Megadeth

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

najlepszy album MegadetH to:

Killing Is My Business... And Business Is Good
16
9%
Peace Sells... But Who's Buying?
20
11%
So Far, So Good... So What!
7
4%
Rust In Peace
81
46%
Countdown to Extinction
24
13%
Youthanasia
18
10%
Hidden Treasures
0
Brak głosów
Cryptic Writings
4
2%
Risk
2
1%
The World Needs a Hero
2
1%
The System Has Failed
1
1%
United Abominations
3
2%
 
Liczba głosów: 178

Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12620
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Megadeth

Post autor: blackcocker »

Brodericka szanuje, Drovera jebać. Szkoda tylko, że im nie wysżło Act of Defiance, bo tam było naprawdę kilka nut, którym kibicowałem. Nie wiem jak Rudy...
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11547
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

Marty to nie byl ogorek, znal swoja wartosc, dobrze, ze zaznaczal, ze kasa ma sie zgadzac.
Podobno nikt nie wpuscil Mustaine'aw takie gitarowe kompleksy jak Friedman.

Broderick to zapewne zupelnie inny biegun mentalny niz Rudy Oszolom, podobnie jak Drover.
Serio, bylem zaskoczony, ze TYLE wytrzymali w zespole, ale temu pierwszemu brakowalo rozwoju, a odrywanie numerow to pewnie 15% jego mozliwosci, bo technikiem jest neisamowitym.
Dla mnie Drover byl OK, ale brakowalo charakteru.
Skoro przeszedl casting i spedzil tam tyle lat, to znaczy, ze papiery na granie sie zgadzaly.
Dobrze, ze po smrodzie zastawionym po odejsciu Krzysztofa, Shawn tez sie zawinal.

A Load i ReLoad to swietne hard/heavy albumy, szczegolnie produkcj.
Mimo ze zmiana stylistyczna byla RISKy (:D), wyszlo duzo, DUZO lepiej niz Rudzielcowi na RISK :)
W rejony Lulu nie wybieram sie,
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12444
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

Marty to nie byl ogorek, znal swoja wartosc, dobrze, ze zaznaczal, ze kasa ma sie zgadzac.
Podobno nikt nie wpuscil Mustaine'aw takie gitarowe kompleksy jak Friedman.
Nie podobno, Mustaine sam przyznał w biografii że źle się czuł na początku, widzac jak dobry jest Marty.
Dobrze, ze po smrodzie zastawionym po odejsciu Krzysztofa, Shawn tez sie zawinal.
Oni odeszli razem, bo dowiedzieli się ze Rudy chciał reaktywować skład z RiP (co nie udało się przez kase).
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12444
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

Jakis sklep w usa ma preorder na nową plyte Megadeth z autografem Mustaina, i to w cenie normalnego cd także wzialem dwie (limit 2 na zamówienie ). Ale bez vpna nawet się nie dało tam wejść :D . Szkoda, że tylko cd, bo winyla z podpisem też bym wziął
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11547
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

Tak, wiem, mowil nawet, ze zaczal mocniej cpac, bo doszlo do niego, jak zatrzymal sie na instrumencie.
Tak, Shawn odszedl doslownie chyba dzien po Bro - jedyna sluszna decyzja - trzeba sie szanowac.
I tak - nie udalo sie dogodzic finansowo Friedmanowi - twardy biznesman :)
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12444
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

Friedman chciał dwa razy więcej kasy niż Ellefson, Menza nie dość że chciał dużo kasy, to jeszcze podczas jammowania wyszło Im bardzo słabo, brak chemii... i to też słowa Ellefsona
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11547
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

Prawda.
Ten sam Ellefson, ktory wedlug rodziny Menzy wbijal noz w plecy Nicka (padaly mocne slowa na niego i DM), teraz jest czlowiekiem za dokumentem o zyciu Menzy - telenowela.
Natomiast Mustaine i Lomenzo stanowczo odmowili udzialu w produkcji.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11547
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Megadeth

Post autor: Dejavu »

Bon Dzosef pisze: sob sie 27, 2022 1:25 am
Dejavu pisze: pt sie 26, 2022 10:18 pm Dżozef - a orientujesz się jak wyglądały relacje na lini Broderick - Mustaine albo Drover - Mustaine?
Broderick był bardzo przetyrany przez Mustaine'a, nie odnalazł się nigdy w MD i dał się stłamsić. To dobry gitarzysta, ale nie dał rady się wpasować i to było czuć. Z Droverem pewnie podobnie i bardzo dobrze bo był fatalnym garnkowym. O ile jego brat jest dobrym gitarzystą, tak Shawn do niczego się nie nadawał.
A w przypadku Drovera, to właśnie pytałem o Glena :)

Co do umiejętności Shawna, to wiadoma sprawa, raczej słaby perkusista. A co do Brodericka, to zawsze i na każdym kroku będę przypominał jak rewelacyjnym albumem jest Endgame :)
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11547
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

Serio uwazacie Shawna za slabego palkera???
Myslicie, ze znalazl sie tam z przypadku i grzal stolek za perka okolo dekady, bo Rudego nie bylo stac na kogos innego, albo gral bo brat obstawil wioslo?
On mowil, ze staral sie grac numery mozliwie najblizej oryginalnych partii, bez kombinowania - normalny, zbalansowany koles.
Podejrzewam, ze umiejetnosciami lepszy niz np. Menza, ale ten mial jeszcze osobowosc, look.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12444
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

Porównaj sobie:
https://www.youtube.com/watch?v=l6x_OhDKivA

https://www.youtube.com/watch?v=Ua0Y7MxDTm8

Menza miał po prostu doskonałe jebnięcie na zywo, Drover gra jak automat. Niby równo, ale jakoś tak sztucznie i bez feelingu. Dla mnie to jest tragedia, że na tylu świetnych koncertówkach (RiP Live, Big 3) trzeba słuchać Drovera.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11547
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

Tak, Nick mial jebniecie, swoj styl, ale byl przy tym raczej bardzo przecietnym palkerem.
Chociaz ja zdecydowanie bardziej preferuje walenie prosto z serducha vs techniczne glaskanie bebnow.
Nikt juz tego nie sprawdzi, no i trudno to ocenic, ale moim zdaniem Drover jest sprawniejszym perkusista niz Menza kiedykolwiek byl.
Oczywiscie nadal wybieram Nicka ponad Shawna, a DeGrasso zjada ich dwoch :)
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12444
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

No a Shawn głaskał te bębny, tyle że wcale nie technicznie. A z DeGrasso to prawda, nie dość że solidna sieć pizzerii to jeszcze bardzo niedoceniany, a bardzo dobry bębniarz. No i to pierwsza osoba w historii, która uznała Risk za gówno :D
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11547
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

Na Rude Awakening po prostu spadaja kapcie od bebnienia Jimmy'ego - sila, technika - pelen pakiet :D
Lonerunner
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 102
Rejestracja: śr paź 07, 2020 1:00 pm

Re: Megadeth

Post autor: Lonerunner »

AncientMariner pisze: pt sie 26, 2022 6:00 pm
Bon Dzosef pisze: pt sie 26, 2022 5:49 pm Mustaine nie czuł tego stylu, ale był owładniety obsesją zdobycia numer 1 na top200 i osiagniecia sukcesu kometcyjnego na miare poprockowej chujozy na literę M. Friedman też nie chciał grać metalu i razem z managementem pchali zespol w popową stronę.
Tak po prawdzie to Metallica nigdy od strony muzycznej nie zbliżyła się tak do popu jak Megadeth na Risk
Oj z tym NIGDY to bym uważał. Te balladki, które robili w latach 90tych, to taki hard pop a momentami nawet country. Oczywiście można to nazwać tzw. rozwojem, tylko dlaczego w ramach rozwoju eksplorowali akurat te bardziej komercyjne rubieże? Wiadomo, dlaczego. Zmiana w przypadku Metalliki była tak radykalna, że gdyby nie nazwa, to bym nie wiedział, co to za kapela. Kompletnie inna bajka. Nawet wyglądali jak jakiś boysband czy U2 w wersji dla fanów radiowego hard rocka. RISK to nie był zły album, tylko powinien wyjść jako solowy album Mustaine'a. Do stylu Megaśmierci najzwyczajniej nie pasował.
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7374
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Megadeth

Post autor: Cold »

Ja tam lubię "Risk" od czasu do czasu sobie posłuchać.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11547
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

coz, nie twierdze, ze to wszystko farmazony, ale z ust Rudzielca przekaz nabiera jeszcze innego wymiaru :D - https://blabbermouth.net/news/megadeths ... eed-a-band
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Megadeth

Post autor: Zdan »

W przypadku Rudego niespecjalnie się dziwię tego typu stwierdzeniom.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12444
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

No ale przecież dobrze powiedział. W każdym topowym zespole 1-2 gości to szefowie, a reszta niezależnie jak genialna jest szczebel niżej. Metafora z drużyną sportową jest bardzo udana.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11547
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

Jak dla mnie, to nawet nie zalezalo jemu specjalnie, zeby miec prawdziwy, pelnokrwisty zespol z relacjami - dobrzy sidemani byli wystarczajacy.
Nie ma i nie bylo miejsca w Megadeth dla drugiego bohatera pierwszego planu.
ODPOWIEDZ