Ulubiony gitarzysta Maiden
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Ulubiony gitarzysta Maiden
Adrian, chociaż w młodości był ponoć kibicem MUłów- ale któż z nas w młodości nie błądził:) Za co - głównie za kompozycje chyba, poza tym dość sympatyczny się wydaje, Davey ostatnio trochę spuchł na twarzy 
Re: Ulubiony gitarzysta Maiden
Dave. Za te solóweczki.
Kulturka Pani kibicu... Looserpoolu?kibicem MUłów
-
Mike Stanley
- -#Ancient mariner

- Posty: 609
- Rejestracja: sob gru 25, 2010 2:34 pm
- Skąd: Cracow Rock City
Re: Ulubiony gitarzysta Maiden
Ja od zawsze byłem największym fanem Dave Murray. Zawsze taki cichutki, spokojny, wygląda na takiego co by mógł spędzić z fanami pół dnia byleby wszyscy byli heppi.
Technicznie również jest znakomity, na koncertach też świetnie gra, co udowadnia że nie jest taki wspaniały tylko w studio.
A no i jak czytałem biografię Maiden, to strasznie poruszyła mnie historia o tym jak jechał tym swoim samochodzikiem do Steve'a i przyjechał cały uwalony, bo coś tam mu się zepsuło, a na dodatek potem Harris go wywyalił
Technicznie również jest znakomity, na koncertach też świetnie gra, co udowadnia że nie jest taki wspaniały tylko w studio.
A no i jak czytałem biografię Maiden, to strasznie poruszyła mnie historia o tym jak jechał tym swoim samochodzikiem do Steve'a i przyjechał cały uwalony, bo coś tam mu się zepsuło, a na dodatek potem Harris go wywyalił
Dreams are only impossible when YOU decide they're impossible - Paul Stanley
-
ÓsmyUtwórNaBNW
- -#Invader

- Posty: 227
- Rejestracja: śr kwie 19, 2023 5:38 pm
Re: Ulubiony gitarzysta Maiden
Te forum to jednak było dno jeśli chodzi o merytoryczny poziom dyskusji. Jak Janick mógł tu zgarnąć 90 głosów?? Jestem praktycznie pewien, że większość to z lat 2003-2004 kiedy w Polsce był chory zupełnie kult koncertu Rock in Rio, który jest zupełnie przeciętny w stosunku do Live after Death czy Maiden England czy nawet Live at Ullevi. Zwolennicy Janicka nigdy zresztą nie mieli żadnych argumentów. Woleć Adriana czy Dave'a to jest kwestia sporna tak naprawdę ale Janick??? Za co, za te wygłupy na DVD? Ja nic do niego nie mam, już dawno zaakceptowałem i byłbym wrogiem jego odejścia. Poza tym jest naprawdę ciekawym kompozytorem, ale gitarzystą był i będzie przeciętnym.
Re: Ulubiony gitarzysta Maiden
W latach 90 Janick miał zajebiste solówki. Przestało mu się chcieć po BNW.
-
Deleted User 8107
Re: Ulubiony gitarzysta Maiden
Ja równo stawiam Dave'a i Adriana, ale teraz H od wielu wielu lat jest w lepszej formie, więc głos na niego.
-
Deleted User 5490
Re: Ulubiony gitarzysta Maiden
Dave mi wczoraj zaimponował. Jakby dostał nowe życie grając te numery z 86 roku. Zadziałały na niego jak Gandalf na Theodena.
Re: Ulubiony gitarzysta Maiden
Ale w sondzie jest pytanie - ulubiony, nie - najlepszy, czy coś takiego. U mnie głos na Jana. Za konsekwencję w stylu gry (w sumie każdy z nich prezentuje inny, przez to ta magia działa), solówki nawet na Senjutsu (ta z Hell on Earth - mega) nie mówiąc o tych wcześniejszych, za szczerość w wyjebaniu na za mocny profesjonalizm - w końcu to metal show a nie opera, za kompozycje które każdy tu zna.ÓsmyUtwórNaBNW pisze: ↑czw cze 15, 2023 6:07 pm Te forum to jednak było dno jeśli chodzi o merytoryczny poziom dyskusji. Jak Janick mógł tu zgarnąć 90 głosów?? Jestem praktycznie pewien, że większość to z lat 2003-2004 kiedy w Polsce był chory zupełnie kult koncertu Rock in Rio, który jest zupełnie przeciętny w stosunku do Live after Death czy Maiden England czy nawet Live at Ullevi. Zwolennicy Janicka nigdy zresztą nie mieli żadnych argumentów. Woleć Adriana czy Dave'a to jest kwestia sporna tak naprawdę ale Janick??? Za co, za te wygłupy na DVD? Ja nic do niego nie mam, już dawno zaakceptowałem i byłbym wrogiem jego odejścia. Poza tym jest naprawdę ciekawym kompozytorem, ale gitarzystą był i będzie przeciętnym.
Wole RiR i Ullevi (nieziemskie wykonania bardzo dobrych utworów) niż LAd i ME (średnie koncerty z niebotyckim materiałem owiane legenda ze względu na moment ich powstania i istotę w rozwoju popularności grupy w złotym okresie).
Re: Ulubiony gitarzysta Maiden
Mam wrażenie, ze mimo wszystko Jan mniej zjada swój ogon niz Dave, w tych randomowych, niechlujnych często partiach.
Tak czy inaczej - Smith zrzuca ich z planszy, kompletnie.
Tak czy inaczej - Smith zrzuca ich z planszy, kompletnie.
Re: Ulubiony gitarzysta Maiden
Ja to na początku absolutnie nie doceniałem Adriana. Jakiś taki za sztywny był... Dave był dla mnie nr 1 za te wszystkie solówki zmierzające do szybkiego przelecenia palcami po gryfie i przeciągania dźwięków wajchą. Jakoś tak efektownie to wyglądało. Jana lubiłem przede wszystkim za wygłupy na scenie i zabawy z gitarą, a Adrian zawsze statecznie grał swoje. W sumie nie pamiętam kiedy dostatecznie wyedukował em się muzycznie, żeby zauważyć geniusz Adriana i to jak zostawia w tyle pozostałych kolegów. Moim zdaniem Smith już w latach 80 wyprzedził Dave'a...
Re: Ulubiony gitarzysta Maiden
i tak i nie. Każdy gra co innego. Każdy ma inny styl.
Np nie wyobrażam sobie bluesowego pitolenia Adriana w Clansmanie lub Sign of the cross.
Np nie wyobrażam sobie bluesowego pitolenia Adriana w Clansmanie lub Sign of the cross.
Re: Ulubiony gitarzysta Maiden
Adrian to przede wszystkim melodia, partie, które można nucic. Dave to w sumie głównie szybkie legato, bardzo na jedno kopyto. Janek to trochę pomost miedzy Nimi, tylko trochę dziurawy i niestabilny
Wolę minutę Smitha niż 5 min. Murraya.
Re: Ulubiony gitarzysta Maiden
Zagłosowałem na Dave'a, ale kocham na równi z Adrianem, to moi ulubieni członkowie Maiden obok Steve'a, ale Nicko też lubię bardzo
Still Reigning...

