Megadeth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Megadeth
Zobaczymy co tam wysmażyli. Po ostatniej mam spore oczekiwania.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Kto konkretnie glosil hasla anty Bon Jovi?na co dzień głosiły hasła pokroju "Anty Motley Crue", "Anty Bon Jovi" czy "Zabić Pozerów". Na pewno chciały przez to być bardziej ekstremalne. Jednak nie zmienia to faktu, że przez parę ładnych lat tak to działało.
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4873
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Megadeth
Z tego co ja wiem to na pewno głównie Metallica. Nawet Hetfield nie raz mówił o tym na koncertach i miał naklejkę na gitarze Anty Bon JoviBon Dzosef pisze: ↑wt cze 21, 2022 5:46 pmKto konkretnie glosil hasla anty Bon Jovi?na co dzień głosiły hasła pokroju "Anty Motley Crue", "Anty Bon Jovi" czy "Zabić Pozerów". Na pewno chciały przez to być bardziej ekstremalne. Jednak nie zmienia to faktu, że przez parę ładnych lat tak to działało.![]()
Re: Megadeth
Jakieś konkretne źródło tych historii?
Strasznie lubię Exo, a w sumie ich historii poza wikipediową nie znam, a chętnie bym poznał
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
Re: Megadeth
fakt, James mial/ma na Jacksonie KV napis na glowce "KILL BON JOVI" 
Michal, wiecej o tym w dokumencie "Murder in the Front Row" traktujacym o Bay Area
Michal, wiecej o tym w dokumencie "Murder in the Front Row" traktujacym o Bay Area
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Czyli zespol bardziej pozerski od Bon Jovi. Za to kvltowe załogi pokroju Megadeth nigdy nie czepiały się Jona. Nie ma przypadkówAncientMariner pisze: ↑wt cze 21, 2022 11:47 pmZ tego co ja wiem to na pewno głównie Metallica. Nawet Hetfield nie raz mówił o tym na koncertach i miał naklejkę na gitarze Anty Bon JoviBon Dzosef pisze: ↑wt cze 21, 2022 5:46 pmKto konkretnie glosil hasla anty Bon Jovi?na co dzień głosiły hasła pokroju "Anty Motley Crue", "Anty Bon Jovi" czy "Zabić Pozerów". Na pewno chciały przez to być bardziej ekstremalne. Jednak nie zmienia to faktu, że przez parę ładnych lat tak to działało.![]()
Re: Megadeth
Megadeth prawdziwy kvlth - jeśli trzeba to sprawdzić to są tak potężne strzały jak Risk i Super Collider. Kultowe jak sam chujBon Dzosef pisze: ↑śr cze 22, 2022 8:34 amCzyli zespol bardziej pozerski od Bon Jovi. Za to kvltowe załogi pokroju Megadeth nigdy nie czepiały się Jona. Nie ma przypadkówAncientMariner pisze: ↑wt cze 21, 2022 11:47 pmZ tego co ja wiem to na pewno głównie Metallica. Nawet Hetfield nie raz mówił o tym na koncertach i miał naklejkę na gitarze Anty Bon Jovi![]()
Re: Megadeth
Dzosef w trybie Anty-Metallikowym zawsze pisze najlepsze posty 
Lubie to!
Lubie to!
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Za Risk to się pokajał już tyle razy, że można mu odpuścić. Napijesz się, naćpasz, a Risk i tak by się zdarzył.Zdan pisze: ↑śr cze 22, 2022 12:36 pmMegadeth prawdziwy kvlth - jeśli trzeba to sprawdzić to są tak potężne strzały jak Risk i Super Collider. Kultowe jak sam chujBon Dzosef pisze: ↑śr cze 22, 2022 8:34 amCzyli zespol bardziej pozerski od Bon Jovi. Za to kvltowe załogi pokroju Megadeth nigdy nie czepiały się Jona. Nie ma przypadkówAncientMariner pisze: ↑wt cze 21, 2022 11:47 pm Z tego co ja wiem to na pewno głównie Metallica. Nawet Hetfield nie raz mówił o tym na koncertach i miał naklejkę na gitarze Anty Bon Jovi![]()
Oczywiście są też takie thrash metalowe uderzenia typu Cryptic Writings i inne tego typu undergroundowe hity
![]()
Super Collider to ciągle płyta tysiąckroć lepsza, a twoje zestawianie ich obok świadczy, że nic poza tytułowym z niej nie pamiętasz bo to skrajnie różne albumy i brzmieniowo i kompozycyjnie.
Re: Megadeth
Takie samo gówno.
Re: Megadeth
Jedno je łączy - kompozycyjna i koncepcyjna bieda i poziom żenady. To wystarczy.Bon Dzosef pisze: ↑śr cze 22, 2022 1:37 pmZa Risk to się pokajał już tyle razy, że można mu odpuścić. Napijesz się, naćpasz, a Risk i tak by się zdarzył.Zdan pisze: ↑śr cze 22, 2022 12:36 pmMegadeth prawdziwy kvlth - jeśli trzeba to sprawdzić to są tak potężne strzały jak Risk i Super Collider. Kultowe jak sam chujBon Dzosef pisze: ↑śr cze 22, 2022 8:34 am
Czyli zespol bardziej pozerski od Bon Jovi. Za to kvltowe załogi pokroju Megadeth nigdy nie czepiały się Jona. Nie ma przypadków![]()
Oczywiście są też takie thrash metalowe uderzenia typu Cryptic Writings i inne tego typu undergroundowe hity
![]()
Super Collider to ciągle płyta tysiąckroć lepsza, a twoje zestawianie ich obok świadczy, że nic poza tytułowym z niej nie pamiętasz bo to skrajnie różne albumy i brzmieniowo i kompozycyjnie.
Re: Megadeth
I szkoda kompletnie czasu na słuchanie tych płyt. Tyle jest lepszych krążków, kurwa, że sięganie po to to naprawdę kwestie albo głupoty albo sentymentuZdan pisze: ↑śr cze 22, 2022 4:26 pmJedno je łączy - kompozycyjna i koncepcyjna bieda i poziom żenady. To wystarczy.Bon Dzosef pisze: ↑śr cze 22, 2022 1:37 pmZa Risk to się pokajał już tyle razy, że można mu odpuścić. Napijesz się, naćpasz, a Risk i tak by się zdarzył.
Super Collider to ciągle płyta tysiąckroć lepsza, a twoje zestawianie ich obok świadczy, że nic poza tytułowym z niej nie pamiętasz bo to skrajnie różne albumy i brzmieniowo i kompozycyjnie.
Re: Megadeth
Koliber jeszcze gorszy od Risk. Tragiczna płyta.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Oczywiście nie masz racji, natomiast to jest popularne że ludzie porównują obie płyty ze względu na numer tytułowy.Zdan pisze: ↑śr cze 22, 2022 4:26 pmJedno je łączy - kompozycyjna i koncepcyjna bieda i poziom żenady. To wystarczy.Bon Dzosef pisze: ↑śr cze 22, 2022 1:37 pmZa Risk to się pokajał już tyle razy, że można mu odpuścić. Napijesz się, naćpasz, a Risk i tak by się zdarzył.
Super Collider to ciągle płyta tysiąckroć lepsza, a twoje zestawianie ich obok świadczy, że nic poza tytułowym z niej nie pamiętasz bo to skrajnie różne albumy i brzmieniowo i kompozycyjnie.
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2357
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Megadeth
Płyty Megadeth do RIP to czysty kult, ale ktoś tu będzie się jakichś późniejszych mielizn czepiał. Od wielu lat w dupie mam ten zespół w sumie, a co tu się wyczynia za przedszkole to ciężko uwierzyć 
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
- Wakterstein
- -#Trooper

- Posty: 365
- Rejestracja: ndz lis 20, 2005 2:01 am
Re: Megadeth
Nie lubiłem nigdy Megadeth, bo chyba pierwszym utworem, który poznałem to było "Symphony of Destruction", za którym nie przepadam (Co ciekawe, w mojej świadomości zespół istniał "od zarania dziejów"). Po przeczytaniu wywiadu z Mustaine, że chciał rozkręcić coś lepszego od wiadomego zespołu, rzuciłem się na Megadeth bardziej i mnie odbiło na glebę trochę. Nie podeszło.
Natomiast po latach odpaliłem przypadkowo teledysk Megadeth "Sweating Bullets" i obejrzałem go kilka razy pod rząd z różnych przyczyn. Potem kupiłem ze dwa albumy i tak jakoś jest. Może Megadeth nie jest moim top ulubionym zespołem, ale chętnie posłucham. Myślę, że miałem jakieś dziwne oczekiwania. Znałem już zespół Death, myślałem, że jak jest Mega dopisane, to będzie to Megadeath (taki żarcik).
Ale ale... pod względem niektórych okładek, to jest to MegaDEATH. Przecież ten sam człowiek je stworzył, jeśli się nie mylę (Dla Death i Megadeth). Te grafiki są świetne.
Natomiast po latach odpaliłem przypadkowo teledysk Megadeth "Sweating Bullets" i obejrzałem go kilka razy pod rząd z różnych przyczyn. Potem kupiłem ze dwa albumy i tak jakoś jest. Może Megadeth nie jest moim top ulubionym zespołem, ale chętnie posłucham. Myślę, że miałem jakieś dziwne oczekiwania. Znałem już zespół Death, myślałem, że jak jest Mega dopisane, to będzie to Megadeath (taki żarcik).
Ale ale... pod względem niektórych okładek, to jest to MegaDEATH. Przecież ten sam człowiek je stworzył, jeśli się nie mylę (Dla Death i Megadeth). Te grafiki są świetne.
Re: Megadeth
w temacie Thrash Metal było dużo o tych historiach :
http://sanktuariumfc.org/forum/viewtopi ... &start=100
http://sanktuariumfc.org/forum/viewtopi ... &start=180
Re: Megadeth
Felcio pisze:w temacie Thrash Metal było dużo o tych historiach :
http://sanktuariumfc.org/forum/viewtopi ... &start=100
http://sanktuariumfc.org/forum/viewtopi ... &start=180
Dzięki dzięki będzie oglądane i czytane
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
Re: Megadeth
Megadeth to kapela którą słucha od lat dawnych. "RiP" to pierwszy CD który sobie sprawiłem, a nie miałem jeszcze sprzętu do odtwarzania płyt 
Co do ich twórczości to pierwsze płyty petarda, szczyt na boskim "RiP", a później coraz więcej łagodności. Jakoś mi nie przeszkadzało to jak wyszła "CtE", choć chyba oczekiwałem czegoś innego i trochę trwało zanim się przekonałem do tej płyty. "Youthanasia" weszła mi gładko i to heavy metalowe granie mi nie przeszkadzało. Nawet z czasem "Cryptic Writings" mi się osłuchało i czasami wracam do tego albumu. Choć tutaj już mega byłem rozczarowany, że tak lekko grają. "Risk" wiadomo - 100% załamka. I jakoś w tym czasie zdecydowanie odbiłem się od Megadeth. Mam kolejne płyty na półce, ale zupełnie nie słucham "The World...", "The System...", "United..." - raz na rok jak coś z tego poleci to max. "Endgame" - podeszło fajnie i często odpalam. "13" też kurzy się na półce, "Collidera" nie kupiłem, a "Dystopia" po kilkunastu odsłuchach nie wraca do odtwarzacza.
Generalnie jak mam ochotę na Megadeth to "Peace...", "So Far...", albo "RiP" - z naciskiem na ten ostatni. Jak lżejsze granie od nich to "Youtanasia", albo nawet "CW". Czasami "Endgame" i "CtE", a reszta mega sporadycznie.
Na żywo widziałem 8 razy: 1997, 2001, 2008, 2010, 2011, 2014, 2017, 2018. 3 ostatnie to już "przy okazji", bo albo festiwal, albo support.
Co do ich twórczości to pierwsze płyty petarda, szczyt na boskim "RiP", a później coraz więcej łagodności. Jakoś mi nie przeszkadzało to jak wyszła "CtE", choć chyba oczekiwałem czegoś innego i trochę trwało zanim się przekonałem do tej płyty. "Youthanasia" weszła mi gładko i to heavy metalowe granie mi nie przeszkadzało. Nawet z czasem "Cryptic Writings" mi się osłuchało i czasami wracam do tego albumu. Choć tutaj już mega byłem rozczarowany, że tak lekko grają. "Risk" wiadomo - 100% załamka. I jakoś w tym czasie zdecydowanie odbiłem się od Megadeth. Mam kolejne płyty na półce, ale zupełnie nie słucham "The World...", "The System...", "United..." - raz na rok jak coś z tego poleci to max. "Endgame" - podeszło fajnie i często odpalam. "13" też kurzy się na półce, "Collidera" nie kupiłem, a "Dystopia" po kilkunastu odsłuchach nie wraca do odtwarzacza.
Generalnie jak mam ochotę na Megadeth to "Peace...", "So Far...", albo "RiP" - z naciskiem na ten ostatni. Jak lżejsze granie od nich to "Youtanasia", albo nawet "CW". Czasami "Endgame" i "CtE", a reszta mega sporadycznie.
Na żywo widziałem 8 razy: 1997, 2001, 2008, 2010, 2011, 2014, 2017, 2018. 3 ostatnie to już "przy okazji", bo albo festiwal, albo support.
www.MetalSide.pl