Strona 88 z 140

Re: Slayer

: śr paź 29, 2008 12:42 am
autor: likipiki
ja nie widzę różnicy :(

Re: Slayer

: śr paź 29, 2008 11:22 am
autor: miki
z czym?

jest ewidentny progres. 'Christ Illusion' to kał album, a tutaj już jest jeden fajny numer, więc jest o niebo lepiej :)

co prawda do poziomu wybornej płyty 'Marcello Satani' daleko, ale nie można mieć wszystkiego

Re: Slayer

: śr paź 29, 2008 6:11 pm
autor: likipiki
miki pisze:z czym?
w sumie to niepamiętam o co mi chodziło..

Re: Slayer

: śr paź 29, 2008 6:33 pm
autor: slayer
zadnych pit stopow i plyta jak marzenie, swietny numer

Re: Slayer

: ndz lis 23, 2008 11:23 pm
autor: slayer
Obrazek

Re: Slayer

: pn gru 08, 2008 2:00 pm
autor: slayer

Re: Slayer

: pn gru 08, 2008 3:42 pm
autor: tomtomala
Araya rządzi. Gość jest niesamowity, wyluzowany i szczery. Uwielbiam go słuchać :mrgreen:

Re: Slayer

: pn gru 08, 2008 3:48 pm
autor: slayer
a jak wybuchal smiechem to glosniki przyciszalem :lol:

Re: Slayer

: pn gru 08, 2008 3:50 pm
autor: tomtomala
slayer pisze:a jak wybuchal smiechem to glosniki przyciszalem
Śmiech ma zajebisty - szczególnie jak gada o Metallice. hehehe

Re: Slayer

: pn gru 08, 2008 6:48 pm
autor: panzerschreck
Fajniusi wywiad, i nawet sam Arraya zaproponował następne pytania, chociaż czas się skończył ;) A nowa Metallica- miszcz.

Re: Slayer

: wt gru 09, 2008 3:33 pm
autor: Artur
Spoko ten wywiad. Choć co do pytań o nową Metallikę - Tomcio chyba nie zdaje sobie sprawy, że "Death Magnetic" lepsze od "Christ Illusion" :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Re: Slayer

: wt gru 09, 2008 3:55 pm
autor: tomtomala
Artur pisze:że "Death Magnetic" lepsze od "Christ Illusion" :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Ciekawe w którym momencie. Hmm - musiałbym się mocno zastanowić....

Re: Slayer

: wt gru 09, 2008 4:36 pm
autor: Elevatorman
tomtomala pisze:Ciekawe w którym momencie
... w żadnym :mrgreen:

Re: Slayer

: wt gru 09, 2008 4:50 pm
autor: yankes
Artur pisze: "Death Magnetic" lepsze od "Christ Illusion" :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Zgadzam się. Christ Illusion to jeden z najsłabszych albumów Slayera...Trochę śmieszne jest już to krytykowanie Mety przez Kinga czy Arayę. Lars zapytany w jednym wywiadzie o stosunki z Slayerem powiedział, ze jak się spotykają to wszystko jest zajebiście - pogadają, pośmieją się, wypiją a następnego dnia czyta jak King jedzie po Mecie. Trochę to pod publikę jest robione, bo to chwytliwy temat.. :twisted:

Re: Slayer

: wt gru 09, 2008 5:50 pm
autor: Artur
tomtomala pisze:Ciekawe w którym momencie. Hmm - musiałbym się mocno zastanowić....
choćby w takim, że "Christ Illusion", mimo że w gruncie rzeczy bardzo dobre, nie wnosi do twórczości Slayera absolutnie NIC, Slayer takie rzeczy już kiedyś robił lepiej (cały okres HA - DI ), a "Death Magnetic", chociaż nosi jakieśtam piętno płyt z lat 80. jest jednak kolejnym powiewem świeżości w muzyce Mety, takiego groove jaki mają niektóre kawałki nigdy u nich nie było...

ot, moje zdanie ;) nigdy nie rozumiałem też spuszczania się nad "CI". Jak chodzi o ostatnie Slayery to zapodajcie "God Hates Us All" i poczujcie różnicę ;) "Bloodline", "Disciple", "New Faith" i pozamiatane :cool:

Re: Slayer

: wt gru 09, 2008 5:50 pm
autor: slayer
yanek pisze:Trochę to pod publikę jest robione, bo to chwytliwy temat..
good to compare
chociaż nosi jakieśtam piętno płyt z lat 80. jest jednak kolejnym powiewem świeżości w muzyce Mety, takiego groove jaki mają niektóre kawałki nigdy u nich nie było...
a ja nie rozumiem jaki to groove te kawalki maja? ta muzyka jest bez duszy;), poza tym jeszcze zjebali gary:)))

Re: Slayer

: wt gru 09, 2008 5:55 pm
autor: Artur
slayer pisze:a ja nie rozumiem jaki to groove te kawalki maja?
zajebisty ;) bujają bardziej niż kiedykolwiek ;]
slayer pisze:ta muzyka jest bez duszy;),
jak dla kogo, dla mnie na takim "CI" nie ma duszy żeby pozostać przy naszym porównaniu
slayer pisze:poza tym jeszcze zjebali gary:)))
fakt, że atutem tej płyty nie są, ale i tak jest spoooro lepiej niż na poprzedniej

Re: Slayer

: wt gru 09, 2008 6:02 pm
autor: Deleted User 357
Artur pisze: jak dla kogo, dla mnie na takim "CI" nie ma duszy żeby pozostać przy naszym porównaniu
Zgadzam się, jak dla mnie "CI" to taka płyta kompletnie bez feelingu, ot leci sobie, ale mam ja przynajmniej takie wrażenie że jest to takie "odrobienie pańszczyzny" - nie drażni, ale też kompletnie nie przyciąga. CI miało zabijać i zabija, ale przeciętnością.

Re: Slayer

: wt gru 09, 2008 6:23 pm
autor: slayer
Nie jest przeciętny, jest inny. Aha i juz sam otwieracz zabija nowa metallice;)

Re: Slayer

: wt gru 09, 2008 6:30 pm
autor: Szajba
spójrzcie jaką perełkę znalazłem:
Click!
Poznajecie "tresera" ? :mrgreen: a i głos kamerzysty jakby znajomy... xD