
Magazyn Guitar World umieścił Souls of Black w dziesiątce najlepszy albumów gitarowych 1990 roku. Na płycie gra oczywiście thrashowy Eddie Van Halen czyli Alex Skolnick. Jest naprawdę bardzo pomysłowy. Solówka w utworze tytułowym oparta jest o bluesowe skale. Ale wszystkie te sztuczki znane z poprzednich wydawnictw też tutaj oczywiście prezentuje. W Love to Hate zagrał moim zdaniem najlepsze solo na płycie, jedno z najlepszych w swojej karierze, a z pewnością najbardziej karkołomne. Ten album zawsze ceniłem niezależnie od pory roku czy danego roku w ogóle. Jak mam ochotę na gitarowe popisy w naprawdę ostrym graniu, to ta płyta jest jedną z pierwszych, o których wtedy myślę.
Highlights: Cały album, co się będę rozdrabniać. 39 minut wirtuozerskiego thrashu.
9. Alice Cooper – Hey Stoopid (1991)

Rok 1991, akurat jechałem z rodzicami i bratem na wczasy, grało jakieś RMF albo coś innego, w każdym razie mainstreamowego, nagle speaker mówi, że wyszedł nowy album Alice'a Coopera i puścił tytułowe Hey Stoopid. Normalnie w dzień, w mainstreamowej rozgłośni. Dzisiaj to może anonsują albumy Podsiadło albo innej Katy Perry, ale na pewno nie Coopera i tym podobnych. Co się spieprzyło przez tych 30 lat? Gusta ludzi? To na pewno, ale przede wszystkim, radiowi prezenterzy już nie ryzykują puszczania rzeczy, które po prostu chcą puścić, bo na przykład im się podobają. Mówię tutaj o mainstreamie. Wiadomo, że są różne radiowe nisze, które obecnie moim zdaniem mają taki sens jak jazda na deskorolce po lodzie, ale główny nurt jest coraz bardziej zachowawczy. Co do samej płyty, Hey Stoopid jest podobne do Trash, ale dłuższe. Po prostu zagrano na patencie który przyniósł platynę, ale nieco rozbudowano repertuar i dano 12 utworów zamiast 10. W ostatnim Wind-Up Toy Alice przypomina historię Stevena, która zrobiła furorę w 1975 roku na albumie Welcome to My Nightmare. Kawałek kończy się tym nawiedzonym Steven... zawołanym głosem dziewczynki. Na platynę nie starczyło, ale złoto wpadło do worka.
PS. Może się Invaderowi spodoba bo gra tu Joe Satriani
Highlights: Hey Stoopid, Love's a Loaded Gun, Snakebite, Dangerous Tonight, Might as Well Be on Mars, Little by Little, Die for You, Wind-Up Toy










