U mnie zawsze SiT był na drugiej pozycji, ale ostatnio przoduje, więc mój głos idzie na tak.
Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 8107
Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
Tak jak w ankiecie, dałem możliwość zmiany głosu. Od wielu lat ten album przoduje na forum w różnych rankingach, ale jak słusznie zauważył Nomad kiedyś tak nie było. Zachęcam do wzięcia udziału w ankiecie.
U mnie zawsze SiT był na drugiej pozycji, ale ostatnio przoduje, więc mój głos idzie na tak.
U mnie zawsze SiT był na drugiej pozycji, ale ostatnio przoduje, więc mój głos idzie na tak.
Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
Nie, nawet w pierwszej trójce się nie łapie.
Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
W związku z ogłoszoną trasą straszne hype się u mnie zrobiło na SiT, ale po przemyśleniu jednak stawiam go na miejscu nr 2, zaraz za SSOASS.
-
Nomaosławski
- -#Prisoner

- Posty: 144
- Rejestracja: pt paź 21, 2022 8:49 pm
Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
Nie, jest u mnie na 3 miejsce na równi z Number of the Beast i być może nawet Killers też. Jednak Piece of Mind i Seventh Son to albumy według mnie lepsze. Nigdy nie sądziłem, że to piszę, ale Somewhere in Time awansował z płyty koszmarnie niedocenianej na lekutko przecenianą, bo spotkałem w ostatnich latach zbyt dużo opinii gdzie jest najlepsza i daleko, daleko nic. To gruba przesada. Ten album jest poprostu najbardziej inny z lat 80, może obok rockerskiego debiutu. Piece of Mind czy Powerslave to takie typowe Maiden do bólu, a teraz żyjemy w czasach gdzie rzeczy inne, oryginalna zyskują dodatkowe punkty. Poza tym myślę, że dlatego jest tak wysoko stawiana, że z tego albumu tylko Wasted Years jest takim oklepanym hitem. Kto wie czy jakby Caught Somewhere in Time, Stranger czy Alexander grane były raz na 3-4 trasy to czy byłyby tak wysoko stawiane przez fanów? Teraz być może te utwory będą grane przez kilka lat i zobaczymy jak to ludzie odbiorą. Kolejny powód jest taki, że ta płyta może być wysoko stawiana przez ludzi, którzy sami są muzykami, a dziś łatwiej zostać muzykiem, kupić sprzęt niż 20-30 lat temu. Jak spotykam starych fanów, takich 50+ to przeważnie u nich 2 ulubione plyty to Number of the Beast i Powerslave. W moim pokoleniu czyli 35-40 przeważnie wygrywały Brave New World i Seventh Son. Jak widać każda epoka ma swoich faworytów, z tym, że SIT to nie tylko wybór młodych, ale ten album wzwyżkował także u starszych. U mnie opinia na temat tej płyty była zawsze w miarę podobna. Nr. 1 nigdy u mnie nie była, a w Top 5-6 łapała się zawsze. Albumami, które u mnie zaliczyły najwyższy awans były No Prayer for Dying i przede wszystkim KIllers. O dziwo nie X Factor. Zaś najbardziej spadł u mnie debiut i przede wszystkim Brave New World. Był najpierw w Top 3, potem w Top 6, a teraz nie wiem czy by się zmieścił w 10-tce.
Ostatnio zmieniony pn paź 24, 2022 9:14 pm przez Nomaosławski, łącznie zmieniany 1 raz.
GLORY MAN UNITED
ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12439
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
Nie wiem, bo ja najbardziej lubie Frontiera xD
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12619
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
tak
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
Jest świetna, ale za 7 Synem. Bo 7 Syn równiejszy.
Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
Nie. Na 7th jest wyraźnie odstające Can i Play,a sam tytułowy to też średniak z powtórzeniami i zamuleniem. Taki zwiastun obecnego Maiden.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
-
Deleted User 8107
Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
U mnie bardzo zyskał Alexander, dawałem mu 9/10 a teraz jest 10/10, Caught i Stranger też maja po 10/10, a na Synku tylko Evil ma u mnie maksymalna note, nawet Infinite Dreams, troche spadł u mnie w rankingu (a przecież to mój nr 2 najlepszych wałków IM) dlatego wybrałem SiT, a średnia taka sama.
Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
Według mnie nie.
-
Nomaosławski
- -#Prisoner

- Posty: 144
- Rejestracja: pt paź 21, 2022 8:49 pm
Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
U mnie z utworów, to żaden jakoś nie zyskał. Właśnie Alexander lekko spadł i na dziś z 4 kultowych epików SH z płyt z lat 1983-1988 stawiam go najniżej. Są to bardzo małe różnice, ale jednak. Ja zawsze faworyzowałem Marinera. Za to bardzo, ale to bardzo spadł Wasted Years. Praktycznie mam na niego taką samą alergię jak na Run to the Hills czy Feara. Większą niż nawet na Wrathchilda. Jeszcze wersja studyjna ok, ale obecne wykonania koncertowe mnie męczą. Takie utwory z lat 80, które u mnie z czasem zyskały to najwięcej ma Killers i Piece of Mind. Np. Prodigal Son, Murders in the Rue Mourge, Drifter, Another Life, To Tame a Land, Die With your Boots Son czy Sun and Steel. Na No Prayerze też jest kilka takich utworów, ale to nie ta skala.
GLORY MAN UNITED
ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
-
Deleted User 8107
Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
To Tame A Land - nr 1 
Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
Nielubienia CIPWM nigdy nie rozumiałem, wolę go choćby od Wasted Years. A że tytułowy to średniak to w ogóle nie skomentuję. Jedyny słabszy jego punkt to prosty refren.
SiT ma więcej wad: wspomniany WY to numer który nigdy nie powinien znaleźć się na płycie IM, o czym wielokrotnie pisałem. To numer na solowego Adriana, podobnie jak Reach Out. Refren Heaven Can Wait jest też wieśniacki, dużo bardziej niż CIPWM.
7 Syn 10/10
SiT 9/10
-
Nomaosławski
- -#Prisoner

- Posty: 144
- Rejestracja: pt paź 21, 2022 8:49 pm
Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
Też wolę Can I Play with Madness niż Wasted Years. Może dlatego, że ten drugi grali w ostatnich latach częściej. Lubię za to teledysk do WY, ale to jest inny temat. Heaven Can Wait raczej lubię, dobry utwór, nie jakiś top na miarę Caught Somewhere in Time ale dobry kawałek. Podoba mi się w nim wokal Dickinsona w zwrotkach. To był z tego co pamiętam kiedyś bardziej lubiany utwór niż teraz przez fanów. Do pewnego momentu to on był najczęściej grany na koncertach. Myślę, że oni go nie grali przez ostatnie lata bo to są te względy bezpieczeństwa. W tym utworze muszą być ludzie zzewnątrz na scenie i może sobie tego zespół nie życzył?
GLORY MAN UNITED
ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
Refren jest żenujący (w 7th Son), a reszta po prostu nieciekawa. Nie rozumiem kultu tego numeru. Can I Play za to nijaki i w ogóle nie pasuje do tej płyty. Jak słucham w całości, to zawsze się zastanawiam co on tu robi. Na SiT najsłabszy jest HCW (i fakt refren wieśniacki), ale i tak lepszy od Can i Play i aż tak się nie wyróżnia. WY to zajebisty numer.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
Ja go kiedyś bardzo nie doceniałem, być może teraz przeceniam. Jedyna rzecz, która nie jest doskonała na tym albumie, to wokal Bronka. Na pewno wyraźnie gorszy niż na trzech poprzednich i wydaje mi się to być obiektywną opinią, na kolejnych nie wiem czy było rzeczywiście lepiej, mi na pewno bardziej pasuje. Ale, że w tej kwestii nie ma tragedii, to nie zaniża mi to odbioru całości kompozycji i uważam, że są najfajniejsze w historii zespołu.
-
Nomaosławski
- -#Prisoner

- Posty: 144
- Rejestracja: pt paź 21, 2022 8:49 pm
Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
Za to Evil that Man Do tekstowo ma się nijak do płyty i to też psuje klimat słuchania w całości. Takie mistyczne, posępne teksty jak Prophecy, Infinite Dreams czy Clairvoyant, a tu nagle taki Evilek. Nie jestem jakimś koneserem tekstów, ale prostota tego aż bije po oczach.
Myślę, że kiedyś też inaczej wyglądała kwestia wieku fanów Iron Maiden. Bardzo dużo młodzieży urodzonej w drugiej połówce lat 80 i początkach 90 rzuciła się na słuchanie Maiden w pierwszych latach reunion no i faworyzowane były Number of the Beast (bo najwięcej hitów), Seventh Son ( bo ma się przy nim wrażenie czegoś niezwykłego) i Brave New World ( bo bardzo dużo ludzi od tego zaczęło słuchać zespołu). Live after Death ma hity z Piece of Mind i Powerslave a ten koncert jednak jest bardzo lubiany, debiut łatwo wpadujące w ucho rockery, no a na Fear of the Dark jest wiadomy hicior zespołu. Somewhere in Time długo jakoś tak docierało. Teraz łatwiej spotkać kogoś kto słucha Maiden co ma 40 lat niż 20 no i może dlatego Somewhere in Time tak zyskał? Hipoteza taka. Ciekawe...może przyjdzie czas, że i Killers dostanie swoje 5 minutek sławy u ludzi?
Myślę, że kiedyś też inaczej wyglądała kwestia wieku fanów Iron Maiden. Bardzo dużo młodzieży urodzonej w drugiej połówce lat 80 i początkach 90 rzuciła się na słuchanie Maiden w pierwszych latach reunion no i faworyzowane były Number of the Beast (bo najwięcej hitów), Seventh Son ( bo ma się przy nim wrażenie czegoś niezwykłego) i Brave New World ( bo bardzo dużo ludzi od tego zaczęło słuchać zespołu). Live after Death ma hity z Piece of Mind i Powerslave a ten koncert jednak jest bardzo lubiany, debiut łatwo wpadujące w ucho rockery, no a na Fear of the Dark jest wiadomy hicior zespołu. Somewhere in Time długo jakoś tak docierało. Teraz łatwiej spotkać kogoś kto słucha Maiden co ma 40 lat niż 20 no i może dlatego Somewhere in Time tak zyskał? Hipoteza taka. Ciekawe...może przyjdzie czas, że i Killers dostanie swoje 5 minutek sławy u ludzi?
GLORY MAN UNITED
ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
Ciekawe, dla mnie SiT to najlepiej zaśpiewana płyta IM.Siwy pisze: ↑pn paź 24, 2022 9:43 pm Ja go kiedyś bardzo nie doceniałem, być może teraz przeceniam. Jedyna rzecz, która nie jest doskonała na tym albumie, to wokal Bronka. Na pewno wyraźnie gorszy niż na trzech poprzednich i wydaje mi się to być obiektywną opinią, na kolejnych nie wiem czy było rzeczywiście lepiej, mi na pewno bardziej pasuje. Ale, że w tej kwestii nie ma tragedii, to nie zaniża mi to odbioru całości kompozycji i uważam, że są najfajniejsze w historii zespołu.
Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?
+100, pełna zgodaNielubienia CIPWM nigdy nie rozumiałem, wolę go choćby od Wasted Years. A że tytułowy to średniak to w ogóle nie skomentuję. Jedyny słabszy jego punkt to prosty refren.
SiT ma więcej wad: wspomniany WY to numer który nigdy nie powinien znaleźć się na płycie IM, o czym wielokrotnie pisałem. To numer na solowego Adriana, podobnie jak Reach Out. Refren Heaven Can Wait jest też wieśniacki, dużo bardziej niż CIPWM.


