Strona 6 z 7
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: pn lip 08, 2019 9:04 pm
autor: Bon Dzosef
Moim zdaniem raz warto ich zobaczyć.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: pn lip 08, 2019 9:17 pm
autor: pz
Szkoda, że numery z lat 70 grają w formie medleya, zamiast w całości. Ja pewnie się jeszcze skuszę, bo ostatnio widziałem ich jeszcze z wiecznie pijanym Kottakiem

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: pn lip 08, 2019 10:43 pm
autor: krusejder
Mój kumpel już się pakował do Gliwic na Scorpions, bo "grają I'm leaving you" a ja mu mówię wtedy: "hola hola zły człowieku, grają 2 minutki w medleyu"
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: śr lip 17, 2019 2:58 pm
autor: krusejder
14 TSO - Beethoven's Last Night
Projekt muzyków SAVATAGE działających pod szyldem "Trans Siberian Orchestra" dał im znacznie więcej pieniędzy niż mnie satysfakcji z tej transformacji. Ale "Ostatnia noc Beethovena" jest wyjątkiem od tej reguły. Świętej pamięci Paul O'Neill fantastycznie zaaranżował muzykę klasyczną, połączył ją z kompozycjami własnymi i Jona Olivy i dodał znakomite libretto. Byłby z tego znakomity musical na każdą scenę Broadwayu, gdyby zadbano o ... parytet między rolami męskimi a żeńskimi.
Tu się niczego nie da wyróżnić
13 Metallica - Ride the Lightning
Wybuch geniuszu! Po dość chaotycznym debiucie nagranym "byle do przodu" mamy niewyobrażalny progres muzyczny. To arcydzieło łączy agresję hordy młodych wilków (Creeping Death, FFWF) z melodiami (Escape, For Whom the Bell Tolls), ciekawymi tekstami (Fade To Black) i przyzwoitą produkcją. Stawiam na jednym poziomie RTL i Mastera, ale tym razem wolę młodość od doświadczenia. Można hejtować Metallikę za to, co robi od 25 lat, ale nikt im nie odbierze tych dwu znakomitych płyt i wpływu, jaki wywarli na thrash i heavy metal.
12 Accept - Blood of the Nations
Gdy zaczynałem słuchać metalu, to Acceptu ... nie było. Był jedynie niesmak po bardzo odmiennej (choć z perspektywy czasu - znakomicie się broniącej) "Eat the Heat", która odchodziła od grania gitarowego, pełnego mięsistych riffów i wiertarkowatego wokalu Udo Dirkschneidera. Pamiętam ich powrót ze świetną, kompletnie niemodną "Objection Overruled" i znacznie bardziej modnym, za to gorszym muzycznie "Predatorem". Po prawie dekadzie niebytu pamiętam efemeryczny reunion 2005 r., przy którym były wielkie nadzieje na powrót oryginalnego składu Niemców. Jednak UDO wolał ciągnąć własny zespół i ani wówczas ani 4-5 lat później nie powrócił do grania z Wolfem Hoffmannem.
Ten zaś wreszcie spotkał odpowiedniego wokalistę w osobie Marka Tornillo i mógł działać. Miał ponadto na pokładzie dawnych załogantów z różnych wcieleń Acceptu. Razem zaliczyli jeden z najlepszych come backów w historii metalu. Byli znakomici na scenie i w studiu nagrań. Po pięciu latach ten skład mocno się posypał, ale Blood of the Nations, Stalingrad i Blind Rage to trzy znakomite krążki.
11 Magnum - On a Storyteller's Night
Takie granie nigdy w Polsce nie było zbyt popularne, a i w Anglii Magnum nigdy nie osiągnęło statusu porównywalnego np. z Def Leppard. Gdybym miał określać ich muzykę jakimś mianem, to na pewno na miejscu byłyby przymiotniki "majestatyczna", "wysmakowana". W każdym utworze, w każdym dźwięku słychać wysoką kulturę grania. "On a Storyteller's Night" jest pomiędzy płytami bliższymi NWOBHM, do których zaliczyłbym Chase the Dragon i Eleventh Hour oraz bardziej "amerykańskim" AOR, jaki słychać w Vigilante i Wings of Heaven. Ale cała piątka jest fantastyczna. Magnum nigdy nie nagrał słabej płyty!
Najlepsze kompozycje: How Far Jerusalem, Les morts dansant
10 Savatage - Edge of Thorns
Któregoś piątkowego wieczoru w październiku 1993 r. słuchałem sobie wspominanego już Radia Wawa, by dowiedzieć się o śmierci gitarzysty zespołu Savatage Chrisa Olivy. Do tego czasu znałem Savę dość pobieżnie, z kilku clipów emitowanych w MTV Headbangers Ball. Nie przeżyłem więc tej tragedii jako straty kogoś cenionego, w pewnym sensie bliskiego. Ale odkrywszy jego wcześniejsze nagrania stwierdzam, że był to jeden z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych gitarzystów amerykańskiej sceny metalowej. LP "Edge of Thorns" miało być przełomem w karierze zespołu, w którym dotychczasowy wokalista - Jon Oliva - został zastąpiony przez lepszego (i ... przystojniejszego) śpiewaka Zaka Stevensa. Z pewnością najlepsza jest otwierająca płytę kompozycja tytułowa. Potem mamy więcej emocji niż mocy. I tak jest do końca, z małym wyjątkiem na Damien. Inne moje ulubione utwory to All That I Bleed i piękna w swej prostocie ballada Sleep.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: śr lip 17, 2019 3:10 pm
autor: Vorgel
All England's Eyes to świetny numer.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: wt lip 23, 2019 1:25 pm
autor: krusejder
9 Ария - Кровь за кровь
Czemu wybieram tę Arię? Chyba dlatego, że są tu takie kawałki jak Прощай Норфолк, Антихрист, Всё Что Было no i tytułowy. Płyta krótka, ale zróżnicowana. Brzmi znacznie lepiej niż pierwsze krążki zespołu. Aż nie chce się wierzyć, że gdy "Krew za krew" wyszła w 1991 r. istniały jeszcze Sowiety i ich flagą była czerwona flaga z sierpem i młotem. Dlaczego to wspominam? Bo od zawsze uważałem Arię za dzieło na wskroś rosyjskie, zupełnie nieskażone znienawidzoną przeze mnie sowieckością. Oni są tak zajebiście wielkoruscy, jakby ten parszywy bandyta Uljanow ps. Lenin przegrał rewolucję i ślad po komunie zaginął.
Krew za krew to klasyczna heavymetalowa płyta. Nazywanie Aryjców naśladowcami Iron Maiden uważam za nieporozumienie. Tak może mówić ktoś, kto zna 3-4 metalowe nazwy typu Maiden / Priest / Metallica / Slayer i w ten sposób dopasowuje Rosjan do zespołu Steve'a Harrisa. Więc nie bawmy się w szufladkowanie, tylko słuchajmy znakomitej muzyki i bardzo inteligentnych tekstów Małgorzaty Puszkiny!!
8 Iron Maiden - Somewhere in Time
Oj, musiałem nie mieć nastroju na Maiden, że ta płyta jest tak nisko
Niegdyś był to krążek powszechnie niedoceniany, postrzegany jako jeden ze słabszych w dyskografii. Wydaje mi się, że przyczyną była słabsza dyspozycja Bruce'a Dickinsona niż na płytach z lat 82-84 i "schowanie" go w miksie. Tymczasem to współczesne płyty Maiden z XXI wieku pokazują, co to znaczy słaba produkcja, co to znaczy niedysponowany wokalista itp itd.
Na żadnej innej płycie Iron Maiden nie ma tak wspaniałych gitar jak na SIT. Z perspektywy czasu świetnie też brzmią syntezatory gitarowe, których panowie używali. Kultowość Somewhere'a wynika także z faktu, że nigdy później nic podobnego nie nagrali. I że nie zagrali na żywo Aleksandra Macedońskiego....
7 Helloween - Keeper of the Seven Keys
Potraktujmy obie części Keeperów łącznie. Żal drapieżności wczesnego Helloween, w którym śpiewał Hansen, ale jednak Keepery są ważniejsze dla metalu. Mamy tu do czynienia z eksplozją talentu osiemnastoletniego Michaela Kiskego. Artysta zwany w tamtych czasach "Kiszczakiem" (czy zasłużył na tę obelgę?) nikogo nie imituje, śpiewa jak stary wyga. A wspomniany Hansen świetnie się czuje wyłącznie w roli gitarzysty i kompozytora. Co ciekawe, rolę mocno zmieniają się przy drugim Keeperze, będącym dziełem w znacznej części Weikatha. Mając trzech tej klasy muzyków Helloween mógłby awansować do metalowej superligi. Czy trafi do niej teraz, po wielkim sukcesie trasy Pumpkins United? Myślę, że najbliższa dekada należy do Dyniowatych. Przemawia za nimi nie tylko talent, ale także kalendarz: są o ładnych kilka lat młodsi od największych zespołów świata, czyli Sabs (już emerytowanego), Priest czy Maiden.
Po dekadzie od premiery obu części Keeperów nastał renesans popularność europejskiego power metalu. Dziś, po kolejnych dwu dekadach można powiedzieć, że za wiele z tamtej muzyki nie zostało, a najlepiej prezentują się weterani sceny niemieckiej tacy jak Hellowen, Blind Guardian czy Rage.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: wt lip 23, 2019 1:40 pm
autor: Vorgel
Aria to sowiecki heavy metal, co tu dużo mówić. Rosjanie zostali tak zaorani przez rewolucję, że z rosyjskości nic w nich już nie zostało. Świadczy o tym sentyment do ZSRR i potęgi armii czerwonej podczas II wojny. Dzisiaj już oczywiście nikt się nie zastanawia nad esencją socjalizmu i wykwitami Marksa, ale tam słowo kolektywizm jest dalej święte.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: wt lip 23, 2019 2:06 pm
autor: krusejder
Co widzisz sowieckiego w Arii? Przecież nawet w tekstach piosenek nie pojawiło się żadne nawiązanie do tej autookupacji. Taką płytę mogliby nagrać wnukowie białych emigrantów w Londynie.
Nie przeginajmy w drugą stronę. Pooburzam się jak p. Krystyna Janda, którą po zaangażowaniu w działalność KODu ktoś nazwał "starą komunistyczną kurwą". Na co Janda: "Rozumiem wiele, że starą, że kurwą też. Ale czemu komunistyczną??"
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: wt lip 23, 2019 2:19 pm
autor: Vorgel
A co mieli śpiewać o czerwonych sztandarach i zrobić cover międzynarodówki? Ja nie znam poglądów tych ludzi, zakładam jednak, że są to zwyczajni Rosjanie uczeni tych samych marksistowskich baśni, co cała reszta przez kilka pokoleń i mający to poczucie zaszczucia przez Zachód (poniekąd nie bez powodu tak się czują) i automatycznie uznający ich kolektywistyczne idee za jedyną alternatywę dla zgniłego Zachodu. Bo niby co by nią miało być? Tam wszystko inne jest po prostu faszyzmem. Ileż to zespołów o to oskarżano w Rosji, Sabaton chyba dostał bana na wjazd.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: wt lip 23, 2019 2:36 pm
autor: krusejder
Mieli sporo piosenek dotyczących tematów literackich, historycznych itp itd. ale nic choćby dotyczącego "wojny ojczyźnianej". To jest oczywisty i jednoznaczny wybór.
Prawdopodobnie znasz mniej Rosjan niż ja i stąd operujesz tak dziwnymi (choć powszechnymi) stereotypami.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: wt lip 23, 2019 2:40 pm
autor: Vorgel
Zaraz się dowiem, że większość Rosjan to "faszisty" nielubiące Putina
PS. Nawiasem mówiąc, nie krytykuję ich za to jacy są, to jest taki a nie inny kraj, nie każdy musi popierać jedną koncepcję społeczną. Oni np. mają ten swój kolektywizm.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: śr wrz 18, 2019 10:12 am
autor: krusejder
Pora dokończyć temat. Pierwsza szóstka, same wielkie tytuły. Gdy zaczynałem słuchać metalu, to dla Queensryche i Priest były "najnowsze" produkcje. Choć w przypadku JP nikt nie wiedział, co i kiedy będzie dalej (Rob ogłosił odejście).
6 Queensrÿche - Empire
5 Saxon - Lionheart
4 Turbo - Strażnik światła
3 Judas Priest - Painkiller
2 Bruce Dickinson - Accident of Birth
1 Black Sabbath - Heaven and Hell
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: śr wrz 18, 2019 10:30 am
autor: pz
Twoje top 5 praktycznie mnie nie zaskoczyło. Obstawiałem 4 z tych płyt m może w innej kolejności.

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: śr wrz 18, 2019 10:42 am
autor: Vorgel
Ten ubity naleśnik Lionheart w top 5? Wow.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: śr wrz 18, 2019 8:34 pm
autor: krusejder
Vorgel pisze: ↑śr wrz 18, 2019 10:42 am
Ten ubity naleśnik Lionheart w top 5? Wow.
Mimo .nowoczesnego masteringu brzmi znakomicie. No i był promowany najlepszym koncertem w moim życiu. Dwie i pół godziny grania, na bisy wszystkie hity, o jakie prosiliśmy. Mogłeś przyjechać, zamiast siedzieć na Śląsku. Ci co byli, nie żałowali.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: śr wrz 18, 2019 8:43 pm
autor: Zdan
krusejder pisze: ↑śr wrz 18, 2019 8:34 pm
Vorgel pisze: ↑śr wrz 18, 2019 10:42 am
Ten ubity naleśnik Lionheart w top 5? Wow.
Mimo .nowoczesnego masteringu brzmi znakomicie. No i był promowany najlepszym koncertem w moim życiu. Dwie i pół godziny grania, na bisy wszystkie hity, o jakie prosiliśmy. Mogłeś przyjechać, zamiast siedzieć na Śląsku. Ci co byli, nie żałowali.
Mówimy o tym w Warszawie? Jeśli tak to pełna zgoda.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: śr wrz 18, 2019 8:46 pm
autor: blackcocker
A ja właśnie wolę nowsze płyty Saxon, z tym nowocześniejszym brzmieniem

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: śr wrz 18, 2019 10:32 pm
autor: krusejder
Zdan pisze: ↑śr wrz 18, 2019 8:43 pm
krusejder pisze: ↑śr wrz 18, 2019 8:34 pm
Vorgel pisze: ↑śr wrz 18, 2019 10:42 am
Ten ubity naleśnik Lionheart w top 5? Wow.
Mimo .nowoczesnego masteringu brzmi znakomicie. No i był promowany najlepszym koncertem w moim życiu. Dwie i pół godziny grania, na bisy wszystkie hity, o jakie prosiliśmy. Mogłeś przyjechać, zamiast siedzieć na Śląsku. Ci co byli, nie żałowali.
Mówimy o tym w Warszawie? Jeśli tak to pełna zgoda.
Oni wtedy rzadko Polskę odwiedzali, więc ten w Stodole. Innego nie było

Dostałem bootleg z tego gigu po dobrych pięciu latach, zacząłem słuchać "z pewną taką niepewnością", czy dorówna moim wspomnieniom, czy też może obnaży ich idealizację. Ale nic z tych rzeczy, nawet to średnie nagranie pokazuje, jak świetny to był wieczór.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: śr wrz 18, 2019 10:41 pm
autor: Vorgel
Lionheart to pierwszy album Saxon bez rock and rolla, dla mnie to był ich koniec.
Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Krusejder
: śr wrz 18, 2019 10:47 pm
autor: Zdan
Vorgel pisze: ↑śr wrz 18, 2019 10:41 pm
Lionheart to pierwszy album Saxon bez rock and rolla, dla mnie to był ich koniec.
Dla mnie ich końcem były takie abominacje jak "Rock The Nations" oraz "Destiny". Ten ostatni to było coś co odrzuciło mnie od Saxon i to bardzo.