Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Kurde właśnie nie mogłem go znaleźć, to niech mod przeniesie jeśli łaska, bo posta nie mogę usunąć już, jakiś błąd wyskakuje :/
Still Reigning...
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Może nie opiszę tym razem dudnienia z polskiej piwnicy ale z polskiego ogródka lub działki. Młot na Czarownice zorganizował koncert pod Pionkami na scenie którą sami przygotowywali przez dwa tygodnie. Koncert do ostatniej chwili wisiał na włosku z powodu kłopotów z gitarzystą ale ostatecznie zastąpił go Andy Roczniak (poprzedni gitarzysta), przez co set był nieco okrojony. Na wielu koncertach byłem, ale koncertu w takim klimacie jeszcze nie widziałem. Muzycznie to był test dla nowego materiału. Chłopaki bardzo chcą wejść do studia i w końcu nagrać nową płytę. Czego im szczerze życzę bo Popioły Wiar uwielbiam. Sam koncert był prywatnym wydarzeniem nie więcej niż dla 30 osób, połączony z ogniskiem, kiełbaskami, kurczakiem z grilla i ogólnymi dywagacjami na różne tematy. Chłopaki się mega postarali, zresztą cały koncert był nagrany na trzy kamery.
Setlista dla zainteresowanych jest na amerykańskim portalu.
Załączam dwa zdjęcia, żeby oddać klimat imprezy.
Setlista dla zainteresowanych jest na amerykańskim portalu.
Załączam dwa zdjęcia, żeby oddać klimat imprezy.
15.08 Rock Castle (Running Wild), 23.08 Turbo - Śląskie Larmo, 21.09 Lady Pank - Opole, 08.11 Mikkey Dee - Oslo
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
O wow, klasa
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
To już wygląda na scenerię do "czarnej mszy". Myślę, że dobrze pasowało do klimatu muzyki. No i jak piszesz, sporo roboty w to włożyli. Mi niestety nie udało się podjechać. A co z tym gitarzystą? Chwilowe problemy czy znowu im wypadł?
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Nie dopytywałem, ale jakiś konkretny kwas.....
15.08 Rock Castle (Running Wild), 23.08 Turbo - Śląskie Larmo, 21.09 Lady Pank - Opole, 08.11 Mikkey Dee - Oslo
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Szkoda. Odkąd Andrzej odszedł ze składu jakoś nie mogą się zebrać i dobrać na stałe drugiej gitary.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
,,Dobry pilot nawet na drzwiach poleci''cezi pisze: ↑pn wrz 01, 2025 4:39 pm Może nie opiszę tym razem dudnienia z polskiej piwnicy ale z polskiego ogródka lub działki. Młot na Czarownice zorganizował koncert pod Pionkami na scenie którą sami przygotowywali przez dwa tygodnie. Koncert do ostatniej chwili wisiał na włosku z powodu kłopotów z gitarzystą ale ostatecznie zastąpił go Andy Roczniak (poprzedni gitarzysta), przez co set był nieco okrojony. Na wielu koncertach byłem, ale koncertu w takim klimacie jeszcze nie widziałem. Muzycznie to był test dla nowego materiału. Chłopaki bardzo chcą wejść do studia i w końcu nagrać nową płytę. Czego im szczerze życzę bo Popioły Wiar uwielbiam. Sam koncert był prywatnym wydarzeniem nie więcej niż dla 30 osób, połączony z ogniskiem, kiełbaskami, kurczakiem z grilla i ogólnymi dywagacjami na różne tematy. Chłopaki się mega postarali, zresztą cały koncert był nagrany na trzy kamery.
Setlista dla zainteresowanych jest na amerykańskim portalu.
Załączam dwa zdjęcia, żeby oddać klimat imprezy.
IMG-20250901-WA0004.jpgIMG-20250901-WA0003.jpg
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Dokładnie. A Andrzej do nich swietnie pasował i fajnie gra.
Są wrzucone dwa numery. Będzie jeszcze jeden:
https://www.youtube.com/watch?v=tGSkySMM05c - Napój Głupców
https://www.youtube.com/watch?v=kW1v--YTzXo - Lilith
15.08 Rock Castle (Running Wild), 23.08 Turbo - Śląskie Larmo, 21.09 Lady Pank - Opole, 08.11 Mikkey Dee - Oslo
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Byłem wczoraj w Potoku na świetnie tam pasującym undergroundowym zestawie Snowblind, Venflon, Gorgonzolla. Naszym celem był oczywiście Venflon (mój 9, małżonki 11) - jak gdzieś ktoś kiedyś napisał "Legenda Warszawskiego Undergroundu". Snowblind przesłuchaliśmy jeden numer przed wyjściem i stwierdziliśmy, że to słabsza wersja Venflonu, więc nie ma potrzeby ich oglądać. Mieli zacząć o 19, Venflon o 20. Wycelowaliśmy w 19:40 i zgodnie z przewidywaniem trafiliśmy na start koncertu Snowblind
Chyba nigdy nie byłem w Potoku na koncercie, który trzymał czasówkę (Venflon zaczął z 40-minutowym opóźnieniem, Gorgonzolla - równo godzinę po czasie). Sam koncert Snowblind spoko. To muzyka idealnie pasująca do Potoku, prosta, głośna + darcie ryja, więc chujowe nagłośnienie nie robi większej różnicy
Chociaż muszę przyznać, że wczoraj było całkiem nieźle. Co ciekawe najgorszy dźwięk był na Gorgonzolli (a więc gwieździe wieczoru, wokalista świętował urodziny), gdzie perkusja zdecydowanie kryła resztę instrumentów i wokali. Dopiero w trakcie grania została zrobiona korekta. Ale wróćmy do Snowblind. Słuchaliśmy ich ok 30-40 minut, ominęły nas 2 początkowe numery. Ogólnie spoko. Jako support dla Venflonu mi pasowali, na solowy koncert bym nie poszedł, ale okazji raczej nie będzie, bo chłopaki są ze Śląska. W każdym razie nie znałem, ale bawiłem się dobrze.
Zanim na scenę wszedł Venflon poszliśmy kupić coś do picia, bo w Potoku jak zwykle masakrycznie duszno, a że ludzi było całkiem sporo, to nawodnienie było konieczne. Tu kilka słów o publiczności. Ludzi było naprawdę solidnie. Zdecydowanie ponad 100, może nawet ponad 150. Sporo młodzieży, w tym takiej < 20. Dobrze się bawili, znali teksty - również Snowblinda. Jak należało się spodziewać było pogo, a na Venflonie również wywołana przez wokalistę ścianka. Było też trochę dzieci, chociaż część z nich była dziećmi muzyków, więc nie wiem czy należy je liczyć
Wracając do Venflona, weszli na scenę o 20:40 i zagrali w miarę standardowego seta (jakby kogoś interesował, to jest na amerykańskim portalu). Wokalista oczywiście posiłkował się kartką, ale muzycznie wyszło dobrze. Jak się gra koncert raz na rok (niby grali coś w wakacje, ale jeszcze poprzedni był rok temu w Potoku na... urodziny wokalisty Gorgonzolli
) to różnie z tym może być. Wybawiłem się konkretnie, a o to chodziło.
Gorgonzollę widziałem drugi raz (za każdym razem wybrałem się na supportujący ich Venflon) i ponownie mnie nie przekonali. O dźwięku pisałem, że średniawo na początku. Korekta wjechała od drugiego numeru. Muzycznie to podobne klimaty co Venflon, ale w przeciwieństwie do niego Gorgonzolla mnie nie przekonuje. Niby ciekawe rozwiązanie na dwa wokale (męski + żeński), ale muzycznie jakoś prościej, no i pan wokalista bardziej się drze i ciężej go zrozumieć. Posłuchaliśmy z 20 minut i ewakuowaliśmy się do domu.
Ciekawe czy kolejny koncert Venflon znowu za rok.
Zanim na scenę wszedł Venflon poszliśmy kupić coś do picia, bo w Potoku jak zwykle masakrycznie duszno, a że ludzi było całkiem sporo, to nawodnienie było konieczne. Tu kilka słów o publiczności. Ludzi było naprawdę solidnie. Zdecydowanie ponad 100, może nawet ponad 150. Sporo młodzieży, w tym takiej < 20. Dobrze się bawili, znali teksty - również Snowblinda. Jak należało się spodziewać było pogo, a na Venflonie również wywołana przez wokalistę ścianka. Było też trochę dzieci, chociaż część z nich była dziećmi muzyków, więc nie wiem czy należy je liczyć
Gorgonzollę widziałem drugi raz (za każdym razem wybrałem się na supportujący ich Venflon) i ponownie mnie nie przekonali. O dźwięku pisałem, że średniawo na początku. Korekta wjechała od drugiego numeru. Muzycznie to podobne klimaty co Venflon, ale w przeciwieństwie do niego Gorgonzolla mnie nie przekonuje. Niby ciekawe rozwiązanie na dwa wokale (męski + żeński), ale muzycznie jakoś prościej, no i pan wokalista bardziej się drze i ciężej go zrozumieć. Posłuchaliśmy z 20 minut i ewakuowaliśmy się do domu.
Ciekawe czy kolejny koncert Venflon znowu za rok.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Jak na publiczność mega undergroundowych kapel to 100-150 osób można ocenić jako frekwencyjny sukces.
15.08 Rock Castle (Running Wild), 23.08 Turbo - Śląskie Larmo, 21.09 Lady Pank - Opole, 08.11 Mikkey Dee - Oslo
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Zdecydowanie. Byliśmy pozytywnie zaskoczeni frekwencją. Nawet jeżeli spora część to byli znajomi kapel, to wynik bardzo dobry. Maciek Uba, którego spotkaliśmy, mówił, że w zeszłym (chyba) tygodniu był w Voodoo na koncercie 3 kapel, gdzie na publiczności było całe 15 osób.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
.pz pisze: ↑pn paź 06, 2025 11:57 amZdecydowanie. Byliśmy pozytywnie zaskoczeni frekwencją. Nawet jeżeli spora część to byli znajomi kapel, to wynik bardzo dobry. Maciek Uba, którego spotkaliśmy, mówił, że w zeszłym (chyba) tygodniu był w Voodoo na koncercie 3 kapel, gdzie na publiczności było całe 15 osób.
Znajomi, czy nie znajomi, zakładam, że za bilet zapłacili. Z ciekawości po ile były bilety?
15.08 Rock Castle (Running Wild), 23.08 Turbo - Śląskie Larmo, 21.09 Lady Pank - Opole, 08.11 Mikkey Dee - Oslo
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
50PLN, ale cebularze i tak mogliby wejść za darmo bez większych problemów, bo kontrola zerowa.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Bilety na Wija w Krakowie kupione. Szykuje się spotkanie szanownego grona administracyjno-moderacyjnego
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12329
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Ayeeee 
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
01: Alter Bridge
02: Vltimas, Turbo, Faetooth, Turbo
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
01: Alter Bridge
02: Vltimas, Turbo, Faetooth, Turbo
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Stary odwiedza Synów - piękna historia 
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
xDDD
Koncertowy rok 2026: Polish Metal Alliance, Turbo, Wishbone Ash, Małgorzata Ostrowska, Galahad/ Millenium, Turbo, Old Breakout, Smith/ Kotzen, Schenker, DiMeola, Helicon, Another Pink Floyd, Turbo, K. Cugowski, Clapton ...
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12329
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Chwilę mnie nie było w Zaścianku. Zdecydowanie teraz to piwnica premium, naprawdę ładnie tu zrobili, dźwięk też przezacny. Gruzjo chodź tu
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
01: Alter Bridge
02: Vltimas, Turbo, Faetooth, Turbo
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
01: Alter Bridge
02: Vltimas, Turbo, Faetooth, Turbo
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Dudnienie z polskiej piwnicy, czyli koncerty niszowych, lokalnych (i nie tylko) zespołów
Potwierdzam, bardzo kulturalny lokal. Do tego świetny koncert Wija. Mogliby tylko zagrać ze 2 numery więcej, bo 55 minut zostawiło lekki niedosyt.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest




