Saxon
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: Saxon
Tu jest bardziej mowa o rezygnacji z grania koncertów z Saxon niż o odejściu z Saxon:
https://blabbermouth.net/news/saxons-fo ... om-touring
Ciut młodszy od Iommiego jest, ale nie powinno dziwić, że w tym wieku może nie mieć już sił do grania tras.
Re: Saxon
Zwłaszcza, że Saxon to nie Stonesi - grają więcej a podróżują w znacznie mniej komfortowych warunkach. Mam nadzieję, że Paul nagra nam jeszcze kilka płyt z resztą zespołu i będzie cieszył się swoim życiem w dobrem zdrowiu
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Saxon
Ostatnio nabyłem książkę "Denim and Leather - Historia zespołu Saxon" autorstwa Martina Popoffa, oto kilka luźnych refleksji. Albumy z lat 1979 - 1988 zostały poddane wnikliwej analizie wzbogaconej o fragmenty wypowiedzi bohaterów niniejszej książki, co ważne są to cytaty z wywiadów prasowych 'z epoki'. Popoff podszedł do opisu kariery zespołu dość holistycznie, jednakże wyraźnie eksponując tendencje i trendy, którym grupa przez lata ulegała. Zaczynamy od tzw. uliczno - klubowego heavy na miarę pionierów NWOBHM, hymnów o metalowej braci i mknących jednośladach, kończąc na wymuszonej przez wytwórnię i managerów fascynacji glam - pop metalem a w szczególności grupą Def Leppard. Jakby nie oceniać albumów z lat 1984 - 1988 można ten okres w działalności formacji Biffa Byforda podsumować hasłem "Def Leppard wanna be". Sami zainteresowani z perspektywy czasu widzą te inklinacje w podobny sposób. Nie brak tu słów samo-krytyki i gorzkiej refleksji. Zespół niemal za wszelką cenę próbował stać się obiektem westchnień amerykańskich nastolatek, tyle że byli już na to za starzy ( w 1986 r. mieli średnio po 35 lat) i jakoś nie pasowali do wizerunku wymuskanych słonecznych chłopców. Jak łatwo przewidzieć amerykańska młodzież miała już swoich idoli a ich europejska kopia nie była już jej potrzebna. Saxon nie przebił się w USA, zaś na innych rynkach zaczęli lawinowo tracić popularność i szacunek wiernych fanów. Próby dostosowania się do wymogów rynku amerykańskiego okazały się przedsięwzięciem chybionym, doprowadzając do kłótni wewnątrz zespołu. Biff w przeszłości dawał wielokrotnie upust swojej megalomanii, twierdząc po premierze "Innocence is no Excuse", iż jest to "najlepszy album heavymetalowy w historii" i tym podobne historie. Z wypowiedzi muzyków wynika również, iż problematyczna była dla nich pozycja, jaką w szybkim czasie zdobyli Maideni. Tutaj napotykamy na podobny kontekst wypowiedzi, jak miało to miejsce w przypadku autobiografii K.K. Downinga. Wszystko byłoby super, tylko ten cholerny Iron Maiden! Fanom Saxon opracowanie Popoffa szczerze polecam, oprócz części zasadniczej poczytają także o późniejszych latach kariery grupy, zaś dociekliwi poznają więcej szczegółów i przesłanek, którymi muzycy kierowali się nagrywając takie a nie inne albumy.
Re: Saxon
Ciekawa rekomendacja, dziękuję! Choć rzadko kiedy czytam biografie muzyków rockowych, do tej chętnie zajrzę 
Swoją drogą, Saxon z kompleksem Maiden, Ironi z kompleksem Metalliki. A za 100 lat pozostanie po nich ... muzyka
Swoją drogą, Saxon z kompleksem Maiden, Ironi z kompleksem Metalliki. A za 100 lat pozostanie po nich ... muzyka
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Saxon
Straszny kompleks na tle Maiden mieli Priest, zwłaszcza gitarzyści. Czy Ironi z kompleksem Mety? Chyba Dickinson, bo reszta już raczej nie. Z resztą i tak by nie poszli w kierunku lansowania się na wszelkie sposoby w mediach i bawienia "wszystkich". I bardzo dobrze, zawsze podobało mi się w metalu to, iż programowo jest to muzyka dla określonego odbiorcy, nie zaś kolejna, nieco cięższa wersja popu.
Re: Saxon
Jakie kompleksy na tle IM miał Glenn Tipton?
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Saxon
W wywiadzie dla Kerrang z 1988 przyznał, iż ich nie lubi, potem powtórzył to parę razy. Co ciekawe, zawsze ta niechęć korelowała ze wzrostem sukcesu Maiden. Dziś to wszystko nie ma już znaczenia, w JP grają już inni ludzie i dobrze sobie radzą a stosunki między obiema formacjami można uznać za przyjazne. To bardzo piękna sprawa.
Re: Saxon
Nie miał obowiązku ich lubić. Czy IM zrobili jakieś pozytywne wrażenie na JP jako ludzie, gdy byli jeszcze relatywnie małym zespołem? W żadnym wypadku. Dickinson podczas koncertów na trasie SfV/666 wieszał psy na JP, że nie mają wystarczająco miejsca na pełną scenografię, podczas gdy nie było to wynikiem decyzji zespołu. Pomijam te pierdoły typu wbijanie na próbę bez zapowiedzi, które miało miejsce w 1981. Nikt w Priest nie miał absolutnie żadnych powodów ku temu, by darzyć ten zespół sympatią. W przypadku np. Mety czy Pantery było już zgoła inaczej. Downing to natomiast już zupełna skrajność, bo problemy ma przede wszystkim ze samym sobą.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
Re: Saxon
Siłą rzeczy między brytyjskimi zespołami istniała forma rywalizacji. Tak Di'Anno i Dickinson nie byli zbyt sympatyczni, to fakt. Na szczęście - to od bardzo dawna zamknięty rozdział i panowie sobie chyba wiele wyjaśnili (tak sądzę). Dziś relacje między nimi są bardzo dobre.Schizoid pisze: ↑pn kwie 10, 2023 11:53 am Nie miał obowiązku ich lubić. Czy IM zrobili jakieś pozytywne wrażenie na JP jako ludzie, gdy byli jeszcze relatywnie małym zespołem? W żadnym wypadku. Dickinson podczas koncertów na trasie SfV/666 wieszał psy na JP, że nie mają wystarczająco miejsca na pełną scenografię, podczas gdy nie było to wynikiem decyzji zespołu. Pomijam te pierdoły typu wbijanie na próbę bez zapowiedzi, które miało miejsce w 1981. Nikt w Priest nie miał absolutnie żadnych powodów ku temu, by darzyć ten zespół sympatią. W przypadku np. Mety czy Pantery było już zgoła inaczej. Downing to natomiast już zupełna skrajność, bo problemy ma przede wszystkim ze samym sobą.
Re: Saxon
Oberhausen - fajna hala, ale fatalne miasto.
Ratyzbona - piękne miasto. Warto przejechać się dla samej Bawarii
Ratyzbona - piękne miasto. Warto przejechać się dla samej Bawarii
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...


