Jaki jest wasz ulubiony materiał tej kapeli ?
Ulubiony album Sodom
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6567
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Ulubiony album Sodom
Na życzenie kolegi Lukasieka teraz ankieta dotycząca krążków niemieckiego Sodom
Jaki jest wasz ulubiony materiał tej kapeli ?
Jaki jest wasz ulubiony materiał tej kapeli ?
Re: Ulubiony album Sodom
Po namyśle jednak Persecution Mania. Chociaż zaraz po niej lubię Better Off Dead, Get What You Deserve czy Masquarade (to była jedna z pierwszych Sodomów, jeszcze na kasecie).
Re: Ulubiony album Sodom
Agent Orange.
Kiedy slysze takiego np. Magic Dragon, to sie wzruszam
No i bardzo mi siedzi produkcja
Kiedy slysze takiego np. Magic Dragon, to sie wzruszam
No i bardzo mi siedzi produkcja
Ostatnio zmieniony wt lis 15, 2022 4:58 pm przez nugz, łącznie zmieniany 1 raz.
- Frank Drebin
- -#Clansman

- Posty: 4162
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Valley Of The Kings
Re: Ulubiony album Sodom
Agent Orange burn!
Potem M-16, a potem In War And Pieces.
Potem M-16, a potem In War And Pieces.
FotD = TOP5 albumów Maiden
Re: Ulubiony album Sodom
Nooo szanuję za umieszczenie In the Sign of Evil, mimo że to oficjalnie EPka (choć miał być długograj, tylko że nie mieli kasy i skończył im się czas w studio). In the Sign mój numer jeden forever and ever.
Potem Persecution Mania, Obsessed by Cruelty (wersja europejska, prawidłowa), Code Red, Tapping the Vein...
Jedyne albumy, które wyraźnie odstają to: Sodom, In war and Pieces i Epitome of Torture. Jeszcze Til' Death do us Unite i Masquerade in Blood są trochę nierówne.
Potem Persecution Mania, Obsessed by Cruelty (wersja europejska, prawidłowa), Code Red, Tapping the Vein...
Jedyne albumy, które wyraźnie odstają to: Sodom, In war and Pieces i Epitome of Torture. Jeszcze Til' Death do us Unite i Masquerade in Blood są trochę nierówne.
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6567
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Ulubiony album Sodom
Troche? Moim zdaniem Masquerade nawet bardzo. Jest pare niezłych utworów ale w niektórych brakuje pomysłu i polotu. Na 'Til Death było lepiej ale to tez strasznie pomieszana płyta kompozycyjnie mam od zawsze wrażenie
Dzięki! Nie wyobrażałem sobie tego materiału zamieścić bo wiem ze wiele osób najbardziej sobie ceni In the Sign of Evil spośród dyskogragii Sodom
Re: Ulubiony album Sodom
Może mam nieco zachwiany obraz rzeczywistości, bo piszę przez pryzmat fana. Sodom mój nr 1 w thrashu i w Top zespołów ogółem ; )Adrian S.O.S. pisze: ↑wt lis 15, 2022 5:03 pmTroche? Moim zdaniem Masquerade nawet bardzo. Jest pare niezłych utworów ale w niektórych brakuje pomysłu i polotu. Na 'Til Death było lepiej ale to tez strasznie pomieszana płyta kompozycyjnie mam od zawsze wrażenie
Dzięki! Nie wyobrażałem sobie tego materiału zamieścić bo wiem ze wiele osób najbardziej sobie ceni In the Sign of Evil spośród dyskogragii Sodom
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6567
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Ulubiony album Sodom
No to podobnie do kolegi Lukasieka
Pozazdrościć można takiego oddania dla jakiegoś bandu
Re: Ulubiony album Sodom
Coz, gdyby wykasowac wskazniki fejmu i zrobic ranking i pudlo na podstawie czystej muzy i przynaleznoscid o gatunku, to wyjdzie, ze BIG4, minus Slayer, to na prawde zabawne zespoly 
Ale tak - Sodom to nie tylko dla mnie germanski TOP, ponad Kreator/Destruction/Tankard, ale po prostu SCISLA ELITA THRASHU.
W zasadzie niezadowna maszynka od siania rozpierdolu.
Wybor ulubionego albumu boli jak zadra w wacku
Ale tak - Sodom to nie tylko dla mnie germanski TOP, ponad Kreator/Destruction/Tankard, ale po prostu SCISLA ELITA THRASHU.
W zasadzie niezadowna maszynka od siania rozpierdolu.
Wybor ulubionego albumu boli jak zadra w wacku
Re: Ulubiony album Sodom
Wahałem sie między In the Sign of Evil a Obsessed (wersją europejską) i finalnie wybrałem Obsessed. Chyba najczęściej kiedyś słuchałem tej płyty/kasety. Oczywiście inne płty Sodom tez są świetne - Persecution, Agent, Better Off Dead, Tapping to wszystko co najlepsze w tym zespole. Nawet te ostatnie i nowa Genesis XIX tez sa super. Dobrze ze Blackfire wrócił w szeregi tej kapeli. Pasuje tu jak ulał
Re: Ulubiony album Sodom
A tak przy okazji Sodom - to jest ten punk na Get What You Deserve, czy go nie ma? Bo kolega z USA mówi, że nie ma. #pdk #vorgel
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19540
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Ulubiony album Sodom
Ode mnie głos na "Obsessed By Cruelty". Oczywiście wersję europejską, niemiecką. Tamtej pierwotnej, która powędrowała do Metal Blade nie mogę słuchać do dnia dzisiejszego. To na pewno dlatego, ze miałem sto lat temu kasetę "Obsessed By Cruelty" właśnie z tą europejską wersją, z "After The Deluge". Przez lata nawet nie wiedziałem, że istnieją dwie wersje. Dlatego tak strasznie się zdziwiłem kiedy kupiłem ponad 20 lat temu kupiłem oryginalny CD SPV "In The Sign Of Evil" razem z "Obsessed By Cruelty". Słuchałem tego i zastanawiałem się - "co jest do **uja?!?!?!" W ten sam dzień znalazłem informacje w internecie, że dodana wersja "Obsessed By Cruelty" to materiał wysłany przez pomyłkę do Stanów, do Metal Blade. Tak czy siak, ta amerykańska wersja równi się tak mocno, że nie jestem w stanie jej przełknąć. Jest tam wszystko po prostu tak do dupy, że szkoda gadać. Nie dziwie się, że Metal Blade kazali im nagrać to raz jeszcze, bo przy tak dobrym debiutanckim "In The Sign Of Evil", materiał na ich płytę brzmiał jak totalne gówno.
Dalej za "Obsessed By Cruelty" postawiłbym "Tapping The Vein" i "Agent Orange". Później "Persecution Mania".
I ostatnich płyt nie znam AŻ TAK dobrze jak tych do "M-16".
Dalej za "Obsessed By Cruelty" postawiłbym "Tapping The Vein" i "Agent Orange". Później "Persecution Mania".
Już nie przesadzaj. Nachlany na pewno parę razy się pomylę w lirykachAdrian S.O.S. pisze: ↑wt lis 15, 2022 5:12 pmNo to podobnie do kolegi LukasiekaTen to ma pierdolca na punkcie tej kapeli
Skubany zna całą dyskografie na wylot, zna każde przejscie na bębnach, każde walnięcie w talerz
Nawet urżnięty w trupa recytuje idealnie teksty
Pozazdrościć można takiego oddania dla jakiegoś bandu
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Ulubiony album Sodom
Agent Orange
Re: Ulubiony album Sodom
Masz absolutną rację co do tych wersji Obsessed by Cruelty. Ja pierwszą styczność z Obsessed miałem niestety przez tę kompilację z In the Sign Of Evil wydaną w 1988. Kończyło się na tym, że po przesłuchaniu In the Sign albo wyłączałem albo wybiórczo leciałem przez Obsessed, bo od początku nie pasiło mi coś w nim. Dopiero po zapoznaniu się z wersją niemiecką zrozumiałem kult i zajebistość tego albumu. No i do tego bonus w postaci "After the Deluge" też robił swoje.LukaSieka pisze: ↑wt lis 15, 2022 6:32 pm Ode mnie głos na "Obsessed By Cruelty". Oczywiście wersję europejską, niemiecką. Tamtej pierwotnej, która powędrowała do Metal Blade nie mogę słuchać do dnia dzisiejszego. To na pewno dlatego, ze miałem sto lat temu kasetę "Obsessed By Cruelty" właśnie z tą europejską wersją, z "After The Deluge". Przez lata nawet nie wiedziałem, że istnieją dwie wersje. Dlatego tak strasznie się zdziwiłem kiedy kupiłem ponad 20 lat temu kupiłem oryginalny CD SPV "In The Sign Of Evil" razem z "Obsessed By Cruelty". Słuchałem tego i zastanawiałem się - "co jest do **uja?!?!?!" W ten sam dzień znalazłem informacje w internecie, że dodana wersja "Obsessed By Cruelty" to materiał wysłany przez pomyłkę do Stanów, do Metal Blade. Tak czy siak, ta amerykańska wersja równi się tak mocno, że nie jestem w stanie jej przełknąć. Jest tam wszystko po prostu tak do dupy, że szkoda gadać. Nie dziwie się, że Metal Blade kazali im nagrać to raz jeszcze, bo przy tak dobrym debiutanckim "In The Sign Of Evil", materiał na ich płytę brzmiał jak totalne gówno.
Dalej za "Obsessed By Cruelty" postawiłbym "Tapping The Vein" i "Agent Orange". Później "Persecution Mania".
Już nie przesadzaj. Nachlany na pewno parę razy się pomylę w lirykachAdrian S.O.S. pisze: ↑wt lis 15, 2022 5:12 pmNo to podobnie do kolegi LukasiekaTen to ma pierdolca na punkcie tej kapeli
Skubany zna całą dyskografie na wylot, zna każde przejscie na bębnach, każde walnięcie w talerz
Nawet urżnięty w trupa recytuje idealnie teksty
Pozazdrościć można takiego oddania dla jakiegoś banduI ostatnich płyt nie znam AŻ TAK dobrze jak tych do "M-16".
Re: Ulubiony album Sodom
Agent Orange
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19540
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Ulubiony album Sodom
Ja do dziś nie do końca mogę zrozumieć jak w tak krótkim czasie można nagrać ten sam materiał w tak diametralnie różny sposób. Już mi nawet nie chodzi o różnice w brzmieniu, ale te kawałki są inaczej po prostu zagrane. Fakt faktem grają tam dwaj inni gitarzyści, ale nawet Witchhunter gra o piekło lepiej na wersji europejskiej niż na tej amerykańskiej. Wersja Metal Blade brzimi jakby to nagrywał jakiś początkujący, trzecioligowy black metalowy zespół wywodzący się z pierwszej fali tego nurtu. A wersja Steamhammer to świetny, piekielny, złowieszczy i niemal death metalowy materiał. Skoro w tamtym czasie death metalem był Possessed, to Sodom też bym śmiało takim mianem określił. Thrashowego grania podszytego Motorhead nie ma tam prawie wcale. Z resztą nie o szufladkowanie mi tutaj chodzi, ale o to, że wersja niemiecka pod każdym względem biję na głowę tamten kwadratowy łomot znany z wersji Metal Blade i tego z CD dodanego do "In The Sign Of Evil".Sadek pisze: ↑wt lis 15, 2022 7:57 pm Masz absolutną rację co do tych wersji Obsessed by Cruelty. Ja pierwszą styczność z Obsessed miałem niestety przez tę kompilację z In the Sign Of Evil wydaną w 1988. Kończyło się na tym, że po przesłuchaniu In the Sign albo wyłączałem albo wybiórczo leciałem przez Obsessed, bo od początku nie pasiło mi coś w nim. Dopiero po zapoznaniu się z wersją niemiecką zrozumiałem kult i zajebistość tego albumu. No i do tego bonus w postaci "After the Deluge" też robił swoje.
Szkoda tylko, że Steamhammer chcę od Sodom jakichś ogromnych pieniędzy za prawa do tej europejskiej wersji, bo w takiej sytuacji ta wersja nie doczeka się raczej oficjalnego wydania na CD
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Ulubiony album Sodom
Może Witchhunter był trzeźwy na nagrywkach, a Uwe "Ahäthoor" po prostu lepiej ogarniał, stąd tak szybko ogarnęli ponowne nagranie, trudno powiedzieć. Zgadzam się, że ta porządna wersja jest piekielna i dosyć ekstremalna. Z resztą In the Sign i Obsessed ja traktuję wręcz jako pierwszą falę blacku, black-thrashu, ocierającego o death. Bardzo wpływowe albumy na rozwój metalu ekstremalnego.LukaSieka pisze: ↑wt lis 15, 2022 10:46 pmJa do dziś nie do końca mogę zrozumieć jak w tak krótkim czasie można nagrać ten sam materiał w tak diametralnie różny sposób. Już mi nawet nie chodzi o różnice w brzmieniu, ale te kawałki są inaczej po prostu zagrane. Fakt faktem grają tam dwaj inni gitarzyści, ale nawet Witchhunter gra o piekło lepiej na wersji europejskiej niż na tej amerykańskiej. Wersja Metal Blade brzimi jakby to nagrywał jakiś początkujący, trzecioligowy black metalowy zespół wywodzący się z pierwszej fali tego nurtu. A wersja Steamhammer to świetny, piekielny, złowieszczy i niemal death metalowy materiał. Skoro w tamtym czasie death metalem był Possessed, to Sodom też bym śmiało takim mianem określił. Thrashowego grania podszytego Motorhead nie ma tam prawie wcale. Z resztą nie o szufladkowanie mi tutaj chodzi, ale o to, że wersja niemiecka pod każdym względem biję na głowę tamten kwadratowy łomot znany z wersji Metal Blade i tego z CD dodanego do "In The Sign Of Evil".Sadek pisze: ↑wt lis 15, 2022 7:57 pm Masz absolutną rację co do tych wersji Obsessed by Cruelty. Ja pierwszą styczność z Obsessed miałem niestety przez tę kompilację z In the Sign Of Evil wydaną w 1988. Kończyło się na tym, że po przesłuchaniu In the Sign albo wyłączałem albo wybiórczo leciałem przez Obsessed, bo od początku nie pasiło mi coś w nim. Dopiero po zapoznaniu się z wersją niemiecką zrozumiałem kult i zajebistość tego albumu. No i do tego bonus w postaci "After the Deluge" też robił swoje.
Szkoda tylko, że Steamhammer chcę od Sodom jakichś ogromnych pieniędzy za prawa do tej europejskiej wersji, bo w takiej sytuacji ta wersja nie doczeka się raczej oficjalnego wydania na CD. Angelripper mówił, że o wiele tańszym i rozsądniejszym rozwiązaniem byłby re-record, ale tego bym nie chciał.
W każdym razie przez ten bałagan z dwoma nagraniami i słabym potraktowaniu tej niemieckiej wersji, Tom był chyba wkurwiony i uprzedzony do tego albumu, bo praktycznie przez 20 lat nic z niego nie grali na żywo. Dopiero potem z Bernemannem odkurzyli Proselytism Real i tytułowy, z Tormentorem pograli troszkę tytułowy, i w tym roku odkopali Equinox. Obstawiam, że After the Deluge odkurzą w grudniu i w przyszłym roku, bo nagrali to na nowo na tegoroczną składankę na 40-lecie (swoją drogą dobrze im ta płyta wyszła). O re-recording starych płyt nie ma co się martwić, bo Angelripper odrzuca taki pomysł (na szczęście).
-
Dreamdeath
- -#Invader

- Posty: 158
- Rejestracja: ndz wrz 22, 2019 10:38 am
Re: Ulubiony album Sodom
Podobnie jak reszta wybrałem Obsessed by Cruelty wydaną w Niemczech. Słyszałem obie wersje chyba nawet w tym samym czasie ale po kilkukrotnym przesłuchaniu obu taśm wolałem zdecydowanie te poprawioną. Niby szkoda ze Sodom nie nagrał juz nic w stylu In the Sign i Obsessed ale zmiana stylu gry na bardziej Motorheadowski wyszła im moim zdaniem na dobre
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4873
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Ulubiony album Sodom
Nie bede oryginalny jak napisze ze Agent Orange
. Sodom ma równa dyskografie. Nigdy nie odeszli od swojego stylu co mi sie osobiście u nich podoba. Zresztą ciężko mi sobie wyobrazić Sodom obracający sie w jakichś innych klimatach niż thrash.
Myśle ze dzięki temu wyszli koniec końców z twarzą. Bardziej niż Kreator i Destruction którym sie zachciało w połowie działalności eksperymentów
Myśle ze dzięki temu wyszli koniec końców z twarzą. Bardziej niż Kreator i Destruction którym sie zachciało w połowie działalności eksperymentów
