Strona 68 z 189

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 6:06 pm
autor: Bon Dzosef
Zdan pisze: pt mar 13, 2020 5:52 pm Ja podziwiam Twoją zdolność do rzucania boomerami w ludzi i nie odnoszenia się do różnych rzeczy które napisali ;)
Ale do czego mam sie odnosic? Jak ktos zaczyna mi wkładać w usta rzeczy których nie powiedziałem to trace ochote na jakakolwiek dyskusje.
gumbyy pisze:
Dzosef pisze: pt mar 13, 2020 5:45 pmNo jak piszesz takie debilizmy, to jak zareagować? Krytykuję Megadeth na każdym kroku za milion rzeczy, wystarczy żebyś czytał ze zrozumieniem zamiast wymyślać sobie wizje świata, jak to robisz za każdym razem
To wskaż, gdzie napisałem "debilizmy" w tym poście:
Megadeth poszedł w inną stronę, dokładnie tak. Poszli tropem Mety po "czarnej' i złagodzili swoje granie --> "CtE" i na kolejnych albumach, szukając sukcesu komercyjnego.
Słucham, gdzie tu wymyślam swoje "wizje świata"?
Debilizmem było to co napisałeś w zacytowanym przeze mnie poście. Naprawdę taki problem sprawia ci czytanie ze zrozumieniem? Manipulowanie lvl lochnivar, szkoda mi strzepic jezyk na ciebie - lecisz do ignorowanych.

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 6:10 pm
autor: Zdan
Kilku ludzi zadało Ci tutaj pytania. Nakreślili też dlaczego twierdzą tak a nie inaczej i dali szerszy kontekst. Było choćby pytanie czemu Rust In Peace jest niby takie nowatorskie? I czemu ten album zaliczasz nie do thrashu (choć w swojej formule nie odbiega od tego gatunku który jak pamiętajmy ma dużo różnych oblicz)? itd etc. Wszystko to było zadane bez rzucania mięchem.

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 6:15 pm
autor: gumbyy
Dzosef pisze: pt mar 13, 2020 6:06 pm
gumbyy pisze:
Dzosef pisze: pt mar 13, 2020 5:45 pmNo jak piszesz takie debilizmy, to jak zareagować? Krytykuję Megadeth na każdym kroku za milion rzeczy, wystarczy żebyś czytał ze zrozumieniem zamiast wymyślać sobie wizje świata, jak to robisz za każdym razem
To wskaż, gdzie napisałem "debilizmy" w tym poście:
Megadeth poszedł w inną stronę, dokładnie tak. Poszli tropem Mety po "czarnej' i złagodzili swoje granie --> "CtE" i na kolejnych albumach, szukając sukcesu komercyjnego.
Słucham, gdzie tu wymyślam swoje "wizje świata"?
Debilizmem było to co napisałeś w zacytowanym przeze mnie poście. Naprawdę taki problem sprawia ci czytanie ze zrozumieniem? Manipulowanie lvl lochnivar, szkoda mi strzepic jezyk na ciebie - lecisz do ignorowanych.
HAHAHA :lol: Brawo!
Zdan pisze: pt mar 13, 2020 6:10 pm Kilku ludzi zadało Ci tutaj pytania. Nakreślili też dlaczego twierdzą tak a nie inaczej i dali szerszy kontekst. Było choćby pytanie czemu Rust In Peace jest niby takie nowatorskie? I czemu ten album zaliczasz nie do thrashu (choć w swojej formule nie odbiega od tego gatunku który jak pamiętajmy ma dużo różnych oblicz)? itd etc. Wszystko to było zadane bez rzucania mięchem.
Daj spokój... zaraz też bana wyłapiesz :lol:

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 6:17 pm
autor: Dejavu
Zdan pisze: Kilku ludzi zadało Ci tutaj pytania. Nakreślili też dlaczego twierdzą tak a nie inaczej i dali szerszy kontekst. Było choćby pytanie czemu Rust In Peace jest niby takie nowatorskie? I czemu ten album zaliczasz nie do thrashu (choć w swojej formule nie odbiega od tego gatunku który jak pamiętajmy ma dużo różnych oblicz)? itd etc. Wszystko to było zadane bez rzucania mięchem.
No, ja chętnie dowiedziałbym się co jest nowatorskiego w Rust in Peace, aczkolwiek zaistniała pyskówka pomiędzy panami też mi dostarcza trochę rozrywki ;)

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 6:18 pm
autor: Bon Dzosef
Zdan pisze: pt mar 13, 2020 6:10 pm Kilku ludzi zadało Ci tutaj pytania. Nakreślili też dlaczego twierdzą tak a nie inaczej i dali szerszy kontekst. Było choćby pytanie czemu Rust In Peace jest niby takie nowatorskie? I czemu ten album zaliczasz nie do thrashu (choć w swojej formule nie odbiega od tego gatunku który jak pamiętajmy ma dużo różnych oblicz)? itd etc. Wszystko to było zadane bez rzucania mięchem.
Sorry, ale jak ktoś mi implikuje, że dla mnie thrash się kończy na bonded by blood i jestem bezkrytyczny wobec Megadeth, to nie planuje dyskutować. Albo rozmawiamy, albo wymyślamy sobie jakieś bzdety, bo ja tez mogę stwierdzić, że klub boomera słucha tylko 3-ligowego blacku i stonera... co nie jest zbyt merytoryczne, nie? ;)

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 6:20 pm
autor: Zdan
Dzosef pisze: pt mar 13, 2020 6:18 pm
Zdan pisze: pt mar 13, 2020 6:10 pm Kilku ludzi zadało Ci tutaj pytania. Nakreślili też dlaczego twierdzą tak a nie inaczej i dali szerszy kontekst. Było choćby pytanie czemu Rust In Peace jest niby takie nowatorskie? I czemu ten album zaliczasz nie do thrashu (choć w swojej formule nie odbiega od tego gatunku który jak pamiętajmy ma dużo różnych oblicz)? itd etc. Wszystko to było zadane bez rzucania mięchem.
Sorry, ale jak ktoś mi implikuje, że dla mnie thrash się kończy na bonded by blood i jestem bezkrytyczny wobec Megadeth, to nie planuje dyskutować. Albo rozmawiamy, albo wymyślamy sobie jakieś bzdety, bo ja tez mogę stwierdzić, że klub boomera słucha tylko 3-ligowego blacku i stonera... co nie jest zbyt merytoryczne, nie? ;)
Moment. Ja tego nie napisałem a też pytałem się dlaczego niby Rust In Peace jest nowatorskie (szczególnie w kontekście przytoczonego przez mnie Coronera ale też płyt Mekong Delta, Watchtower czy Anacrusis) i dlaczego jest poza thrashem (ponownie kontekst czwórki i piątki Coronera). Ba! Chwaliłem tez poziom wykonawczy i kompozycyjny RIP (stawiając obok czwórkę i piątkę Slayera jako albumy na tym samym poziomie).

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 6:21 pm
autor: gumbyy
Zdan pisze: pt mar 13, 2020 6:20 pm
Dzosef pisze: pt mar 13, 2020 6:18 pm
Zdan pisze: pt mar 13, 2020 6:10 pm Kilku ludzi zadało Ci tutaj pytania. Nakreślili też dlaczego twierdzą tak a nie inaczej i dali szerszy kontekst. Było choćby pytanie czemu Rust In Peace jest niby takie nowatorskie? I czemu ten album zaliczasz nie do thrashu (choć w swojej formule nie odbiega od tego gatunku który jak pamiętajmy ma dużo różnych oblicz)? itd etc. Wszystko to było zadane bez rzucania mięchem.
Sorry, ale jak ktoś mi implikuje, że dla mnie thrash się kończy na bonded by blood i jestem bezkrytyczny wobec Megadeth, to nie planuje dyskutować. Albo rozmawiamy, albo wymyślamy sobie jakieś bzdety, bo ja tez mogę stwierdzić, że klub boomera słucha tylko 3-ligowego blacku i stonera... co nie jest zbyt merytoryczne, nie? ;)
Moment. Ja tego nie napisałem a też pytałem się dlaczego niby Rust In Peace jest nowatorskie (szczególnie w kontekście przytoczonego przez mnie Coronera ale też płyt Mekong Delta, Watchtower czy Anacrusis) i dlaczego jest poza thrashem (ponownie kontekst czwórki i piątki Coronera). Ba! Chwaliłem tez poziom wykonawczy i kompozycyjny RIP (stawiając obok czwórkę i piątkę Slayera jako albumy na tym samym poziomie).
A ja: "Megadeth poszedł w inną stronę, dokładnie tak. Poszli tropem Mety po "czarnej' i złagodzili swoje granie --> "CtE" i na kolejnych albumach, szukając sukcesu komercyjnego"...

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 6:41 pm
autor: Dejavu
Zdan pisze:
Dzosef pisze: pt mar 13, 2020 6:18 pm
Zdan pisze: pt mar 13, 2020 6:10 pm Kilku ludzi zadało Ci tutaj pytania. Nakreślili też dlaczego twierdzą tak a nie inaczej i dali szerszy kontekst. Było choćby pytanie czemu Rust In Peace jest niby takie nowatorskie? I czemu ten album zaliczasz nie do thrashu (choć w swojej formule nie odbiega od tego gatunku który jak pamiętajmy ma dużo różnych oblicz)? itd etc. Wszystko to było zadane bez rzucania mięchem.
Sorry, ale jak ktoś mi implikuje, że dla mnie thrash się kończy na bonded by blood i jestem bezkrytyczny wobec Megadeth, to nie planuje dyskutować. Albo rozmawiamy, albo wymyślamy sobie jakieś bzdety, bo ja tez mogę stwierdzić, że klub boomera słucha tylko 3-ligowego blacku i stonera... co nie jest zbyt merytoryczne, nie? ;)
Moment. Ja tego nie napisałem a też pytałem się dlaczego niby Rust In Peace jest nowatorskie (szczególnie w kontekście przytoczonego przez mnie Coronera ale też płyt Mekong Delta, Watchtower czy Anacrusis) i dlaczego jest poza thrashem (ponownie kontekst czwórki i piątki Coronera). Ba! Chwaliłem tez poziom wykonawczy i kompozycyjny RIP (stawiając obok czwórkę i piątkę Slayera jako albumy na tym samym poziomie).
I ja rownież, a nie powodziałem nic o czym wspomniałeś - tak trudno jest powiedzieć "okej, poniosło mnie - przesadziłem" :D ?

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 8:33 pm
autor: octavian
Dejavu pisze: pt mar 13, 2020 4:26 pm Ja wiem, że to bardzo dobra płyta z dobrymi instrumentalistami (Friedman to prawdziwy as i trochę przeceniany Mustaine, którego i tak dosyć lubię) i generalnie w mojej ocenie jest to album lepszy niż 95% thrashowych płyt, ale co jest nowatorskiego w nim?
Od Dzosefa się tego raczej nie dowiemy. Widac ze unika tematu jak ognia

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 8:42 pm
autor: Bon Dzosef
octavarium pisze: pt mar 13, 2020 8:33 pm
Dejavu pisze: pt mar 13, 2020 4:26 pm Ja wiem, że to bardzo dobra płyta z dobrymi instrumentalistami (Friedman to prawdziwy as i trochę przeceniany Mustaine, którego i tak dosyć lubię) i generalnie w mojej ocenie jest to album lepszy niż 95% thrashowych płyt, ale co jest nowatorskiego w nim?
Od Dzosefa się tego raczej nie dowiemy. Widac ze unika tematu jak ognia
Nie unikam zadnego tematu, tylko nie mam w zwyczaju dyskutować na takim poziomie jak "Uuuuuuuuu dla ciebie thrash konczy sie na BBB uuuuu jestes bezkrytyczny wobec Megadeth". Jak ktoś nie jest w stanie nawet czytać ze zrozumieniem to sorry, odechciewa mi się (nie piję tu do Ciebie).

A jak w dyskusji o MD i thrashowej scenie nagle ktoś wjeżdża z Coronerem... ludzie, powagi.

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 8:45 pm
autor: Zdan
Że nagle Coronera nie można podnosić? Bo? Że ze Szwajcarii czy co w nich nie tak? Ale jeśli nie Coroner to proszę - jest Anacrusis, Watchtower, Mekong Delta, Realm, dwójka Forbidden, dwójka Heathen etc itd. jako rzeczy kontekstowe. Powtarzam, że ja nie nie powiedziałem niczego co cytujesz.

Edit: Dodam, że pisząc kapele kontekstowe wymieszałem grupę ale szło mi o to, że są w niej kapele które śmiało można uznać za innowacyjne jak i takie mające też na koncie świetne wykonawczo i kompozycyjnie krążki (Forbidden, Heathen). Teza za którą optuję to, że "RIP" to świetny krążek pod względem kompozycji i wykonania ale w swojej formie dość tradycyjny i nie innowacyjny. I chciałbym się dowiedzieć co złego w podnoszeniu tu Coronera (że niby nie byli thrash metalowym zespołem) ;)

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 9:52 pm
autor: Bon Dzosef
Zdan pisze: pt mar 13, 2020 8:45 pm Że nagle Coronera nie można podnosić?
Można, ale co to wnosi?

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 9:54 pm
autor: Zdan
Proste jak konstrukcja cepa. To porównanie - tradycyjny jednak "RIP" versus dużo bardziej "odlotowe" i innowacyjne "Mental Vortex" oraz "Grin". Obie kapele ze sceny thrashowej, obie działające mniej więcej w tym samym czasie (przy czym Megadeth dłużej oczywiście).

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 9:56 pm
autor: Schizoid
Ta dyskusja przebiła wszelkie sufity niedorzeczności.

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 9:58 pm
autor: pz
Schizoid pisze: pt mar 13, 2020 9:56 pm Ta dyskusja przebiła wszelkie sufity niedorzeczności.
Nie przesadzaj. Do niektórych dyskusji z Vorgelem czy wypowiedzi lochinvara jeszcze daleko. :)

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 10:03 pm
autor: blackcocker
pz pisze: pt mar 13, 2020 9:58 pm
Schizoid pisze: pt mar 13, 2020 9:56 pm Ta dyskusja przebiła wszelkie sufity niedorzeczności.
Nie przesadzaj. Do niektórych dyskusji z Vorgelem czy wypowiedzi lochinvara jeszcze daleko. :)
Ale oni mieli też swoje lata... XD

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 10:24 pm
autor: Cold
Fajnie poczytać fachowców od thrashu :pijak:, iście akademickie dysputy...

PS. Wielka Czwórka rządzi! :dance:

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 11:04 pm
autor: Bon Dzosef
Zdan pisze: pt mar 13, 2020 9:54 pm Proste jak konstrukcja cepa. To porównanie - tradycyjny jednak "RIP" versus dużo bardziej "odlotowe" i innowacyjne "Mental Vortex" oraz "Grin". Obie kapele ze sceny thrashowej, obie działające mniej więcej w tym samym czasie (przy czym Megadeth dłużej oczywiście).
Nie wydaje mi się, żeby Coroner należał do tej thrashowej sceny. Zresztą Voivod podobnie.

A przynajmniej ja nie widziałem nigdy hajtopiarza z Grin na katanie

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 11:14 pm
autor: Adrian S.O.S.
Dzosef pisze: pt mar 13, 2020 11:04 pm
Zdan pisze: pt mar 13, 2020 9:54 pm Proste jak konstrukcja cepa. To porównanie - tradycyjny jednak "RIP" versus dużo bardziej "odlotowe" i innowacyjne "Mental Vortex" oraz "Grin". Obie kapele ze sceny thrashowej, obie działające mniej więcej w tym samym czasie (przy czym Megadeth dłużej oczywiście).
Nie wydaje mi się, żeby Coroner należał do tej thrashowej sceny. Zresztą Voivod podobnie.

A przynajmniej ja nie widziałem nigdy hajtopiarza z Grin na katanie
Ja goscia z naszywkami Voivod na katanie widziałem to znaczy że Voivod nalezy do tej sceny.
Co ciekawe NIGDY nie widziałem nikogo z naszywką Sodom - Get What You Deserve. Wychodzi na to że Sodom to nie zespół thrash metalowy. Tyle lat żyć w nieświadomości, masakra

Re: Megadeth

: pt mar 13, 2020 11:23 pm
autor: Bon Dzosef
O ja pierdole

Dobra, to specjalnie napisze prościej:
Naszywka była FIGURA RETORYCZNA, zobrazowaniem i skrótem.

Coroner nie jest wymieniany w tym samym szeregu co vio-lence, forbidden, exodus, kreator.

Bardziej zrozumiałe? Wszystko bierzesz w życiu dosłownie?