Megadeth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Megadeth
BJ, to jest TEN CZAS, zebys napisal, ze Rudy na pewno tez maczal palce w Hit the Lights i pierwsza edycja Metal Massacre na pewno troche przeklamuje 
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Nie wiem, nie obchodzi mnie za bardzo okres Mustaina w metalice. Nawet nie pamiętam jak brzmi Hit the Lights. To jest temat p Megadeth
Re: Megadeth
To dziwne, ze jako dajhard ignorujesz ten okres, ale spoko, potrafisz cos, czego Mustaine jeszcze sie nie nauczyl.
i nie nauczy
i nie nauczy
Re: Megadeth
Płyta płytą, ja czekam koncert w PL z pełnym setem (jakkolwiek kotletowy by nie był).
A
B
C
D
E
B
C
D
E
Re: Megadeth
No ale jeśli faktycznie jest tam riff z Hit The Lights to zaiste zabawne w dość ironiczny sposób. Inna sprawa, że Hit The Lights to dobry numer jest 
Re: Megadeth
Przeciez kazdy od kazdego po trochu podbiera, bo co tutaj nowego wymyslic???
Po prostu jedni mieli o to wiekszy bol dupy niz inni, a Mustaine w tej kwestii gra we wlasnej lidze
Po prostu jedni mieli o to wiekszy bol dupy niz inni, a Mustaine w tej kwestii gra we wlasnej lidze
-
Deleted User 357
Re: Megadeth
Na gorąco - niezły album ale gorszy od Dystopii, parę mielizn jest - najbardziej mi siadło chyba Life in Hell
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Bardzo fajna jakość, koncert sprzed kilku dni. Jak na złość całą trasę USA gra w białych frotkach: https://www.youtube.com/watch?v=kN2w_n9wMwc
Re: Megadeth
Bdb jest faktycznie
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Megadeth
Ściągnięte czy wasze Empiki też mają wywalone?
Ktoś z Warszawy i nabył to niech da cynk gdzie 
Re: Megadeth
Ja ukradłem z internetów, zresztą i tak bym nie kupił.
Płyta 6,5-7/10. Sporo tych lepszych kawałków wyszło jako single, ale poza nimi podobało mi się jeszcze Life In Hell, Cebulante, Soldier On i Mission To Mars. Na tej płycie jest sporo fajnych pomysłów i melodii, ale jak się już to wszystko pozbiera do kupy, to efekt nie jest powalający. A te kwestie mówione i "nagrania" to już w ogóle padaka, nie wiem po co się to robi
Płyta 6,5-7/10. Sporo tych lepszych kawałków wyszło jako single, ale poza nimi podobało mi się jeszcze Life In Hell, Cebulante, Soldier On i Mission To Mars. Na tej płycie jest sporo fajnych pomysłów i melodii, ale jak się już to wszystko pozbiera do kupy, to efekt nie jest powalający. A te kwestie mówione i "nagrania" to już w ogóle padaka, nie wiem po co się to robi
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Megadeth
Skoro Was różne rzeczy irytują w nowym albumie, nie ma sensu się męczyć
, lepiej przesłuchać sobie ten świetny koncertowy:
www.youtube.com/watch?v=k_ud1P5Roog&lis ... -N60kE_xxE
21
kawałków. Na basie James MacDonough, to jedyne wydawnictwo Megadeth z nim w składzie. Wspaniałe uczestnictwo publiki. Sztos!
www.youtube.com/watch?v=k_ud1P5Roog&lis ... -N60kE_xxE
21
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12641
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Megadeth
Myślałem, że podeślesz Live Shit Metachy 
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
-
Deleted User 357
Re: Megadeth
No mniej więcej podobne odczucia mam po kolejnych odsluchach, z tym że ja pewnie kupię jak będzie za tyle za ile kupiłem Dystopię (czyli 29,99Schizoid pisze: ↑czw wrz 01, 2022 6:56 pm
Płyta 6,5-7/10. Sporo tych lepszych kawałków wyszło jako single, ale poza nimi podobało mi się jeszcze Life In Hell, Cebulante, Soldier On i Mission To Mars. Na tej płycie jest sporo fajnych pomysłów i melodii, ale jak się już to wszystko pozbiera do kupy, to efekt nie jest powalający. A te kwestie mówione i "nagrania" to już w ogóle padaka, nie wiem po co się to robi![]()
Re: Megadeth
Nie napawacie mnie optymizmem panowie 
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
A na koncercie set liczył 25 numerów, szkoda że wycięli część z cd i dvd.Zakkahletz pisze: ↑czw wrz 01, 2022 7:44 pm Skoro Was różne rzeczy irytują w nowym albumie, nie ma sensu się męczyć, lepiej przesłuchać sobie ten świetny koncertowy:
www.youtube.com/watch?v=k_ud1P5Roog&lis ... -N60kE_xxE
21kawałków. Na basie James MacDonough, to jedyne wydawnictwo Megadeth z nim w składzie. Wspaniałe uczestnictwo publiki. Sztos!
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12450
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Poczekalem grzecznie do premiery i już od bardzo wczesnego ranka katuję nowa płyte. Jest bardzo dobrze!!!
Tułowy: obie części super, główne riffy petarda, Mustaine się postarał. Super solowka Kiko, bardzo klimatyczna.
Zwolnienie jest trochę za szybko no i te 30s wiatru na początku zbędne. Dobre otwarcie płyty 8.5/10
Life in Hell: Do momentu kiedy zaczyna gadać petarda. Riff pod gadaniem super, ale tak jak lubię go gdy gada np w Dance in the Rain, tak tu mi nie siadlo. Końcówka też super. Pod śpiewanie na koncerty zajebista, taki vibe Prisonersow trochę, ale bez autoplagiatu 8.5/10
Night Stalkers: singiel, więc już mocno osłuchany. Swietny walek, dynamiczny, Ice-T na plus (bo nie rapuje). 8.5/10
Dogs of Chernobyl: niezly, ale po bardzo fajnym początku oczekiwałem trochę więcej. Klimat jest, spoko tekst w refrenie. No i końcowka już bdb. Szkoda, że cały numer nie jest w tym tempie. 8/10
Sacrifice - bardzo mi podszedł. Masa dobrych melodii, sporo smaczków, bardzo fajne brzmienie. 8/10
Junkie - nie ogarniam o co chodzi z tym poczatkiem XD . Sam numer bardzo fajny, podobny trochę do Sacrifice ale daje rade. Czuć na tej płycie, że Kiko i Mustaine dużo pracowali razem. Brakowało tego bardzo na plytach z Broderickiem. Znowu zajebisty riff. 8/10
Psychopathy - fajny przerywnik, dawno takiego nie było. Nie tak fajny jak I Know Jack np, ale spoko. Podoba mi się
Killing Time - po intrze spodziewalem się wiekszego jebnięcia na start. Po Junkie i Sacrifice wolalbym sporo szybszy numer. Miałem ochote go przewinac nie dlatego, że to zły kawalek, bo melodia jest bardzo fajna. Po prostu w tym momencir plyty dobrze zrobiłby szybszy numer. A tu jesscze zwolnienie... może kolejnośc utworow nie jest dla mnie tak kluczowa jak dla Vorgela, ale tutaj bym trochę poprzestawiał. 7/10
Soldier on z kolei bardzo fajnie podkreca dynamike po Killing Time, tu już jest dobrze ulozone. Do tego sam numer podoba mi się bardziej niż w momencie premiery, zwrotki ciężkie i calkiem szybkie, refren bardzo chwytliwy i az chce mi się go spiewac. DY DY DY DY! 8.5/10
W Celebutante dużo się dzieje, ale wszystko na plus. Numer pełny pozytywnego chaosu, który spaja główny motyw. Mógłby być ten numer przed Killing Time 8/10
Mission to Mars: bardzo mi się podoba poczatek, uwielbiam jak obie gitary pracuja w taki sposob i buduja melodie. Szkoda tej dziwnej wstawki która nic nie wnosi i zabija klimat po tym zajebistym wprowadzeniu.
Super klimatyczny tekst! Zresztą cały numer ma bardzo dobry vibe, na playliste do słuchania "on the road" wleci na pewno. Wstawki gadane pod koniec, przed i w trakcie jebniecia sa bardzo ok, pasuja. Mam nadzieje, ze kiedyś zagraja go na żywo bo to numer gdzie Dirk naprawde blyszczy. Brakuje mi tylko jakiegoś mocnego solo na koniec. No i daje fajne przesłanie na koniec plyty - że Megadeth wroci jeszcze z kolejna zajebista płytą. Już czekam szefie Mustaine. 9/10
We'll Be Back - już po wydaniu byłem spokojny, że bedzie kozacka płyta. Mam nadzieję, że Rudy dostanie za niego jakieś grammy czy inna nagrode, zajara się i zostanie w secie na pare lat jak Dystopia. Chociaż boje się o wykony na żywo. 10/10
Covery też zajebiste
Jestem zachwycony tym co dostałem, płyta póki co siadła sporo lepiej niż Dystopia. Póki co daje 8.5/10. Oby była prawdziwa trasa, prawdziwy set i duuuużo nowej płyty.
Tułowy: obie części super, główne riffy petarda, Mustaine się postarał. Super solowka Kiko, bardzo klimatyczna.
Zwolnienie jest trochę za szybko no i te 30s wiatru na początku zbędne. Dobre otwarcie płyty 8.5/10
Life in Hell: Do momentu kiedy zaczyna gadać petarda. Riff pod gadaniem super, ale tak jak lubię go gdy gada np w Dance in the Rain, tak tu mi nie siadlo. Końcówka też super. Pod śpiewanie na koncerty zajebista, taki vibe Prisonersow trochę, ale bez autoplagiatu 8.5/10
Night Stalkers: singiel, więc już mocno osłuchany. Swietny walek, dynamiczny, Ice-T na plus (bo nie rapuje). 8.5/10
Dogs of Chernobyl: niezly, ale po bardzo fajnym początku oczekiwałem trochę więcej. Klimat jest, spoko tekst w refrenie. No i końcowka już bdb. Szkoda, że cały numer nie jest w tym tempie. 8/10
Sacrifice - bardzo mi podszedł. Masa dobrych melodii, sporo smaczków, bardzo fajne brzmienie. 8/10
Junkie - nie ogarniam o co chodzi z tym poczatkiem XD . Sam numer bardzo fajny, podobny trochę do Sacrifice ale daje rade. Czuć na tej płycie, że Kiko i Mustaine dużo pracowali razem. Brakowało tego bardzo na plytach z Broderickiem. Znowu zajebisty riff. 8/10
Psychopathy - fajny przerywnik, dawno takiego nie było. Nie tak fajny jak I Know Jack np, ale spoko. Podoba mi się
Killing Time - po intrze spodziewalem się wiekszego jebnięcia na start. Po Junkie i Sacrifice wolalbym sporo szybszy numer. Miałem ochote go przewinac nie dlatego, że to zły kawalek, bo melodia jest bardzo fajna. Po prostu w tym momencir plyty dobrze zrobiłby szybszy numer. A tu jesscze zwolnienie... może kolejnośc utworow nie jest dla mnie tak kluczowa jak dla Vorgela, ale tutaj bym trochę poprzestawiał. 7/10
Soldier on z kolei bardzo fajnie podkreca dynamike po Killing Time, tu już jest dobrze ulozone. Do tego sam numer podoba mi się bardziej niż w momencie premiery, zwrotki ciężkie i calkiem szybkie, refren bardzo chwytliwy i az chce mi się go spiewac. DY DY DY DY! 8.5/10
W Celebutante dużo się dzieje, ale wszystko na plus. Numer pełny pozytywnego chaosu, który spaja główny motyw. Mógłby być ten numer przed Killing Time 8/10
Mission to Mars: bardzo mi się podoba poczatek, uwielbiam jak obie gitary pracuja w taki sposob i buduja melodie. Szkoda tej dziwnej wstawki która nic nie wnosi i zabija klimat po tym zajebistym wprowadzeniu.
Super klimatyczny tekst! Zresztą cały numer ma bardzo dobry vibe, na playliste do słuchania "on the road" wleci na pewno. Wstawki gadane pod koniec, przed i w trakcie jebniecia sa bardzo ok, pasuja. Mam nadzieje, ze kiedyś zagraja go na żywo bo to numer gdzie Dirk naprawde blyszczy. Brakuje mi tylko jakiegoś mocnego solo na koniec. No i daje fajne przesłanie na koniec plyty - że Megadeth wroci jeszcze z kolejna zajebista płytą. Już czekam szefie Mustaine. 9/10
We'll Be Back - już po wydaniu byłem spokojny, że bedzie kozacka płyta. Mam nadzieję, że Rudy dostanie za niego jakieś grammy czy inna nagrode, zajara się i zostanie w secie na pare lat jak Dystopia. Chociaż boje się o wykony na żywo. 10/10
Covery też zajebiste
Jestem zachwycony tym co dostałem, płyta póki co siadła sporo lepiej niż Dystopia. Póki co daje 8.5/10. Oby była prawdziwa trasa, prawdziwy set i duuuużo nowej płyty.
Re: Megadeth
Empik nie nawalil, mam juz do odbioru, wiec pobieram z sieci na odtwarzacz i poslucham troche z oficjalnego konta na YT.
Poki co polecial otwieracz, i zapomnialem, co wlasnie przesluchalem...
Poki co polecial otwieracz, i zapomnialem, co wlasnie przesluchalem...
