Judas Priest
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12641
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Judas Priest
Nie ma z czego się śmiać w sumie. Ja z obydwu płyt już nic nie pamiętam XD
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Judas Priest
Szczerze współczuję...
Re: Judas Priest
O... muszę w końcu posłuchać, bo zapomniałem, że mam posłuchaćMetalophil pisze: ↑wt lis 23, 2021 10:01 pm Uwaga, robię coming out: całościowo dużo większy fun mam ze słuchania Sermons niż z Senjutsu...Śmiejcie się
Taki "Hail for the Priest" to konkretny strzał, jakiego na Senjutsu się nie uświadczy...
W zasadzie to tylko "Metal Through And Through" uważam za kaszanę. Reszta pięknie wchodzi, a to że prochu nie wymyślili to trudno. W tym gatunku to już chyba niemożliwe. Nawet te banalne teksty nie przeszkadzają, kiedy wyśpiewuje je taki genialny wokalista jak Ripper \m/
Oj... znowu ktoś skrytykował nowe Maiden...
www.MetalSide.pl
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12641
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Judas Priest
O kurła, to było do mnie? XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
No czuje się uboższy, jest czego współczuć
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Judas Priest
Potem zapomnisz, że słuchałeśgumbyy pisze: ↑śr lis 24, 2021 2:10 pmO... muszę w końcu posłuchać, bo zapomniałem, że mam posłuchaćMetalophil pisze: ↑wt lis 23, 2021 10:01 pm Uwaga, robię coming out: całościowo dużo większy fun mam ze słuchania Sermons niż z Senjutsu...Śmiejcie się
Taki "Hail for the Priest" to konkretny strzał, jakiego na Senjutsu się nie uświadczy...
W zasadzie to tylko "Metal Through And Through" uważam za kaszanę. Reszta pięknie wchodzi, a to że prochu nie wymyślili to trudno. W tym gatunku to już chyba niemożliwe. Nawet te banalne teksty nie przeszkadzają, kiedy wyśpiewuje je taki genialny wokalista jak Ripper \m/![]()
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
W tym przypadku akurat miałem na myśli projekt pana K.K. Downinga. To dobra płyta, nie ma się K.K. czego wstydzić, nawet w zestawieniu z "Firepower". I że w wieku 70 lat jeszcze mu się chce nagrywać takie rzeczy - bardzo na plus. A że szczerzę współczuję, że dla kogoś to kupa, piach i gruz - to współczuję, bo mi wolnogumbyy pisze: ↑śr lis 24, 2021 2:10 pmO... muszę w końcu posłuchać, bo zapomniałem, że mam posłuchaćMetalophil pisze: ↑wt lis 23, 2021 10:01 pm Uwaga, robię coming out: całościowo dużo większy fun mam ze słuchania Sermons niż z Senjutsu...Śmiejcie się
Taki "Hail for the Priest" to konkretny strzał, jakiego na Senjutsu się nie uświadczy...
W zasadzie to tylko "Metal Through And Through" uważam za kaszanę. Reszta pięknie wchodzi, a to że prochu nie wymyślili to trudno. W tym gatunku to już chyba niemożliwe. Nawet te banalne teksty nie przeszkadzają, kiedy wyśpiewuje je taki genialny wokalista jak Ripper \m/
Oj... znowu ktoś skrytykował nowe Maiden...
Młodzież podnieca się kakofonicznym jazgotem w postaci atmospheric-depressive-dark-ambiet black - z tejże działki dopiero w pamięci zapada wiele
Re: Judas Priest
Mówisz? Hmm... ja mam przeczucie, że nie będzie tak źleSchizoid pisze: ↑śr lis 24, 2021 2:29 pmPotem zapomnisz, że słuchałeśgumbyy pisze: ↑śr lis 24, 2021 2:10 pmO... muszę w końcu posłuchać, bo zapomniałem, że mam posłuchaćMetalophil pisze: ↑wt lis 23, 2021 10:01 pm Uwaga, robię coming out: całościowo dużo większy fun mam ze słuchania Sermons niż z Senjutsu...Śmiejcie się
Taki "Hail for the Priest" to konkretny strzał, jakiego na Senjutsu się nie uświadczy...
W zasadzie to tylko "Metal Through And Through" uważam za kaszanę. Reszta pięknie wchodzi, a to że prochu nie wymyślili to trudno. W tym gatunku to już chyba niemożliwe. Nawet te banalne teksty nie przeszkadzają, kiedy wyśpiewuje je taki genialny wokalista jak Ripper \m/![]()
![]()
www.MetalSide.pl
Re: Judas Priest
A byłeś na otwarciu?Cold pisze: ↑śr lis 24, 2021 7:39 pmW tym przypadku akurat miałem na myśli projekt pana K.K. Downinga. To dobra płyta, nie ma się K.K. czego wstydzić, nawet w zestawieniu z "Firepower". I że w wieku 70 lat jeszcze mu się chce nagrywać takie rzeczy - bardzo na plus. A że szczerzę współczuję, że dla kogoś to kupa, piach i gruz - to współczuję, bo mi wolnogumbyy pisze: ↑śr lis 24, 2021 2:10 pmO... muszę w końcu posłuchać, bo zapomniałem, że mam posłuchaćMetalophil pisze: ↑wt lis 23, 2021 10:01 pm Uwaga, robię coming out: całościowo dużo większy fun mam ze słuchania Sermons niż z Senjutsu...Śmiejcie się
Taki "Hail for the Priest" to konkretny strzał, jakiego na Senjutsu się nie uświadczy...
W zasadzie to tylko "Metal Through And Through" uważam za kaszanę. Reszta pięknie wchodzi, a to że prochu nie wymyślili to trudno. W tym gatunku to już chyba niemożliwe. Nawet te banalne teksty nie przeszkadzają, kiedy wyśpiewuje je taki genialny wokalista jak Ripper \m/
Oj... znowu ktoś skrytykował nowe Maiden...![]()
Młodzież podnieca się kakofonicznym jazgotem w postaci atmospheric-depressive-dark-ambiet black - z tejże działki dopiero w pamięci zapada wiele![]()
![]()
PS otwórz okno
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Judas Priest
...że naftaliną za bardzo u mnie daje? No uwielbiam lata 80. i 90. - w metalu najlepsze rzeczy. Sardi, uwierz, wietrzę od czasu do czasu. Ale z atmospheric-depressive-dark-ambiet black to wchodzą tylko jakieś pojedyncze rzeczy. Zdecydowanie wolę coś w stylu Watain czy Rotting Christ i (tu się narażę true black metalom) wczesne Dimmu B. 
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Judas Priest
Cieszę się, że coraz więcej osób tutaj docenia Kazania Grzesznika. Już od pierwszego odsłuchu na początku października twierdzę, że ta płytka jest dobra.
Re: Judas Priest
Dobra, żeby szybko o niej zapomnieć i nie wydawać na nią kasy 
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Judas Priest
Zgadza się. Lipa straszna.
Jak mówiłem, Ripper niech nagra coś nowego z Charred Walls of the Damned, bo z nimi wtopy póki co nie zaliczył.
Jak mówiłem, Ripper niech nagra coś nowego z Charred Walls of the Damned, bo z nimi wtopy póki co nie zaliczył.
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: Judas Priest
Może i trochę tak brzmi, ale sam wokal Owensa (osobiście uważam, że obecnie jest to najlepszy - jeśli chodzi o możliwości i o formę - wokalista hm) robi różnicę.
A swoją drogą, to po prostu sama formuła klasycznego heavy metalu chyba jednak się wyczerpała, albo - co już wielokrotnie tu pisałem - my jako słuchacze ze stażem 20+ jesteśmy zblazowani. Bo czy znajdzie się tu ktoś, szczególnie kieruję to pytanie do kol. Zdana (dla którego mam szacun za wybitne znawstwo w temacie), kto uważa że w ostatnim - powiedzmy - dziesięcioleciu wyszło więcej niż kilka albumów z gatunku "klasyczny heavy metal", które można byłoby postawić obok największych klasyków typu "Defenders of the Faith" czy "Powerslave"? Pewnie nie. Ale ja jednak uważam, że nie jest to kwestia jakości wychodzących obecnie płyt, a po prostu efekt takiego trochę "przejedzenia" tą - z zasady mocno schematyczną - muzyką.
Ja tam puszczam sobie takie "Sermons" i gęba mi się cieszy, mimo że - oczywiście, tu pełna zgoda - nic w tym odkrywczego. Tyle, że ja widocznie już chyba nie potrzebuję odkrywać; cieszy mnie to czego słuchałem jak ponad 20 lat temu rozpoczynałem przygodę z taką muzyką, a to tutaj dostaję
Re: Judas Priest
Klasyki mają to do siebie, że ciężko z nimi konkurować bo mają za sobą historię i do tego funkcjonują w swoistym kanonie heavy metalowym. Jak dorzuci się do tego nostalgię to nowe zespoły i ich płyty są w kiepskiej sytuacji. Ja nie oczekuję od heavy metalu rewolucji czy nawet świeżości stylistycznej. Można być retro i pocisnąć naprawdę świetne płyty z prawie samymi hitami (ot choćby Visigoth i "Conqueror's Oath" albo Enforcer i "Far Beyond"). Tam też nie jest oryginalnie ale to idzie za tym jakaś energia, pasja, czuć się chce muzykom. Tutaj mam poczucie, że stara się na pełnej tylko Ripper a numery zrobiono po najmniejszej linii oporu (BTW wokalistę Visigoth postawię spokojnie w jednym rzędzie z nim). Jak ktoś chce jeszcze jeden przykład kapeli sięgającej do starych wzorców ale robiącej to BEZ ZARZUTU to niech zapoda sobie albumy Wytch Hazel.
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: Judas Priest
Czyli coś tam niby się ukazuje, ale nic co by równało się z klasykami 
No właśnie, to może podejdźmy do sprawy jeszcze inaczej. Eksperyment myślowy. Wyobraźmy sobie że Sermons wychodzi pod szyldem "Judas Priest" w roku 1981. Przecież to byłby TOP5 ich albumów. Taki by przez lata zyskał ten album status, gdyby oceniać tylko i wyłącznie poziom artystyczny ALE w innym kontekście historycznym. I to tym bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że w heavy metalu po prostu nie da się obecnie już zaskoczyć i stworzyć klasyk na lata, właśnie przez zmieniający się kontekst. Nawet Firepower, podejrzewam, nikt z Was już z półki nie zdejmuje
(to nie zarzut). Dlatego argumenty wobec Sermons o wtórności uważam za trochę przesadzone. Bo w tym gatunku po prostu nie można w roku 2021 nie być wtórnym. Ale to bynajmniej nie oznacza, że słuchanie nowych albumów nie daje frajdy 
No właśnie, to może podejdźmy do sprawy jeszcze inaczej. Eksperyment myślowy. Wyobraźmy sobie że Sermons wychodzi pod szyldem "Judas Priest" w roku 1981. Przecież to byłby TOP5 ich albumów. Taki by przez lata zyskał ten album status, gdyby oceniać tylko i wyłącznie poziom artystyczny ALE w innym kontekście historycznym. I to tym bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że w heavy metalu po prostu nie da się obecnie już zaskoczyć i stworzyć klasyk na lata, właśnie przez zmieniający się kontekst. Nawet Firepower, podejrzewam, nikt z Was już z półki nie zdejmuje
Re: Judas Priest
Źle mnie zrozumiałeś. Klasyki są klasykami z powodu kontekstu ale czysto muzycznie - idąc Twoim tropem - gdyby taki Visigoth wydał "The Conqueror's Oath" w latach 80 czyli złotym okresie heavy metalu to teraz byłby zespołem co najmniej kultowym i klasykiem epickiego metalu. Pod względem muzycznym wszystko się tam zgadza niczym na klasykach. Z "Sermons..." problem jest taki, że brzmi jak zlepek numerów z całej kariery JP i dlatego nawet w wyobraźni miałbym problem z umieszczeniem go w latach 80 (ma numery zajeżdżające Painkillerem czyli albumem z 1990). Co do "Firepower" - sięgam regularnie i chętnie. Jeśli chodzi o wtórność w klasycznym heavy to owszem jest jej na kopy ale dalej piszę się dobre numery a o to tutaj chodzi. Poza tym jeśli zespół umiejętnie inspiruje się nie jednym, nie dwoma ale kilkoma zespołami/scenami to efekt zwykle jest lepszy. Poza tym jest jeszcze Idle Hands/Unto Others - rewelacyjnie łączący klasyczny heavy metal z gotyckim rockiem/post-punkiem (podobne wycieczki ma też Lunar Shadow).
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Judas Priest
Metalophil pisze: ↑śr lis 24, 2021 9:57 pmJa tam puszczam sobie takie "Sermons" i gęba mi się cieszy, mimo że - oczywiście, tu pełna zgoda - nic w tym odkrywczego.
Re: Judas Priest
Zdan pisze: ↑pt gru 10, 2021 4:57 pmCo do Riot i "Thundersteel" to wolę oczywiście ten album od "Painkillera" (może dlatego, że swego czasu katowałem tego Judasa do porzygu). Natomiast pytanie jest czy JP słyszeli "Thundersteel" żeby móc mówić o kopii. Chętnie zobaczyłbym jakieś badania w tej materiiDjuk_416 pisze: ↑pt gru 10, 2021 4:50 pmGdyby tak miało niby być to Painkiller musiałby być idealny pod każdym względem żeby okrzyknąć ten album mianem "najlepszego metalowego krążka". A czy tam jest wszystko idealne? No niestety nie. Już All Guns Blazing ma w refrenie linie melodyczną która jest niemal plagiatem tytułowego kawałka. Niby idealny album a juz przy trzecim zabrakło im pomysłu na refren? A takie A Touch of Evil to ma być niby najlepszy wolny kawałek, ballada Judas Priest? To już Blood Red Skies z poprzedniego albumu był lepszy. Nie wspomnę o Beyond the Realms of Death. A poza tym kto miał okazje słuchać płyte Riot - Thundersteel przed Painkillerem ten sam powie ze album Judasów był jakas dziwną kopią Riota. Kiedyś mój kolega z podwórka w 1990 albo w 1991 kiedy usłyszał pierwszy raz Painkiller powiedział że Judas Priest nagrali swoje Thundersteel"Adrian S.O.S. pisze: ↑pt gru 10, 2021 2:13 pm Painkiller? definicja metalu? najlepsza płyta? bez przesady. Też uważam że Painkiller to nawet nie najlepszy Judas Priest a co dopiero najlepszy metalowy krążek
![]()
Szukam ale samego linku do tego wywiadu znaleźć nie mogeAncientMariner pisze: ↑śr maja 05, 2021 8:43 am głównym impulsem do nagrania Painkiller w takiej a nie innej formie był album Thundersteel kapeli Riot, która wcale nie była i nie jest taka znana. Nawet ktoś wkleił link przy okazji dyskusji odnośnie podobieństwa Judas Priest do Riot z wywiadem w którym Tipton przyznaje ze po przesłuchaniu Thundersteel go tknęło żeby grac w takim stylu

