Senjutsu - opinie na temat albumu
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Mam podobnie. Na początku trochę słuchałem, potem złośliwie puszczałem Sardiemu i Cockerowi, od ich ostatniej wizyty nie słuchałem.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Chyba rozumiem, bo sam miałem dłuższą przerwę od Maiden. Niedawno jednak zabrałem się za kolekcjonowanie winyli, począwszy od albumów z lat osiemdziesiątych, i te albumy znów wałkowałem. A ostatnio słuchałem dyskusji na YouTube na temat najlepszych albumów, najgorszych albumów i "dzikich kart" w dyskografii. I w tej ostatniej kategorii uczestnicy dyskusji wyróżnili Senjutsu.Geri666 pisze: ↑czw lut 23, 2023 11:04 amno i ja właśnie sobie zdałem sprawę, że do Senjutsu w ogóle nie wracamdostoevsky pisze: ↑czw lut 23, 2023 9:41 am po sobie widzę, że o gorszych albumach zapominam i wolę do nich nie wracać.![]()
![]()
Właśnie pod wpływem tej rozmowy odpaliłem album. Naprawdę fajnie mi się go słuchało.
Wróciwszy do Maiden po przerwie stwierdzam, że TOP3 albumów po reunion to, w kolejności chronologicznej: BNW, AMOLAD i Senjutsu.
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Miesiąc po premierze było u mnie tak:
A dziś:
1. Senjutsu - 7/10
2. Stratego - 6/10
3. The Writing on the Wall 7/10
4. Lost in a Lost World 7/10
5. Days of Future Past 5/10
6. The Time Machine 3/10
7. Darkest Hour 6/10
8. Death of the Celts 4/10
9. The Parchment 9/10
10. Hell on Earth 10/10
Średnia: 6,4.
Obecnie po reunion: BNW, AMOLAD, Senjutsu, DOD, TBOS, TFF.
Cold pisze: ↑wt wrz 21, 2021 8:04 pm 1. Senjutsu - 8/10
2. Stratego - 7/10
3. The Writing on the Wall 6/10
4. Lost in a Lost World 7/10
5. Days of Future Past 6/10
6. The Time Machine 5/10
7. Darkest Hour 5/10
8. Death of the Celts 5/10
9. The Parchment 10/10
10. Hell on Earth 10/10
Średnia; 6,9, czyli jest dobrze, bez rewelacji i zachwytów pod niebiosa.
A dziś:
1. Senjutsu - 7/10
2. Stratego - 6/10
3. The Writing on the Wall 7/10
4. Lost in a Lost World 7/10
5. Days of Future Past 5/10
6. The Time Machine 3/10
7. Darkest Hour 6/10
8. Death of the Celts 4/10
9. The Parchment 9/10
10. Hell on Earth 10/10
Średnia: 6,4.
Obecnie po reunion: BNW, AMOLAD, Senjutsu, DOD, TBOS, TFF.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Jak można cieszyć się muzyką czy ją docenić, jeśli zamiast pozwolić aby puściły hamulce a głowa swobodnie chłonęła dźwięki każdy utwór poddajesz szczegółowej ocenie od 1 do 10? Co to jest, zawody olimpijskie w łyżwiarstwie figurowym?
Z drugiej strony taka analiza i rozbieranie muzyki na części pierwsze w przypadku Maiden mnie nie dziwi. To globalny i zaraźliwy fenomen spowodowany przez sam zespół. W latach osiemdziesiątych zawiesili wysoko poprzeczkę z coraz ambitniejszymi albumami i pieczołowitym dopracowaniem każdego detalu - od kompozycji przez produkcje muzyczną, okładki, pierdyliony wydań, oprawy graficzne tras, performance na scenie, scenografię i merch. I tak jak maidenowi fanatycy analizowali każdy szczegół na okładkach Powerslave czy Somewhere in Time, tak równie zawzięcie zgłębiali kompozycje. A potem płacz (uzasadniony lub nie), że Maiden - po tych wszystkich doświadczeniach, sesjach nagraniowych, morderczych trasach, zmianach członków zespołu, narodzinach dzieci, rozwodach, nowotworach - będąc w wieku 30+, 40+, 50+ czy nawet 60+ i 70+ nie robią albumów "jak dawniej".
I choć sam daję się nieraz porwać temu fanatyzmowi, to lubię sobie puścić Maiden w tle i przyswajać tę muzę na równie dużym luzie co stare albumy Sabbath czy Genesis.
Z takim luzem słuchałem ostatnio Senjutsu czy AMOLAD po dłuższej przerwie i nie zawiodłem się. 
Z drugiej strony taka analiza i rozbieranie muzyki na części pierwsze w przypadku Maiden mnie nie dziwi. To globalny i zaraźliwy fenomen spowodowany przez sam zespół. W latach osiemdziesiątych zawiesili wysoko poprzeczkę z coraz ambitniejszymi albumami i pieczołowitym dopracowaniem każdego detalu - od kompozycji przez produkcje muzyczną, okładki, pierdyliony wydań, oprawy graficzne tras, performance na scenie, scenografię i merch. I tak jak maidenowi fanatycy analizowali każdy szczegół na okładkach Powerslave czy Somewhere in Time, tak równie zawzięcie zgłębiali kompozycje. A potem płacz (uzasadniony lub nie), że Maiden - po tych wszystkich doświadczeniach, sesjach nagraniowych, morderczych trasach, zmianach członków zespołu, narodzinach dzieci, rozwodach, nowotworach - będąc w wieku 30+, 40+, 50+ czy nawet 60+ i 70+ nie robią albumów "jak dawniej".
I choć sam daję się nieraz porwać temu fanatyzmowi, to lubię sobie puścić Maiden w tle i przyswajać tę muzę na równie dużym luzie co stare albumy Sabbath czy Genesis.
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
U mnie: BNW, AMOLAD, DOD, Senjutsu, TBOS, TFF (dwie ostatnie wymiennie, bo praktycznie ich nie słucham).Obecnie po reunion: BNW, AMOLAD, Senjutsu, DOD, TBOS, TFF.
www.MetalSide.pl
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
A teraz w studio na odpierdziel nagrana muzyka, sola poklejone z improwizacji, okładka byle jaka, kompozycje wtórne i z autoplagiatami, nawet koncertówkę zrobili na odpieprz.dostoevsky pisze: ↑czw lut 23, 2023 11:09 pm W latach osiemdziesiątych zawiesili wysoko poprzeczkę z coraz ambitniejszymi albumami i pieczołowitym dopracowaniem każdego detalu - od kompozycji przez produkcje muzyczną, okładki, pierdyliony wydań, oprawy graficzne tras, performance na scenie, scenografię i merch. I tak jak maidenowi fanatycy analizowali każdy szczegół na okładkach Powerslave czy Somewhere in Time, tak równie zawzięcie zgłębiali kompozycje.
www.MetalSide.pl
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
HEJTER!
Jak śmiesz przed weekendem Maiden krytykować 
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Hejt to jedna rzecz, a tu w dodatku wyrwano fragment mojej wypowiedzi z kontekstu aby pasował do tezy. 
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Ale to akurat prawda. Wtedy w studio wszystko było dopracowane. Teraz niestety nie. Zresztą, do części rzeczy sami się przyznają - jak Dave i sola. Co innego w przypadku koncertów. Można narzekać, że "wyreżyserowane", że "każdy taki sam", ale nie można im odmówić, że do scenografii i przebiegu koncertu przykładają dużą wagę. To wciąż jest przedstawienie na bardzo wysokim poziomie.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
sola Murraya to już mem na tym forum 
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Po prostu nie chce tracić czasu w studiu, skoro może narzucić hawajską koszulę na dłużej
Moim zdaniem to spory przypał dla gitarzysty takiego kalibru, żeby pozwalał inżynierowi na takie "gitarowe puzzle" z jego partiami.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Po prostu nie tego dotyczyła moja wypowiedź, ale okej. Nie będę o to kruszył kopii, bo co do zasady się zgadzam - z odejściem Bircha stracili prawdziwy diament w świecie produkcji muzyki. W kwestii scenografii trasa "Legacy of the Beast" była na tym samym poziomie jeśli nie wyższym co najlepsze trasy z lat osiemdziesiątych, a taką trasę NPFTD wyprzedziła o lata świetlne. Wszystko było dopracowane, od przebieranek Bruce'a przez zmieniającą się scenografię, światła, i tak dalej.pz pisze: ↑pt lut 24, 2023 8:23 am Ale to akurat prawda. Wtedy w studio wszystko było dopracowane. Teraz niestety nie. Zresztą, do części rzeczy sami się przyznają - jak Dave i sola. Co innego w przypadku koncertów. Można narzekać, że "wyreżyserowane", że "każdy taki sam", ale nie można im odmówić, że do scenografii i przebiegu koncertu przykładają dużą wagę. To wciąż jest przedstawienie na bardzo wysokim poziomie.
Co do albumów - jeśli mnie pamięć nie myli, to "The Final Frontier" był ostatnim albumem gdzie możemy mówić o całkowitej preprodukcji. Wtedy utwory powstały przed pójściem do studia.
W przypadku TBOS to chyba tylko "If Eternity Should Fail" i utwór tytułowy powstały wcześniej. W "The Man of Sorrows" wykorzystano napisane wcześniej riffy Murraya, ale już reszta z "Empire of the Clouds" na czele została napisana w studiu. Nie wiem jak to dokładnie co do utworu wyglądało na sesji Senjutsu, ale pewnie również większość płyty, jeśli nie całą, napisali podczas sesji nagraniowej.
Taka formuła może świadczyć o lenistwie, ale generalnie w przypadku facetów w wieku emeryckim jestem gotów ją poprzeć. Pisząc album podczas sesji nagraniowych stawiasz na spontaniczność, która następnie powinna objawić się na albumie, a dla mnie osobiście o to w tym gatunku chodzi. Będąc gówniarzem piszesz utwory z polotem i pazurem i trudno odwzorować tę energię mając sześćdziesiąt lat bez narażania się na śmieszność.
Oczywiście zabieg z pisaniem muzyki podczas sesji nagraniowych to loteria i nie zawsze powstaną z tego dobre utwory. Czy zespołowi udało się je stworzyć na TBOS i Senjutsu? Każdy ma prawo do własnego zdania. Maiden już nie jest bezkonkurencyjny na scenie jak w latach osiemdziesiątych i bez wątpienia od 2015 roku powstały lepsze albumy w rocku/metalu. Ale mnie jako fana nie zawiedli i chętnie do tych albumów wracam. Zawiedzionym fanom pozostają klasyczne albumy. Grunt to cieszyć się z muzyki bez spiny.
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Widać możnadostoevsky pisze: ↑czw lut 23, 2023 11:09 pm Jak można cieszyć się muzyką czy ją docenić, jeśli zamiast pozwolić aby puściły hamulce a głowa swobodnie chłonęła dźwięki każdy utwór poddajesz szczegółowej ocenie od 1 do 10? Co to jest, zawody olimpijskie w łyżwiarstwie figurowym?
A czemu nie mielibyśmy oceniać, które kawałki na danych płytach najbardziej nam się podobają, a które zdecydowanie mniej? Oceniam sobie pieśni zespołu w skali "Maiden". I w przypadku Senjutsu wyszło mi, że Hell on Earth to utwór świetny, a The Time Machine słabiutki. Tylko tyle...
-
Deleted User 5490
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Nie zgodzę się z tym. Powiedz to ludziom, którym geniuszu starczyło na całe życie a i chęci i umiejętności też.dostoevsky pisze: ↑pt lut 24, 2023 9:56 am Będąc gówniarzem piszesz utwory z polotem i pazurem i trudno odwzorować tę energię mając sześćdziesiąt lat bez narażania się na śmieszność.
Popatrz sobie na tego dziadzia w smurffowej koszuli urodzonego w 1948 roku i zastanów się czy Steve Harris byłby w stanie zagrać na basie takie rzeczy jak grał w latach 80tych. Nie sądzę, żeby dziadzio był śmieszny. Stefan też miałby większy szacun, gdyby dalej tak zapierdzielał jak za młodu albo i lepiej. Są tacy, którym się chce. Harrisowi chce się, ale liczyć kasę przede wszystkim.
https://www.youtube.com/watch?v=_ecuXRXtRP4
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Pewnie, chyba zdajesz sobie sprawę, że to był zaczepny tekst.Cold pisze: ↑pt lut 24, 2023 10:06 amWidać możnadostoevsky pisze: ↑czw lut 23, 2023 11:09 pm Jak można cieszyć się muzyką czy ją docenić, jeśli zamiast pozwolić aby puściły hamulce a głowa swobodnie chłonęła dźwięki każdy utwór poddajesz szczegółowej ocenie od 1 do 10? Co to jest, zawody olimpijskie w łyżwiarstwie figurowym?![]()
A czemu nie mielibyśmy oceniać, które kawałki na danych płytach najbardziej nam się podobają, a które zdecydowanie mniej? Oceniam sobie pieśni zespołu w skali "Maiden". I w przypadku Senjutsu wyszło mi, że Hell on Earth to utwór świetny, a The Time Machine słabiutki. Tylko tyle...![]()
Bardziej skupiłem się na tym jak odbieramy muzę i podczas premier widzę dwie różne postawy na forum: albo prawie wszystko pasuje, bo głód nowej muzyki Maiden został zaspokojony (co też tłumaczy niższe noty po latach, kiedy entuzjazm dawno opadł); albo pojawia się poczucie, że nowa muza nie daje tej samej adrenaliny co najlepsze albumy, i w rezultacie ocena albumu skupia się na samych mankamentach.
Choć samemu zdarza mi się krytycznie słuchać muzy, to warto czasem z tego zrezygnować i puścić te albumy w tle. Ja tak zrobiłem i dobrze przy tym bawiłem, dlatego z zaskoczeniem przyjmuje trwające spory o te albumy.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Przecież nie ma między nami sporu - sam mam ulubionych instrumentalistów w muzyce klasycznej i jazzie, którzy teraz są starzy ale wymiatają.Pierre Dolinski pisze: ↑pt lut 24, 2023 10:16 amNie zgodzę się z tym. Powiedz to ludziom, którym geniuszu starczyło na całe życie a i chęci i umiejętności też.dostoevsky pisze: ↑pt lut 24, 2023 9:56 am Będąc gówniarzem piszesz utwory z polotem i pazurem i trudno odwzorować tę energię mając sześćdziesiąt lat bez narażania się na śmieszność.
Popatrz sobie na tego dziadzia w smurffowej koszuli urodzonego w 1948 roku i zastanów się czy Steve Harris byłby w stanie zagrać na basie takie rzeczy jak grał w latach 80tych.
Ale pytanie zasadnicze brzmi: czy ten dziadzio wykonuje autorską muzykę? Czy ten dziadzio gra i tworzy metal?
Przecież ja piszę o współcześnie tworzonej muzyce, a nie umiejętności wykonania "Innocent Exile" na basie.
Bo jeśli chodzi o metal to kiedy pragnę posłuchać czegoś nowego i naprawdę ekscytującego to sięgam po twórczość gówniarzy. Ale słucham również ostatnich płyt Maiden czy nawet Candlemass, bo lubię dinozaurów za ich vintage'owy feeling wynikający z czerpanych inspiracji kiedy sami byli gówniarzami.
-
Deleted User 5490
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
A kto mówi, że jest spór? Odezwać się nie można? Nie zgadzam się po prostu z jedną tezą.
Niezależnie od tego czy mówimy o twórcach kompozytorach, czy mistrzowskich odtwórcach zasada jest jedna.
Od jednych i drugich oczekuje się profesjonalizmu mistrzowskiego. Tytuł mistrza zobowiązuje. Albo jesteś mistrzem, albo schodzisz ze sceny i gasną światła.
Jest dużo muzyków kompozytorów w wieku 60+, którzy tworzą/komponują wspaniałe rzeczy i muzyków instrumentalistów, którzy w wieku 60+ nadal są w niesamowitej formie.
Harris wyczerpał się jako kompozytor i zużył jako basista, bo na basie też nie gra już tak jak grał kiedyś, nie tak wyczynowo jak na standardy niszy metalowej. Co nie znaczy, że nie ma ludzi, którzy nie próchnieją z wiekiem. To, że zatrzymał się Harris, nie znaczy że świat się zatrzymał. O to mi chodziło.
To że podałem przykład muzyka klasycznego jest przypadkiem, bo akurat on pierwszy przyszedł mi do głowy.
Niezależnie od tego czy mówimy o twórcach kompozytorach, czy mistrzowskich odtwórcach zasada jest jedna.
Od jednych i drugich oczekuje się profesjonalizmu mistrzowskiego. Tytuł mistrza zobowiązuje. Albo jesteś mistrzem, albo schodzisz ze sceny i gasną światła.
Jest dużo muzyków kompozytorów w wieku 60+, którzy tworzą/komponują wspaniałe rzeczy i muzyków instrumentalistów, którzy w wieku 60+ nadal są w niesamowitej formie.
Harris wyczerpał się jako kompozytor i zużył jako basista, bo na basie też nie gra już tak jak grał kiedyś, nie tak wyczynowo jak na standardy niszy metalowej. Co nie znaczy, że nie ma ludzi, którzy nie próchnieją z wiekiem. To, że zatrzymał się Harris, nie znaczy że świat się zatrzymał. O to mi chodziło.
To że podałem przykład muzyka klasycznego jest przypadkiem, bo akurat on pierwszy przyszedł mi do głowy.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
No to nie trafiłeś, bo teza wciąż dotyczyła kompozycji, a nie umiejętności wymiatania na instrumencie.Pierre Dolinski pisze: ↑pt lut 24, 2023 10:33 am A kto mówi, że jest spór? Odezwać się nie można? Nie zgadzam się po prostu z jedną tezą.
Oczywiście, że są tacy muzycy, ale znajdziesz niewielu ludzi w wieku 60+ którzy wciąż tworzą ekscytujące albumy rockowe i heavy metalowe mogące konkurować z gówniarzami. Nawet jeśli zajebisty "Firepower" wszędzie zbiera pochlebne recenzje, to nie jest to album wyznaczający trendy. Dinozaury pozostaną dinozaurami i w takich kategoriach będą odbierani.Pierre Dolinski pisze: ↑pt lut 24, 2023 10:33 am Jest dużo muzyków kompozytorów w wieku 60+, którzy tworzą/komponują wspaniałe rzeczy i muzyków instrumentalistów, którzy w wieku 60+ nadal są w niesamowitej formie.
Harris wyczerpał się jako kompozytor i zużył jako basista, bo na basie też nie gra już tak jak grał kiedyś, nie tak wyczynowo jak na standardy niszy metalowej. Co nie znaczy, że nie ma ludzi, którzy nie próchnieją z wiekiem. To, że zatrzymał się Harris, nie znaczy że świat się zatrzymał. O to mi chodziło.
-
Deleted User 5490
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Przecież Harris gra i komponuje a komponuje dla siebie. Nie wymiata już, więc komponuje coraz nudniejsze, jednostajne kawałki. Kroczące nudy.dostoevsky pisze: ↑pt lut 24, 2023 10:38 amNo to nie trafiłeś, bo teza wciąż dotyczyła kompozycji, a nie umiejętności wymiatania na instrumencie.Pierre Dolinski pisze: ↑pt lut 24, 2023 10:33 am A kto mówi, że jest spór? Odezwać się nie można? Nie zgadzam się po prostu z jedną tezą.
Oczywiście, że są tacy muzycy, ale znajdziesz niewielu ludzi w wieku 60+ którzy wciąż tworzą ekscytujące albumy rockowe i heavy metalowe mogące konkurować z gówniarzami. Nawet jeśli zajebisty "Firepower" wszędzie zbiera pochlebne recenzje, to nie jest to album wyznaczający trendy. Dinozaury pozostaną dinozaurami i w takich kategoriach będą odbierani.Pierre Dolinski pisze: ↑pt lut 24, 2023 10:33 am Jest dużo muzyków kompozytorów w wieku 60+, którzy tworzą/komponują wspaniałe rzeczy i muzyków instrumentalistów, którzy w wieku 60+ nadal są w niesamowitej formie.
Harris wyczerpał się jako kompozytor i zużył jako basista, bo na basie też nie gra już tak jak grał kiedyś, nie tak wyczynowo jak na standardy niszy metalowej. Co nie znaczy, że nie ma ludzi, którzy nie próchnieją z wiekiem. To, że zatrzymał się Harris, nie znaczy że świat się zatrzymał. O to mi chodziło.
I zgadzam się z Tobą i nie zgadzam.

