Ulubiony album Mastodon
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6567
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Ulubiony album Mastodon
Który album Mastodon lubicie najbardziej?
Re: Ulubiony album Mastodon
Niestety, nie przebije sie przez ten band. Za każdym razem kiedy slysze anielski pomruk Hindsa, chce wyskoczyć z okna... Wiem, ze muza sie z reguly broni.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12641
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Ulubiony album Mastodon
Najbardziej lubię Emperora, ale nie uważam go za najlepszy
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Ulubiony album Mastodon
Leviathan. Pierwsza miłość nie rdzewieje 
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9645
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Ulubiony album Mastodon
Ulubiony? Emperor zdecydowanie. Uwielbiam od pierwszej do ostatniej sekundy.
- DeJMIeN Wielki
- -#Clansman

- Posty: 4450
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: Ulubiony album Mastodon
Crack the Skye, a zaraz po nim Leviathan i Emperor
Mastodon i Opeth, dwa zespoły do których przekonałem się w czasie pandemii
Chociaż tyle z niej dobrego...
Mastodon i Opeth, dwa zespoły do których przekonałem się w czasie pandemii
Re: Ulubiony album Mastodon
To akurat spróbuj sobie najnowszy, tam Hinds jest tylko w dwóch utworach.
Co do ankiety - zdecydowanie Emperor of Sand. Mastodon nie ma bardziej przebojowego albumu. Wszystko tam gra jak należy. Zaraz potem Leviathan i Crack the Skye.
Hushed&Grim jest za długi, niestety. Jakby wybrać najlepsze utwory i zebrać je na jedną CD mielibyśmy mega mocarny album, ale tak to za dużo wypełniaczy, szczególnie CD 2. CD 1 jak najbardziej się broni.