Strona 8 z 10
Re: The Red And The Black - opinie
: sob wrz 19, 2015 3:31 pm
autor: Geri666
Clanowy pisze:gumbyy pisze:beaviso pisze:A od 9. minuty zaczyna się najlepsza jazda, esencja Iron Maiden, chwilo trwaj!
Dokładnie... ten fragment słucham czasami po kilka razy

Dokładnie od 9:11

Jakieś skojarzenia?
Judgement of heaven

Re: The Red And The Black - opinie
: sob wrz 19, 2015 3:35 pm
autor: Deleted User 626
Blood on the World's Hands

Re: The Red And The Black - opinie
: sob wrz 19, 2015 3:46 pm
autor: gumbyy
Dokładnie, bardzo "The X-Factorowy" moment

Lubię to!

Re: The Red And The Black - opinie
: sob wrz 19, 2015 4:58 pm
autor: Saimon1995
gumbyy pisze:Dokładnie, bardzo "The X-Factorowy" moment

Lubię to!

Nie tylko ty.

Mogliby znów taki mroczny album stworzyć.
Re: The Red And The Black - opinie
: sob wrz 19, 2015 5:03 pm
autor: Mr. M
Clanowy pisze:Dokładnie od 9:11

Jakieś skojarzenia?
Hmmm... 9:11 mówisz?
https://www.youtube.com/watch?v=UjpoU6fVNCQ
Re: The Red And The Black - opinie
: sob wrz 19, 2015 6:19 pm
autor: gumbyy
FaithNoMore pisze:gumbyy pisze:Dokładnie, bardzo "The X-Factorowy" moment

Lubię to!

Nie tylko ty.

Mogliby znów taki mroczny album stworzyć.
Zdecydowanie

Dla mnie "TXF" to jeden z lepszych albumów IM

Re: The Red And The Black - opinie
: sob wrz 19, 2015 6:56 pm
autor: sajki
Do X Factora się dorasta.

Re: The Red And The Black - opinie
: sob wrz 19, 2015 9:22 pm
autor: seba1305
Moim zdaniem jest to utwór, który zyskuje z każdym odsłuchem. Część instrumentalna jest niesamowita. To naprawdę coś wspaniałego jak wiele pięknych melodii Steve zmieścił w tym utworze i należy zauważyć, że nie ma tutaj tego, co minimalnie przeszkadza w Empire of the Clouds (które mimo to jest wybitnym utworem) czyli wydłużania jednego riffu, który trwa i trwa bez żadnych zmian. W Red&Black nic się nie dłuży, nic nie nuży i nie denerwuje. Pamiętam jeszcze pierwszy odsłuch przecieku, który ściągnałem ze słabą jakością, ale i tak od razu coś mnie w tym utworze zachwyciło. Nie mogę się doczekać wykonania tego kawałka na żywo, bo może on tylko zyskać. Uważam, że kompozycja broni się jako całość i od początku wchodzi na wysoki poziom, a dalej tylko się rozwija i zachwyca pięknymi melodiami. Na wyróżnienie zasługują gitarowe zagrywki w zwrotkach, a także refrenie, które świetnie współgrają z głosem Bruce'a, który śpiewa bardziej w stylu A matter of life and death niż Book of Souls. Całość tworzy taki nieco wojskowy klimat. Myślę, że Harris udowodnił, że potrafi pisać wspaniałe epiki, które są w stanie przetrwać próbę czasu.
PS: To mój pierwszy post na tym forum, choć czytam już od ponad roku, więc witam wszystkich bardzo serdecznie!

Re: The Red And The Black - opinie
: sob wrz 19, 2015 11:26 pm
autor: Saimon1995
sajki pisze:Do X Factora się dorasta.

Nie da się ukryć. Sam pamiętam moje pierwsze zetknięcie z X Factorem, tuż po przesłuchaniu klasycznych albumów z lat 80. i totalne odrzucenie. A teraz... To na pewno TOP5 albumów Iron Maiden i jeden z tych, który w ogóle się nie nudzi. A jeszcze 10 lat temu byłem całkowicie na nie.
Żeby jednak nie robić offtopu to The Red and The Black z czasem coraz bardziej mi podchodzi, chociaż i tak jestem daleki od stwierdzeń, że to jeden z najlepszych utworów na TBOS. Ma zbyt silną konkurencję, żebym mógł tak powiedzieć. Ciekawe, jak na żywo wypadnie. Coś czuję, że może być o niebo lepiej niż na The Book.
Re: The Red And The Black - opinie
: pn wrz 21, 2015 8:59 am
autor: hipcio_stg
FaithNoMore pisze:Ciekawe, jak na żywo wypadnie. Coś czuję, że może być o niebo lepiej niż na The Book.
Wiadomo, że wypadnie gorzej od tytułowego. Tego to jestem pewien na 100%. Tytułowy będzie pełnił rolę tego "epickiego momentu". Tam będą przebieranki, może pirotechnika itd. Sama otoczka numeru tytułowego przyćmi TRATB. tak po prawdzie nie chciałbym go w secie. Jest dużo lepszych numerów na płycie do zagrania

Re: The Red And The Black - opinie
: pn wrz 21, 2015 10:57 am
autor: Saimon1995
hipcio_stg pisze:
Wiadomo, że wypadnie gorzej od tytułowego. Tego to jestem pewien na 100%. Tytułowy będzie pełnił rolę tego "epickiego momentu". Tam będą przebieranki, może pirotechnika itd. Sama otoczka numeru tytułowego przyćmi TRATB. tak po prawdzie nie chciałbym go w secie. Jest dużo lepszych numerów na płycie do zagrania

Źle się wyraziłem. Nie chodziło mi o porównanie koncertowe z utworem tytułowym (tu także nie mam wątpliwości, który utwór będzie lepszy - The Book of Souls ma wgniatający riff i cała otoczka z pewnością zrobi swoje), a to, że The Red and the Black wypadnie lepiej na żywo niż na albumie studyjnym.

Re: The Red And The Black - opinie
: pn wrz 21, 2015 11:04 am
autor: hipcio_stg
Mam nadzieję, że wypadnie lepiej niż na płycie. Może choć na chwilę mi to oooo przestanie przeszkadzać.
Re: The Red And The Black - opinie
: czw wrz 24, 2015 11:47 pm
autor: Daniel Wu.
Utwór, co do którego mam chyba najbardziej mieszane uczucia (o czym napisałem w temacie o TBOS jako całości) - uważam, że przez trzy zbędne zabiegi zmarnowano naprawdę świetny potencjał, jaki niesie ze sobą ten kawałek.
Po pierwsze - niepotrzebne intro (powtórzone również jako outro) na basie. Zupełnie nie pasuje do dźwięków, które pojawiają się później.
Po drugie - gitara grająca unisono w zwrotkach z wokalem Bruce'a. Albo to, albo to. Bo niestety, przy odsłuchu brzmi to jak jakieś popisy młodocianego gitarzysty, który za wszelką cenę musi grać w każdej sekundzie utworu, a jeszcze się nie nauczył, że czasami "mniej znaczy więcej".
Po trzecie - bezsensowne wklejenie refrenu na sam koniec numeru. Po kilku minutach zmiany klimatu, słuchacz zdąży już o nim zapomnieć, a tak mamy zupełnie nienaturalne wtrącenie motywu, nijak nie pasującego do tego, co grane było chwilę wcześniej.
Żeby nie było - poza wymienionymi przeze mnie minusami TRATB naprawdę znakomicie się słucha. Dobry riff, chwytliwy refren (już słyszę to "oooo" śpiewane przez publiczność na koncertach) i naprawdę rewelacyjna druga część - mnóstwo świetnych patentów, solówek, przejść itp. Bardzo kojarzy mi się z materiałem z "Brave New World".
Podsumowując - gdyby nie denerwujące elementy, o których napisałem, byłoby może nawet 9/10. Ostatecznie - tylko 7/10.
Re: The Red And The Black - opinie
: wt wrz 29, 2015 11:30 pm
autor: RidingOntheWind
Nie umiem jak Wy docenić geniuszu tej kompozycji, nie dość, że jej długość powoduje, że nie podoba mi się w całości to jeszcze to, że album dłuży się jako całość. Mam to samo co z When the Wild Wind Blows czy For the Greater Good of God, czuję się zmęczony po jego wysłuchaniu. Styl Steve'a z ostatnich płyt zdecydowanie mi nie pasuje, te epiki wydają mi się być takie wydziwione i pozbawione jakiejkolwiek agresji. Faktycznie w utworze jest sporo typowo Ironowskich zagrywek, ale całościowo dla mnie nie jest to absolutnie typowa kompozycja Iron Maiden. Za dużo tu dziwacznych melodii gitarowych, zwłaszcza solówki to takie luźne "pykanie" a nie klasyczne Ironowe gitary. Fatalne są wokale Brusa z pierwszych dwóch minut, brzmi trochę jak parodia Rime of the Ancient Mariner, wyraźnie się męczy zwłaszcza gdy śpiewa końcówki wersów, słuchać się tego nie da. Gdy zaczyna śpiewać wolniej od fragmentu "The black jack king and the red queen clash" jest znacznie lepiej.
Najsmutniejsze, że w odróżnieniu do WTWWB, który był całościowo nudny i oparty na jednym motywie tu po skróceniu mógłby być naprawdę dobry utwór. Nigdy nie zrozumiem dlaczego Steve musi mieć epik z urzędu skoro tak dobre epiki pisze teraz Janick Gers. Gdyby to był 7-8 minutowy utwór byłoby świetnie.
Chyba najbardziej nierówna kompozycja Iron Maiden w dziejach. Gdy zespół wydaje albumy co 2 lata można wybaczyć, tak to raczej nie.
Re: The Red And The Black - opinie
: czw gru 10, 2015 10:02 pm
autor: Deleted User 6661
Nie pamiętam, czy ktoś już o tym pisał, może to tylko moja obsesja. Nie, przesadzam - oczywiście nie obsesja, ale coś, co mi zawsze chodzi po głowie, gdy słucham tego kawałka: otóż nie wydaje Wam się, że na samym początku części instrumentalnej zespół gubi rytm, a w zasadzie tempo? Jest lekkie przyspieszenie, a potem jakby kłopoty z utrzymaniem nowego tempa. Nie mogę sie pozbyć takiego wrażenia. Można by ten fragment zmierzyć metronomem, ale nie chce mi się męczyć, więc marudzę.
Re: The Red And The Black - opinie
: czw gru 10, 2015 11:11 pm
autor: Dejavu
Wątpię

Ale tak z ciekawości - w którym dokładnie miejscu to jest?
Re: The Red And The Black - opinie
: pt gru 11, 2015 12:36 am
autor: jArO
He he aż musiałem też to przesłuchać sobie raz jeszcze, normalna zmiana tempa gdy wchodzi nowa część utworu, niczego dziwnego tam nie słychać a słuchałem już tego utworu bardzo wiele razy

Re: The Red And The Black - opinie
: pt gru 11, 2015 12:09 pm
autor: Dejavu
Ja też sobie posłuchałem dokładnie i nigdzie nic nie ma.
Re: The Red And The Black - opinie
: pt gru 11, 2015 1:48 pm
autor: Deleted User 1499
Ja polubiałem ten kawałek , chociaż omijałem go szerokim łukiem i z początku mógł dla mnie nie istnieć. Do dziś uważam go za dość dziwny kawałek , ale już w Wiaterkach coś z klasycznych epików Steva uleciało.
W Red&Black w dalszym ciągu wkurza mnie te ,,oooo" , i przeciągnięte na siłe ,, The red and the black..."
Ciekaw jestem tego kawałka Live i trochę się boję o wokal w zwrotkach.
Re: The Red And The Black - opinie
: pt gru 11, 2015 5:05 pm
autor: jArO
A ja myślę że obok tytułowego będzie to największa atrakcja na zbliżającej się trasie a Ci którym ten utwór do tej pory jakoś nie leżał to po usłyszeniu go na żywo zmienią zdanie
