Też bym tak nie psioczył na ten album. Naprawdę kawałek solidnego grania. Rozumiem, że inny niż pozostałe albumy, ale co tam wyrabia perkusista - masakra.yanek pisze:Jest inny, ale wcale nie gorszy
BTW - plakacik widziałem i jest tradycyjnie jak na Unholly - pojechany



