Strona 67 z 83

Re: Blaze Bayley

: czw kwie 08, 2021 5:56 pm
autor: pz
Niezła. Jedyna, którą udało mi się kupić przy okazji ich grania z Blazem.

Re: Blaze Bayley

: czw kwie 08, 2021 10:10 pm
autor: blackcocker
Trójka to moja ulubiona

Re: Blaze Bayley

: czw kwie 08, 2021 10:20 pm
autor: Zdan
U mnie dwójka od dawna ale może jak wrócę do ich płyt to się zmieni.

Re: Blaze Bayley

: pt kwie 09, 2021 1:11 pm
autor: paulek
Nowa płyta posłuchana, przeleciała, bez nowego prochu ale i bez jakiejś generalnej wtopy. W moim prywatnym rankingu wyżej niż trylogia.... To tak na gorąco

Re: Blaze Bayley

: pt kwie 09, 2021 1:36 pm
autor: Bon Dzosef
Zdan pisze: ↑czw kwie 08, 2021 5:40 pm
Dzosef pisze: ↑czw kwie 08, 2021 3:24 pm Dla mnie trójka to chyba najlepsza ich płyta.
"Never A Good Day to Die"? Aż sobie dziś przypomnę bo dawno nie słuchałem.
Yup. Zdecydowanie moja ulubiona

Re: Blaze Bayley

: pt kwie 09, 2021 2:15 pm
autor: pz
Dobra, ta z motywem z Nocnego Kochanka :D W zasadzie to z Walaszka, ale wielkiej różnicy to nie robi :)

Re: Blaze Bayley

: pt kwie 09, 2021 2:34 pm
autor: Zdan
Dzosef pisze: ↑pt kwie 09, 2021 1:36 pm
Zdan pisze: ↑czw kwie 08, 2021 5:40 pm
Dzosef pisze: ↑czw kwie 08, 2021 3:24 pm Dla mnie trójka to chyba najlepsza ich płyta.
"Never A Good Day to Die"? Aż sobie dziś przypomnę bo dawno nie słuchałem.
Yup. Zdecydowanie moja ulubiona
Jest następna w kolejce bo postanowiłem pojechać chronologicznie po dyskografii.

Re: Blaze Bayley

: sob kwie 10, 2021 6:44 pm
autor: Schizoid
Po jednym odsłuchu nowej płyty oceniam ją na 6/10. To jest dość solidny heavy metal, którego spokojnie można posłuchać. Niestety także i tutaj trafiło się parę wieśniackich melodyjek, które trzeba jakoś znieść, a i kilka utworów nie reprezentuje zbyt dobrego poziomu, ale ostatecznie nie jest źle. Jeśli chodzi o brzmienie, to słychać potężny progres względem nieszczęsnej trylogii. Cóż, obiorę ten krążek za początek nowego, lepszego etapu w karierze Blaze'a.

Re: Blaze Bayley

: ndz kwie 11, 2021 12:17 am
autor: gumbyy
A w porównaniu do starszych płyt?

Re: Blaze Bayley

: ndz kwie 11, 2021 12:41 am
autor: Schizoid
No to nie ma o czym mówić ;)

Powtórzę to, co wiemy od dawna: chłopaki z Absolvy mają taki, a nie inny styl i konsekwentnie w nim siedzą. Dla mnie to minus, bo Blaze po prostu lepiej pasuje do klimatów, w których obracał się przez pierwsze lata kariery solowej. Ta nowsza odsłona brzmi na trochę wymuszoną. Oczywiście zdarza się, że jakiś żwawy, melodyjny utwór trzyma poziom (na nowej płycie do tego grona zaliczam przede wszystkim numer tytułowy), ale całościowo taka koncepcja sprawdza się według mnie gorzej. Według mnie Blaze zrozumiał, że nigdy nie wybije się poza ajronowy fanbase, więc gra taką muzykę, jakiej bliżej do Maiden, bo ta z natury jest bardziej atrakcyjna dla grupy docelowej. I to się sprawdza, bo przecież i nowy krążek i trylogia mogą się pochwalić dobrymi recenzjami.

Re: Blaze Bayley

: ndz kwie 11, 2021 9:30 am
autor: gumbyy
Schizoid pisze: ↑ndz kwie 11, 2021 12:41 am No to nie ma o czym mówić ;)
Dzięki :)

Re: Blaze Bayley

: ndz kwie 11, 2021 11:47 am
autor: blackcocker
Mam bardzo podobne odczucia jak Schizoid. Dla mnie to najlepszy album Błażeja od Promise and Terror (nie licząc wydawnictwa akustycznego). Cieszy progres w kwestii brzmienia. Niestety największymi zarzutami dla mnie jest to, że Blaze niejednokrotnie śpiewo-mówi-sylabuje oraz to, że miejscami bardzo czuć rękę Chrisa, co nie jest oczywiście komplementem. Głównie słychać to w odpustowych melodyjkach, o których wspomniał Schizoid. Ale o dziwo pojawiły się numery, które odpowiednio dociążone i może delikatnie przearanżowane miałyby szanse znaleźć się na którymś albumie z okresu pierwszych płyt Blaze'a (ale proszę nie nastawiać się na jakieś niewiadomo jakie kosy :D). Niestety, z drugiej strony nie pojawił się żaden numer, do którego chcę wracać, jak miałem w przypadku Blood z bodajże dwójki w trylogii. Ogólnie wstydu nie ma, na pewno jest lepiej niż było przez ostatnie lata.

Re: Blaze Bayley

: pn kwie 12, 2021 5:45 pm
autor: Bon Dzosef
A mi ten nowy Błażej się bardzo podoba, wiaodomo nie zostanie moją płytą roku, ale zrobiłem sobie dwa odsłuchy i jestem zadowolony - solidny poziom, wyższy niż poszczególne płyty z trylogii. Tak na szybko najbardziej podeszły mi Turing i 18 Flights, Tesla też niezły. Melodie mogłyby być trochę lepiej rozwinięte bo czasami gitara prowadząca jest dosyć "prosta", ale całościowo bardzo przyjemny album.

Re: Blaze Bayley

: śr kwie 14, 2021 1:39 pm
autor: Bon Dzosef
No trzeci dzień płyta jest u mnie grana. Nie spodziewalem się, że tak mi Błażej podejdzie.

Re: Blaze Bayley

: czw kwie 15, 2021 12:47 pm
autor: Deleted User 4783
w sumie właśnie rzuciłem pierwszy odsłuch, zobaczymy xD

Re: Blaze Bayley

: czw kwie 15, 2021 2:20 pm
autor: barsiarz
Dzosef pisze: ↑śr kwie 14, 2021 1:39 pm No trzeci dzień płyta jest u mnie grana. Nie spodziewalem się, że tak mi Błażej podejdzie.
U mnie drugi i też dobrze wchodzi. Bije na głowę 2/3 trylogii.

Re: Blaze Bayley

: sob kwie 17, 2021 11:27 am
autor: paulek
Z kolejnymi przesłuchaniami ta płyta stale zyskuje. To bardzo dobrze :wink:

Re: Blaze Bayley

: sob kwie 17, 2021 11:32 am
autor: Zdan
Posłuchałem tematu i faktycznie lepsze niż się spodziewałem. Wolałbym trochę więcej przyłożenia ala "The Man Who Would Not Die" ale to pobożne życzenia ;)

Re: Blaze Bayley

: sob kwie 17, 2021 8:53 pm
autor: gumbyy
Posłuchałem, szału nie ma. Numery dosyć schematyczne i monotonne. I jeszcze te "wieśniackie" melodyjki... Po pierwszym odsłuchu - średni średniak.

Re: Blaze Bayley

: pt kwie 23, 2021 9:05 pm
autor: krusejder
Słuchałem 3 numery i zrezygnowałem. Za dużo dobrych płyt wychodzi, by się tym męczyć.