Ulubiony album Pink Floyd
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Ulubiony album Pink Floyd
Animals
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Nomadosławski
- -#Invader

- Posty: 188
- Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm
Re: Ulubiony album Pink Floyd
Animals, nie jestem fanem PF, ale to im wyszło, szkoda tylko, że Waters radykalnie rozminął się z przesłaniem tej płyty.
Re: Ulubiony album Pink Floyd
A Saucerful of Secrets
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12329
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Ulubiony album Pink Floyd
Zwierzaki
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
01: Alter Bridge
02: Vltimas, Turbo, Faetooth, Turbo
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
01: Alter Bridge
02: Vltimas, Turbo, Faetooth, Turbo
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Ulubiony album Pink Floyd
WYWH, najlepszy album jaki wyszedł w dziejach
Re: Ulubiony album Pink Floyd
Animals
-
Deleted User 8107
Re: Ulubiony album Pink Floyd
Pomyśli się, choć musiałbym pare rzeczy uszeregować i takie 50 pozycji to sporooo do przemyślenia obecnie
Prędzej top 25.
-
Deleted User 8107
Re: Ulubiony album Pink Floyd
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9379
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Ulubiony album Pink Floyd
No dla mnie zdecydowanie "Animals"!
Re: Ulubiony album Pink Floyd
Kiedyś Wish, lubię bardzo Division Bell, starsze są bardzo dobre, ale od pewnego czasu najczęściej wracam do ANIMALS.
Re: Ulubiony album Pink Floyd
Wyniki tej ankiety są na ten moment dość zaskakujące, ale w pozytywny sposób 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6565
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Ulubiony album Pink Floyd
No własnie ja myslałem ze na 100% przodowały będą The Dark Side of the Moon, Wish You Were Here. No i The Division Bell bo ostatnimi czasy z kim nie gadam o Pink Floyd to kazdy ze względu na ostatni High Hopes mówi ze The Division Bell to taka wspaniała płyta z idealnym zakończeniem
-
Nomadosławski
- -#Invader

- Posty: 188
- Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm
Re: Ulubiony album Pink Floyd
Mnie te wyniki nie dziwią bo tu ludzie mają na tym forum dobry gust. Pewnie gdyby tu pisało 3 razy tyle osób osób wyniki w ankietach by były bardziej masowe. Inna sprawa, że na Animals jest najwięcej elementów mogących się spodobać fanom ciężkiego grania.
-
Dreamdeath
- -#Invader

- Posty: 158
- Rejestracja: ndz wrz 22, 2019 10:38 am
Re: Ulubiony album Pink Floyd
głos na The Wall ale tak samo lubie Wish You Were Here, The Dark Side i dwójeczkę
- DeJMIeN Wielki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3857
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: Ulubiony album Pink Floyd
Animals forever
Apropos Floydów, jeszcze 10 lat temu na pewno bym ich zaliczył do moich Top 10 ulubionych zespołów, tak po latach ich muzyka jakoś tak "zdziadziała" w moich uszach. Wyjątkiem Zwierzątka, które powalają mnie wciąż. Oczywiście nadal ich lubię (byłem w tym roku w Łodzi na Masonie, koncert wspaniały), ale słuchając The Wall czy Ciemnej Strony jakoś tak czuję, że "to nie to co kiedyś". Nie wiem gdzie tkwi przeczyna. Ogranie materiału (możliwe), a może nasilone odpały Watersa w ostatnich latach (jeszcze bardziej mozliwe)... No ale kto wie, kiedyś może jeszcze powróci dawna fascynacja.
Apropos Floydów, jeszcze 10 lat temu na pewno bym ich zaliczył do moich Top 10 ulubionych zespołów, tak po latach ich muzyka jakoś tak "zdziadziała" w moich uszach. Wyjątkiem Zwierzątka, które powalają mnie wciąż. Oczywiście nadal ich lubię (byłem w tym roku w Łodzi na Masonie, koncert wspaniały), ale słuchając The Wall czy Ciemnej Strony jakoś tak czuję, że "to nie to co kiedyś". Nie wiem gdzie tkwi przeczyna. Ogranie materiału (możliwe), a może nasilone odpały Watersa w ostatnich latach (jeszcze bardziej mozliwe)... No ale kto wie, kiedyś może jeszcze powróci dawna fascynacja.
-
TheMagican
- -#Prisoner

- Posty: 112
- Rejestracja: ndz gru 25, 2022 6:14 pm
Re: Ulubiony album Pink Floyd
Podoba mi się tylko utwór Learning to Fly i szkoda, że oni tak cały czas nie grali

Along the coast road, by the headland
the early lights of winter glow.
I'll pour a cup to you my darling.
And raise it up say Cheerio.
the early lights of winter glow.
I'll pour a cup to you my darling.
And raise it up say Cheerio.
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 18373
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Ulubiony album Pink Floyd
Jaka głupota...TheMagican pisze: ↑śr gru 28, 2022 1:05 pm Podoba mi się tylko utwór Learning to Fly i szkoda, że oni tak cały czas nie grali![]()
![]()
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.

