Thin Lizzy
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Thin Lizzy
Kiedyś w jednym z odcinków podcastu wyjaśniałem dlaczego u nas klasyczny heavy metal miał zawsze dalsze miejsce w szeregu. Głównie dlatego, że bardzo szybko w edukacji muzycznej większość osób przerzuciła się na rzeczy cięższe a potem poszło to dalej w kierunku death i black metalu. Wystarczy spojrzeć na polskie podziemie z tego okresu - kapel thrash i proto-death metalowych jest mnóstwo.
Re: Thin Lizzy
Klasyczny heavy metal dalsze miejsce w szeregu? Nie rób sobie jaj. Iron Maiden wciąż są uważani u nas za bogów, a w latach 80 nie było zespołu, który by się z nimi równał. Popularność formacji jak Judas Priest, Saxon czy Accept też była całkiem spora.
Re: Thin Lizzy
Lubiono też Running Wild na ten przykład. Jasne, że tematu słuchano. Nie GRANO go jednak. To miałem na myśli.
Re: Thin Lizzy
Grano, takie Turbo grali w swojej karierze chyba wszystko za wyjątkiem rapu
. Po prostu jak się thrash zrobił modny, to grali thrash. Pierwsza płyta KATa ma sporo momentów kojarzących się z wczesnym Mercyful Fate. Na początku lat 90 grało jakieś CETI i to w ogóle nie było thrashowe. Hard rock się też pojawił, nie było samego thrashu w ciężkim rocku.
Re: Thin Lizzy
Jeśli chodzi o metalową scenę to klasycznego heavy metalu zdecydowanie był deficyt. Grało Turbo, był Open Fire, był Stos, Voo Doo. Jeśli jednak spojrzy się na naszą scenę przełomu lat 80 i 90 to rządził thrash metal - było go pełno. Jeśli weźmiemy pod uwagę podziemie (w przypadku polskiego metalu grzechem jest tego nie zrobić) to zespoły były wręcz tylko thrashowe lub proto-death metalowe (albo po prostu grały już death metal).Vorgel pisze: ↑ndz sie 18, 2019 4:56 pm Grano, takie Turbo grali w swojej karierze chyba wszystko za wyjątkiem rapu. Po prostu jak się thrash zrobił modny, to grali thrash. Pierwsza płyta KATa ma sporo momentów kojarzących się z wczesnym Mercyful Fate. Na początku lat 90 grało jakieś CETI i to w ogóle nie było thrashowe. Hard rock się też pojawił, nie było samego thrashu w ciężkim rocku.
Re: Thin Lizzy
Na początku lat 90 bardziej popularny od thrashu był death. I takie zespoły od nas robiły kariery, vide Vader.
Re: Thin Lizzy
W tym temacie widziałem bardzo różne sprzeczki ludzi "ze sceny" ale to w sumie nie najważniejsze. Faktycznie Polski metal po prostu ekstremą stoi. Nie mamy tradycji grania heavy metalu.
-
PowerSeventhSon
- -#Trooper

- Posty: 296
- Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am
Re: Thin Lizzy
Mimo znakomitości tego późniejszego heavy-metalowego Thin Lizzy ja wolę ten starszy okres. Takie albumy jak Fighting, Johny the Fox czy Jailbreak to jest właśnie to prawdziwe, irlandzkie, lekko refleksyjne Thin Lizzy. Prawdziwy i jedyny w swoim rodzaju hard-rock.
-
Nomaosławski
- -#Prisoner

- Posty: 144
- Rejestracja: pt paź 21, 2022 8:49 pm
Re: Thin Lizzy
Dwie pierwsze znam niestety słabo, a z tego co pamiętam to zespół tam się dopiero "rozgrzewał"
Vagabonds of the Western World 6
Nightlife 5
FIghting 9
Jailbreak 9
Johny the Fox 10 (z wielkim wykrzyknikiem)
Bad Reputation 8
Black Rose : A Rock Legend 8
Chinatown 9
Renegade 8
Thunder and Lighting 9
Vagabonds of the Western World 6
Nightlife 5
FIghting 9
Jailbreak 9
Johny the Fox 10 (z wielkim wykrzyknikiem)
Bad Reputation 8
Black Rose : A Rock Legend 8
Chinatown 9
Renegade 8
Thunder and Lighting 9
GLORY MAN UNITED
ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
Re: Thin Lizzy
Pierwsze dwie mają się średnio do całej reszty - tam zespół grał jeszcze coś w rodzaju kombinacji lekkiego blues rocka z folk rockiem.
-
Nomaosławski
- -#Prisoner

- Posty: 144
- Rejestracja: pt paź 21, 2022 8:49 pm
Re: Thin Lizzy
W sumie na następnej też, ale tam jest kilka utworów naprawdę dobrych, przede wszystkim tytułowy i Hero and the Madman. Poza tym album ma taki fajny, ponury klimat, choć to i tak przy takim Fighting jeszcze nic. Może się kiedyś do Nightlife przekonam. Tak patrzę na te oceny i Renegade też byłby bardzo blisko 9.
GLORY MAN UNITED
ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
Re: Thin Lizzy
Prawda, choć dwójka przy jedynce to niebo, a ziemia. Ja debiutu nie uznaję
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Thin Lizzy
Nightlife to bardzo fajny album tylko z innym trochę smaczkiem - jest spokojniejszy, wyluzowany, taki właśnie "na noc". Muzycznie numery są tam pełne znakomitych melodii.
Re: Thin Lizzy
Ja w sumie żadnej z pierwszych dwóch - wydają mi się nudne w porównaniu do tego co było później.Sardi z Batumi pisze: ↑wt paź 25, 2022 12:15 amPrawda, choć dwójka przy jedynce to niebo, a ziemia. Ja debiutu nie uznaję![]()
Re: Thin Lizzy
Właśnie ja stawiam Shades... wyżej od trojki i czwórki. "Właściwe" Lizzy zaczyna się od Fighting chociaż na poprzednich też się trafiają dobre wałki, tylko że jak w przypadku większości numerów tego zespołu dopiero live żarły jak należy.Zdan pisze: ↑wt paź 25, 2022 12:16 amJa w sumie żadnej z pierwszych dwóch - wydają mi się nudne w porównaniu do tego co było później.Sardi z Batumi pisze: ↑wt paź 25, 2022 12:15 amPrawda, choć dwójka przy jedynce to niebo, a ziemia. Ja debiutu nie uznaję![]()
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
-
Nomaosławski
- -#Prisoner

- Posty: 144
- Rejestracja: pt paź 21, 2022 8:49 pm
Re: Thin Lizzy
Takiej serii jak między Fighting a Thunderem to nie ma żaden inny zespół u mnie. 8 płyt, z których każda może być równie dobrze ulubioną. Każda też co ważne jest utrzymana w trochę innym klimacie. O dziwo chyba gdybym miał wygrać tą, którą uważam za najmniej bardzo dobrą to byłby to Bad Reputation. Jakoś nigdy nie szalałem za tytułowym, a Dancing .... nie lubię. Choć są tam oczywiście są utwory znakomite jak Dear Lord, Opium Trail czy Killer without a Cause np. Z wszystkich wcieleń zespołu chyba najwyżej cenię te gdzie na gitarze grał Brian Robertson dlatego taka przewaga Foxa u mnie, a i Fighting stawiam bardzo wysoko. Takie gitary jak w King's Vengeance, Suicide czy Wild One to jest naprawdę coś. Jestem też zdania, że Gary Moore i jego styl paradoksalnie tak nie do końca pasował do Thin Lizzy dlatego pewnie na Black Rose Gary tylko w tytułowym czaruje tymi swoimi typowymi zagrywkami. Gary w swoich najlepszych czasach grał klasyczny heavy-metal, którym TL było tylko w 100% na ostatnim albumie a i też nie do końca (Sun Goes Down) .
GLORY MAN UNITED
ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
ALEX FERGUSSON IS MASTER OF FOOTBALL!!!!
Re: Thin Lizzy
Nie wchodzi mi. Dopiero FIGHTING to jest moje Thin Lizzy
Koncertowy rok 2026: Polish Metal Alliance, Turbo, Wishbone Ash, Małgorzata Ostrowska, Galahad/ Millenium, Turbo, Old Breakout, Smith/ Kotzen, Schenker, DiMeola, Helicon, Another Pink Floyd, Turbo, K. Cugowski, Clapton ...
Re: Thin Lizzy
Re: Thin Lizzy
Od Fighting do Thunder uwielbiam. Znakomity zespół. Każdy instrument wybitny. Wokal tak inny, a tak intrygujący. Która najlepsza? Pojęcia nie mam.
Re: Thin Lizzy
Wczoraj się ukazała dziewięciopłytowa edycja Live and Dangerous zawierająca 8 pełnych koncertów zarejestrowanych pod koncertówkę + oryginalną płytę. Lacznie okolo 10 godzin muzyki
Cena to 65 euro
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01



