Wątpię żeby coś powiedział
On nie jest zbyt rozmowny
Dobra to o koncercie Turbo w Kamieńcu.
Okazało się, że koncert był w wiosce obok wsi w której mam działkę na której byli moi rodzice i robili dziś grilla.
Więc mógłbym jechać się nażreć kiełbasy, opić piwa i dopiero iść na koncert.
Wspominam o tym dlatego, że ten koncert miał taki klimat. Czyli grilla ze znajomymi i sąsiadami.
Niedorzecznie ustawiona scena - na górce, przez co zespół patrzył na nas barierkowiczów z wysoka.
Tomek skomentował, ze czuje się jak na Woodstocku, choć nigdy tam nie grał.
Obok jakaś stodoła lub budynek ją przypominający, dużo much, a pod koniec komarów.
Jak zawiało to pachniało oborą.
Set dla takiego Turbo laika jak ja był w miarę ok.
Ludzi też nie tak mało.
Na końcu chłopaki dostali koszulki z napisem "ofiary Kamieńca"
Tomek ze sceny powiedział, ze nowa płyta niedługo
Scena

Set
Pomimo skreślenia zagrali This War Machine, a na końcu zamiast Sztucznego zagrali ktoś zamienił

Ilość publiki

Latał dron, więc zgaduje, że jakieś lokalne media udostępnią fotki





