Megadeth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Megadeth
Faktycznie dobrze do tego podeszli. Ciekawa rzecz.
Re: Megadeth
OK, wlecial mi na odtwarzacz FLAC.
Na wieczornych jesiennych spacerniakach jeszcze pomecze ten album.
Na pewno latwiej mi sie przebic przez ten material niz przez nowy Machine Head, gdzie Flynn znow poplynal i zrobil jakis concept album na bazie japonskiego anime
Na wieczornych jesiennych spacerniakach jeszcze pomecze ten album.
Na pewno latwiej mi sie przebic przez ten material niz przez nowy Machine Head, gdzie Flynn znow poplynal i zrobil jakis concept album na bazie japonskiego anime
Re: Megadeth
Przesłuchałem kilka razy i jest to bardzo dobry album, ale dystopia jednak lepsza.
Spodziewałem się czegoś cięższego, ale i tak jest w pytę.
8/10
Spodziewałem się czegoś cięższego, ale i tak jest w pytę.
8/10
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
Re: Megadeth
Przesłuchane jeszcze raz ale nadal powstrzymuję się od recenzji tutaj bo istnieje szansa, że coś na Fuzzie o tym będzie. Zobaczymy. Jeszcze też chcę temat ogarnąć bardziej.
Re: Megadeth
Wyprowadzilem wczoraj nowy album na spacer, na sluchawkach,
OK, powoli, powoli- zaczyna zyskiwac wiecej, jest grower.
Trudno mi sie w ogole przekonac np. do takiego Junkie.
Nadal musze skipowac Killing Time - co za SYF!
Niech Rudy sie tak nie szczyci pisaniem zle o kims, bo jeszcze o Nim napisza, a to dopiero bedzie epicki, 12min. numer
OK, powoli, powoli- zaczyna zyskiwac wiecej, jest grower.
Trudno mi sie w ogole przekonac np. do takiego Junkie.
Nadal musze skipowac Killing Time - co za SYF!
Niech Rudy sie tak nie szczyci pisaniem zle o kims, bo jeszcze o Nim napisza, a to dopiero bedzie epicki, 12min. numer
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12444
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Junkie trochę odstaje, Killing Time jest moim zdaniem bardzo ok
Re: Megadeth
U mnie obecnie tak:
Otwieracz juz bardziej punktuje niz przed weekendem, ale nie porywa, niech bedzie.
Life in Hell jest calkiem sprawnym numerem, niezle siadl w sumie od poczatku.
Stalkers - dobry BANGER.
Dogs - rowniez punktuje bardziej, szczegolnie za pomysl na tekst - lubie te klimaty.
Od Sacrifice zaczyna sie u mnie taki Filler-Fest, chociaz ten jeszcze ma jakies znosne momenty.
Junkie - SYF.
Psychopathy - po co???
Killing Time - turbo gniot (na pewno nie o Ellefsonie
).
Soldier On! - 5/10.
Celebutante - calkiem sprawny numer, faktycznie troche zalatuje Hit the Lights, ale sporo brakuje - ten numer to chwilowe wyscie ze Strefy Wypelniaczy.
Mars - ZART
Chociaz muzycznie sa momenty, nie zaprzeczam.
Back - FAKYEA!
Nie wiem, jaka srednia z tego wyciagnac na dzis - 5,5/6??
Otwieracz juz bardziej punktuje niz przed weekendem, ale nie porywa, niech bedzie.
Life in Hell jest calkiem sprawnym numerem, niezle siadl w sumie od poczatku.
Stalkers - dobry BANGER.
Dogs - rowniez punktuje bardziej, szczegolnie za pomysl na tekst - lubie te klimaty.
Od Sacrifice zaczyna sie u mnie taki Filler-Fest, chociaz ten jeszcze ma jakies znosne momenty.
Junkie - SYF.
Psychopathy - po co???
Killing Time - turbo gniot (na pewno nie o Ellefsonie
Soldier On! - 5/10.
Celebutante - calkiem sprawny numer, faktycznie troche zalatuje Hit the Lights, ale sporo brakuje - ten numer to chwilowe wyscie ze Strefy Wypelniaczy.
Mars - ZART
Back - FAKYEA!
Nie wiem, jaka srednia z tego wyciagnac na dzis - 5,5/6??
Re: Megadeth
Junior jedzie z rudym, toksycznym hipokryta
- https://blabbermouth.net/news/david-ell ... ut-of-hell
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12444
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Megadeth
Nigdy nie zrozumiem co stało się Mustainowi, że tak traktował Ellefsona, który jest prostu wzorowym przykładem miłego fajnego gościa
Re: Megadeth
Posluchaj wypowiedzi Ellefsona, Junior na spokojnie opowiada z perspektywy frontu.
Kto ma wiedziec lepiej jak nie On.
Diagnoza Mustaine'a - nieuleczalna Metallikoza
Jeszcze jakis czas temu nie sadzilem, ze moge typa nie trawic jeszcze bardziej za caloksztalt, ale u mnie ta niechec jeszcze bardziej i bardziej narasta.
Muza swoja droga - jest MEGAchujkiem.
Kto ma wiedziec lepiej jak nie On.
Diagnoza Mustaine'a - nieuleczalna Metallikoza
Jeszcze jakis czas temu nie sadzilem, ze moge typa nie trawic jeszcze bardziej za caloksztalt, ale u mnie ta niechec jeszcze bardziej i bardziej narasta.
Muza swoja droga - jest MEGAchujkiem.
Re: Megadeth
Na szczęście od muzyków oczekuję muzyki a prywatnie to mogą sobie być kim tam chcą (w granicach rozsądku) 
Re: Megadeth
W przypadku tego wspomnianego Kingmakera, myślę, że Mustaine miał rację, to intro nie jest tam do niczego potrzebne, ale ogólnie rzecz biorąc wygląda na to, że zachowywał się wobec Ellefsona dziwnie, czego nie rozumem
Re: Megadeth
Kolejne odsłuchy nówki i ocena w górę. W tej chwili z 6 na 7/10. Jakby nie te wstawki gadane to może byłoby nawet 7+. Bardzo podoba mi się, że jest więcej thrashu niż w ostatnich parunastu latach.
Re: Megadeth
Lecę wreszcie z pierwszym odsłuchem i muszę przyznać, że jestem lekko zaskoczony. Single nie zrobiły na mnie większego wrażenia, a teraz słucham i jest całkiem dobrze! Pierwsze trzy utwory super, później trochę ciśnienie siada... no nic, lecę dalej.
ps.
"Dystopia" średnio mi podeszła.
ps.
"Dystopia" średnio mi podeszła.
www.MetalSide.pl
Re: Megadeth
Album troche zyskuje po czasie u mnie, jak wczesniej pisalem, ale stwierdzenie, ze jest lepszy od Endgame, jest dla mnie w kategorii Science Fiction 
Re: Megadeth
Dla mnie też nie ma podjazdu do Endgame, który jest jedynym albumem Megadeth, który mnie w pełni usatysfakcjonował po powrocie.
www.MetalSide.pl
Re: Megadeth
Po kilkunastu odsłuchach chyba nowy Megadeth podoba mi się bardziej niż The System Has Failed i Endgame. Ot nie przypuszczałem, zaskoczenie. Choć nie wykluczam, że może być to efekt "nowości" i sześcioletniej przerwy wydawniczej, jaką Rdzawy sobie zrobił. Zobaczymy z czasem... W każdym razie - jest dobrze 
Re: Megadeth
Znow lepsza od Endgame???
Co jest z Wami, ludzie...
Co jest z Wami, ludzie...
Re: Megadeth
Przesłuchałem pierwszy raz całość i siadło mi lepiej niż Dystopia, tytułowy, Mars i dwa pierwsze single najlepsze. Jest gorzej niż single to zapowiadały, ale lepiej niż ja się w ogóle spodziewałem, więc album na plus jak najbardziej. Środek nudny.

