Senjutsu - opinie na temat albumu
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Ale wy macie małe wymagania.
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Ja to się cieszę, że Dickinson trąbki nie wygrał, tylko pianino.
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Ciekawe, że gównoburzy nie robi tu gość, do którego napisałem komentarz, wskazując gdzie się z nim nie zgadzam. A tylu innych lepiej wie, jak kiepskim kompozytorem jest teraz Harris. To po co chodzicie na jego koncerty? By 20 raz posłuchać RTTH, 23:58 czy FOTD?
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
-
Deleted User 8107
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
A co mam Ci napisać, gadaliśmy o Yes, a Ty mi wjeżdżasz tu z DT.
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Raczej Alexandra, Stranger in a Strange Land, Where Eagles Dare, czy Clansmanakrusejder pisze: ↑ndz cze 11, 2023 9:07 pm Ciekawe, że gównoburzy nie robi tu gość, do którego napisałem komentarz, wskazując gdzie się z nim nie zgadzam. A tylu innych lepiej wie, jak kiepskim kompozytorem jest teraz Harris. To po co chodzicie na jego koncerty? By 20 raz posłuchać RTTH, 23:58 czy FOTD?
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Jest jednym z moich bohaterów. Nie potrzebuję jego nowej muzy (fajnie że nadal tworzy), ale dopóki będzie chciał koncertować, to jestem na takkrusejder pisze: ↑ndz cze 11, 2023 9:07 pm Ciekawe, że gównoburzy nie robi tu gość, do którego napisałem komentarz, wskazując gdzie się z nim nie zgadzam. A tylu innych lepiej wie, jak kiepskim kompozytorem jest teraz Harris. To po co chodzicie na jego koncerty? By 20 raz posłuchać RTTH, 23:58 czy FOTD?
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Mam niemal identyczne zdanie jak @Nugz
Dodam też to, co zawsze uważam: podstawowym problemem nie jest niemoc twórcza Harrisa, ale raczej marny producent w osobie Shirleya. Do tego mam wrażenie, że Dickinsona byłoby za każdym razem stać w studiu nagraniowym na więcej, ale jakoś "więcej" z siebie nie daje.
Dodam też to, co zawsze uważam: podstawowym problemem nie jest niemoc twórcza Harrisa, ale raczej marny producent w osobie Shirleya. Do tego mam wrażenie, że Dickinsona byłoby za każdym razem stać w studiu nagraniowym na więcej, ale jakoś "więcej" z siebie nie daje.
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
-
Deleted User 5490
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Ja tym razem idę dla 5 kawałków z SIT i Prisonera. Nie po to, żeby rozczulać się nad przeciśniętymi przez hemoroidy klockami z Senjutsu.krusejder pisze: ↑ndz cze 11, 2023 9:07 pm Ciekawe, że gównoburzy nie robi tu gość, do którego napisałem komentarz, wskazując gdzie się z nim nie zgadzam. A tylu innych lepiej wie, jak kiepskim kompozytorem jest teraz Harris. To po co chodzicie na jego koncerty? By 20 raz posłuchać RTTH, 23:58 czy FOTD?
Producent, który od ponad dwudziestu lat nie potrafi wytłumaczyć Harrisowi, że rock progresywny go przerasta i wychodzi mu gówno, więc lepiej niech zajmie się heavy metalem, taki producent to pizda a nie producent. Nie umieć szczerze powiedzieć, Stefanowi, że męczy bułę nudnymi wstępami basu i mieli jak mięso na gołąbki te same riffy niepotrzebnie wielokrotnie, to trzeba być pizdą.
Inna sprawa. Kim trzeba być, żeby samemu nie zauważać swoich słabych punktów? Wolę to pozostawić bez komentarza. Niech każdy sam sobie odpowie co uważa.
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
To jest kwestia kilku czynników. I Harrisa, i Shirleya i Dickinsona. Pierwszy z nich powinien pogodzić się ze swoimi ograniczeniami, drugi zachowywać jak profesjonalista i ogarniać zespół, a trzeci... No wiek już nie ten, więc jeśli nie daje sobie rady z niektórymi partiami, to powinien je zmieniać. A jeżeli nie, to Shirley powinien te mankamenty lepiej miksować. W latach 80. Birch nie wypuszczał Dickinsona ze studia, dopóki ten nie zaśpiewał mu tak, jak producent tego oczekiwał (a wtedy Bruce nie dość, że był ambitny, to na pewno czuł ogromny respekt do nazwiska gościa kręcącego gałkami). Shirley nie wchodzi do studia pracować z Maidenami, tylko robić sobie z nimi piknik o tematyce muzycznej. W gruncie rzeczy wszyscy trzej mają coś za uszami, ale najwięcej Shirley, bo on teoretycznie jest w stanie kontrolować ich poczynania.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 8107
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Maiden ostatni raz przekroczyło własne granice na 7 Synie. Pomyślcie co by było gdyby dalej poszli w tym kierunku. Ale Stefanowi się marzył powrót do korzeni. Adrian odszedł i zespół wiele stracił. Gdyby został wtedy w zespole i zespół nagrywał dalej takie wspaniałe albumy jak SiT czy Syn, to byliby największym zespołem Metalowym w historii.
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Uważam, że wyszłaby jakaś kupa. Seventh Son to było zwieńczenie złotego okresu i kropka nad "i". Ale jednocześnie wszystko pozostawało w stylistyce zespołu, wtedy już dobrze opracowanej. Tak naprawdę oni do tej płyty dążyli być może podświadomie, ale krok dalej brzmiałby pewnie nienaturalnie. To przede wszystkim muzycy metalowi. Z sewentisowym backgroundem, osłuchani w prog rocku, ale koniec końców mówimy o prostych chłopakach z UK, którzy wychowali się w bardzo specyficznych warunkach artystycznych. Kontekst jest tu kluczowy, bo tak naprawdę z ich pokolenia oraz miejsca pochodzenia nie wyrósł w tamtych latach ŻADEN (znaczący) zespół, który odnalazł się w metalu progresywnym. Myślę, że powrót do korzeni nie był złym pomysłem, gorzej z wykonaniem. Zresztą coś podobnego zrobił Slayer na South of Heaven, po prostu nie byli w stanie pójść za ciosem i wydać album bardziej agresywny od Reign in Blood.
A kolejna ambitna płyta na pewno nie zrobiłaby z nich największego metalowego zespołu w historii, bo:
a) taka muzyka się nie sprzedaje
b) już Seventh Son miał słabe przyjęcie w USA
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
W historii Iron Maiden był tylko jeden moment, gdy kasa przestała się zgadzać. Po V11. Patrząc tylko na słupki sprzedaży płyt, od BNW do dziś jest w Iron Maiden cały czas lepiej. Stąd Smallwood nie ma powodu, by cokolwiek zmieniać, czy modyfikować.Pierre Dolinski pisze: ↑ndz cze 11, 2023 9:20 pm
Producent, który od ponad dwudziestu lat nie potrafi wytłumaczyć Harrisowi, że rock progresywny go przerasta i wychodzi mu gówno, więc lepiej niech zajmie się heavy metalem, taki producent to pizda a nie producent. Nie umieć szczerze powiedzieć, Stefanowi, że męczy bułę nudnymi wstępami basu i mieli jak mięso na gołąbki te same riffy niepotrzebnie wielokrotnie, to trzeba być pizdą.
Inna sprawa. Kim trzeba być, żeby samemu nie zauważać swoich słabych punktów? Wolę to pozostawić bez komentarza. Niech każdy sam sobie odpowie co uważa.
Znam trochę twórców prywatnie. Przynajmniej 4 na 5 nie potrafi obiektywnie oceniać swoich prac, lecz zawsze zachwala je jako największe dzieło życia. Odpowiadając na pytanie, kim trzeba być, powiem: "twórcą".
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
- Frank Drebin
- -#Clansman

- Posty: 4149
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Valley Of The Kings
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Dla wielu osób Maiden to i tak "największy metalowy zespół w historii", dla mnie z resztą też. Nagrali wiele doskonałych albumów (a może raczej: wiele doskonałych utworów na dobrych i bardzo dobrych albumach) i te ich ostatnie wyczyny nie wpływają na ogólnie pozytywny obraz całego resume. To tak jak np. z dorobkiem Muhammada Ali - był The Greatest dzięki osiągnięciom z lat 60 i początku 70. To że pod koniec kariery w latach 80 przegrał z Berbickiem (dla niewtajemniczonych w boks: bardzo przeciętny mistrz) nie zmienia faktu, że wcześniej wygrywał z Listonem, Foremanem i Frazierem.Scarred pisze: ↑ndz cze 11, 2023 9:31 pm Maiden ostatni raz przekroczyło własne granice na 7 Synie. Pomyślcie co by było gdyby dalej poszli w tym kierunku. Ale Stefanowi się marzył powrót do korzeni. Adrian odszedł i zespół wiele stracił. Gdyby został wtedy w zespole i zespół nagrywał dalej takie wspaniałe albumy jak SiT czy Syn, to byliby największym zespołem Metalowym w historii.
Założenie, że sama obecność Adriana w IM na początku lat 90 pozwoliłaby nadal nagrywać wysoko jakościowe albumy w stylu 7 syna, jest mocno ryzykowne, spadek formy na No Prayer i FOTD (mimo że subiektywnie to nadal świetne krążki) to raczej kwestia początków wypalenia artystycznego, a nie samych zmian personalnych i "ewolucji" stylu. Poza tym obawiam się, że "pójście dalej w kierunku Syna" na początku lat 90 oznaczałoby dalsze odejście od metalu. Przecież Dickie już z SiT chciał zrobić częściowo akustyczny album.
Harris od BNW (a właściwie od Virtuala) stara się imo nawiązywać do 7 Syna (może nie dokładnie do stylu, ale ogólnej koncepcji tego albumu). I wychodzi jak wychodzi - Steve założył, że "przekraczanie własnych granic" to rozwlekanie kawałków ponad miarę i (w praktyce) łagodzenie brzmienia. Na Synku kompozycje też były dłuższe, brzmienie (już od SiT) łagodniejsze niż wcześniej. Tyle że tam te kompozycje się broniły.
Ostatnio zmieniony ndz cze 11, 2023 10:59 pm przez Frank Drebin, łącznie zmieniany 1 raz.
FotD = TOP5 albumów Maiden
-
Deleted User 8107
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
No i ja bym się bardzo ucieszył, jakby odeszli od tego metalu. Dla mnie największy zespół metalowy w historii to oczywiście Metallica, wyczerpali fomułę na Ajfa, poszli w Mainstream następnie Loady/Reloady, kontrowersyjny St. Anger. Szkoda, że teraz grają tak bezpiecznie. HehFrank Drebin pisze: ↑ndz cze 11, 2023 10:22 pm Poza tym obawiam się, że "pójście dalej w kierunku Syna" na początku lat 90 oznaczałoby dalsze odejście od metalu. Przecież Dickie już z SiT chciał zrobić częściowo akustyczny album.
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Ale po co mieliby odchodzić od czegoś, co wychodziło im rewelacyjnie? Po pierwsze oni nie potrafią w inne klimaty (solowo to inny temat, ale takie piosenki Dickiego typu Navigate the Seas of the Sun nie pasują do IM, w przeciwieństwie do Abduction z tej samej płyty), po drugie dosłownie nikt tego nie chce. Oni według mnie w dużej mierze i tak odeszli od metalu, bo na stare lata coraz bardziej słychać u nich fascynację Purplami, Uriah Heep i ogólnie hard rockiem lat 70.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 5490
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Ale to pierdolenie z Senjutsu ani trochę nie przypomina Purpli. Przynajmniej tych w dobrym wydaniu.
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
A włącz sobie (wiem, ciężka sprawa
) The Time Machine, a potem Jurajów z okresu Byrona.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 8107
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Od Brave New World idą w tym nudnym kierunku, tu potrzebna jest jakaś rewolucja. Jak Meta zrobiła na St. Anger, kij, że nie wszystkim fanom to siądzie, ale Senjutsu też nie wszystkim się podoba.
Re: Senjutsu - opinie na temat albumu
Jak Meta nagrywała St. Anger, to jej muzycy mieli po 40 lat na karku. Maideni mają ponad 60, są w totalnie innym miejscu. Nikt od takich ludzi nie oczekuje rewolucji.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller

