Ulubiony album Black Sabbath
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6565
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Ulubiony album Black Sabbath
Jaki jest wasz ulubiony album Black Sabbath ?
Re: Ulubiony album Black Sabbath
LITOSCI!!!
Re: Ulubiony album Black Sabbath
To powinna być ankieta wielokrotnego wyboru 
Black Sabbath
Dehimanizer
Heaven and Hell
SBS
Te praktycznie na równo. Tuż za nimi Sabotage, HC i MoR.
Black Sabbath
Dehimanizer
Heaven and Hell
SBS
Te praktycznie na równo. Tuż za nimi Sabotage, HC i MoR.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Ulubiony album Black Sabbath
Wypisuje sie z tej ankiety, nie biore udzialu. Nie dam rady wybrac 
- Frank Drebin
- -#Lord of the flies

- Posty: 3882
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Blashyrkh
Re: Ulubiony album Black Sabbath
Master, potem Paranoid, jedynka i czwórka.
FotD = TOP5 albumów Maiden
Re: Ulubiony album Black Sabbath
Tak się nie robi... 
Mimo wszystko debiut. To jest płyta interesująca w znacznie większym stopniu, niż się o tym powszechnie mówi (zresztą uważam tak o całym Black Sabbath). Mam do niej przeogromny sentyment, tutaj wszystko gra idealnie, nawet okładka. W tym zdjęciu jest więcej black metalu, niż w 90% okładek blekowych. Ta bardzo późna jesień, nieco senne, wilgotne powietrze, jakaś zła aura... Dla mnie to jest jedna z TYCH płyt.
Aczkolwiek trójka jest niewiele za nią. To jest album-potwór, dzieło kompletne. Być może pod względem artystycznym był to peak Sabbsów, bo trudno się do czegokolwiek przyczepić, ale debiut ma mocno bluesowe DNA, które zawsze mnie ujmuje, więc Master musi mi wybaczyć.
Mimo wszystko debiut. To jest płyta interesująca w znacznie większym stopniu, niż się o tym powszechnie mówi (zresztą uważam tak o całym Black Sabbath). Mam do niej przeogromny sentyment, tutaj wszystko gra idealnie, nawet okładka. W tym zdjęciu jest więcej black metalu, niż w 90% okładek blekowych. Ta bardzo późna jesień, nieco senne, wilgotne powietrze, jakaś zła aura... Dla mnie to jest jedna z TYCH płyt.
Aczkolwiek trójka jest niewiele za nią. To jest album-potwór, dzieło kompletne. Być może pod względem artystycznym był to peak Sabbsów, bo trudno się do czegokolwiek przyczepić, ale debiut ma mocno bluesowe DNA, które zawsze mnie ujmuje, więc Master musi mi wybaczyć.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 18373
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Ulubiony album Black Sabbath
Zdecydowanie "Sabotage".
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
- Shedao Shai
- -#Nomad

- Posty: 5584
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: Ulubiony album Black Sabbath
Głos na Paranoid 
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11612
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Ulubiony album Black Sabbath
Heaven and Hell
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
Re: Ulubiony album Black Sabbath
At the heeeaaaadleeeess croooooss!
Re: Ulubiony album Black Sabbath
Master Of Reality
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9379
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Ulubiony album Black Sabbath
Wiadomo, że "Master of Reality" - już za samo "Children of the Grave"
A tam przecież sporo jeszcze dobrego się znajduje.
-
paulek
- -#Lord of the flies

- Posty: 3780
- Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
- Skąd: z narodu którego nie ma
Re: Ulubiony album Black Sabbath
Heaven and Hell
Re: Ulubiony album Black Sabbath
Sporo??? - All killer, no filler! 
Przy Into the Void zawsze mi gacie spadaja
Przy Into the Void zawsze mi gacie spadaja
- Daveastate
- -#Clairvoyant

- Posty: 1173
- Rejestracja: czw mar 05, 2020 7:46 am
Re: Ulubiony album Black Sabbath
U mnie TOP 5
1. Sabotage
2. Poprzednie 5 z Ozzym
3. Mob Rules
4. Heaven and Hell
5. Headless Cross/Born Again

1. Sabotage
2. Poprzednie 5 z Ozzym
3. Mob Rules
4. Heaven and Hell
5. Headless Cross/Born Again
-
Nomadosławski
- -#Invader

- Posty: 188
- Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm
Re: Ulubiony album Black Sabbath
O i to są ciekawe ankiety.
1.Dehumanizer-najlepsza, szkoda, że tak bardzo w cieniu, z 5 może 6 utworów to bite 10/10
2.Paranoid - najrówniejsza i najlepsza z pierwszego składu
3.Mob Rules- zawsze wolałem od Heaven and Hell
4.Sabogate- najbardziej niedoceniana z Ozzym.
5.Heaven and Hell...albo moze jednak Master of Reality? Któryś z tych dwóch.
1.Dehumanizer-najlepsza, szkoda, że tak bardzo w cieniu, z 5 może 6 utworów to bite 10/10
2.Paranoid - najrówniejsza i najlepsza z pierwszego składu
3.Mob Rules- zawsze wolałem od Heaven and Hell
4.Sabogate- najbardziej niedoceniana z Ozzym.
5.Heaven and Hell...albo moze jednak Master of Reality? Któryś z tych dwóch.
Re: Ulubiony album Black Sabbath
Paranoid to dla mnie najmniej równa z pierwszych 6 i ostatnia wśród nich.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Ulubiony album Black Sabbath
Dokładnie tak samo. Ode mnie głos na Sabbath Bloody Sabbath chociaż wahałem się jeszcze nad 1 i 3 (i Mob Rules).
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
-
Nomadosławski
- -#Invader

- Posty: 188
- Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm
Re: Ulubiony album Black Sabbath
Nie wiem no...mam sentyment olbrzymi. To był pierwszy ważny album w słuchaniu muzyki rockowej i nigdy nie zapomnę tych chwil. War Pigs, Electric Funeral, Planet Caravan, mimo wszystko Iron Man. Chyba nigdy nie dojdzie do sytuacji gdzie jakiś album z Ozzym postawię wyżej. Wszystkie 5 pozostałe z pierwszej szóstki są mocne, ale żaden nie aż tak. Nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem debiutu i Sabbath Bloody Sabbath. Tytułowe utwory z tych płyt są niesamowite, ale czy całe albumy takie są? Kolejne płyty nagrane po tych stawiam wyżej. Na Sabotage w ogóle uważam, że im wyszło wszystko w 100% co dotyczy eksperymentowania np. Writ czy Megalomania.
