Strona 8 z 22

Re: No Prayer to świetna płyta

: czw gru 09, 2010 11:29 am
autor: ZłapanyWCzasie
Najlepsza pod tym względem była trasa Seventh Sona, bardzo ciekawy set i do tego wymienne utwory. Trasa No Prayer for Dying podobnie.
Od trasy Fear of the Dark się właśnie taki schematy zrobił, 3 stałe z Numbera,Wrathchild,Trooper,Two Minutes ,jakiś singiel z Seventh Sona,Fear of the Dark,czasem Sanctuary...

Re: No Prayer to świetna płyta

: pt sty 28, 2011 4:00 pm
autor: IronCezarek
Świetna może nie, ale są na tej płycie świetne kawałki (Holy Smoke, tytułowy, Assasin, Bring your daughter i Mother Russia ;))

Re: No Prayer to świetna płyta

: pt sty 28, 2011 4:39 pm
autor: ttomasz
Raczej Public Enema, Asasin, Fate Warnings i Bring Your Daugter.
Holy Smoke najsłabszy jak dla mnie.

Re: No Prayer to świetna płyta

: pt sty 28, 2011 4:43 pm
autor: MrCrowley
No, sprawia wrażenie takiego ironicznego. Dopóki nie wie się o czym jest tekst. Zresztą, ja wiem, a mimo to odnoszę wrażenie jakby była napisana dla jaj. Cóż, taki riff. Generalnie jednak uważam, że kawałek jest dobry.

A co do reszty: tytułowy utwór jest piękny. Nie jest genialny, jest właśnie piękny.

Tailgunner też jest dobry, podoba mi się refren, ale to co w RTTH opisują jako inspiracje dla tego kawałka już mnie tak nie śmieszy. Podobnie jak inspiracja do Hooks in you. Czytaliście RTTH II? :P

Mother Russia zniosę, acz nie przepadam. Za to Bring Your Daughter...to the Slaughter - mistrzostwo. Ta nieregularność, riffu, a i linii wokalnej. Cudowne.

Public Enema No One - Podoba mi się ten utwór. Szczególnie słowa:
Fall on your knees today
And pray the world will mend its ways
Get to your feet again
Refugees from the heartbreak and the pain

Tyle na temat płyty z mojej strony ;-)

Re: No Prayer to świetna płyta

: pt sty 28, 2011 5:54 pm
autor: FanMaiden
Demon pisze:
Tailgunner też jest dobry, podoba mi się refren, ale to co w RTTH opisują jako inspiracje dla tego kawałka już mnie tak nie śmieszy. Podobnie jak inspiracja do Hooks in you. Czytaliście RTTH II? :P

Mógłbyś napisać coś więcej o tych inspiracjach???

Re: No Prayer to świetna płyta

: pt sty 28, 2011 6:44 pm
autor: IgorW
Zdaje się, że Tailgunner to żartobliwe określenie seksu analnego i dlatego Demon się speszył ;0 Hooks in you to chyba też o seksie, dalszy ciąg losów panny z Charlotte the Harlot i 22 A ;]

Re: No Prayer to świetna płyta

: pt sty 28, 2011 6:54 pm
autor: MrCrowley
Nie do końca.

Inspiracją do TYTUŁU Tailgunner był oryginalny tytuł filmu pornograficznego o gejach.
Ale tekst opowiada bodaj o lotnikach. Chyba bombardierach znad Drezna?

Hooks in you. Członkowie zespołu (albo jeden z nich) chciał kupić jakiś dom, czy wynająć... nie pamiętam. Ale był to dom, którego właścicielami była para gejów (znowu) i oni bawili się na wszelakie świńskie sposoby, między innymi za pomocą haków wbitych u sufitu. No i to stało się inspiracją do pisania piosenki.

Jeśli sobie życzysz, mogę wkleić dokładne fragmenty z biografii. To powyżej to tylko to co pamiętam.

Re: No Prayer to świetna płyta

: pt sty 28, 2011 7:14 pm
autor: FanMaiden
A wiecie może gdzie są w sieci jakieś duże informacje czy skany na temat powstawania, komponowania czy przyjęcia "No Prayera", bo bym był zainteresowany.

Re: No Prayer to świetna płyta

: pt sty 28, 2011 7:45 pm
autor: MetallicaTruFan^^
Demon, jesli by Ci to nie sprawiło problemu, to mógłbyś podać dokłądne fragmenty... A masz RTTH w wersji "komputerowej" tj. nie książkowej?

Re: No Prayer to świetna płyta

: pt sty 28, 2011 8:11 pm
autor: MrCrowley
Mam RTTH II w tym momencie na biurku przed sobą, a RTTH I jedzie do mnie pocztą. Ale większość ekspertów z życia IM ma książkę w małym palcu.
Cytat z Run To The Hills II, by Mick Wall, konkretnie strona 158 o piosence Hooks in You:
Ta piosenka to taki trochę żart. Byliśmy kiedyś z Paddy obejrzeć dom na sprzedaż, w którym wcześniej mieszkało trzech gejów. Rozglądaliśmy się po pokojach i naszą uwagę zwróciły złote belki pod sufitem. Jeden z facetów musiał lubić sadomaso i te sprawy, bo w jednym z pokojów znaleźliśmy wielkie rzeźnickie haki wkręcone w belkę. Aż ciarki mnie przeszły jak sobie pomyślałem do czego mogły służyć. Wróciłem do domu i napisałem linijkę do 'Hooks In You': Haki na suficie/ To dobrze zawieszone uczucie. Nie mogłem napisać dosłownie o gejach, ale co byście sobie pomyśleli, gdybyście poszli do domu jakichś tam Kowalskich i znaleźli takie haki w suficie? Ostatecznie nie kupiłem tego domu.
~Bruce Dickinson
A teraz na temat Tail Gunner, książka ta sama str. 149
Tytuł wziąłem z filmu porno o seksie analnym, ale potem pomyślałem sobie: przecież nie mogę o tym napisać tekstu! Więc napisałem o prawdziwych snajperach. Na początku miałem fragment zaczynający się od słów "Odszukaj swą drogę 50 lat w tył/ Do płonącego Drezna - tam krew i łzy". To jest o tym, jak bombardowano ludzi. Wtedy to była prawdziwa śmierć w przestworzach. Teraz na ogonach samolotów nie ma juz snajperów, bo odpalanie pocisków sterowane jest komputerowo. Kiedyś chociaż był to pojedynek człowiek kontra człowiek, a teraz maszyna walczy z maszyną
~Bruce Dickinson
Generalnie tak jak mówiłem, nie zgadzały się tylko szczegóły. W razie czego służę pomocą i czekam na PW ;-)

Re: No Prayer to świetna płyta

: pt sty 28, 2011 10:20 pm
autor: Piwowarus
Demon pisze: Ale tekst opowiada bodaj o lotnikach. Chyba bombardierach znad Drezna?
Nie o bombardierach tylko jak sam tytuł z resztą wskazuje o strzelcach ogonowych z bombowców ;-)

Re: No Prayer to świetna płyta

: sob sty 29, 2011 10:05 am
autor: MrCrowley
No właśnie ich miałem na myśli. A że latają bombowcami, napisałem bombardierzy :P

Re: No Prayer to świetna płyta

: sob sty 29, 2011 12:51 pm
autor: erosinho
Wracając do Tailgunner...
Pamiętam jak pierwszy raz usłyszałem ten kawałek, to był rok 91. Kupiłem sobie kasetę (a jakże) No Prayer... Wcześniej słuchałem kapel typu Scorpions czy Europe, ale w sklepie zakupiłem właśnie pierwszą płytkę IM. I jak tylko usłyszałem pierwsze dźwięki Tailgunnera, to odleciałem. Ten pochód basu na wstępie, potem włączające się gitarki i ten rewelacyjny refren. Pamiętam, że nim kawałek się skończył, to poleciałem szybko z kasetą do mojego brata, żeby mu puścić skarb który odkryłem. Było w tym kawałku wszystko, czego szukałem: moc, energia i melodia. I w sumie od tego momentu zaczęła się moja przygoda z Iron Maiden. Tak więc mam do tego kawałka, jak i do całej płyty olbrzymi sentyment.

Re: No Prayer to świetna płyta

: sob sty 29, 2011 6:05 pm
autor: FanMaiden
Dla mnie również "Tailgunner" był pierwszym utworem Ironów, który usłyszałem, podobnie jak "No Prayer for the Dying" jest pierwszą płytą, do której mam do dziś ogromny sentyment.

Re: No Prayer to świetna płyta

: ndz sty 30, 2011 10:02 am
autor: ZłapanyWCzasie
Przede wsyzstkim tytułowy, tytułowy ! ,ta sama klasa co Rime..., Hallowed...., Phantom..., po prostu moc

co wykonanie koncertowe to bardziej genialne

http://www.youtube.com/watch?v=p-cTQIsb ... re=related

Re: No Prayer to świetna płyta

: ndz sty 30, 2011 12:07 pm
autor: erosinho
Utwór tytułowy jest genialny, a najbardziej podobają mi się te huraganowe solówki Dave'a i Janicka...jedne z najlepszych w całej syskografii.

Re: No Prayer to świetna płyta

: ndz sty 30, 2011 12:10 pm
autor: PanPrezes
Jest bardzo dobry, wręcz świetny, ale porównywanie go do Rimea, Halloweeda czy Phantoma jest lekko chore to całkiem inna liga.

Re: No Prayer to świetna płyta

: ndz sty 30, 2011 12:16 pm
autor: MrCrowley
Outro świetne. Cudowne. Ta perkusja i ten wolny riff, ekstra! :mryellow:

Re: No Prayer to świetna płyta

: ndz sty 30, 2011 1:37 pm
autor: ttomasz
PanPrezes pisze:Jest bardzo dobry, wręcz świetny, ale porównywanie go do Rimea, Halloweeda czy Phantoma jest lekko chore to całkiem inna liga.
Dokładnie :cool:

Re: No Prayer to świetna płyta

: ndz sty 30, 2011 2:34 pm
autor: ZłapanyWCzasie
A ja się nie zgodzę, bo Rime ,Phantom i przede wszystkim Hallowed znane są z wielu wersji koncertowych na oficjalnych wydawnictwach,a tytułowy z No Prayer for Dying nie...jest dużo mniej osłuchany przez co bardzo miło mi się do niego wraca, poza tym jest to utwór zagrany wg.najlepszego Ironowskiego przepisu "wolno-szybko" ,wg.tego samego co Children of the Damned ,Revelations czy Infinite Dreams ...swoistym przeciwieństwem tego schematu jest Powerslave gdzie wolne fragmenty pojawiają się ale odwrotnie-w części instrumentalnej.

Ogólnie ostatnimi czasy najwięcej odnajduję dla siebie właśnie w utworach nie granych nigdy na koncertach albo granych bardzo rzadko ,zwłaszcza jeśli nie znajdują się na żadnym oficjalnym koncercie.