zgo pisze: ↑sob sty 14, 2023 9:52 am
Co Wy pitolicie, Tyrania to była moja pierwsza płyta dicksa i najczęściej do niej wracam.
Bardzo dobry album
Rzadko zgadzam się z Pierre, ale Tyranny tez dla mnie najsłabsza Brucea, rzadko słucham. Ale na solową czekam bardzo, to pewnie na wrzesień premiera i trasa.
Na "seventh..." głos Bronka to mistrzostwo świata dla mnie. Tytulowy i jego śpiew - ciaRRRRRy
Budziol pisze: ↑sob sty 28, 2023 10:31 am
Na "seventh..." głos Bronka to mistrzostwo świata dla mnie. Tytulowy i jego śpiew - ciaRRRRRy
Kiedyś, gdzieś oglądałem analizę znawcy wokalu. Wspomniał, że w przeciwieństwie do poprzednich albumów na Siódmy Synie Bruce stosuje "mniej operowy, bardziej narracyjny emocjonalny wokal, z elementami mowy zależnej". Co do tej mowy zależnej to może chodzi o te pytania/odpowiedzi tekście w CIPWM. Też coś tam było o rozbiciu wolnego narracyjnego wokalu w Moonchild z dynamiczną sekcją rytmiczną i wypłaszczeniem gitar (w wersji studyjnej), co świadczy, że zespół celowo kierunkuje uwagę do tekstu niż warstwy muzycznej. Live ten podział jest mniej wyraźny i piosenki były odczuwalnie ostrzejsze.
Mysle ze obecnosc Roya jest gwarantem dobrej plyty,nie gorszej niz Tyranny No i wazne zeby panowie razem popracowali w studio z muzykami a nie na odleglosc.
Bruce "na swoim" nie zechce sygnować własnym nazwiskiem popeliny, więc możemy się spodziewać albumu co najmniej dobrego, przynajmniej taką mam nadzieję.
Jesteś pewien? Maiden sygnuje swoją marką jego popelinę już od dłuższego czasu. On już inaczej nie potrafi. Drugi tetryk po Stefanie.
Album Dickinsona będzie dobry, jeśli zaśpiewa go w całości Raphael Mendes, ale jak sądzę nie jest to możliwe.
Scarred pisze: ↑czw sty 19, 2023 5:38 pm
A tak z innej beczki, moim zdaniem Bruce najlepiej śpiewał od czasów Samson do Synka, a jakie jest Wasze zdanie na ten temat? są tu jacyś fani chrypki Dickinsona z lat 90tych?
Najlepiej wyprodukowany wokal jest na Accident of Birth i Chemical Wedding. I myślę, że wtedy też Bruce najlepiej śpiewał swoim pasmem, choć mógł już nie wyrabiać części piszczących wokali z początku lat 80-tych. Ale to niewielka strata.
Dickinson od 2000 r. brzmi słabo na płytach studyjnych Maiden, bo producent jest chu*jowy.
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Nie ma popeliny na żadnym albumie Maiden. Są słabsze płyty jak np. The Final Frontier czy Virtual IX. Ala popelina?
Ostatnie trzy płyty Bronka - jedna genialna, dwie bardzo dobre.
Skąd więc ten defetyzm? Że nie będzie tak śpiewał jak na Powerslave, SiT czy choćby na Chemical?
No pewnie, że nie będzie, starzeje się jak każdy.
Cold pisze: ↑czw lut 02, 2023 9:07 pm
Nie ma popeliny na żadnym albumie Maiden. Są słabsze płyty jak np. The Final Frontier czy Virtual IX. Ala popelina?
Ostatnie trzy płyty Bronka - jedna genialna, dwie bardzo dobre.
Skąd więc ten defetyzm? Że nie będzie tak śpiewał jak na Powerslave, SiT czy choćby na Chemical?
No pewnie, że nie będzie, starzeje się jak każdy.
Przeczytaj jeszcze raz co napisałeś. Jak zrozumiesz, to może się uśmiejesz.
Cold pisze: ↑czw lut 02, 2023 9:07 pm
...
Ostatnie trzy płyty Bronka - jedna genialna, dwie bardzo dobre.
...
Ostatnia - 18 lat temu
Przedostatnia - 25 lat temu
Trzecia od końca - 26 lat temu
Ne ma co się jarać. Ja i tak mam nadzieję na dobry materiał. To pitolenie o Roju Zi całkiem mnie rozwala - no chyba że to taka ogólna szydera. Jak będą chujowe piosenki to Roju nie pomoże
Cold pisze: ↑czw lut 02, 2023 9:07 pm
Nie ma popeliny na żadnym albumie Maiden. Są słabsze płyty jak np. The Final Frontier czy Virtual IX. Ala popelina?
Ostatnie trzy płyty Bronka - jedna genialna, dwie bardzo dobre.
Skąd więc ten defetyzm? Że nie będzie tak śpiewał jak na Powerslave, SiT czy choćby na Chemical?
No pewnie, że nie będzie, starzeje się jak każdy.
Przeczytaj jeszcze raz co napisałeś. Jak zrozumiesz, to może się uśmiejesz.
Nie, Pierre, nie uśmieję się. Trzy ostatnie płyty Bronka? The Chemical Wedding uważam za płytę świetną, a Accident of Birth i Tyranny of Souls za bardzo dobre. I wcale nie dlatego, że miały one dobrą prasę i mocne "gwiazdki" w MetaI Hamerze czy innym Teraz Rocku. Po prostu podobają mi się one i często do nich wracam. I chyba mogę o tym pisać. Jeśli ktoś słyszy na nich "wycie psa pozbawionego jaj na płocie" to już nie mój problem.
Śmieszne jest raczej to wieczne narzekanie, że nie wyciąga górek, niech się schowa i zamilknie już na wieki... No nie wyciąga, wiadomo... I co z tego? Może vocaler bez cukru pastylki do ssania zażyje? A dlaczego ma nie próbować?
Pierre, Ty to byś pewnie chciał, by Twoja (w przyszłości) sześćdziesięcioletnia żona wyglądała jak "dwudziestka" w czasie miesiąca miodowego.
Nic nie zrozumialeś o co mi chodziło. Zostań w nieświadomości, bo nie chce mi się tłumaczyć jak bardzo bezsensownie piszesz.
I nie chodzi o wiek głosu Dickinsona.