Pantera
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Pantera
Jeśli Pantera była odpowiedzialna za Limp Bizkit, to bardzo dziękuję za to
Debiut Papa Roach nadal mam na kasecie - mega 
- Frank Drebin
- -#Clansman

- Posty: 4093
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Valley Of The Kings
Re: Pantera
Przecież lata 90 były zajebiste dla metalu. Wydano setki doskonałych płyt. A że nie sprzedawały się tak dobrze i ta muzyka była w komercyjnym odwrocie względem lat 80 - to już kwestia zmiennych gustów publiki.ÓsmyUtwórNaBNW pisze: ↑wt cze 06, 2023 1:05 pm Bardziej Pantera, która miała wpływ na to jak wyglądała cała scena lat 90. Jak źle wyglądała. Co stało się w muzyce modne, jak chciano grać. BLS to poprostu nudny i przereklamowany twór muzyczny.
FotD = TOP5 albumów Maiden
-
ÓsmyUtwórNaBNW
- -#Invader

- Posty: 227
- Rejestracja: śr kwie 19, 2023 5:38 pm
Re: Pantera
Dla mnie były fatalne jeśli chodzi o to co było wtedy modne. Te wszystkie Biohazardy, Sołflaje, Mansony, Korny i cała ta tendencja by ta muzyka stawała się coraz bardziej wulgarna, agresywna, efekciarska i szokująca. Weterani nagrywali znakomite płyty, tu się zgodzę, dużo lepsze niż w XXI wieku.
Re: Pantera
Zgodzę się, że BLS stał się nudny. Jednak pierwsze albumy, zwłaszcza "Sonic Brew", to naprawdę niezłe granie, i czasem do tego wracam.
- Frank Drebin
- -#Clansman

- Posty: 4093
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Valley Of The Kings
Re: Pantera
Lata 90 były naturalną ewolucją grania z lat 80.ÓsmyUtwórNaBNW pisze: ↑wt cze 06, 2023 1:13 pm Dla mnie były fatalne jeśli chodzi o to co było wtedy modne. Te wszystkie Biohazardy, Sołflaje, Mansony, Korny i cała ta tendencja by ta muzyka stawała się coraz bardziej wulgarna, agresywna, efekciarska i szokująca. Weterani nagrywali znakomite płyty, tu się zgodzę, dużo lepsze niż w XXI wieku.
Rozwijała się scena black, rozwijała się scena death. Pantera wzniosła thrash na new level (he he), zatrzymując przy metalu wielu starych słychaczy i przyciągając nowych, pokazując że w tej muzyce można jeszcze osiągnąć komercyjny i artystyczny sukces.
To nie jest tak, że w klastycznym heavy i thrashu można w nieskończoność rozwijać nowe, przełomowe rzeczy na tak dużą skalę, jak działo się to w latach 80. W końcu zaczęło się zjadanie własnego ogona. Przecież to dość ograniczona konwencja, a muzycy metalowi dysponują ograniczonymi środkami wyrazu.
Poza tym "patologie' w cięższym graniu zdarzały się już w latach 80. Wysyp określających się mianem "metalowców", wtórnych i płynących z prądem hair metalowych hord niewiele różnił się od wysypu określających się mianem "metalowców", wtórnych i płynących z prądem nju metalowych boys bandów dekadę później.
FotD = TOP5 albumów Maiden
Re: Pantera
Za nu-metal odpowiedzialni byli Beatlesi, chuje przebrzydłe!1!1!!
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Pantera
Ciekawa rozbieżność w tej ankiecie. Słucham właśnie debiutu po dłuższym czasie, dla mnie to słabe, produkcja słaba, ale to nawet nie przeszkadza, wokalista przeciętny, mieli już pomysły na siebie, ale nie moja muzyka. Dla mnie prawdziwa Pantera zaczyna się od Cowboys
Zajzajer on the Road 2026:
Re: Pantera
Ta ostatnia Pantera imo sie w ogóle nie broni, Trendkill też słabo siadło jedynie, 10's i Floods - ponadczasowe numery. Far Beyond też nie jestem jakimś wielkim fanem, zobaczymy jak będzie, gdy go odświeżę. Cowboys i Vulgar moja topka, kupię pewnie ich płyty, zawsze tanie i w jewelu. Koncertówka 101 nie porwała, ale ja przestałem być fanem koncertówek.
Zajzajer on the Road 2026:
Re: Pantera
Leci Cowboys właśnie i już nie żre tak jak kiedyś, muszę do tego debiutu Death wrócić, bo to było niezłe odkrycie dla mnie 
Zajzajer on the Road 2026:
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2328
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Pantera
"Cowboys..." dla mnie też najlepsze.
Dla mnie Pantera to fajne riffy i tyle. Dawno temu robiły jeszcze większe wrażenie. Kiedyś się tym trochę jarałem, ale ostatecznie w tej muzyce jest pustka i agresja (w różnych proporcjach, ale z przewagą agresji). W dodatku w takim tępym wydaniu nabuzowanego dresa, któremu laska nie dała, więc się najebiał i idzie komuś wpierdolić. Mimo szacunku dla Dime'a ciężko mi odnaleźć tu cząstkę siebie, nie ma ani eskapizmu, ani czegoś głębszego.
Już wolę Limp Bizkit. Tam jeszcze chodzi o numerek i cycki, a tu tylko o wpierdol.
Dla mnie Pantera to fajne riffy i tyle. Dawno temu robiły jeszcze większe wrażenie. Kiedyś się tym trochę jarałem, ale ostatecznie w tej muzyce jest pustka i agresja (w różnych proporcjach, ale z przewagą agresji). W dodatku w takim tępym wydaniu nabuzowanego dresa, któremu laska nie dała, więc się najebiał i idzie komuś wpierdolić. Mimo szacunku dla Dime'a ciężko mi odnaleźć tu cząstkę siebie, nie ma ani eskapizmu, ani czegoś głębszego.
Już wolę Limp Bizkit. Tam jeszcze chodzi o numerek i cycki, a tu tylko o wpierdol.
Ostatnio zmieniony czw maja 28, 2026 10:41 pm przez Recit The Thornographer, łącznie zmieniany 1 raz.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: Pantera
Pantera też mi się "dresiarsko" kojarzyła, kiedy ją poznawałemRecit The Thornographer pisze: ↑czw maja 28, 2026 10:40 pm w takim tępym wydaniu nabuzowanego dresa, któremu laska nie dała, więc się najebiał i idzie komuś wpierdolić.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Pantera
Kurde, mam ogromny sentyment do Bizkit. Również muszę ich wybrać ponad Panterę
Ulubiona płyta P - FBD.
Re: Pantera
a na takim Cowboys wokal Anselmo przypomina mi dosyć często Roba Halforda
Zajzajer on the Road 2026:
- Frank Drebin
- -#Clansman

- Posty: 4093
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Valley Of The Kings
Re: Pantera
E tam, Pantera to nie jest sam wpierdol, to również dół/rozpacz/depresja/siła.
Chociażby 10's, Hollow, Cementery Gates, The Sleep, Floods - tam jest sporo "głębi" i muzycznej, i lirycznej.
Porównań do Bizkit z szacunku do współforumowiczów nie skomentuję;-)
Chociażby 10's, Hollow, Cementery Gates, The Sleep, Floods - tam jest sporo "głębi" i muzycznej, i lirycznej.
Porównań do Bizkit z szacunku do współforumowiczów nie skomentuję;-)
FotD = TOP5 albumów Maiden
Re: Pantera
Frank, rozumiem reakcję, ale serio, LB jest dla mnie ważniejszym zespołem, patrząc w przeszłość, już bez detali 
A że PANTERA więcej oferuje, to wiadomo.
I racja z tym, że to nie są tylko wałki i szczekanie Anselmo. W ogóle, to pamiętam Hollow za numer, który był czasami używany przez ludzi do opłakiwania w sieci zmarłej już osoby, kiedy tekst wcale nie traktuje o śmierci i końcu wszystkiego, bardziej o stanie jakiejś śpiączki i braku kontaktu z rzeczywistością. Trochę niefortunne były to wybory pod tamte okoliczności.
A że PANTERA więcej oferuje, to wiadomo.
I racja z tym, że to nie są tylko wałki i szczekanie Anselmo. W ogóle, to pamiętam Hollow za numer, który był czasami używany przez ludzi do opłakiwania w sieci zmarłej już osoby, kiedy tekst wcale nie traktuje o śmierci i końcu wszystkiego, bardziej o stanie jakiejś śpiączki i braku kontaktu z rzeczywistością. Trochę niefortunne były to wybory pod tamte okoliczności.
- Frank Drebin
- -#Clansman

- Posty: 4093
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Valley Of The Kings
Re: Pantera
Spoko, rozumiem, jak mam podobny sentyment do Korna (ale związany bardziej "z tamtymi czasami" niż z samą muzyką).
Co do LB to do nabyłem jedną kastę w życiu i pamiętam, że mocno się jarałem teledyskiem do "Nookie", który puszczali w kółko w TV. Wtedy to faktycznie było coś nowego.
FotD = TOP5 albumów Maiden
Re: Pantera
Dimebag miałby dziś 60tkę.
Re: Pantera
A na kogo by doniósł? 
