Behemoth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Behemoth
Posłuchałem nowego numeru i absolutnie nic z niego nie zostało mi w pamięci. Klip chyba ładny, fragmenty, które widziałem tak wyglądały.
Re: Behemoth
potrzebuje wiecej odsluchow, ale numer mocno zalatuje ILYAYD (ktory uwielbiam!), jest jak wyrwany z tamtej sesji.
zobaczymy, co bedzie dalej...
pre-order trzeba zlozyc
zobaczymy, co bedzie dalej...
pre-order trzeba zlozyc
Re: Behemoth
Niezwykły utwór. Adam Darski Nergal w majestatyczny sposób przekroczył rubikon, pokazał wszystkim plagiatorom Darkthrone, gdzie ich miejsce i zasłużenie po raz kolejny przyzdobił swe Czoło złotym diademem. Tak powinna brzmieć ekstrema, a nie jakieś pierdolety, których nie można nawet przy dziewczynie odpalić.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Behemoth
Fajny teledysk, i to chyba tyle.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Behemoth
co ciekawe, nie widze w creditsach Grupy-13.
Re: Behemoth
Nowy wypust to już absolutny upadek, wiadro fekaliów i syf dla wackenowej publiki. Coś przerażającego, a do tego ten klimat gier video z okolic 2007 xD Widać skończyła się dobra passa.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Behemoth
Ten ostatni klip to inny klimat, mialem na mysli te poprzednie "filmowe" 
Dosc dlugo dzialali z Grupa 13 (przynajmniej od Evangelion).
Dosc dlugo dzialali z Grupa 13 (przynajmniej od Evangelion).
Re: Behemoth
Nie śledzę ich jakoś bardzo dokładnie, ale mam wrażenie, że na I Loved You at Your Darkest te single byłby zdecydowanie najsłabszym kawałkami
Re: Behemoth
Ja przepadalem z ILYAYD - doskonaly twor.
i to na tyle, ze ten blackenedowy Behemoth troche juz mi sie przejadl i tesknie za wpierdolem
Z drugiej strony - Adas dalej kombinuje, i ja to rozumiem.
i to na tyle, ze ten blackenedowy Behemoth troche juz mi sie przejadl i tesknie za wpierdolem
Z drugiej strony - Adas dalej kombinuje, i ja to rozumiem.
Re: Behemoth
Według mnie nie ma tu żadnego kombinowania, ale recykling
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Behemoth
W sumie pewnie tez... Pierwsze dwa single z nadchodzacego albumu brzmia dla mnie jak numery z sesji ILYAYD, i to bardziej odrzuty z niej
Re: Behemoth
Dla mnie te nowe dzieła Nergala to po prostu wytwory generatora Behemoth, wszystko od ekierki, wszystko z napuszeniem i infantylnym efekciarstwem, ale skuteczne - bo Adaś przede wszystkim mierzy w hale, a ta muzyka mu to zapewni. Teraz zagrają z Arch Enemy, potem mogą równie dobrze z Amon Amarth, czy jakimś Hammerfall. Tak długo, jak jego wyczyny podobają się nuclearblastowej gawiedzi, tak długo będzie szedł tą ścieżką. ILYAD co prawda było kontynuacją Satanisty, ale miało w sobie coś oryginalnego i po latach dobrze oceniam ten album (choć dobór singli też nie powalał). Natomiast obecnie to całe Opus Contra Anus mnie zwyczajnie od siebie odstrasza.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Behemoth
O to tonugz pisze: W sumie pewnie tez... Pierwsze dwa single z nadchodzacego albumu brzmia dla mnie jak numery z sesji ILYAYD, i to bardziej odrzuty z niej
Re: Behemoth
Uwielbiam ILYAYD - dokonaly album, szczegolnie zacnie wchodzi jesienia/zima, co znow bede uskutecznial, ile sie da 
Pierwsza recka nadchodzacego materialu nie zachwyca - tak jak czesc singli :/
Pierwsza recka nadchodzacego materialu nie zachwyca - tak jak czesc singli :/
Re: Behemoth
O promocję materiału to się nie ma co martwić w ich przypadku, potrafią dobrze reklamować swoją działalność. A płytę odpalę za jakieś pół godziny i sprawdzimy, czy jest o co robić tyle hałasu. Po singlach oczekiwania mam naprawdę niewygórowane i liczę się z tym, że to może być najsłabszy krążek Behe.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Behemoth
Jedno wielkie NIC.
Tak można określić ten album. Ocean przeciętnych pomysłów, z których nie byłem w stanie wyłowić niczego przez całe 43 minuty. Jak w pewnym momencie Adaś zaczął te swoje recytacje ku chwale szatana, to prawie parsknąłem śmiechem. Jakie to jest wszystko sztuczne... Nie wykluczam, że po kilku odsłuchach uznam ten materiał za lepszy, ale na ten moment leci 5/10 i jest to pierwsza tak niska ocena, jaką daję studyjniakowi Behemotha.
Tak można określić ten album. Ocean przeciętnych pomysłów, z których nie byłem w stanie wyłowić niczego przez całe 43 minuty. Jak w pewnym momencie Adaś zaczął te swoje recytacje ku chwale szatana, to prawie parsknąłem śmiechem. Jakie to jest wszystko sztuczne... Nie wykluczam, że po kilku odsłuchach uznam ten materiał za lepszy, ale na ten moment leci 5/10 i jest to pierwsza tak niska ocena, jaką daję studyjniakowi Behemotha.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 8107
Re: Behemoth
A co polecasz na początek z ich twórczości dla Laika? widziałem ich raz na żywo na jakimś fescie (chyba sonisphere) i znam patrz server gilają i pod żmija i coś jest w środku xd, ale to tyle.Schizoid pisze: ↑śr wrz 14, 2022 9:15 pm Jedno wielkie NIC.
Tak można określić ten album. Ocean przeciętnych pomysłów, z których nie byłem w stanie wyłowić niczego przez całe 43 minuty. Jak w pewnym momencie Adaś zaczął te swoje recytacje ku chwale szatana, to prawie parsknąłem śmiechem. Jakie to jest wszystko sztuczne... Nie wykluczam, że po kilku odsłuchach uznam ten materiał za lepszy, ale na ten moment leci 5/10 i jest to pierwsza tak niska ocena, jaką daję studyjniakowi Behemotha.


