Ulubiony album Turbo
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Ulubiony album Turbo
Patrząc na wyniki ankiety wnioskuje że w przyszłych wyborach znowu wygra pis.
Re: Ulubiony album Turbo
No ale czy Turbo było w jakikolwiek sposób zobligowane do grania tego heavy przez całą karierę? Nagrali w tej stylistyce 3 krążki pod rząd - to dużo jak na PRL-owskie standardy. Zresztą nie oni jedni coraz bardziej skłaniali się ku coraz cięższym środkom wyrazu, a heavy metal nie leży jakoś bardzo daleko od thrash metalu. Ta ich ewolucja była wtedy mimo wszystko dość konsekwentna. Jak się odpali Dłoń potwora, a potem Ostatniego wojownika, to nie ma jakiegoś radykalnego przeskoku stylistycznego.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ulubiony album Turbo
Przeskok to był później. Ale to był już w sumie inny zespół. A, że Wojtek całą karierę nie do końca wiedział co chce grać (poza tym, że mocniej), to inna sprawa. Dopiero teraz postanowił to uporządkować. Stąd Helium i inne projekty (Klenczon, Hendrix, solowe nagrania). Efekt jest niestety to, że w żadnym z nich nie wydaje płyt 
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Ulubiony album Turbo
Kawaleria Szatana
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12437
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Ulubiony album Turbo
Same dobre wiadomości
-
Nomadosławski
- -#Invader

- Posty: 188
- Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm
Re: Ulubiony album Turbo
Trzeba by było pogadać z Hoffmanem ale ja w ogóle mam wrażenie, że jego klimaty to bardziej Czerwone Gitary, Skaldowie czy nawet Niemen niż klasyczny heavy-metal. Do Polski wszystko dochodziło dużo później i ktoś z rocznika 1956 to bardziej był wychowany na big-beacie, który miał się dobrze w Polsce przez połowę lat 70. Jak Iron Maiden wydało debiut to on miał 24 lata więc nie wiem na ile była to inspiracja, a na ile podczepienie się pod zespół na fali. Identyczna sytuacja z TSA i AC/DC. No, ale to już są takie gdybania i rozważania.pz pisze: ↑pn lis 14, 2022 10:50 pm Przeskok to był później. Ale to był już w sumie inny zespół. A, że Wojtek całą karierę nie do końca wiedział co chce grać (poza tym, że mocniej), to inna sprawa. Dopiero teraz postanowił to uporządkować. Stąd Helium i inne projekty (Klenczon, Hendrix, solowe nagrania). Efekt jest niestety to, że w żadnym z nich nie wydaje płyt![]()
Re: Ulubiony album Turbo
Jego pierwszy idol to Klenczon. I do dziś największy.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Ulubiony album Turbo
Opinia Nomada może dotyczyć Wojtka z rP 1986 gdy porzucał Smak ciszy na rzecz Kawalerii szatana. Ale jaki ma sens w konfrontacji z faktami, wynikającymi z gry thrashu i progresu? Z grania Ostatniego wojownika wbrew kolegom z Turbo w 2019, z założenia Hellium, z projektów solowych stylu Dream Theater, z fascynacji Wilsonem (czy jak mu tam)?
To jest człowiek żyjący muzyką, genialnie czujący tak wiele stylów, że jest unikatem w skali nie tylko Polski ale i świata.
To jest człowiek żyjący muzyką, genialnie czujący tak wiele stylów, że jest unikatem w skali nie tylko Polski ale i świata.
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Ulubiony album Turbo
W sumie większość Kawalerii powstała już w 1985 - wtedy zaczynali grać na koncertach Wybacz oraz Bramy
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
-
Nomadosławski
- -#Invader

- Posty: 188
- Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm
Re: Ulubiony album Turbo
Tylko, że dla mnie to nie jest żaden zarzut to, że dla kogoś większą inspiracją niż Maiden są Czerwone Gitary. Zastanawiam się tylko na ile ci muzycy w krańcowym prlu mieli wpływ na to co grali, a na ile wchodziły różne cudaki, szemrani biznesmeni którzy im maglowali głowy jakimiś kontraktami na zachodzie. Prawda jest taka, że byliśmy wtedy totalnym skansenem i to miało wpływ na drogi muzyczne muzyków. Zwłaszcza jeśli mówimy o takim nurcie jak metal, który był wtedy na fali i mógł zapewnić dobre pieniądze ze sprzedaży płyt jak się odpowiednio pokierowało swoją karierą. Koniec końców nikt nie przewidział tego, że jak u nas zaczęła się transformacja to całą pulę zgarnęło ekstremalne granie. Najpierw Vader, potem inni.
Ostatnio zmieniony wt lis 15, 2022 12:21 am przez Nomadosławski, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Ulubiony album Turbo
Ekstrema zaczęła się jeszcze za komuny
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Nomadosławski
- -#Invader

- Posty: 188
- Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm
Re: Ulubiony album Turbo
W każdym razie pierwszym zespołem, który zdobył większe tereny niż krajowe był Vader. Jestem pewien, że jak u nas zasłuchiwano się Master of Puppers czy Walls of Jericho w środkowych latach 80 i już niektórzy marzyli o przemianach to nikt by wtedy nie przewidział, że popularnośc heavy i thrashu względem ekstremy będzie w tej nowej Polsce tak niska.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12437
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Ulubiony album Turbo
Początki Turbo to po prostu Hoffman dostaje w ręce jakąś muzykę z zachodu i stwierdzający "fajne, zagramy coś takiego".
-
Dreamdeath
- -#Invader

- Posty: 158
- Rejestracja: ndz wrz 22, 2019 10:38 am
Re: Ulubiony album Turbo
Smak Ciszy. Nie wiem dlaczego ale kiedy myślę o Turbo to zawsze po głowie chodzą mi utwory z tego albumu. Mógłbym zagłosować również na Ostatniego Wojownika bo to była mój ulubiona płyta Turbo kiedy wkrecałem się w ostrzejsze granie ale przez długie lata do niej nie wracałem. A Smak Ciszy do dziś puszczam z przyjemnością
Co do ich zmian stylu to wielu twierdziło że zespół zachowuje sie jak typowa, przysłowiowa chorągiewa. Ale z drugiej strony patrzał, kiedy człowiek tak trochę sie zastanowi to wcale się Wojtkowi nie dziwie bo człowiek mógł się zachłysnąć tymi wszystkimi nowościami który napływały do nas z zachodu. Nie jeden wtedy kiedy usłyszał wtedy nowy Helloween - Walls of Jericho chciał tak właśnie grac. A potem kiedy w ręce wpadł Slayer i ich zabójczy Reign in Blood mimo tego że można było połamać palce sobie i wyzionąć ducha to dążyło sie żeby grac ciągle szybciej i szybciej
I tak było nieskończoność bo ciągle ukazywało się coś mocniejszego i bardziej zaawansowanego muzycznie. Ludzie tworzyli muzykę pod Slayera a w międzyczasie juz ukazywała się płyty Death, Autopsy albo Morbid Angel i tez się chciało równie ciężko grać
Co do ich zmian stylu to wielu twierdziło że zespół zachowuje sie jak typowa, przysłowiowa chorągiewa. Ale z drugiej strony patrzał, kiedy człowiek tak trochę sie zastanowi to wcale się Wojtkowi nie dziwie bo człowiek mógł się zachłysnąć tymi wszystkimi nowościami który napływały do nas z zachodu. Nie jeden wtedy kiedy usłyszał wtedy nowy Helloween - Walls of Jericho chciał tak właśnie grac. A potem kiedy w ręce wpadł Slayer i ich zabójczy Reign in Blood mimo tego że można było połamać palce sobie i wyzionąć ducha to dążyło sie żeby grac ciągle szybciej i szybciej
Re: Ulubiony album Turbo
Kawaleria zdecydowanie. Potem Smak Ciszy i Strażnik Światła.
Re: Ulubiony album Turbo
Kawaleria bo na niej jest mój ulubiony numer Turbo czyli "Ostatni Grzeszników Płacz". Nie mogę inaczej. Choć kandydatami byli też Ostatni Wojownik oraz Dead End. Epidemie to świetny krążek...Wolf Spider 
Re: Ulubiony album Turbo
Grzesznicy to także chyba u mnie numer 1 w dyskografii Turbo i dziwi mnie, że to nie ten kawałek piastuje stanowisko, które przypadło obu Kawaleriom, Galeonowi i Oddychaniu. Zwrotki może nie są szczególnie powalające, ale refren jest 10/10,
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Nomadosławski
- -#Invader

- Posty: 188
- Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm
Re: Ulubiony album Turbo
Faktycznie bardzo dobry utwór, o wiele bardziej mi się podoba niż takie Oddychanie czy Żołnierz. Nr. 3 na płycie po Dłoni Powtora i drugiej części utworu tytułowego. No ale i tak chyba najbardziej lubię Cały Czas Uczą Nas.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9595
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Ulubiony album Turbo
Oczywiście "Kawaleria...".
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12619
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Ulubiony album Turbo
Weź się uspokój
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***


