Strona 8 z 60

Re: Iced Earth

: czw kwie 27, 2006 12:06 am
autor: Artur
syzygy pisze:Artur chyba miał na myśli Stormridera...
Yyy, no właśnie :lol: Koncertówka to jest 1000/10 :lol:

Re: Iced Earth

: czw kwie 27, 2006 12:08 am
autor: Wrath
Przesłuchałbym sobie...ale późno już :] a dawno IE nie słuchałem...dzień chyba :P

Re: Iced Earth

: czw kwie 27, 2006 12:11 am
autor: Artur
Wrathchild_88 pisze:a dawno IE nie słuchałem...dzień chyba
:lol: :lol: Ja chyba z pół roku :lol:

Re: Iced Earth

: czw kwie 27, 2006 12:17 am
autor: syzygy
Artur pisze:Syzygy -----> kawałki z "BO" IMO nie są takie łatwe do odtworzenia, chodzi mi zwłaszcza o klimat, to co się na tej płycie dzieje zalatuje piekłem wręcz Na koncercie niełatwo taki efekt uzyskać... ale i tak te, które zagrali na "AIA" dały radę
No w sumie to tak... Ale Dante's Inferno pomimo braku pewnych elementów (chórków i takich pierdół :P ) wypadł świetnie :D

Skoro bawimy się w ocenianie:

:arrow: Burnt Offerings 10/10 nie może być inaczej :wink:
:arrow: Something Wicked This Ways Comes 10/10 uwielbiam tą płytkę, każdy utwór dosłownie :wink:
:arrow: Dark Saga 9/10 no moim zdaniem ustępuje wyżej wymienionym albumom, ale i tak jest genialna, chociaż takie Violate i Veangance Is Mine sporo tracą w studio :wink:
:arrow: Horror Show 8,5/10 chociaż nie jestem do końca przekonany, momentami wolę HS od Dark Saga nawet :P Phantom Opra Ghost rządzi 8)
:arrow: Night Of The Stormrider 7,5/10 surową mam skalę :P

Debiutu trochę mało słuchałem :oops: (teraz leci :wink: ), ale When The Night Falls, Cast In Stone i Iced Earth na Alive nie odstają od reszty :wink:
A co do Glorious Burden mam nadal mieszane uczucia.. niby super ale... :wink:

Re: Iced Earth

: czw kwie 27, 2006 12:20 am
autor: Wrath
Burnt - 10/10
Somethig Wicked - 10/10
Dark Saga 10/10
Horror 10/10 (za mało dałeś syzyg...:P)
Night 9/10
Alive - 11/10
Iced 8/10
Glorious 10/10

o niczym nie zapomniałem? no, to mniej więcej tak wygląda :D
syzygy pisze:niby super ale...
Ale? :>

Re: Iced Earth

: czw kwie 27, 2006 4:38 pm
autor: Artur
syzygy pisze:Night Of The Stormrider 7,5/10 surową mam skalę
Przeca to lepsze jak "Horror Show" jest :P
Wrathchild_88 pisze:Burnt - 10/10
Somethig Wicked - 10/10
Dark Saga 10/10
Horror 10/10 (za mało dałeś syzyg...)
Night 9/10
Alive - 11/10
Iced 8/10
Glorious 10/10
No to pojechałeś :rocx
syzygy pisze:A co do Glorious Burden mam nadal mieszane uczucia.. niby super ale...
A w jakim przedziale się to waha?? Bo skoro "niby super", to pewnie się zastanawiasz czy 12/10 czy 11/10 dać :lol:

Re: Iced Earth

: czw kwie 27, 2006 4:51 pm
autor: syzygy
Artur pisze:Przeca to lepsze jak "Horror Show" jest
O na pewno nie! Horror Show jest u mnie mniej więcej na równi z Dark Saga :twisted:
Artur pisze:A w jakim przedziale się to waha?? Bo skoro "niby super", to pewnie się zastanawiasz czy 12/10 czy 11/10 dać
Bo ja wiem... dzisiaj bym jej z 6/10 postawił... jednak dla mnie IE to przede wszystkim Barlow. Wcześniejsze płytki chociaż mają brzmienie charakterystyczne dla IE a Glorious ma tylko nazwę ze starego Iced Earth...i ten nowy styl mi nie leży za bardzo jednak.

Re: Iced Earth

: czw kwie 27, 2006 8:58 pm
autor: M@ti
syzygy pisze:Wcześniejsze płytki chociaż mają brzmienie charakterystyczne dla IE a Glorious ma tylko nazwę ze starego Iced Earth...i ten nowy styl mi nie leży za bardzo jednak.
Już gdzieś to pisałem, ale co tam jeszcze raz napiszę. Glorious jest IMO świetnym albumem, mimo tego innego brzmienia i nowego stylu, poprostu kawał dobrego grania. :rocx Mogę go postawić nawet wyżej niż Horrorka czy debiut, i to nie jest żaden dżołk. :wink: Aż nawet sobie zapuszczę tę jakże zacną kapelę. :P

Re: Iced Earth

: pt kwie 28, 2006 3:09 pm
autor: Artur
M@ti pisze:Mogę go postawić nawet wyżej niż Horrorka czy debiut, i to nie jest żaden dżołk.
No pewnie, czemu miałby być dżołk?? Ja sam, tak jak Ty, stawiam "TGB" wyżej niż te które wymieniłeś.... "The Glorious Burden" ma według mnie niesamowity, taki epicki wręcz klimat, poza tym, jak już kiedyś pisałem, mnie ten wszechobecny na tej płycie patos się cholernie podoba :!: :rocx
A brzmienie?? IMO świetne, nie tak ciężkie jak na poprzedniczkach, ale Ripper bardziej nadaje się do klasycznego heavy, około którego oscyluje muzyka na "TGB", niż do takiego power/thrashowego grania jak na innych płytach.... To tylko moje zdanie :D

Re: Iced Earth

: pt kwie 28, 2006 6:44 pm
autor: danko
jak kogos interesuje to na DC ++ znalazałem użytkownika Big_come na hubie metalsweden który ma night of the stormrider z 1992 video niestety ze względu na transfer nie moge podesłac tedo teledysku

Re: Iced Earth

: pt kwie 28, 2006 11:59 pm
autor: M@ti
Artur pisze:No pewnie, czemu miałby być dżołk??
Bo jednak sporo osób uważa ten album za najsłabszy w dyskografii IE. A przynajmniej za słabszy od tych które wymieniłem. :)

Artur pisze:To tylko moje zdanie
Nie tylko Twoje, bo ja uważam podobnie. :wink: Owens ma świetny głos i moim zdaniem jest jednym z nielicznych wokalistów który mógłby zastąpić Barlowa. Bardzo dobrze sprawdza się w swojej roli. Ale myślę jednak że Ripper mógłby śmiało pokazać się także w power/thrashowym graniu, sądzę że świetnie dał by sobie radę. To bardzo wszechstronny wokalista. :wink:

Re: Iced Earth

: sob kwie 29, 2006 12:06 am
autor: syzygy
M@ti pisze:Owens ma świetny głos i moim zdaniem jest jednym z nielicznych wokalistów który mógłby zastąpić Barlowa.
Buhaha, Barlow jest nie zastąpiony :wink:

Wokal Owensa też bardzo lubię, gdyby nie on TGB byłby w ogóle nie słuchalny, on tworzy cały klimat tej płytki itd.
No ale Barlow jest o wiele lepszym wokalistą, potrafi zaśpiewać wszystko, od bardzo łagodnych balladek po dosyć kawałki, piszczeć jak Owens też potrafi :wink: Doskonale to widać np. w Phantom Opra Ghost- na początku w duecie głos Barlowa tnie jak brzytwa, w kolejnych częściach utworu gdy trzeba jest delikatny :wink:

Słyszałem płytkę Owensa z Beyond Fear- cienka :wink:

Re: Iced Earth

: sob kwie 29, 2006 12:13 am
autor: M@ti
syzygy pisze:Buhaha, Barlow jest nie zastąpiony
Nie ma ludzi nie zastąpionych. :wink:

syzygy pisze:Wokal Owensa też bardzo lubię, gdyby nie on TGB byłby w ogóle nie słuchalny, on tworzy cały klimat tej płytki itd.
No widzisz, możliwe że Barlow by nie oddał tak klimatu TGB jak Owens. :)

syzygy pisze:piszczeć jak Owens też potrafi
Oj polemizował bym, fakt że Barlow wyciąga piękne wysokie dźwięki ale tak jak Owens by nie "zapiszczał". :P Ale i tak wolę Barlowa. 8)

Re: Iced Earth

: sob kwie 29, 2006 12:23 am
autor: syzygy
M@ti pisze:No widzisz, możliwe że Barlow by nie oddał tak klimatu TGB jak Owens.
No raczej na pewno, ale chciałbym usłyszeć Owensa w jakimś kawałku Barlowa, dajmy na to w Last December- raczej by nie wyrobił :twisted:
Barlow ma dodatkową wielką zaletę- na żywo jest niesamowity, Owensa nie słyszałem ale bardzo wątpię by stanowił konkurencje dla Matta w tej kategorii, powiedziałbym, że nawet Bruce przegrywa z Barlowem w kategorii "na żywo" :twisted:
M@ti pisze:Oj polemizował bym, fakt że Barlow wyciąga piękne wysokie dźwięki ale tak jak Owens by nie "zapiszczał"
No tak, ale taki pisk na dłuższą metę jest męczący, przynajmniej dla mnie... nie chodzi mi tu o TGB bo tam jest akurat wszystko pięknie wyważone, ale Beyond Fear jest kiepskie właśnie przez za dużo partii piszczanych :wink:
M@ti pisze:Ale i tak wolę Barlowa
No :!: :P

Re: Iced Earth

: sob kwie 29, 2006 8:58 am
autor: M@ti
syzygy pisze:ale chciałbym usłyszeć Owensa w jakimś kawałku Barlowa, dajmy na to w Last December- raczej by nie wyrobił
A moim zdaniem by dał sobie radę, choć by to trochę dziwnie brzmiało, wszyscy się przecież do Barlowa przyzwyczaili. :wink:

syzygy pisze:Barlow ma dodatkową wielką zaletę- na żywo jest niesamowity, Owensa nie słyszałem ale bardzo wątpię by stanowił konkurencje dla Matta w tej kategorii
Ja też nie słyszałem jeszcze Owensa live ale trzeba najpierw wysłuchać i dopiero porównywać, bo z miejsca nie ma co od razu go przekreślać. :wink:

syzygy pisze:ale Beyond Fear jest kiepskie właśnie przez za dużo partii piszczanych
A tego jeszcze nie słyszałem, poza urywkiem jednej piosenki więć nie mogę się wypowiedzieć. Ale nawet jak by to było słabe to i tak Owens zawsze będzie dla mnie jednym z najlepszych wokalistów. :P

Re: Iced Earth

: czw maja 04, 2006 10:09 pm
autor: Deleted User 622
M@ti pisze:Owens zawsze będzie dla mnie jednym z najlepszych wokalistów. :P
Slucham wlasnie Live in London i porównując do jakichs bierzących bootlegów JP z Halfim, Tim wypadł znakomicie, zreszta slyszalem tez bootlegi JP z Timem i nie zchodził ponizej pewnego poziomu. Wg mnie gdyby Shaffer chciał nagrał by jeszcze jakies dzieło ktore skopało by dupę niedowiarkom... Owens jest mistrzem w swojej klasie... potrzebuje tylko dopowiedniego podkładu ;]

Re: Iced Earth

: czw maja 04, 2006 10:18 pm
autor: M@ti
metal pisze:Wg mnie gdyby Shaffer chciał nagrał by jeszcze jakies dzieło ktore skopało by dupę niedowiarkom... Owens jest mistrzem w swojej klasie... potrzebuje tylko dopowiedniego podkładu ;]
Otóż to. :P IMO "The Glorious Burden" to narazie tylko rozgrzewka (choć i tak wspaniała), myślę że na stępny album skopie wszystkim dupy pożądnie 8) a Owens pokaże wszystkim że nikt nie jest niezastąpiony i śmiało może kontynuować karierę w IE. :wink:

Re: Iced Earth

: czw maja 04, 2006 10:28 pm
autor: syzygy
M@ti pisze: Owens pokaże wszystkim że nikt nie jest niezastąpiony i śmiało może kontynuować karierę w IE.
Nie mam nic na przeciwko, niech wreszcie coś wydadzą, już dwa lata stuknęły a o nowym albumie ani widu ani słychu.. ostatni news na oficjalnej stronie IE jest z 13 maja 2005 :roll:

Re: Iced Earth

: czw maja 11, 2006 6:59 pm
autor: Artur
Ho, ho ,ho drodzy Forumowicze, post Syzygiego już jest nieaktualny:
syzygy pisze:ostatni news na oficjalnej stronie IE jest z 13 maja 2005
:shock: Myślałby kto.... czyli coś się jednak rusza.... hip hip.... hurrraaa :lol:
Wychodzi na to, że nowa płyta ma być concept albumem, czyli nie jest to coś nowego dla Iced Earth... byleby dorównał "The Glorious Burden", prawda Kuba :P :wink:
Wchodźcie jakby co od razu tutaj: http://www.icedearth.com/wwwbb_msg.php?m=23
EDIT: dobra, więc jakby ktoś nie skumał(w co wątpię :wink: ), to album będzie 2-częściowy, ale nie ukaże się w wersji 2-płytowej... John pisze materiał na 2 płyty, aczkolwiek część druga wyjdzie tak pół roku po pierwszej.... Płyta ma, standardowo a jakże :lol: , rozwalić wszystkim ryje i jest to po prostu album, na który wszyscy fani IE czekali.... No, a teraz wróćmy do rzeczywistości :P John coś chory był i miał zabiegi i dlatego nie grali koncertów w 2004 roku i za to John serdecznie przeprasza.... Dziękuje również za kupno płyty Demons & Wizards (ależ nie ma za co John, co prawda nie kupiłem, ale miło że mi dziękujesz :lol: ), ale zaznacza, że na razie koncertów nie będzie, bo on jest skupiony na nowym Iced Earth, natomiast Hansi na Blind Guardian.
Johnowi się też córeczka urodziła i to w zasadzie tyle. Obiecał, że będzie więcej aktualizacji na stronie.
No i dobrze, czekamy prawda?? Ja myslę, że album zabije, tak jak to ZE MNĄ zrobił "The Glorious Burden" :D

Re: Iced Earth

: czw maja 11, 2006 7:05 pm
autor: syzygy
Yeah, nareszcie coś drgnęło :wink: Choć zresztą ja nie mam zbyt dużych powodów do marudzenia bo jestem ich fanem dopiero gdzieś od 2,5 miesiąca a tu już nowy album się szykuje... ale za nim wyjdzie to też trochę potrwa :wink:
Artur pisze: "The Glorious Burden", prawda Kuba
Ma mieć lepsze brzmienie :!: :wink:
Jon is busy with the writing for the long-awaited full concept album of the Something Wicked story line.
Heh czyli porzucają historię USA i wracają do różnej opowieści o potworach i legend? Nie przeszkadza mi to :wink: