Re: Bon Jovi
: wt maja 04, 2021 11:30 pm
A miało coś? 
Grunt że można sie tutaj na forum dowiedzieć ze Defenders i Painkiller to najbardziej komercyjne posunięcia w historii Judas Priestoctavarium pisze: ↑wt maja 04, 2021 10:12 pmPrzy Bon Jovi i innych pop rockowych dźwiękach Screaming For Vengeance to wściekły i bezkompromisowy heavy metal ścinający głowęAncientMariner pisze: ↑wt maja 04, 2021 9:54 pm Generalnie to Screaming for Vengeance było dużo bardziej przystępne niz Defenders i odniosło spory sukces komercyjny w USA no ale widać fachowców tutaj jak zwykle nie brakuje![]()
![]()
Jeśli dla Ciebie Turbo nie różni się niczym od blow jobi to ja nie mam pytań.Dzosef pisze: ↑wt maja 04, 2021 11:04 pmMoże ty daj sobie spokój skoro nie rozumiesz prostego tekstu?
Nie napisałem o komercyjnym brzmieniu, tylko o dopasowaniu do rynku. Maiden osiagneli sukces w stylistyce, która dziś nazywamy klasyczny heavy, to Priest poszli tym tropem. Potem nagrali radiowe Turbo, które niczym się od Bon Jovi nie różni, a już 4 lata później grali z pazurem bo triumfy święcił ostrzejszy metal.
Akurat tak się składa, że Judas Priest już w 1980 roku wraz z wydaniem British Steel odnieśli ogromny sukces komercyjny. Podobnie było w 1982 roku po wydaniu Screaming For Vengeance. I to oni zabierali bodajże dwa razy Iron Maiden na początku lat osiemdziesiątych Iron Maiden na trase. Także ten tekst o tym że Judas Priest oglądali się na Maiden bo tym się udało jest kompletnie nietrafiony, bo ci nie musieli się na nikogo oglądać bo mieli już mocną pozycje na rynku. Poza tym Defenders to żadna zmiana stylu tylko kontynuacja tego co Judas Priest grali od lat. Ta płyta nie ma nic wspólnego z dokonaniami Iron Maiden.Dzosef pisze: ↑wt maja 04, 2021 11:08 am Judas Priest? Jak najbardziej. Całe lata 80 to w ich wykonaniu szukanie komercyjnego sukcesu. Jak Maiden osiągnęli sukces z heavy, to wydali Defendersów. 2 lata później wydali już płytę z syntezatorami, która jest równie cukierkowa co Def Leppard i hiciarska jak Bon Jovi. Parę lat później do głosu doszło napierdalanie to wydali Painkillera. Tyle dobrego, że w każdej z tych trzech odsłon się sprawdzili i napisali dobrą muzykę![]()
Raz że Judas Priest odnieśli sukces komercyjny w klasycznym heavy metalu długo przed Iron Maiden tak jak napisał przedmówca i Judas nigdy nie poszedł żadnym tropem za Maiden a dwa to chyba za dużo słuchasz tego Bon Joshitu skoro wszędzie już ich słyszysz. Nawet na płycie Turbo Judasów
I mówi to człowiek, który tutaj na forum otwarcie gardzi szkołą i zarzuca ludziom hipokryzję przy każdej okazji.Dzosef pisze: ↑wt maja 04, 2021 11:16 pmNaprawdę fascynuje mnie jak z powyższego cytatu udało wam się wyciągnąć konkluzję, że porównuję DotF do Bon Jovi. Serio, wlasnie dzieciaki pisza maturę z polskiego, a tu takie popisy. Nie wstyd wam?Judas Priest? Jak najbardziej. Całe lata 80 to w ich wykonaniu szukanie komercyjnego sukcesu. Jak Maiden osiągnęli sukces z heavy, to wydali Defendersów. 2 lata później wydali już płytę z syntezatorami, która jest równie cukierkowa co Def Leppard i hiciarska jak Bon Jovi. Parę lat później do głosu doszło napierdalanie to wydali Painkillera. Tyle dobrego, że w każdej z tych trzech odsłon się sprawdzili i napisali dobrą muzykę![]()
Tak, moim zdaniem nie ma przypadku, że po mało metalowym SfV i dwóch petardach Maiden nagle poszli w taki heavy metal.Adrian S.O.S. pisze: ↑śr maja 05, 2021 8:08 amI raz jeszcze zapytam - Defenders of the Faith to była zmiana stylu przez Judasów na rzecz dopasowania sie do rynku?
Znaczy to, że naprawdę czuje się zmeczony tym, że muszę tłumaczyć swoje wypowiedzi. A szkoła oczywiście była niepotrzebna i zmarnowałem tam trochę czasu, pofarciło mi się z rodzicami, więc nauczyłem się dużo w domu. A z tym macaniem na wycieczkach szkolnych to ci się pomyliło - moje szkoły rzadko robiły wycieczkiPierre Dolinski pisze: ↑śr maja 05, 2021 8:06 amI mówi to człowiek, który tutaj na forum otwarcie gardzi szkołą i zarzuca ludziom hipokryzję przy każdej okazji.Dzosef pisze: ↑wt maja 04, 2021 11:16 pmNaprawdę fascynuje mnie jak z powyższego cytatu udało wam się wyciągnąć konkluzję, że porównuję DotF do Bon Jovi. Serio, wlasnie dzieciaki pisza maturę z polskiego, a tu takie popisy. Nie wstyd wam?Judas Priest? Jak najbardziej. Całe lata 80 to w ich wykonaniu szukanie komercyjnego sukcesu. Jak Maiden osiągnęli sukces z heavy, to wydali Defendersów. 2 lata później wydali już płytę z syntezatorami, która jest równie cukierkowa co Def Leppard i hiciarska jak Bon Jovi. Parę lat później do głosu doszło napierdalanie to wydali Painkillera. Tyle dobrego, że w każdej z tych trzech odsłon się sprawdzili i napisali dobrą muzykę![]()
Znaczy się pan geniusz szkoły nie potrzebuje, a wszyscy inni to debile i won do szkoły, która geniuszowi nic nie dała, bo jedyne czego się w niej nauczył, to macać koleżanki w autobusach na wycieczkach szkolnych(tak to chyba było w zeznaniach).
Ale z tymi Judasami masz rację. Judas Priest to takie brytolskie Turbo. Podobnie jak niemiecki Kreator i amerykańskie Megadeth i Metallica. Grają to co się sprzedaje.
Dziękujępz pisze: ↑śr maja 05, 2021 7:10 am Przecież on nie pisze o muzyce, tylko o sposobie podejścia do jej pisania "napiszemy numery, które się dobrze sprzedadzą i będą je puszczać w radio". W przypadku JP było wciąż heavy, ale łagodniejsze a w przypadku BJ było to ich granie, cały czas utrzymane w tej samej stylistyce.
Spoko tylkoDaveastate pisze: ↑śr maja 05, 2021 6:30 amJeśli dla Ciebie Turbo nie różni się niczym od blow jobi to ja nie mam pytań.Dzosef pisze: ↑wt maja 04, 2021 11:04 pmMoże ty daj sobie spokój skoro nie rozumiesz prostego tekstu?
Nie napisałem o komercyjnym brzmieniu, tylko o dopasowaniu do rynku. Maiden osiagneli sukces w stylistyce, która dziś nazywamy klasyczny heavy, to Priest poszli tym tropem. Potem nagrali radiowe Turbo, które niczym się od Bon Jovi nie różni, a już 4 lata później grali z pazurem bo triumfy święcił ostrzejszy metal.
Faktycznie było ugrzecznione i bardziej radiowe, ale nadal bardziej Heavy i bardziej metalowe niż bon jovi
MAŁO METALOWYM SCREAMING FOR VENGEANCE ?? Przecież na tej płycie jest więcej metalu niż na wszystkich Bon Jovich, Motleyach, Poisonach i innych festyniarskich zespołach razem wziętychDzosef pisze: ↑śr maja 05, 2021 8:21 amTak, moim zdaniem nie ma przypadku, że po mało metalowym SfV i dwóch petardach Maiden nagle poszli w taki heavy metal.Adrian S.O.S. pisze: ↑śr maja 05, 2021 8:08 amI raz jeszcze zapytam - Defenders of the Faith to była zmiana stylu przez Judasów na rzecz dopasowania sie do rynku?
Całe lata siedemdziesiąte Judas Priest grało to co się sprzedawało?Pierre Dolinski pisze: ↑śr maja 05, 2021 8:06 am Ale z tymi Judasami masz rację. Judas Priest to takie brytolskie Turbo. Podobnie jak niemiecki Kreator i amerykańskie Megadeth i Metallica. Grają to co się sprzedaje.
A tak w ogóle jakbyś nie wiedział to głównym impulsem do nagrania Painkiller w takiej a nie innej formie był album Thundersteel kapeli Riot, która wcale nie była i nie jest taka znana. Nawet ktoś wkleił link przy okazji dyskusji odnośnie podobieństwa Judas Priest do Riot z wywiadem w którym Tipton przyznaje ze po przesłuchaniu Thundersteel go tknęło żeby grac w takim stylu, a nie jakieś jak to określiłeś "napierdalanie". Poszukaj, sprawdź i poczytaj. Może w końcu czegoś się dowiesz o Judas Priest i o heavy metaluDzosef pisze: ↑wt maja 04, 2021 11:08 amJudas Priest? Jak najbardziej. Całe lata 80 to w ich wykonaniu szukanie komercyjnego sukcesu. Jak Maiden osiągnęli sukces z heavy, to wydali Defendersów. 2 lata później wydali już płytę z syntezatorami, która jest równie cukierkowa co Def Leppard i hiciarska jak Bon Jovi. Parę lat później do głosu doszło napierdalanie to wydali PainkilleraCzy według Ciebie Judasom albo Maiden pisali utwory w taki sposób żeby trafiły do jak najszerszego grona odbiorców??
Nie kłam. Pisałeś o tym macaniu i przydatności szkół. Nic mi się nie pomyliło. Wszyscy się z tego śmiali.Dzosef pisze: ↑śr maja 05, 2021 8:24 amZnaczy to, że naprawdę czuje się zmeczony tym, że muszę tłumaczyć swoje wypowiedzi. A szkoła oczywiście była niepotrzebna i zmarnowałem tam trochę czasu, pofarciło mi się z rodzicami, więc nauczyłem się dużo w domu. A z tym macaniem na wycieczkach szkolnych to ci się pomyliło - moje szkoły rzadko robiły wycieczkiPierre Dolinski pisze: ↑śr maja 05, 2021 8:06 amI mówi to człowiek, który tutaj na forum otwarcie gardzi szkołą i zarzuca ludziom hipokryzję przy każdej okazji.
Znaczy się pan geniusz szkoły nie potrzebuje, a wszyscy inni to debile i won do szkoły, która geniuszowi nic nie dała, bo jedyne czego się w niej nauczył, to macać koleżanki w autobusach na wycieczkach szkolnych(tak to chyba było w zeznaniach).
Ale z tymi Judasami masz rację. Judas Priest to takie brytolskie Turbo. Podobnie jak niemiecki Kreator i amerykańskie Megadeth i Metallica. Grają to co się sprzedaje.![]()
Porównanie Judas do Turbo całkiem chybione. Gdyż Turbo zmieniało styl co płytę w zależności od tego co jest akurat na czasie. A Judas Priest przed zmianą stylu w 1986 roku przed nagraniem Turbo grało ciągle to samoAdrian S.O.S. pisze: ↑śr maja 05, 2021 8:35 amCałe lata siedemdziesiąte Judas Priest grało to co się sprzedawało?Pierre Dolinski pisze: ↑śr maja 05, 2021 8:06 am Ale z tymi Judasami masz rację. Judas Priest to takie brytolskie Turbo. Podobnie jak niemiecki Kreator i amerykańskie Megadeth i Metallica. Grają to co się sprzedaje.Kreator np na takim Renewal albo Cause For Conflict grało to co się sprzedawało?
![]()
Dawno bo dawno ale pisał tak. Widocznie ściemniał i teraz o tym nie pamięta a teraz to wszystko wyszłoPierre Dolinski pisze: ↑śr maja 05, 2021 8:44 am Nie kłam. Pisałeś o tym macaniu i przydatności szkół. Nic mi się nie pomyliło. Wszyscy się z tego śmiali.
Kreator? Tak. W określonych niszach taka muza się sprzedawała. Im może się nie sprzedawała, bo to nie była ich broszka i nie byli zbyt szczerzy i dobrzy w tym co wtedy robili.Adrian S.O.S. pisze: ↑śr maja 05, 2021 8:35 amMAŁO METALOWYM SCREAMING FOR VENGEANCE ?? Przecież na tej płycie jest więcej metalu niż na wszystkich Bon Jovich, Motleyach, Poisonach i innych festyniarskich zespołach razem wziętychDzosef pisze: ↑śr maja 05, 2021 8:21 amTak, moim zdaniem nie ma przypadku, że po mało metalowym SfV i dwóch petardach Maiden nagle poszli w taki heavy metal.Adrian S.O.S. pisze: ↑śr maja 05, 2021 8:08 am I raz jeszcze zapytam - Defenders of the Faith to była zmiana stylu przez Judasów na rzecz dopasowania sie do rynku?
Całe lata siedemdziesiąte Judas Priest grało to co się sprzedawało?Pierre Dolinski pisze: ↑śr maja 05, 2021 8:06 am Ale z tymi Judasami masz rację. Judas Priest to takie brytolskie Turbo. Podobnie jak niemiecki Kreator i amerykańskie Megadeth i Metallica. Grają to co się sprzedaje.Kreator np na takim Renewal albo Cause For Conflict grało to co się sprzedawało?
![]()
Okej, ale po pierwsze nikt nie pytał, po drugie nikt nie napisał, że Bon Jovi to metal xD czyli znowu wracamy do serialu "wymyślasz coś sobie we własnej głowie, a potem z tym dyskutujesz"Przecież na tej płycie jest więcej metalu niż na wszystkich Bon Jovich, Motleyach, Poisonach i innych festyniarskich zespołach razem wziętych