie efekt nowości, bo mimo wszystko, zdaję sobie sprawę z tego, że jest to dość przeciętny album. Na razie sprawia mi przyjemność i na 100% Darkest Hour oraz dwa ostatnie zostaną ze mną na dłużej.
Deleted User 626

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: Deleted User 626 »

mistrzu pisze: pn wrz 27, 2021 9:51 pm Mi po czasie Celtowe trochę bardziej zaczęli podchodzić. Jak dla mnie dużym plusem tej płyty jest to, że mi się ją chce śpiewać i nucić :) Ja wiem, że do tej płyty będę mieć sentyment i emocjonalnie dla mnie staję się czymś porównywalnym z BNW. Miałem takie przemyślenia, że nie ma co spinać dupy, że jakieś tam autoplagiaciki się pojawiają itd. Pewnie 90% muzyków ma ten sam problem, zwłaszcza po tylu płytach i w takim wieku. Nawet można powiedzieć, że ogólnie wszyscy artyści wyrabiają sobie z czasem jakiś swój styl, swoje patenty, sztuczki itd. Myślę, że widać to zwłaszcza u malarzy. W ogóle wydaje mi się to trochę niesmaczne uświadamianie komuś na siłę, że album do dupy, że IM się skończyło, że w takim a takim momencie takie a takie coś co już było. Tak jakby ktoś kogoś na siłę chciał uświadamiać i pozbawiać go radości z muzyki XD Jest tyle muzy na rynku, że mnie osobiście trochę dziwią ludzie którzy tu przesiadują i wyją jak wilki do księżyca. Komuś się nie podoba i spoko, niech każdy słucha tego co mu sprawia radość. Po co psuć innym święto. Jakieś problemy z ego czy co? Nie mają nic lepszego do roboty? To tyle, ja spadam. Odezwę się może znów przy kolejnej płycie haha. Życie jest za krótkie, żeby spinać dupę o muzykę. Pozdrawiam i życzę zdrówka :)
Zwłaszcza jak w ich wypowiedziach tylko "wyrzyg" albo "wysryw". Mnie to kiedyś dziwiło ale życie mnie nauczyło, że są osoby, które nie spełniwszy swoich własnych celów, ambicji szukają spełnienia w wirtualnym świecie i chyba to zabija w nich radość. Wiadomo, jeden doszuka się fajnych momentów na płycie a drugi będzie szukał minusów. Ot podejście do życia mamy różne.

No a na forum jest jeden gargamel i paru jego klakierów :D
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4166
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: Geri666 »

Clanowy pisze: wt wrz 28, 2021 12:12 am
mistrzu pisze: pn wrz 27, 2021 9:51 pm Mi po czasie Celtowe trochę bardziej zaczęli podchodzić. Jak dla mnie dużym plusem tej płyty jest to, że mi się ją chce śpiewać i nucić :) Ja wiem, że do tej płyty będę mieć sentyment i emocjonalnie dla mnie staję się czymś porównywalnym z BNW. Miałem takie przemyślenia, że nie ma co spinać dupy, że jakieś tam autoplagiaciki się pojawiają itd. Pewnie 90% muzyków ma ten sam problem, zwłaszcza po tylu płytach i w takim wieku. Nawet można powiedzieć, że ogólnie wszyscy artyści wyrabiają sobie z czasem jakiś swój styl, swoje patenty, sztuczki itd. Myślę, że widać to zwłaszcza u malarzy. W ogóle wydaje mi się to trochę niesmaczne uświadamianie komuś na siłę, że album do dupy, że IM się skończyło, że w takim a takim momencie takie a takie coś co już było. Tak jakby ktoś kogoś na siłę chciał uświadamiać i pozbawiać go radości z muzyki XD Jest tyle muzy na rynku, że mnie osobiście trochę dziwią ludzie którzy tu przesiadują i wyją jak wilki do księżyca. Komuś się nie podoba i spoko, niech każdy słucha tego co mu sprawia radość. Po co psuć innym święto. Jakieś problemy z ego czy co? Nie mają nic lepszego do roboty? To tyle, ja spadam. Odezwę się może znów przy kolejnej płycie haha. Życie jest za krótkie, żeby spinać dupę o muzykę. Pozdrawiam i życzę zdrówka :)
Zwłaszcza jak w ich wypowiedziach tylko "wyrzyg" albo "wysryw".
Pełna zgoda, że takie opinie są mało merytoryczne, ale nie odbierajmy innym fanom prawa do wyrażenia swojego niezadowolenia płytą.

Dużo bardziej cenię opinię, nawet mocno negatywną, gościa, który siedzi tu na forum cały czas i rozwija tą naszą społeczność, niż takiego mistrza, który wylezie spod kamienia raz na 5 lat, akurat na premierę płyty, napisze pochwalny post i zniknie pod kamieniem na kolejne lata, aż do następnego studyjniaka.
Ostatnio zmieniony wt wrz 28, 2021 8:17 pm przez Geri666, łącznie zmieniany 1 raz.
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3404
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: Siwy »

https://youtu.be/FKGLQ4Waz-g

ultrafan udowadnia czemu krytyka Senjutsu jest bez sensu, tylko mam wrażenie, że 3 z 5 punktów sam wymyślił - że nie ma gitarowych harmonii, że są powtarzające się melodie w całym utworze (czyli, że jest jakiś główny riff i pokazuje to na przykładzie różnych klasyków) oraz że Dave jest leniem... ale tylko na WOTW (gdzie akurat jego solo jest spoko).
Dwa punkty, które rzeczywiście przewijają się przez Internet, nie tylko przez to forum, to zbyt długie utwory (nie są zbyt długie, bo te powtórzenia muszą być, inaczej byłby bałagan i nie wprowadzałoby to w taki fajny klimat, szczególnie jakby wywalić intra i outra) oraz autoplagiaty (są specjalnie, przecież to słychać i widać).

Przeczytałem kilka komentarzy i ten jest najlepszy:
Great review Nicko. People think that saying they don't like something will make them smarter than others. It's a problem of our days. In order to have a good understanding of a work like Senjutsu it is necessary to listen to the album many many times. Cheers
Naprawdę lubię ten album, ale zaklinanie rzeczywistości nie jest zdrową cechą i w dłuższej perspektywie nie wychodzi to nikomu na dobre. Rozumiem, że można uważać Senjutsu za genialną płytę, że o gustach się nie dyskutuje, że każdy ma swoje, ale nie dziwmy się, że ktoś może być zawiedziony Iron Maiden AD. 2021 i wyraża to w sposób wyrzygów i wysrywów...
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12483
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: Schizoid »

Mógłby sobie babę znaleźć i dać upust swoim emocjom, bo takie nerdowanie w tym wieku jest już niezdrowe

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5362
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: MaidenFan »

Nie widzę sensu nagrywania filmików tego typu. Tym co się podoba to się podoba, a tym co się nie podoba taki filmik nie sprawi, że się nagle spodoba.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16168
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: gumbyy »

Schizoid pisze: wt wrz 28, 2021 1:18 pm Mógłby sobie babę znaleźć i dać upust swoim emocjom, bo takie nerdowanie w tym wieku jest już niezdrowe
:lol: :lol:

Ciekawe gdzie jest ta magiczna grsnica za którą ten album się spodoba komuś, komu teraz nie wchodzi? Ile razy z tych "many many" trzeba odsłuchać? Np. 100?
www.MetalSide.pl
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3404
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: Siwy »

gumbyy pisze: wt wrz 28, 2021 2:00 pm
Schizoid pisze: wt wrz 28, 2021 1:18 pm Mógłby sobie babę znaleźć i dać upust swoim emocjom, bo takie nerdowanie w tym wieku jest już niezdrowe
:lol: :lol:

Ciekawe gdzie jest ta magiczna grsnica za którą ten album się spodoba komuś, komu teraz nie wchodzi? Ile razy z tych "many many" trzeba odsłuchać? Np. 100?
Jak to ile? 666 :twisted:
Deleted User 5490

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: Deleted User 5490 »

Clanowy pisze: wt wrz 28, 2021 12:12 am
mistrzu pisze: pn wrz 27, 2021 9:51 pm Mi po czasie Celtowe trochę bardziej zaczęli podchodzić. Jak dla mnie dużym plusem tej płyty jest to, że mi się ją chce śpiewać i nucić :) Ja wiem, że do tej płyty będę mieć sentyment i emocjonalnie dla mnie staję się czymś porównywalnym z BNW. Miałem takie przemyślenia, że nie ma co spinać dupy, że jakieś tam autoplagiaciki się pojawiają itd. Pewnie 90% muzyków ma ten sam problem, zwłaszcza po tylu płytach i w takim wieku. Nawet można powiedzieć, że ogólnie wszyscy artyści wyrabiają sobie z czasem jakiś swój styl, swoje patenty, sztuczki itd. Myślę, że widać to zwłaszcza u malarzy. W ogóle wydaje mi się to trochę niesmaczne uświadamianie komuś na siłę, że album do dupy, że IM się skończyło, że w takim a takim momencie takie a takie coś co już było. Tak jakby ktoś kogoś na siłę chciał uświadamiać i pozbawiać go radości z muzyki XD Jest tyle muzy na rynku, że mnie osobiście trochę dziwią ludzie którzy tu przesiadują i wyją jak wilki do księżyca. Komuś się nie podoba i spoko, niech każdy słucha tego co mu sprawia radość. Po co psuć innym święto. Jakieś problemy z ego czy co? Nie mają nic lepszego do roboty? To tyle, ja spadam. Odezwę się może znów przy kolejnej płycie haha. Życie jest za krótkie, żeby spinać dupę o muzykę. Pozdrawiam i życzę zdrówka :)
Zwłaszcza jak w ich wypowiedziach tylko "wyrzyg" albo "wysryw". Mnie to kiedyś dziwiło ale życie mnie nauczyło, że są osoby, które nie spełniwszy swoich własnych celów, ambicji szukają spełnienia w wirtualnym świecie i chyba to zabija w nich radość. Wiadomo, jeden doszuka się fajnych momentów na płycie a drugi będzie szukał minusów. Ot podejście do życia mamy różne.

No a na forum jest jeden gargamel i paru jego klakierów :D
A skąd wiesz kto czuje się spełniony a kto nie? Ja czuję się na tyle spełniony, że znajduję czas i ochotę zaglądać tutaj. Świetnie się przy tym bawię. Pewnie gdybym za czymś gonił w życiu, nie miałbym czasu odpisać ci na głupawy, sztampowy do bólu post, który popełniłeś. Do wypowiedzi gościa spod kamienia nie będę się ustosunkowywał, bo to poniżej mojej godności, kiedy ktoś porównuje mnie do zwierzęcia. Jedyne co to mogę podziękować mu za życzenia zdrowia, czego i jemu życzę.
Zresztą wszystkim życzę zdrowia, zwłaszcza psychicznego, bo na tym forum nie jest to takie oczywiste. Widać tu sporo barwnych osobowości z przejawami różnych odchyleń. :lol:
Awatar użytkownika
beaviso
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1975
Rejestracja: pn mar 31, 2003 4:15 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: beaviso »

^^^ A to dobre! O odchyleniach napisał człowiek z ewidentnym zespołem maniakalno-nerwicowym w obszarze analno-fekalnym :lol: :lol: :lol:

M.
Awatar użytkownika
marekkraw
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 427
Rejestracja: wt wrz 28, 2021 5:10 pm

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: marekkraw »

Cześć wszystkim. Sanktuarium przeglądam kupe lat jednak jakoś nigdy nie było okazji żeby popisać aż do teraz. Pozwolę sobie o dorzucenie swoich wypocin nt tego albumu który jak zauważyłem ma tu bardzo różne opinie.

Senjutsu - Utwór dość ciężki jak na otwieracz jednak nie pierwszy raz coś takiego ma miejsce( Sign The Cross) także specjalnie nie zwracam na to uwagę , chyba głównie Maideni przyzwyczaili mnie do tego schematu że otwieracz płyty to musi być ogień. Przełamanie , coś innego. Generalnie wałek wszedł mi jako pierwszy przy 1-szym odsłuchu , zwłaszcza ta gitara w tle przy refrenie. Troszkę na siłę przedłużony jak w zasadzie każdy kawałek na tym albumie. Fajnie , ciężko brzmiące bębny , przyjemny wokal oraz solówki. Mocne 8/10

Stratego - Typowa patatajka IM i jeden z lepszych ich rockerów w ostatnim czasie. Panowie dobitnie pokazali że czas pisania krótkich petard odeszło i nie wróci , jednakże ten utwór mimo wszystko zły nie jest. Podoba mi się ta galopada, dość konkretna zwrotka oraz brak jej powtarzania. Natomiast całkowicie słaba typowo Janickowa berbelucha w postaci sola jest trochę rażąca ucho. Minus również za zupełnie niepotrzebnie schowany wokal który brzmi jak za czasów Accident of Birth. Ocena 6,5/10

Writing On The Wall - Pierwsze zapoznanie się z tym utworem wzbudziło u mnie nie małe zdziwienie i nie koniecznie było to in plus. Jednak z czasem utwór coraz bardziej wpadał w ucho , coraz więcej mi się w nim podobało aż w końcu siadł całkowicie. Lubię w nim ten groove , ten lekko amerykański klimacik , refren oraz dobrą solówkę Dave i fantastyczną Adriana. Wszystko to zespojone z totalnie wyluzowanymi aczkolwiek grającymi swoje bębnami. Nie jest to majstersztyk na miarę Remeber tomorrow ale przelatuje bardzo sympatycznie i bez większych uwag. 9/10

Lost in a Lost World - Pierwszy utwór z którym miałem i w sumie mam najwiekszy problem. Niby fajne intro, niby fajne zwrotki a potem coś się rozjeżdza. Utwór nie do końca współgra jako całość , tak jak tu zauważono brzmi jak zlepek. Takie wstawki jak ta w 5min-5.11 wytrącają ten koślawy utwór z równowagi. Do tego przeciętne solówki i natarczywy wokal w refrenie. 5/10

Days Of Future Past - W zasadzie to samo co przy Stratego. Rocker na miarę IM po reunion. Również lepszy od takich kich jak wildest dreams czy the alchemist , również dosyć konkretny z dużo lepszym solo. 7/10

The Time Machine - Muszę przyznać że na tym utworze zawiodłem się najbardziej. Bardzo lubię duet Gers/Smith i liczyłem na coś pokroju ostatnich ich kawałków. Co dostałem, o intro zrzynce nie ma co pisać bo to już wiadomo. Oprócz tego utwór śmiechowy jednak takich wieśniaków IM ma trochę na koncie a i z tych tak chwalonych lat 80-tych znajdzie się sporo. Po wesołych zwrotkach motyw solówkowy już bardzo mi się podoba. 7/10

Darkest Hour - Generalnie nie jestem fanem ballad, a już ostatnie propozycje IM zwłaszcza. Ten utwór jednak ma coś w sobie na tyle że bardzo mi się podoba od samego początku czyli od... Intra ! :D Wokal znów jak solowy Bruce, zresztą cały utwór tak brzmi, rewelacyjne solo. 8,5/10

Death of the Celts - Albo mam coś z uszami albo The Clansman 2 to tutaj zbytnio nie ma(oprócz koncówki intra). Z pewnością jest to najsłabszy z 3 kolosów Harrisa. Czy potrzebny na płycie? Uważam że tak choć ma podobny problem co Lost...
Utwór łagodnie przechodzi z intra do zwrotki potem przyzwoite wejście sekcji rytmicznej, klimat jest budowany. Refren jak i pierwsze solo in plus. Jednak to co się wyprawia od potem już mnie nie do końca przekonuje bo zaczyna się jakieś jammowanie i utwór w pewnym momencie strasznie traci dynamikę. Solówka Jana bezpłciowa , Dave zmiksował kilka starych , Adrian też bez szału no i najgorszy motyw który chyba najbardziej nawiązywał do Clansmana czyli od 7.50 , zwrotka przed końcem też z czapy. 5/10

The Parchment - Intro(A jakże!) które całkowicie nie zwiastuje takiego wjazdu w pysk. Wszystko pasuje w tym początku, potem zwrotka i tu też jest wszystko na swoim miejscu. Nie przeszkadza mi użyta po raz kolejny gitara pod Bruce. Solo Gersa zbytnio odkrywcze nie jest ale bez zastrzeżeń natomiast kolejne robią robotę(zwłaszcza Gersa- dla mnie mistrzostwo). W tym utworze może niezbyt dużo się dzieje , dość szybko przechodzi do poszczególnych części solowych, potem fantastyczna zwrotka refrenem i te nagła zmiana tempa. Uwielbiam ten utwór i nic w nim bym absolutnie nie zmienił. 10/10

Hell on Earth - Drugi majstersztyk. Miałem obiekcje jak zobaczyłem że Harris postanowił napisać pół płyty sam i jeszcze dowalić 3 kloce na sam koniec. Jak celtowie i lost średnio mu wyszły, tak 2 ostatnie rekompensują te błędy z nawiązką. Tak zajebistego utworu na zamknięcie płyty nie słyszałem od BNW. Pewnie, The Legacy jest świetne, jednak ten kawałek urzekł mnie zdecydowanie bardziej. Do Empire of The Clouds nie porównuje bo jego traktuje jak odrębna część TBOS.
Wracając do Hell... , ponowny wjazd w pysk.Galopadka w stylu IM. Świetne gitary przed zwrotkami , Bruce podobnie. Gitary znowu na wysokim poziomie. Te wejsćie z Love in anger... szczena leży, szkoda że nie rozwineli tego bardziej bo Bruce brzmi tu fenomenalnie. Genialny utwór 10/10

Ocena końcowa 7.6/10

Powiem tak. Cieszę się że ten album powstał, pominąłem wytykanie autoplagiatów bo z tego IM jest znane nie od wczoraj, zawsze uważałem że za bardzo zamknęli się w tym swoim ,,progresywnym melodyjnym" brzmieniu co będzie miało kiedyś skutek właśnie taki jaki ma. Olewam to, ich muzyka nadal przynosi mi wiele radości, latałem po sklepach jak debil od 9-tej rano żeby zdobyć winyla w dniu premiery , tego oprócz Riverside nie oddaje mi żaden zespół.
Słucham tej kapeli od 21 lat i od dawna wiedziałem w jakim kierunku zmierzają więc nie byłem ani trochę zaskoczony tym materiałem. Zaskoczony jestem natomiast ludzmi którzy nadal naiwnie wierzą że powstanie drugie Piece of Mind czy The Number.
Żeby jednak nie było tak kolorowo, po raz kolejny gówniany mix Kevina, coraz oszczędniejsza gra Nicko, wypalony Dave i Gers. Ten zespół w sumie nie ma co udowadniać ale przykładać się do swojej pracy nadal powinien. Te brzmienie uratowało mi dość mocne podkręcenie wysokich tonów , wcześniej wszystko brzmiało strasznie brudno i nieczytelnie.
Odsłuch na:
JVC QL-A5 wkładka Z1s pre amp Musical Fidelity v90/Miedziaki Melodika
Yamaha A-S501
B&W 606S2
Vengeance will be mine, take what is yours and leave you to die, Fortune unachieved, riddled with spite, destroying your life, Liar that you are, facing yourself; you think you're a star.
Deleted User 5490

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: Deleted User 5490 »

beaviso pisze: wt wrz 28, 2021 3:39 pm ^^^ A to dobre! O odchyleniach napisał człowiek z ewidentnym zespołem maniakalno-nerwicowym w obszarze analno-fekalnym :lol: :lol: :lol:

M.
Ekspercie. Zauważ, że ten jak to nazywasz "zespół" ujawnia się tylko w odniesieniu do nowej płyty Iron Maiden i odpowiedz sobie, czy wpisuję się w tą szufladkę.
Jeśli zaś chodzi o mój autorski, satyryczny z założenia temat pt. "Ściana w sraczu Pierre Dolinskiego", to owa ściana jest zwykłą metaforą.
Wszelkie zalążki wolnej myśli powstawały w kiblach. To w kiblach uczniowie bez obaw, że zostaną zdemaskowani, mogli napisać, że dyrektor szkoły to ch.... To w kiblach pracownice korporacji mogły wypisywać przekleństwa przeciw swojej złej kierowniczce. Z oczywistych względów kible nie są monitorowane i stanowią od zawsze przyczółki ludzkiej wolności intelektualnej. Najwięksi bohaterowie rozpoczynali swoje kariery w kiblu.

Obrazek


Myślałem, że jesteś na tyle bystry i odróżniasz rubaszne gadki kilku facetów na temat rzeczywistości otaczającego świata od ... czego? Właśnie. Od czego??

Nie wiem kim jesteś, ale do takiego psychiatry bym nie poszedł. 8)
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7271
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: Cold »

Użycie np. sformułowania „siedzi cicho jak trusia” nie oznacza, że kogoś porównuję/zrównuję z królikiem.

Pierre, nie hiperbolizuj. Figura retoryczna, której użył mistrzu, tak naprawdę nie powoduje przecież porównania/zrównania Twej osoby ze zwierzęciem :D

A wracając do tematu - Senjutsu to całkiem spoko płyta. Mam nadzieję, że na następnej (również co najmniej dwupłytowej :lol: ) będą same epiki Stefana :mrgreen:
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21467
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: pz »

Odkąd przyjechała płyta przesłuchałem jej w całości raz. Lepiej mi się jej słuchało niż ze spotify. Może były lepsze ku temu warunki (pierwszy raz też słuchałem w domu) albo miałem lepszy nastrój. W robocie jako tło zupełnie mi nie siedzi. Za najlepszy numer obecnie uważam Hell on Earth, na drugim miejscu postawiłbym Senjutsu. Oba jednak wypadają gorzej niż dwa najlepsze numery z Book of Souls. Szkoda zwłaszcza Hell on Earth, bo to mógłby być prawdziwy sztos, ale Harris przegiął z tym oderwanym intro/outro.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Deleted User 5490

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: Deleted User 5490 »

Cold pisze: wt wrz 28, 2021 7:47 pm Użycie np. sformułowania „siedzi cicho jak trusia” nie oznacza, że kogoś porównuję/zrównuję z królikiem.

Pierre, nie hiperbolizuj. Figura retoryczna, której użył mistrzu, tak naprawdę nie powoduje przecież porównania/zrównania Twej osoby ze zwierzęciem :D
No dobra. Przesadziłem. Nie chciało mi się po prostu odnosić do wypowiedzi gościa, który już i tak napisał, że pojawi się ponownie przy okazji wydania nowej płyty, czyli możliwe, że nigdy, więc żeby jakoś to wyglądało, musiałem udawać obrażonego. ;) Nie ma sensu wywnętrzać się pod adresem nieobecnego. ;)
Deleted User 626

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: Deleted User 626 »

Geri666 pisze: wt wrz 28, 2021 11:30 am
Clanowy pisze: wt wrz 28, 2021 12:12 am
mistrzu pisze: pn wrz 27, 2021 9:51 pm Mi po czasie Celtowe trochę bardziej zaczęli podchodzić. Jak dla mnie dużym plusem tej płyty jest to, że mi się ją chce śpiewać i nucić :) Ja wiem, że do tej płyty będę mieć sentyment i emocjonalnie dla mnie staję się czymś porównywalnym z BNW. Miałem takie przemyślenia, że nie ma co spinać dupy, że jakieś tam autoplagiaciki się pojawiają itd. Pewnie 90% muzyków ma ten sam problem, zwłaszcza po tylu płytach i w takim wieku. Nawet można powiedzieć, że ogólnie wszyscy artyści wyrabiają sobie z czasem jakiś swój styl, swoje patenty, sztuczki itd. Myślę, że widać to zwłaszcza u malarzy. W ogóle wydaje mi się to trochę niesmaczne uświadamianie komuś na siłę, że album do dupy, że IM się skończyło, że w takim a takim momencie takie a takie coś co już było. Tak jakby ktoś kogoś na siłę chciał uświadamiać i pozbawiać go radości z muzyki XD Jest tyle muzy na rynku, że mnie osobiście trochę dziwią ludzie którzy tu przesiadują i wyją jak wilki do księżyca. Komuś się nie podoba i spoko, niech każdy słucha tego co mu sprawia radość. Po co psuć innym święto. Jakieś problemy z ego czy co? Nie mają nic lepszego do roboty? To tyle, ja spadam. Odezwę się może znów przy kolejnej płycie haha. Życie jest za krótkie, żeby spinać dupę o muzykę. Pozdrawiam i życzę zdrówka :)
Zwłaszcza jak w ich wypowiedziach tylko "wyrzyg" albo "wysryw".
Pełna zgoda, że takie opinie są mało merytoryczne, ale nie odbierajmy innym fanom prawa do wyrażenia swojego niezadowolenia płytą.

Dużo bardziej cenię opinię, nawet mocno negatywną, gościa, który siedzi tu na forum cały czas i rozwija tą naszą społeczność, niż takiego mistrza, który wylezie spod kamienia raz na 5 lat, akurat na premierę płyty, napisze pochwalny post i zniknie pod kamieniem na kolejne lata, aż do następnego studyjniaka.
Ja nie odbieram "fanom" prawa do opinii no ale opinia to jednak jakieś zdanie, ciąg słów mający jakąś tezę z uzasadnieniem a nie pisanie, że jak słucham to się wyrzygam albo zesram.

Mi się album podoba ale nie piszę, że jak słucham Hell on Earth to mi pała staje i normalnie tak mnie swędzi w gaciach, że normalnie się muszę podrapać i jak Bruce krzyczy "Looove in Anger" to tryskam po ścianach.
Deleted User 5490

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: Deleted User 5490 »

Mało miałeś merytorycznych wywodów?

1. Pełno autoplagiatów
2. Kiepskie wokale
3. Nudne, przypadkowe, plączące się solówki sklejane z kawałków.
4. Nieśmiertelne intro/outro basu od których ma się ochotę puścić....
5. Beznadziejna realizacja brzmienia. Ten album brzmi kiepsko.
6. Tasiemcowe dłużyzny, które powodują, że jest nudno, kwadratowo, schematycznie i ma się przesyt. Wyjątkowo kiepskie aranżacje. Muzyka do kosy i łopaty. Zero finezji.
7. Z małym wyjątkiem dotyczącym Senjutsu(które ma inne mankamenty) w ogromnej przewadze kroczące tempa. Dziaders rock dla małolatów, którzy nie pamiętają dni chwały zespołu.

To 7 grzechów głównych zespołu bardzo widocznych na tej płycie. Ludzie o tym mówili, pisali, aż się porzygali. Chcesz jeszcze? Dyskusja ucichła, bo ileż można rozprawiać nad gównem? Jedni lubią wąchać i się naćpali, więc są nieprzytomni, a inni nie lubią i uciekli. Stąd cisza w temacie od kilku dni. Wszyscy są zmęczeni nową płytą i emocjami jakie niesie ta muzyka.
spider89
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 76
Rejestracja: sob sty 30, 2010 5:08 pm

Re: Senjutsu - opinie na temat albumu

Post autor: spider89 »

Pierre Dolinski pisze: ndz paź 03, 2021 1:03 am Mało miałeś merytorycznych wywodów?

1. Pełno autoplagiatów
2. Kiepskie wokale
3. Nudne, przypadkowe, plączące się solówki sklejane z kawałków.
4. Nieśmiertelne intro/outro basu od których ma się ochotę puścić....
5. Beznadziejna realizacja brzmienia. Ten album brzmi kiepsko.
6. Tasiemcowe dłużyzny, które powodują, że jest nudno, kwadratowo, schematycznie i ma się przesyt. Wyjątkowo kiepskie aranżacje. Muzyka do kosy i łopaty. Zero finezji.
7. Z małym wyjątkiem dotyczącym Senjutsu(które ma inne mankamenty) w ogromnej przewadze kroczące tempa. Dziaders rock dla małolatów, którzy nie pamiętają dni chwały zespołu.

To 7 grzechów głównych zespołu bardzo widocznych na tej płycie. Ludzie o tym mówili, pisali, aż się porzygali. Chcesz jeszcze? Dyskusja ucichła, bo ileż można rozprawiać nad gównem? Jedni lubią wąchać i się naćpali, więc są nieprzytomni, a inni nie lubią i uciekli. Stąd cisza w temacie od kilku dni. Wszyscy są zmęczeni nową płytą i emocjami jakie niesie ta muzyka.

Najbardziej mnie męczy takie narzekanie jak Twoje, nie podoba się to nie słuchaj ale gwarantuje Ci że ludzie będą wracać do tej płyty podobnie jak do poprzednich albumów, album jest bardzo dobry i tyle w temacie!
ODPOWIEDZ