Strona 6 z 10

Re: The Red And The Black - opinie

: ndz wrz 06, 2015 10:03 pm
autor: PanPrezes
Widocznie niektórzy wolą margarynę :P

Re: The Red And The Black - opinie

: ndz wrz 06, 2015 10:23 pm
autor: brezdi
Mikojaski pisze:Chyba nie ma drugiego takiego kawałka na płycie który tak ludzi podzielił. Jedni widzą w nim arcydzieło, inni kichę a la Angel and the gambler :P
Nie no może niektórzy są lekko rozczarowani, ale że aż Angel and the gambler?:D

Re: The Red And The Black - opinie

: ndz wrz 06, 2015 10:47 pm
autor: Deleted User 6661
brezdi pisze:
Mikojaski pisze:Chyba nie ma drugiego takiego kawałka na płycie który tak ludzi podzielił. Jedni widzą w nim arcydzieło, inni kichę a la Angel and the gambler :P
Nie no może niektórzy są lekko rozczarowani, ale że aż Angel and the gambler?:D

Rzeczywiście przesada. Krytykuję, ale postawiłem 7. To chyba nie jest źle. "Angel and the Gambler" to co najwyżej 2 (w porywach).
Jeśli idzie o TRATB i obie części, to będzie tak: część pierwsza 4/10, a druga 10/10 (mimo fatalnego zakończenia). Zatem 7 wychodzi jak w pysk strzelił :P

Re: The Red And The Black - opinie

: ndz wrz 06, 2015 10:55 pm
autor: krieg
brezdi pisze:
Mikojaski pisze:Chyba nie ma drugiego takiego kawałka na płycie który tak ludzi podzielił. Jedni widzą w nim arcydzieło, inni kichę a la Angel and the gambler :P
Nie no może niektórzy są lekko rozczarowani, ale że aż Angel and the gambler?:D
W wersji singlowej Angel był całkiem spoko, w wersji płytowej nie wiem bo przysypiam :wink:
Natomiast jeśli chodzi o The Red to jeden z moich faworytów na najnowszej płycie.

Re: The Red And The Black - opinie

: ndz wrz 06, 2015 11:03 pm
autor: Deleted User 1499
Ja go porownalem do angel... Ale odszczekuje to.

Re: The Red And The Black - opinie

: ndz wrz 06, 2015 11:08 pm
autor: krieg
sekcjazwlok pisze:Ja go porownalem do angel... Ale odszczekuje to.
Ją kiedyś popiłem kiszoną kapustę kefirem..... Każdy popełnia błędy, trzeba to zostawić za sobą :wink:

Re: The Red And The Black - opinie

: pn wrz 07, 2015 6:16 pm
autor: Journeyman666
Widzę, że chyba tylko ja podchodzę do tego utworu w taki sposób ale moim zdaniem to właśnie pierwsza część (00:00-06:30) utworu jest tą lepszą częścią. Może wsiowo, może Alibabki, może jakaś moja słabość do kiczowatego unisono ale nie umiem się od tego oderwać. Druga (06:30-10:00) część utworu również jak najbardziej na plus ale już bez takiego szału. Co innego trzecia część (10:00-13:33) która jest instrumentalnym majstersztykiem. Gdyby wyciąć środkową część byłoby w moim odczuciu arcydzieło. Myślę, że koncertowo będzie się spisywać podobnie do Dance of Death. Szczególnie melodyjna końcówka. cz.1 9/10, cz.2 6/10, cz.3 10/10. Wychodzi 8/10 z lekkim plusem.
EDIT: Oczywiście basowe intro i outro moim zdaniem zbędne.

Re: The Red And The Black - opinie

: pn wrz 07, 2015 6:20 pm
autor: brezdi
Journeyman666 pisze:Może wsiowo, może Alibabki, może jakaś moja słabość do kiczowatego unisono ale nie umiem się od tego oderwać.

Hahahaha zniszczyłeś mnie :DD -> zdecydowanie podzielam opinię.

EDIT: Oczywiście basowe intro i outro moim zdaniem zbędne.
Również zgoda, takie karkołomne trochę dziwaczne. Mogłoby się spokojnie obejść bez tego. Jedyne z czym nie do końca zgoda to środkowy fragment - może nie jest tak dobry jak końcowy, ale jest bardzo dobry i w życiu nie chciałbym aby został wycięty :)

Re: The Red And The Black - opinie

: pn wrz 07, 2015 8:27 pm
autor: Saimon1995
sekcjazwlok pisze:Ja go porownalem do angel... Ale odszczekuje to.
Aż tak źle to nie jest. Gorzej niż The Angel to naprawdę musiałoby być jakieś muzyczne straszydło.

Na początku jakoś The Red and the Black mi nie podchodził, ale z czasem uważam, że to dobry utwór. Podtrzymuję opinię, że Harris po reunion miał o wiele lepsze epiki, ale ten z czasem wchodzi w głowę. Przede wszystkim ta druga część, przed ok. 10 minutą.

Re: The Red And The Black - opinie

: pn wrz 07, 2015 11:58 pm
autor: Deleted User 1499
Bo z początku mi nie podchodził na tyle że przy odsłuchu całej płyty go przełączałem. Jednakże z czasem było coraz lepiej i teraz nawet go lubię , choć nadal trzymam się tego że to słabszy od wielu lat kawałek Harrisa , i tu nawiązanie do The Angel...

Re: The Red And The Black - opinie

: śr wrz 09, 2015 12:21 am
autor: maciekk27
10. Podoba mi sie ahh i te chórki. Brakowało mi tego

Re: The Red And The Black - opinie

: śr wrz 09, 2015 12:44 am
autor: matik
Angel ... to straszne nieporozumienie . Jak można porównywać do niego tak kapitalny kawałek jak The Red And The Black ??? To jest jeszcze większe nieporozumienie .

Re: The Red And The Black - opinie

: śr wrz 09, 2015 8:08 am
autor: krieg
matik pisze:Angel ... to straszne nieporozumienie . Jak można porównywać do niego tak kapitalny kawałek jak The Red And The Black ??? To jest jeszcze większe nieporozumienie .
Przecież kolega się zreflektował, nie ma co drążyć.

Re: The Red And The Black - opinie

: śr wrz 09, 2015 10:36 am
autor: beaviso
Jak dla mnie - nr 2 na płycie, po otwieraczu. Po prostu lubię Harrisowe klepanie, pozakręcane wersy, w których musi wić się Dickinson, te instrumentalne pochody. Końcówka części gitarowej świetna. Jedyne, za co odejmuję punkcik, to nieco nadmiernie użyte wokalizy - wolałbym aby część z nich zamienić na ten sam motyw zagrany na gitarze, tak jak zrobili na początku utworu, a najlepiej jeszcze z dołączeniem się drugiej gitary w jakiejś miłej harmonii.

M.

Re: The Red And The Black - opinie

: śr wrz 09, 2015 10:56 am
autor: Deleted User 1499
Kto gra ten motyw przewodni na gitarze ? Myślę że to Dave.

Re: The Red And The Black - opinie

: śr wrz 09, 2015 12:17 pm
autor: beaviso
sekcjazwlok pisze:Kto gra ten motyw przewodni na gitarze ? Myślę że do Dave.
Ten zamiast OooooOOooo? Też sądzę na 75% że Dave, 25% że jajnik.
Natomiast podkład unisono gitary prowadzącej pod śpiew Dickinsona w zwrotkach na 99% wykonuje jajnik - jak w większości utworów z tym patentem.

M.

Re: The Red And The Black - opinie

: śr wrz 09, 2015 12:22 pm
autor: dostoevsky
beaviso pisze:jajnik
Zaraz wyjdzie, że znów się czepiam, ale nazywanie Jana elementem żeńskiego układu płciowego mnie nie śmieszy.

Re: The Red And The Black - opinie

: śr wrz 09, 2015 12:38 pm
autor: beaviso
dostoevsky pisze:
beaviso pisze:jajnik
Zaraz wyjdzie, że znów się czepiam, ale nazywanie Jana elementem żeńskiego układu płciowego mnie nie śmieszy.
Ok, niech zatem będzie czajnik. Chill out, dude, nie moja wina, że facet ma nietypowe jak na Brytola imię :)
P.S. Jesteś ginekologiem? Poza tym idź z duchem czasu! Co to za podział na męskie, żeńskie... Jewropa odchodzi od tego sztucznego podziału (:sarkazm:)

M.

Re: The Red And The Black - opinie

: śr wrz 09, 2015 1:08 pm
autor: PanPrezes
W podstawówce chodziłem do klasy z gościem, który miał na nazwiska Janik i wszyscy przezywali go jajnik, więc to chyba naturalne :lol:

Re: The Red And The Black - opinie

: śr wrz 09, 2015 1:15 pm
autor: Dejavu
beaviso pisze:
dostoevsky pisze:
beaviso pisze:jajnik
Zaraz wyjdzie, że znów się czepiam, ale nazywanie Jana elementem żeńskiego układu płciowego mnie nie śmieszy.
Ok, niech zatem będzie czajnik. Chill out, dude, nie moja wina, że facet ma nietypowe jak na Brytola imię :)
P.S. Jesteś ginekologiem? Poza tym idź z duchem czasu! Co to za podział na męskie, żeńskie... Jewropa odchodzi od tego sztucznego podziału (:sarkazm:)

M.
Już się nie pogrążaj :roll:
sekcjazwlok pisze:Kto gra ten motyw przewodni na gitarze ? Myślę że do Dave.
Wg mnie Dave.