Recit The Thornographer pisze: ↑sob kwie 15, 2023 1:39 am
Niebezpieczny metal Chyba komuś się czasy i fora pomyliły. Także kategoria "totalny dziad" jest uber-subiektywna, bo fani piszą o dojrzałości i wyrafinowaniu.
Ale dobra, pobawmy sie. Tyle się napatrzyłem dzisiaj na nazwę Overkill w zestawieniu z Metalliką i wiecie co? Nie czaję czym tak się jarać. Kolejny gorszy "Ironbound". Wciąż w sumie spoko, ale po co tego słuchać, a nie np. "Horrorscope"? Czasu ktoś ma za dużo? A w ogóle to trochę żałosne, że panowie na nagrania urywają się z geriatrii a na płycie silą się na energię jak niektóre milfy na młodzieńczy look. I wtedy z przodu liceum, a z tyłu muzeum, ale jak widać niektórzy się łapią.
Dochodzimy do tego, że to właśnie Overkill jest maksymalnie bezpieczny. Wiecej. Jeżeli miałbym powiedzieć, który band z tych dwóch jest bardziej zakładnikiem własnego stylu to jasne, że Overkill. Panowie boją się wyściubić ze swojego bezpiecznego kurwidołka na długość żołędzia. I może dlatego o premierze Metalliki piszą dzisiaj wszędzie, a Overkill to zawsze będzie band zaplecza, który w sumie obchodzi tylko kolesi, którzy piszą o "niebezpiecznym metalu" na forum Iron Maiden.
Cholera, było łatwiej z tą krytyką niż sądziłem. Zaraz zapuszczę "Horrorscope" na odtrutkę.
No dobra, pobawmy się.
Tyle się napatrzyłem dziś na nazwę Metallika w zestawieniu z Overkill i wiecie co? Nie czaję czym tak się jarać. Kolejny gorszy "Hardwired". Nawet tamto nie było spoko ale po co tego słuchać, a nie np. "Ride The Lightning"? Czas ktoś ma za dużo? A w ogóle to trochę załosne, że panownie na nagrania urywają się z sali duńskich trolli oraz fabryki kiepskich gitarzystów z kaczką a na płycie silą silę na długie numery niczym Iron Maiden. I wtedy na początku nuda i na końcu nuda ale jak widać niektórzy się łapią.
Dochodzimy do tego, że Metallika jest maksymalnie bezpieczna. Więcej. Jeżeli miałbym powiedzieć który band z tych dwóch jest bardziej zakładnikiem własnych wyobrażeń, że trzeba przecież wydać płytę to jasne, że Metallika. Panowie boją się nagrać coś co będzie przypominało METAL więc zasadzą na krążku pierdoły dla wszystkiego ergo dla nikogo. I może dlatego Overkill to nadal szanowany wszem i wobec zespół a Metallika obchodzi tylko niedzielnych łosi którzy zaglądają do szufladki METAL jak im się przypomni, że kiedyś mieli koszulkę Slayer i katanę Sodom.
Cholera, łatwiej z ta krytyką niż sądziłem. Zaraz zapuszczę "Ride The Lightning" na odtrutkę.
Jestem przekonany, ze 72S, Lux, Suicide, czy Darkness, szybko wskocza na stale do seta, nie stylko z powodu promocji nowej plyty, to sprawne koncertowe numery. Poza tym podczas najblizszej trasy zaserwuja pewnie jakies 40 numerow (jakies 32 podstawy, plus rotujace), jak nie wiecej - bedzie w czym wybierac.
Wczoraj sluchalem Lightning. Upierdolil mi sie leb z karku juz na FFWF, potoczyl sie po pokoju i musialem szukac na slepo
Zdan, uwazaj na siebie
Włączyłem, po trzech utworach miałem wrażenie, że leci ciągle jeden i ten sam więc wyłączyłem. Jak Hardwired mogę przesłuchać od początku do końca to tu chyba nigdy to nie nastąpi.
Tak więc - chujowe, nie słuchałem.
Wystarczy wejść na grupy fejsbukowe pt. "Nadal kupuje plyty" czy inne, tam ta płyta przewija się jako jedyna z metalu jako takiego, metallica to jak michael jordan, to znaja nawet stare baby w kościołach, kurwa sami sie wpakowali w to gówno i tak tkwią. Zdan ma rację, to jest muzyka dla gości co mają siwe włosy dzieci na studiach i sobie właśnie przypomną, że kiedyś to było, Kat, Slayer i Metallica, YEAH.
Overkill nie jest zakładnikiem własnego stylu, tylko ma jakąś tożsamość i jest wierny swoim ideałom. A Metallica jest aktualnie zakładnikiem stylu kogel-mogel-chuj-wie-co.
Recit The Thornographer pisze: ↑sob kwie 15, 2023 1:39 am
Niebezpieczny metal Chyba komuś się czasy i fora pomyliły. Także kategoria "totalny dziad" jest uber-subiektywna, bo fani piszą o dojrzałości i wyrafinowaniu.
Ale dobra, pobawmy sie. Tyle się napatrzyłem dzisiaj na nazwę Overkill w zestawieniu z Metalliką i wiecie co? Nie czaję czym tak się jarać. Kolejny gorszy "Ironbound". Wciąż w sumie spoko, ale po co tego słuchać, a nie np. "Horrorscope"? Czasu ktoś ma za dużo? A w ogóle to trochę żałosne, że panowie na nagrania urywają się z geriatrii a na płycie silą się na energię jak niektóre milfy na młodzieńczy look. I wtedy z przodu liceum, a z tyłu muzeum, ale jak widać niektórzy się łapią.
Dochodzimy do tego, że to właśnie Overkill jest maksymalnie bezpieczny. Wiecej. Jeżeli miałbym powiedzieć, który band z tych dwóch jest bardziej zakładnikiem własnego stylu to jasne, że Overkill. Panowie boją się wyściubić ze swojego bezpiecznego kurwidołka na długość żołędzia. I może dlatego o premierze Metalliki piszą dzisiaj wszędzie, a Overkill to zawsze będzie band zaplecza, który w sumie obchodzi tylko kolesi, którzy piszą o "niebezpiecznym metalu" na forum Iron Maiden.
Cholera, było łatwiej z tą krytyką niż sądziłem. Zaraz zapuszczę "Horrorscope" na odtrutkę.
Myślę, że to że Overkill nie wyściubia nosa z tego jak ty to napisałeś, "kurwidołka" świadczy nie o ograniczenach (polecam poczytać wywiady, członkowie gusta mają szerokie), a o trzymaniu się swoich torów od początku kariery. Nie starają się robić hitów, płyt proradiowych i organizować stadionowych koncertów gdzie w kolejkach do nich ustawiają się tatusie z brzuszkami i ich córki a w drodze z koncertu słuchają sobie antyradia rockowo bezkompromisowi ave metal yeah \m/.
Różnica między OverKillem a Metalliką jest taka, że Overkill jest wierny swoim korzeniom i nie robi muzyczki pod publiczkę. Poza tym nie ma tu mowy moim zdaniem o odmładzaniu się na siłę, grają to co czują a że czują się jak w 80s to nie zakładają sweterków w rąbki i nie krzyczą YEA YEAH UHHH YEAH i nie nadużywają waha.
O losie. Jak ktoś oczekuje thrashowego fpierdolu na nowej płycie Metalliki to nie wiem, czy przespał ostatnie 3 dekady, czy po prostu ma zakłócenia na linii umysł - świat. Może jeszcze słucha nowego Darkthrone szukając tam black metalu?
Swoją drogą jak bardzo o wielkości tego zespołu świadczy to, że ci wszyscy malkontenci jednak przynajmniej włączyli nowy album ekipy niedoszłego tenisisty pomimo tego, że on już od dawna nie tworzy muzyki dla tej grupy odbiorców.
Zdan pisze: ↑sob kwie 15, 2023 10:29 am
No dobra, pobawmy się.
Tyle się napatrzyłem dziś na nazwę Metallika w zestawieniu z Overkill i wiecie co? Nie czaję czym tak się jarać. Kolejny gorszy "Hardwired". Nawet tamto nie było spoko ale po co tego słuchać, a nie np. "Ride The Lightning"? Czas ktoś ma za dużo? A w ogóle to trochę załosne, że panownie na nagrania urywają się z sali duńskich trolli oraz fabryki kiepskich gitarzystów z kaczką a na płycie silą silę na długie numery niczym Iron Maiden. I wtedy na początku nuda i na końcu nuda ale jak widać niektórzy się łapią.
Dochodzimy do tego, że Metallika jest maksymalnie bezpieczna. Więcej. Jeżeli miałbym powiedzieć który band z tych dwóch jest bardziej zakładnikiem własnych wyobrażeń, że trzeba przecież wydać płytę to jasne, że Metallika. Panowie boją się nagrać coś co będzie przypominało METAL więc zasadzą na krążku pierdoły dla wszystkiego ergo dla nikogo. I może dlatego Overkill to nadal szanowany wszem i wobec zespół a Metallika obchodzi tylko niedzielnych łosi którzy zaglądają do szufladki METAL jak im się przypomni, że kiedyś mieli koszulkę Slayer i katanę Sodom.
Cholera, łatwiej z ta krytyką niż sądziłem. Zaraz zapuszczę "Ride The Lightning" na odtrutkę.
Dokładnie tak
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Ja nie oczekuję thrashowego wpierdolu, oczekiwałem czegoś oryginalniejszego niż kopiowanie i wklejanie fragmentów z Loadów (które lubię!), black albumu i death magnetic.
Ten album metalliki mogła napisać sztuczna inteligencja równie dobrze. Z resztą proszę bardzo, już wchodzę na chat gpt i każę mu napisać tekst na nową płytę metalliki:
A może włączyli ten album bo - szok i niedowierzanie! - nie chcą krytykować płyty bez jej przesłuchania i poznania (nawet jeśli pobieżnie)? Niektórzy tak mają. Thrashowego wpierdolu to ja mogę oczekiwać od Sodom. Od zespołu duńskiego trolla to oczekuję jakiegokolwiek życia, energii, radości a nie rozmemłanych szrotów które nie przebijają się niczym do świadomości. BTW Jak ktoś podaje Overkill jako zespół który zawsze grał tak samo i nie ruszał się poza "thrashowe getto" czy "swój kurwidołek" to powinien wrócić do dyskografii bo coś mu się lekko pomieszało.
PS. To co Dave wkleił z Chat GPT idealnie by się nadawało na jakiś tekst na nowej Metallice.
Tak jeszcze dodam na sam koniec - nie uważam tego albumu za asłuchalne, złe gówno. Uważam go za po prostu kolejną generyczną metalikę, raz odsłucham i na długo długo nie wracam - są na tym świecie bardziej interesujące mnie płyty. A jeśli komuś się podoba to miłego słuchania i tyle!
Zdan pisze: ↑sob kwie 15, 2023 11:41 am
Od zespołu duńskiego trolla to oczekuję jakiegokolwiek życia, energii, radości a nie rozmemłanych szrotów które nie przebijają się niczym do świadomości.
A dlaczego oczekujesz? Przecież oni od 30 lat nie nagrali nic takiego...
Zdan pisze: ↑sob kwie 15, 2023 11:41 am
Od zespołu duńskiego trolla to oczekuję jakiegokolwiek życia, energii, radości a nie rozmemłanych szrotów które nie przebijają się niczym do świadomości.
A dlaczego oczekujesz? Przecież oni od 30 lat nie nagrali nic takiego...
Bo miałem nadzieję, że może mnie zaskoczą tym razem ale oczywiście nie i stwierdzili, że można jeszcze dłużej, bardziej generycznie i bez polotu.
Sadek pisze: ↑sob kwie 15, 2023 11:28 am
Overkill nie jest zakładnikiem własnego stylu, tylko ma jakąś tożsamość i jest wierny swoim ideałom. A Metallica jest aktualnie zakładnikiem stylu kogel-mogel-chuj-wie-co.
Nic dodać, nic ująć. Ludzie sprawdzają nowy album Mety bo jest o nim tak głośno, że zainteresujesz się nim, nawet jeśli tego zespołu nie lubisz za bardzo. Tak działa zmasowany marketing. W przypadku Metalliki od 30 lat marketing i promocja zdecydowanie wyprzedzają jakość tworzonej muzyki. Ja zawsze ceniłem artystów, którzy mimo zmieniających się trendów, pozostali wierni swoim korzeniom i raz obranemu stylowi. Zrobić karierę bez uginania karku przed trenadami jest na prawdę trudno. Nigdy nie byłem fanem Overkill, niemniej szanuję ich za konsekwencję i wierność stylowi, który tworzyli ponad 40 lat. Posłuchajcie ostatnich albumów Exodus czy Testament i porównajcie to z kilkoma ostatnimi płytami Metalliki, usłyszycie tych którzy po prostu robią swoje i tych, którzy postawili na biznes i granie dla mas.
nugz pisze: ↑sob kwie 15, 2023 12:12 pm
Zdan, kaman, jesteś zbyt inteligentny i osłuchany, żeby tak myśleć, co Ty se Panie wkreciles To Hardwired 2.0, tylko inny motyw przewodni
Szczerze to już nawet tego nie analizuję w ten sposób. Liczyłem na COŚ i jedyne co dostałem to jeszcze większe nudne mielenie pomysłów
Pamiętajcie, że te wszystkie decyzje w takim korpo to też w ogromnej części zarząd. Wystarczy zobaczyć materiał z wybierania numerów na DM. Przychodzi kilku typów z notatkami i mówią Tobie, jak powinna wyglądać tracklista.
nugz pisze: ↑sob kwie 15, 2023 12:25 pm
Pamiętajcie, że te wszystkie decyzje w takim korpo to też w ogromnej części zarząd. Wystarczy zobaczyć materiał z wybierania numerów na DM. Przychodzi kilku typów z notatkami i mówią Tobie, jak powinna wyglądać tracklista.