Te występy Bruce'a to jakiś kosmos. Cios za ciosem, wokalnie cudo, zmiany w secie, kompozycje raz za razem 10/10 i basistka od której ciężko oderwać wzrok. Bez przebieranek, wielkich ledów i pirotechniki. Sama muzyka. Coś pięknego.
Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
Re: Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
Dokładnie tak! Bruce skompletował naprawdę mocny skład.sajki pisze:Te występy Bruce'a to jakiś kosmos. Cios za ciosem, wokalnie cudo, zmiany w secie, kompozycje raz za razem 10/10 i basistka od której ciężko oderwać wzrok. Bez przebieranek, wielkich ledów i pirotechniki. Sama muzyka. Coś pięknego.
Moreno pięknie trzyma tempo, nigdzie nie goni, dzięki czemu każdy kawałek "siedzi" i Bruce może śpiewać bez zadyszki.
A Tanya...dosłownie gra całą sobą, bawi się występem, podśpiewuje. Taki niuans jak akcentowanie niskiego F w LITHB, no bomba.
Jak do tej pory każdy występ to żywioł, energia i gra na pełnej....
If 50 million people say a stupid thing, it's still a stupid thing.
Re: Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
Road to Hell wróciło - zabójcze combo na start Accident of Birth, Abduction, Road to Hell
Tribuzy potwierdził, że Bruce wyda DVD z koncertów w Brazylii.
Tribuzy potwierdził, że Bruce wyda DVD z koncertów w Brazylii.
-
Piotr Lange
- -#Moonchild

- Posty: 1535
- Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
- Skąd: Łódź
-
Deleted User 8263
Re: Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
Jeśli chodzi o Bruce'a w Rio...
Koncert był naprawdę dobry. Przede wszystkim świetne venue, z tym zastrzeżeniem, że na prośbę Bruce'a wyłączyli klimę, więc było duszono prawie jak w Progresji (co dużo mówi o Progresji, bo na zewnątrz były 33 stopnie). Support był bardzo dziwny, każdy kawałek w innym stylu. Nudziłem się, a wokaliście bardzo zależało żeby mnie pobudzić i często zagadywał.
Sam Bruce ma średnie wejście, nie wiem czy Accident to najlepszy opener. Przyzwyczajony do wbiegania z Maiden tu jednak trochę mniejszy power. Nie można nic zarzucić wokalnie - tu Bruce jest w topowej formie, ale mało było kontaktu z publiką, trudno się przyzwyczaić do takiego statycznego Bruce'a.
Frankenstein to nieporozumienie, nie rozumiem jak można marnować czas mając tyle materiału w dyskografii.
Highlightem gigu był bez wątpienia Tears - to w Brazylii był kiedyś hicior i naprawdę miałem ciary jak cała sala śpiewała i zwrotki i refren.
Ogólnie nie wzięło mnie aż tak jak myślałem. Nigyd nie byłem wielkim fanem solowego Dickinsona, premiera Mandarake wytworzyła u mnie pewien hype, który rozszerzył się też na inne płyty Brusa, ale to nie jest moja muzyka. Sam koncert też niecodzienny, bo rzadko zdarza się, aby w sześcioosobowym zespole na scenie była tylko jedna osoba, której jest się fanem. Z całym szacunkiem oczywiście, bo gitarzyści sa bardzo sprawni, ale poza Tanyą to o istnieniu tych ludzi dowiedziałem się kiedy Bruce ogłosił lineup koncertowy.
No i dwa minusy - brak Road to Hell, a także lekki zawód, że to SP będzie nagrywane.
Reasumując, Bruce Solo jest naprawdę dobry, osobom które kochają jego płyty na pewno siądzie i będzie to dla nich wspaniały gig. Dla mnie to jednak tylko bdb koncert, miło zobaczyć Bruce'a w innym repertuarze, ale nie będę na pewno robił 10+ sztuk, sprzedałem kilka biletów, zobaczę go jeszcze ze trzy razy i styknie. Bynajmniej nie wynika to z jakiegoś rozczarowania, po prostu nie poczułem tego czegoś, co sprawia, że warto wydać siano na loty do nieciekawego miasta, zarwać nockę itd.
Koncert był naprawdę dobry. Przede wszystkim świetne venue, z tym zastrzeżeniem, że na prośbę Bruce'a wyłączyli klimę, więc było duszono prawie jak w Progresji (co dużo mówi o Progresji, bo na zewnątrz były 33 stopnie). Support był bardzo dziwny, każdy kawałek w innym stylu. Nudziłem się, a wokaliście bardzo zależało żeby mnie pobudzić i często zagadywał.
Sam Bruce ma średnie wejście, nie wiem czy Accident to najlepszy opener. Przyzwyczajony do wbiegania z Maiden tu jednak trochę mniejszy power. Nie można nic zarzucić wokalnie - tu Bruce jest w topowej formie, ale mało było kontaktu z publiką, trudno się przyzwyczaić do takiego statycznego Bruce'a.
Frankenstein to nieporozumienie, nie rozumiem jak można marnować czas mając tyle materiału w dyskografii.
Highlightem gigu był bez wątpienia Tears - to w Brazylii był kiedyś hicior i naprawdę miałem ciary jak cała sala śpiewała i zwrotki i refren.
Ogólnie nie wzięło mnie aż tak jak myślałem. Nigyd nie byłem wielkim fanem solowego Dickinsona, premiera Mandarake wytworzyła u mnie pewien hype, który rozszerzył się też na inne płyty Brusa, ale to nie jest moja muzyka. Sam koncert też niecodzienny, bo rzadko zdarza się, aby w sześcioosobowym zespole na scenie była tylko jedna osoba, której jest się fanem. Z całym szacunkiem oczywiście, bo gitarzyści sa bardzo sprawni, ale poza Tanyą to o istnieniu tych ludzi dowiedziałem się kiedy Bruce ogłosił lineup koncertowy.
No i dwa minusy - brak Road to Hell, a także lekki zawód, że to SP będzie nagrywane.
Reasumując, Bruce Solo jest naprawdę dobry, osobom które kochają jego płyty na pewno siądzie i będzie to dla nich wspaniały gig. Dla mnie to jednak tylko bdb koncert, miło zobaczyć Bruce'a w innym repertuarze, ale nie będę na pewno robił 10+ sztuk, sprzedałem kilka biletów, zobaczę go jeszcze ze trzy razy i styknie. Bynajmniej nie wynika to z jakiegoś rozczarowania, po prostu nie poczułem tego czegoś, co sprawia, że warto wydać siano na loty do nieciekawego miasta, zarwać nockę itd.
Re: Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
https://www.onet.pl/muzyka/onetmuzyka/f ... m,681c1dfa
Incydencik na trasie.
Osobiście nie znoszę palaczy i palenia na koncertach. Tu było nawet ciut grubiej.
Incydencik na trasie.
Osobiście nie znoszę palaczy i palenia na koncertach. Tu było nawet ciut grubiej.
Może tej muzyki nie napisał Mozart,
ale ten kto ją napisał - był Mozartem
Kiedy słuchasz muzyki Mozarta świat staje się lepszy
Muzyka Bacha to muzyka napisana przez Boga
Muzyka Mozarta to muzyka, której Bóg słucha
ale ten kto ją napisał - był Mozartem
Kiedy słuchasz muzyki Mozarta świat staje się lepszy
Muzyka Bacha to muzyka napisana przez Boga
Muzyka Mozarta to muzyka, której Bóg słucha
Re: Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
^^^ Szacun dla Becura za to. Żadne to gwiazdorzenie. Te południowe śmierdziele doprowadzają do szału smrodzeniem. W Portugalii na Maiden goście przede mną jarali cygaretki jedną od drugiej i jeszcze zioło, cały czas naładowani jak małpy. W Hiszpanii rok temu 44 st.C a ludzie masowo faja za fają. Upał znosiłem dobrze, ten ich burdel i darcie mord tak średnio, ale tego ich jarania gówien nie cierpiałem, musząc to wciągać mimo woli. A co dopiero Bruce wdychający to na pełnej?
M.
M.
Re: Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
Tak przejrzałem na YT i jeśli DVD się potwierdzi, to Bruce tam zarejestruje top notch formę. Mega ukłonem dla fanów byłoby dołączenie do DVD niegranych wczoraj utworów typu Road to Hell np. z poprzedniego gigu.
Re: Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
Północne śmierdziele też dają radę. Podobne j.w. opisane przyjemności przeszedłem w Berlinie (Waldbühne). I niemal na każdym koncercie - obojętne hala czy stadion.beaviso pisze: ↑ndz maja 05, 2024 1:15 am ^^^ Szacun dla Becura za to. Żadne to gwiazdorzenie. Te południowe śmierdziele doprowadzają do szału smrodzeniem. W Portugalii na Maiden goście przede mną jarali cygaretki jedną od drugiej i jeszcze zioło, cały czas naładowani jak małpy. W Hiszpanii rok temu 44 st.C a ludzie masowo faja za fają. Upał znosiłem dobrze, ten ich burdel i darcie mord tak średnio, ale tego ich jarania gówien nie cierpiałem, musząc to wciągać mimo woli. A co dopiero Bruce wdychający to na pełnej?
M.
Może tej muzyki nie napisał Mozart,
ale ten kto ją napisał - był Mozartem
Kiedy słuchasz muzyki Mozarta świat staje się lepszy
Muzyka Bacha to muzyka napisana przez Boga
Muzyka Mozarta to muzyka, której Bóg słucha
ale ten kto ją napisał - był Mozartem
Kiedy słuchasz muzyki Mozarta świat staje się lepszy
Muzyka Bacha to muzyka napisana przez Boga
Muzyka Mozarta to muzyka, której Bóg słucha
Re: Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
Palacz to palacz, nie ważne czy jest z południa czy z północy, z Polski czy z Ameryki. Śmierdzi tak samo i tak samo ma w dupie innych (czasem zdarzają się wyjątki).
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
Pamiętam, że Czesi strasznie kopcili. Jak lokomotywy. Do tego się pchali.
A
B
C
D
E
B
C
D
E
Re: Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
Pozwolę sobie wrzucić jeszcze tutaj: sprzedam w bilety na GA, Budapeszt. W grę wchodzi sprzedaż nieco taniej.
Re: Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
A kiedy Tallin dorzucili? Bo nawet nie zauważyłem a fajna opcja 
Re: Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
Dwa debiuty na trasie dziś - Faith i All the Young Dudes.
Re: Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
A za jakie kawałki wpadły debiuty? Cieszy widok materiału ze skunkworks.
Vengeance will be mine, take what is yours and leave you to die, Fortune unachieved, riddled with spite, destroying your life, Liar that you are, facing yourself; you think you're a star.
Re: Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
Faith na 3 slocie, na którym zmieniały się wcześniej Laughing, Road to Hell, Starchildren, a All the Young Dudes jako dodatkowy utwór - wcześniej grał 16, dziś 17.
Re: Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
Ech, mieć tyle piosenek do wyboru i wybrać akurat ten mizerny cover xD
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
Fajnie, że jednak coś tam kombinuje koleżka Bruce 
Re: Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
Gorzej że źle...
Re: Bruce Dickinson live 2024 - setlista - dyskusja
Nie no Faith spoko , ale walenia dwóch coverów to już nie czaje
Tyle dobrego że jest to kolejny utwór.
Vengeance will be mine, take what is yours and leave you to die, Fortune unachieved, riddled with spite, destroying your life, Liar that you are, facing yourself; you think you're a star.




