Zdan pisze: ↑pn wrz 26, 2022 7:47 pm
Kurde jak słyszę, że to płyta nie dla thrasherów (z tym to się może i zgodzę) i nie dla typowego fana metalu (nie wiem jaki to jest typowy ale z tym to już raczej niekoniecznie) to zaraz przychodzi mi do głowy że zapodają tu jakieś duby, free jazzy albo dziki industrial. Przecież to jest prosta i przyjemna muzyka
Tak się buduje pseudo "ekskluzywność"
Kiedyś było gadane/pisane: "to trzeba zrozumieć", "do tego trzeba dorosnąć"
Zdan pisze: ↑pn wrz 26, 2022 7:55 pm
No właśnie - jedyne co może tu odrzucać to wokale Rudego ale kogo miały odrzucić to odrzuciły. Ja ktoś mnie pyta o nowy Mega to pytam czy podobała mi się Dystopia. Jak tak to polecam nową bo one są dość blisko stylistycznie siebie. Na nowej są melodie, jest jakaś tam przebojowość jest i thrash więc standardowy metaluch powinien to łyknąć bez problemu. Trochę szkoda, że Rudy nie pozwolił bardziej "poszaleć" na bębnach Dirkowi bo mam poczucie, że taki garowy jak on to nie został wykorzystany w pełni swoich umiejętności. No ale może takie numery były i tyle.
Garowy jak garowy, jakieś tam momenty ma, ale dlaczego nie skorzystał z umiejętności DiGiorgio to nie mam pojęcia. Prawdopodobnie miał tylko odegrać partie Juniora, ale bez przesady, ciekawych partii basowych tu nie ma praktycznie wcale...
U mnie album poleciał pewnie z jakieś 15 razy. I źle nie jest, a jednocześnie mam lekki niedosyt. Myślę, że jest to w dużym stopniu spowodowane utworem We’ll Be Back, który jest absolutnym ciosem i najlepszym kawałkiem na płycie. Od początku mi się podobał, ale wraz z czasem jeszcze zyskał. Rozbudził mi nadzieje mocno, a reszta już moim zdaniem do tego poziomu nie doskakuje, ale ogólnie rzecz biorąc źle nie jest - takie 7/10 się należy raczej.
Oprócz tego na naprawdę duży plus Soldier On, tytułowy i Life in Hell. Krótko mówiąc: przyjemna płyta, Kiko w dobrej formie, kilka fajnych riffów, przebojowość w dobrym stylu, zdecydowanie brakuje mi czegoś więcej, ale poziom jest naprawdę przyzwoity.
Zdan pisze: ↑pn wrz 26, 2022 7:55 pm
No właśnie - jedyne co może tu odrzucać to wokale Rudego ale kogo miały odrzucić to odrzuciły. Ja ktoś mnie pyta o nowy Mega to pytam czy podobała mi się Dystopia. Jak tak to polecam nową bo one są dość blisko stylistycznie siebie. Na nowej są melodie, jest jakaś tam przebojowość jest i thrash więc standardowy metaluch powinien to łyknąć bez problemu. Trochę szkoda, że Rudy nie pozwolił bardziej "poszaleć" na bębnach Dirkowi bo mam poczucie, że taki garowy jak on to nie został wykorzystany w pełni swoich umiejętności. No ale może takie numery były i tyle.
Garowy jak garowy, jakieś tam momenty ma, ale dlaczego nie skorzystał z umiejętności DiGiorgio to nie mam pojęcia. Prawdopodobnie miał tylko odegrać partie Juniora, ale bez przesady, ciekawych partii basowych tu nie ma praktycznie wcale...
Nie zdziwiłbym się, gdyby partie basu nagrał jakiś sesyjny, a Di Giorgio tylko wpadł na chwilę do studia i został podpisany, żeby dobrze wyglądało.
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: ↑wt sie 18, 2026 9:50 pm
Jebać czarnuchów
SDG zagral partie, nie ma zadnych teorii spiskowych.
Tyle ze podobno Rudzielec skomponowal lwia czesc basu, ktora pozniej odegral Junior.
Oczywiscie trzeba wziac na to poprawke, bo wiadomo, z czyjej jamy wylecialy te slowa
I nie wiem, jak mozna dac tej plycie obiektywnie 9, kiedy to jej srodkowa czesc jest festiwalem wypelniaczy, z zalosnym finalem w postaci M2M.
Tylko fanbojka i ultrasi moga chyba dorzucic +2 do ostatecznej oceny, bo to nowa plyta Rdzawego.
U mnie ocena utrzyma się najpewniej na 7/10. Są fajne kawałki, np. bardzo podoba mi się nielubiany tutaj Killing Time. Czuje w nim echa TSHF. Są też wypełniacze, choć nawet one nie są tragiczne. Rozczarowujący jest np. otwieracz, który sprawia wrażenie niedopracowanego, brakuje tu haka. A ja wyjątkowo nie lubię jak otwieracz jest nie za dobry.
sajki pisze:
U mnie ocena utrzyma się najpewniej na 7/10. Są fajne kawałki, np. bardzo podoba mi się nielubiany tutaj Killing Time. Czuje w nim echa TSHF. Są też wypełniacze, choć nawet one nie są tragiczne. Rozczarowujący jest np. otwieracz, który sprawia wrażenie niedopracowanego, brakuje tu haka. A ja wyjątkowo nie lubię jak otwieracz jest nie za dobry.
Oj, The System Has Failed to imo dużo lepszy album jednak.
sajki pisze:
U mnie ocena utrzyma się najpewniej na 7/10. Są fajne kawałki, np. bardzo podoba mi się nielubiany tutaj Killing Time. Czuje w nim echa TSHF. Są też wypełniacze, choć nawet one nie są tragiczne. Rozczarowujący jest np. otwieracz, który sprawia wrażenie niedopracowanego, brakuje tu haka. A ja wyjątkowo nie lubię jak otwieracz jest nie za dobry.
Oj, The System Has Failed to imo dużo lepszy album jednak.
Mówiłem o numerze Killing Time, a nie całym albumie. Że TSHF lepszy od nowej, to oczywiste. W ogóle to mój ulubiony Mega w XXI wieku.
Refren w Killing Time to jeden z najgorszych momentow w portfolio Megadeth, jak i chyba calego gatunku.
Sam juz nie wiem, co powoduje wiekszy cringe - czy ten syf, czy Mars.
Ostatnio zmieniony sob paź 01, 2022 1:50 pm przez nugz, łącznie zmieniany 1 raz.
sajki pisze:
U mnie ocena utrzyma się najpewniej na 7/10. Są fajne kawałki, np. bardzo podoba mi się nielubiany tutaj Killing Time. Czuje w nim echa TSHF. Są też wypełniacze, choć nawet one nie są tragiczne. Rozczarowujący jest np. otwieracz, który sprawia wrażenie niedopracowanego, brakuje tu haka. A ja wyjątkowo nie lubię jak otwieracz jest nie za dobry.
Oj, The System Has Failed to imo dużo lepszy album jednak.
Mówiłem o numerze Killing Time, a nie całym albumie. Że TSHF lepszy od nowej, to oczywiste. W ogóle to mój ulubiony Mega w XXI wieku.
A, tak, sorry - nie doczytałem.
Co do samego Killing Time, to nie jestem fanem, ale nie powiedziałbym, że jest aż tak źle, jak uważa nugz - ten refren jest dla mnie dziwny, ale... jest trochę dziwny. Jeśli chodzi o cringe, to jednak Mars zdecydowanie wygrywa ze wszystkim. Ale dla mnie to też taki raczej zabawny cringe niż mocno irytujący cringe. Chociaż... ten numer przy odsłuchach jednak najczęściej pomijam gdzieś w połowie więc nie wiem co bym sądził, gdybym słuchał w regularnie w całości