Megadeth

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

najlepszy album MegadetH to:

Killing Is My Business... And Business Is Good
16
9%
Peace Sells... But Who's Buying?
20
11%
So Far, So Good... So What!
7
4%
Rust In Peace
81
46%
Countdown to Extinction
24
13%
Youthanasia
18
10%
Hidden Treasures
0
Brak głosów
Cryptic Writings
4
2%
Risk
2
1%
The World Needs a Hero
2
1%
The System Has Failed
1
1%
United Abominations
3
2%
 
Liczba głosów: 178

nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11623
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

sam sie wyrzucil ;)
jestem kolejny raz swiezo po lekturze "Enter Night" i dalej usmiecham sie, jak to Dave znecal sie nad Ronem.
wiem, nie wypada, ale tak jakos wychodzi ;)
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Megadeth

Post autor: pz »

AncientMariner pisze: ndz kwie 12, 2020 1:18 pm Nie wiedziałeś że fani Megadeth nie mogą sobie puścić Master of Puppets albo Ride the Lightning bo byłoby to przejawem zdrady wobec Mustaine'a i Megadeth ?? :)
Ja słyszałem, że ziemia się rozstępuje i wychodzi z niej Dave, żeby takim pseudo fanom wymierzyć mega śmierć za zdradę i słuchanie coverbandów. :lol:

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
Adrian S.O.S.
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6567
Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm

Re: Megadeth

Post autor: Adrian S.O.S. »

Kilka wypowiedzi członków Megadeth zaczerpniętych z książki Głośno Jak Diabli na temat muzyki, historii zespołu oraz bardziej rock n rollowych kwestii że tak to ujmę :)

"Zaraz przed tym, jak moje drogi z Metallicą się rozeszły, James kopnął mojego psa. Sprzedawałem wtedy trawę. Gdy jechałem grać koncert, ludzie wiedzieli, że moja trawa leży w moim mieszkaniu. Wiesz? No i włamano się do mnie. Ludzie ukradli wszystko co miałem - cały mój towar. Stwierdziłem: "Jebać to. Załatwię sobie dwa psy i pewnego razu wziąłem jednego na próbę. Położyła łapy na samochodzie Rona. James kopnął ją prosto w bok. Spytałem: "Co ty kurwa zrobiłeś?" na co James odpowiedział: "Położyła łapy na samochodzie Rona". Ja na to: "To jest pies. Tak właśnie robią psy. Nie kopie się zwierząt". Weszliśmy więc do domu i zaczęliśmy się dalej kłócić, co skończyło się tym, że uderzyłem go w twarz i uważam, że to był główny powód, dla którego straciłem robotę." Dave Mustaine

"Biorę na siebie pełną odpowiedzialność, za moją rolę w całej sprawie Metallicy. Wygadywałem wiele bredni, ale naprawdę dotknęło mnie to, że zostałem wyrzucony. Nie wierzyłem, że dostanę szansę. Gdyby w tamtym czasie ktoś posadził mnie i powiedział: "Wiesz Dave, masz pierdolony problem...". Ale nikt mi tego nie powiedział. Z żadnych ust nie usłyszałem, że mam problem, prawdopodobnie aż do 1988 roku. Wiedziałem to, że mam problem ze wszystkim. Po prostu uważam, że bycie odbezpieczoną bronią i nie odpowiadanie przed nikim odkąd miałem piętnaście lat, sprawiło, że wszedłem na autopilota i nic mnie nie obchodziło. Byłem w kokonie. Byłem agresywnym pijakiem, częściej byłem pijany niż trzeźwy i zagrażałem bezpieczeństwu Metallicy. Patrząc wstecz, też poprosiłbym siebie o odejście." Dave Mustaine

"Poznałem Dave'a w bloku, w którym obaj mieszkaliśmy. Dopiero co przeniosłem się do Los Angeles z Minnesoty, gdzie dorastałem. Zapukałem do jego drzwi i spytałem: "Hej, nie wiesz gdzie można kupić papierosy?". Zatrzasnął mi drzwi przed nosem, jakbym był jakimś denerwującym szkodnikiem. Zapukałem ponownie i powiedziałem: 'Hej nie wiesz gdzie można kupić piwo?" i wpuścił mnie do środka. Miałem tylko osiemnaście lat, a on dwadzieścia jeden. Gdy zabraliśmy się za skrzynkę Heinekena, zaczął mi opowiadać o Metallice i zagrał mi kilka piosenek. Potem zaczął grać kilka nowych piosenek, nad którymi pracował: "Devil's Island" oraz "Set The World On Fire". Totalnie mnie rozwaliły i pomyślałem: "Musze wziąć w tym udział". Dave Ellefson

"Gdy Dave ruszył z nowym zespołem po Metallice, ciążyła na nim wielka presja. Dopiero na początku lat 90. wyszliśmy z tego cienia. Ludzie musieli przyjąć do wiadomości, ze Metallica nie musi ponieść porażki, aby Megadeth mógł odnieść sukces. Gdy to się stało, ludzie przyjęli Megadeth i rywalizacja ustała". Dave Ellefson

"Z jakiegoś powodu, zdaje się, że Dave nigdy nie pogodził się z tym, że wywalono go z Metallicy. Jakby cierpiał na jakaś chorobę. Nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego nie mógł ruszyć dalej." Jeff Young

"Nawet po tym jak podpisaliśmy kontrakt byliśmy strasznie spłukani. Sprzedawałem marychę, żeby spróbować finansować zespół i stałem się jednym z własnych klientów, a potem stałem się swoim najlepszym klientem, a jeszcze później stałem się moim jedynym klientem. Włóczyłem się od domu jednej dziewczyny do domu drugiej dziewczyny, żeby przeżyć. Gdy nie mogliśmy znaleźć żadnej lafiryndy, która nas nakarmi, mieszkaliśmy na zmianę w samochodzie. W pewnym momencie mieszkaliśmy w studio, w którym nie było żadnego okna, ani toalety. Mogliśmy wziąć prysznic tylko wtedy, gdy nasz menadżer zabierał nas na siłownię. Chodziliśmy tam naćpani tym, co mogliśmy dostać, żeby nie czuć bólu i męki głodzenia się na śmierć oraz świadomi sposobu w jaki żyjemy, jakkolwiek zawstydzające by to nie było." Dave Mustaine

"Byłem kompletnie spłukany i wiedziałem, że nie dostanę żadnej trawy ani dragów. N oto pewnego dnia z nudów poszedłem do skrzynki na listy, żeby sprawdzić moją pocztę i MasterCard uznał za stosowne wysłanie mi nowiusieńkiej karty kredytowej z limitem 8 tys. dolarów, z czego 3 tys. było można wybrać w bankomacie. No to poszedłem prosto do bankomatu, tylko po to, żebym mógł zdobyć działkę." Dave Ellefson

"Mieliśmy w zespole Chrisa Polanda i Gara i za każdym razem, gdy nie patrzyliśmy, zastawiali trochę sprzętu za heroinę. To była droga donikąd. Tak, byliśmy naćpani, kiedy tylko mogliśmy". Dave Mustaine

"W czasach Killing is My Business byłem obłąkanym szaleńcem, pijącym bimber za każdym razem, gdy nie mogłem dostać trawy i speeda. Pewnej nocy uprawiałem seks z jakąś dziewczyną na chodniku przed koncertem w Austin w Teksasie i musiała nawet wyciągnąć tampon, zanim mogliśmy to zrobić." Dave Ellefson

"Zaczynało się dziać dobrze, alby my wciąż żyliśmy jak ćpuny. David Ellefson mieszkał z wokalistką Detente. Dave opowiadał mi koszmary o tym, jak tam był, a ona zmuszała go, żeby spał na podłodze, podczas gdy ona uprawiała seks z inną dziewczyną." Dave Mustaine

"W '86 dopiero co skończyliśmy Peace Sells... But Who's Buying . Mieliśmy salę prób w śródmieściu LA. Zrobiliśmy tam mieszkanie i sypiałem tam z każdą dziewczyną, która mnie zechciała. Jedna z nich była prostytutką w LA: mi powiedziała, ze jest sprzątaczką. Myślę sobie: "Ta laska naprawdę mnie lubi", a potem dowiedziałem się, ze kręci pornosy, po czym kupuje heroinę od taksówkarza. Myślę, ze dzień, w którym musiałem ją zabrać na sesje fotograficzną z Johnem Holmesem (gwiazda porno), był tym, w którym dowiedziałem się, ze moje dni są policzone." Dave Ellefson

""W 1988 odwołaliśmy siedem koncertów w ramach Monsters Of Rock na europejskich stadionach piłkarskich. Czemu? Ponieważ Dave'owi Ellefsonowi skończyła się heroina. Gdy mi się kończy, to daje sobie rade. Choruję przez parę dni, piję trochę Jacka Danielsa i mi przechodzi. Wymyślił sobie jakąś wymówkę, że skręcił nadgarstek pod prysznicem i trasa się skończyła. Tak samo nasza passa i to na długi czas. Nasza wiarygodność przyjęła najbardziej nieczysty cios". Dave Mustaine

"Miałem przejebane przez długi czas. Miałem szczęście, że nigdy mnie nie zamknęli za narkotyki. Ale były czasy, gdy kupowałem torebki z heroina i połykałem je bo przejeżdżała policja. Potem byłem przesłuchiwany przez gliniarzy i uchodziło mi to płazem. Potem zatrzymywałem się na stacji benzynowej, wyrzygiwałem wnętrzności i grzebałem w moim pawiu, żeby wydobyć z niego baloniki z heroiną. Natychmiast je rozrywałem i waliłem, żeby uczcić to, że nie zostałem złapany. Po chwili, siedziałem w łazience mieszkania paląc crack i zażywając heroinę z ludźmi, których nike znałem. Patrzyłem wokół i myślałem: "Jak się skumałem z tymi ludźmi? Nienawidzę tych ludzi." Dave Ellefson

"Maria Ferraro wszystko mi opowiedziała. Ja tylko stałem ściskając słuchawkę, czując się jakby ktoś uderzył mnie w żołądek. Nie rozmawiałem z Cliffem od jakiegoś czasu, ale dalej uważałem go za przyjaciela. Nawet jeśli żywiłem długotrwałą złość wobec Larsa i Jamesa, to cóż, niemożliwym było wypracowanie tego samego stopnia niechęci wobec Cliffa. Był po prostu zbyt dobrą osobą. Z Jakiegoś powodu - poczucia winy, złości, smutku - odłożyłem słuchawkę, wsiadłem do samochodu i pojechałem, żeby zdobyć trochę heroiny. Naćpałem się, siadłem i przez chwilą popłakałem, potem wziąłem do reki gitarę i podczas jednego, krótkiego posiedzenia napisałem całą piosenkę "In My Darkest Hour", która trafiła na następną płytę Megadeth "So Far, So Good... So What! z 1988 roku." Dave Mustaine

"Uważam, że heavy metal jest oczywiście bardzo seksualny. Samo określenie rock and roll w murzyńskim slangu oznacza uprawianie seksu. Ale był taki czas, zanim się ożeniłem, że nie mogłem ruchać tylko jednej dziewczyny. Musiałem mieć dwie, które pieprzyły się dla mnie, żeby się w ogóle podniecić. Wtedy zacząłem myśleć: "Stary, zaczynam tracić perspektywę do tych rzeczy, bo niedługo będę potrzebował całego zastępu harcerek, żeby w ogóle mieć erekcję". Dave Mustaine
Ostatnio zmieniony wt kwie 14, 2020 8:17 pm przez Adrian S.O.S., łącznie zmieniany 3 razy.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11623
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Megadeth

Post autor: nugz »

*Metalliki!
kto dopuscil to do druku! ;)
Awatar użytkownika
octavian
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3616
Rejestracja: pn lis 30, 2015 9:34 pm

Re: Megadeth

Post autor: octavian »

Widziałem w księgarni te książkę kilka razy. Zastanawiałem się czy kupić ale po tych fragmentach doszedłem do wniosku że we wtorek kupuje :)
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7777
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Megadeth

Post autor: widman »

octavarium pisze: ndz kwie 12, 2020 2:24 pm Widziałem w księgarni te książkę kilka razy. Zastanawiałem się czy kupić ale po tych fragmentach doszedłem do wniosku że we wtorek kupuje :)
Świetna rzecz. Warto!
Awatar użytkownika
octavian
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3616
Rejestracja: pn lis 30, 2015 9:34 pm

Re: Megadeth

Post autor: octavian »

Oni chyba jednymi z niewielu spośród thrashowych muzyków którzy heroinę brali. Z tego co wiem to większość bardziej gustowała w amfetaminie, metamfetaminie i kokainie. Rock 'n' rollowa ekipa jak na thrash metalowa muzyke :) chociaz w ich muzyce aż tak tego luzu rock 'n' rollowego nie słychać
Awatar użytkownika
AncientMariner
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4873
Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
Skąd: Poznań

Re: Megadeth

Post autor: AncientMariner »

Nie raz sam sie zastanawiałem jak można równo grac na gitarze, perkusji po takim silnym towarze. Ja na gitarze nierówno gram po czterech piwach a tu takie akcje. Z jednej strony szacun ale z drugiej...
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19551
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Megadeth

Post autor: LukaSieka »

AncientMariner pisze: śr kwie 15, 2020 6:21 pm Nie raz sam sie zastanawiałem jak można równo grac na gitarze, perkusji po takim silnym towarze. Ja na gitarze nierówno gram po czterech piwach a tu takie akcje. Z jednej strony szacun ale z drugiej...
Kwestia wprawy :). Przed koncertem widziałem np. Titusa i Popcorna dobrze nachlanych wódą i koncert zagrali bardzo dobry, bez żadnych pomyłek ani tym podobnych.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16758
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Megadeth

Post autor: gumbyy »

"Pamięć mięśniowa" :lol:
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7777
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Megadeth

Post autor: widman »

Już nie mówiąc o tym, na jakich odlotach grali Black Sabbath, The Beatles, Zeppelin czy Deep Purple...
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Megadeth

Post autor: Zdan »

Widziałem Mike'a z Destruction nawalonego winem jak totalny szpadel a koncert zagrał prawie perfekcyjny. Wyższa szkoła jazdy ;)
Awatar użytkownika
Djuk_416
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3463
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Megadeth

Post autor: Djuk_416 »

LukaSieka pisze: śr kwie 15, 2020 6:54 pm Kwestia wprawy :). Przed koncertem widziałem np. Titusa i Popcorna dobrze nachlanych wódą i koncert zagrali bardzo dobry, bez żadnych pomyłek ani tym podobnych.
Acidzi kiedyś słynęli z tego że grali pijani zajebiste koncerty. Wszystko zawsze równo i wszystko się zgadzało. Z Titusem sam niejednokrotnie piłem przed i po koncercie. Po nim z resztą zbytnio nie widac nawet jak ma konkretną bombe

Poza tym Phil Lynott jest najlepszym przykładem. Początek koncertu, a on ledwo na oczy patrzy. Co prawda nie raz zamiast śpiewac coś tam mamrotał pod nosem ale na basie grał wszystko idealnie
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Megadeth

Post autor: Zdan »

Wracając na moment do "Głośno Jak Diabli" - wykorzystałem cytaty z angielskiej wersji tej książki w mojej magisterce i mogę ją z czystym sumieniem polecić.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12451
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

blackmailer pisze: ndz kwie 12, 2020 1:11 pm
octavarium pisze: ndz kwie 12, 2020 12:57 pm
Dzosef pisze: pt mar 13, 2020 12:48 pm Meta nie wiem bo nie słucham.
Nie słuchasz ich bo wyrzucili w 1983 roku Dave'a z zespołu? :)
Owszem.
Nie słuchajcie blackmailera jak temat dotyczy mnie, postawił sobie za punkt honoru przejaskrawianei moich wypowiedzi i dopowiadanie sobie jak mu wygodnie.

Nie słucham mety, bo uważam ich za jeden z największych nowotworów na metalowej scenie, a przy tym za średni zespół. To co znam mi nie podeszło.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12650
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Megadeth

Post autor: blackcocker »

Dzosef pisze: pt kwie 17, 2020 1:18 pm
blackmailer pisze: ndz kwie 12, 2020 1:11 pm
octavarium pisze: ndz kwie 12, 2020 12:57 pm
Nie słuchasz ich bo wyrzucili w 1983 roku Dave'a z zespołu? :)
Owszem.
Nie słuchajcie blackmailera jak temat dotyczy mnie, postawił sobie za punkt honoru przejaskrawianei moich wypowiedzi i dopowiadanie sobie jak mu wygodnie.

Nie słucham mety, bo uważam ich za jeden z największych nowotworów na metalowej scenie, a przy tym za średni zespół. To co znam mi nie podeszło.
Byku jaki punkt honoru? Pisałem tutaj tyle co nic XD Każdy ma tu własny rozum i potrafi wyciągać wnioski z wypowiedzi :D
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12451
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Megadeth

Post autor: Bon Dzosef »

To nie napisałbyś głupiego "owszem"

To, że został wywalony z Mety było po pierwsze całkowicie zrozumiałe, a po drugie dzięki temu że go wywalili powstał Megadeth - czyli plus
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12650
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Megadeth

Post autor: blackcocker »

Dla ciebie głupie, dla mnie prowokacyjne, akurat ty powinieneś wiedzieć o tym doskonale ;)
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Deleted User 2259

Re: Megadeth

Post autor: Deleted User 2259 »

Megadeth zapowiada szalenie progresywny album:

https://www.terazmuzyka.pl/aktualnosci/ ... 3jFZ8YAylU

Prace nad nową płytą Megadeth dobiegają końca. Płyta oczekiwana była już w zeszłym roku, ale najpierw na opóźnienie prac wpłynęła walka Dave’a Mustaine’a z nowotworem, a potem pandemia koronawirusa, która opóźniła wejście do studia.

Jednak w wywiadzie dla „Metal Rules” basista David Ellefson wyjawił, czego możemy się spodziewać po nowej płycie:

''Zdecydowanie nie będzie w stylu „Super Collider”. Bliżej jej będzie do „Dystopii”, a nawet wyjdzie poza jej styl. To technicznie bardzo wymagająca płyta. Są tu riffy trudniejsze od tego, co było na „Rust In Peace”. To szalenie progresywna płyta.
Jako dzieciak słuchałem Rush i to, co grali Geddy Lee czy Neil Peart wydawało mi się niemożliwe do zagrania. Podobnie miałem, słuchając na nowej płycie partii Dirka Verbeurena. Jeśli podobała wam się „Dystopia”, ten album was nie zawiedzie.''


Może strzelą jakiegoś 15 minutowego kolosa :P
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Megadeth

Post autor: Zdan »

"Dystopia" to był dla mnie powrót do formy i do dziś bardzo lubię ten album więc mam nadzieję, że tutaj nie przesadzą i nie wsadzą za dużo progresywnych głupot i nadal to będzie thrashowy album ;)
ODPOWIEDZ