herki pisze:W Polsce to na wszystko się narzeka, jak nie na ceny płyt to na ceny koncertów
A dziwisz się?? Za IM w 2000 dałem 70 zł.... a bilety były przez pewien czas po 60 nawet.... a teraz?? Przegięcie.... Dziuba chce za Purpli, Korna, Metalmanię czy Toola co najmniej ok. 120 zł.... jest to normalne?? Nie...
A co do płyt to nawet nie jest aż tak źle, ale to raczej jeśli chodzi o wszelakie reedycje, które często stoją po ok. 30zł(Maiden, Megadeth, Queensryche, Judas Priest) czy po prostu kapel, które nie mają w Polsce specjalnie dużo fanów(Testament, Godsmack, jakieś się jeszcze znajdzie...), w każdym bądź razie generalnie płyty nie najnowsze, ale jak mam dać za nowy album koło 60zł, za 2-płytówkę 80 albo i więcej to naprawdę mi szkoda trochę.. nie zarabiam więc tym bardziej...
I nie dziwię się jeśli ludzie narzekają na te sprawy - ceny koncertów stale idą w górę, poziom życia i wysokość zarobków - niekoniecznie...
herki pisze:Myślisz że koncert w Spodku by to zmienił? Ceny by były takie same
Zależy od organizatora... tylko, że ceny koncertów w hali zawsze były wyższe od tych w klubie i skoro koncert w hali miałby kosztować 105-110 zł, to chyba w klubie powinien kosztować mniej

Wiem, że Slayer czy Slipknot to już ustalone marki, i że nie ma co liczyć, żeby ich koncert kosztował ok. 40zł, tak jak Nile(który przecież i tak markę też już ma wysoką) w Krakowie, ale chyba 70-80 to wystarczająco dużo....
A co do tego, co Miki napisał o halach takich na ok. 2000, to jak najbardziej to by dobre było, ale w Polsce raczej niestety albo nie ma takich obiektów, albo koncerty w takich halach są organizowane w bardzo niewielkiej ilości miejsc(Kraków-Hala Wisły, Bydgoszcz chyba...)
Sam byłem na Wiśle w 2000r na Dream Theater i to nie jest do końca miejsce przystosowane do tego typu imprez(no bo ma oczywiście inne przeznaczenie), dlatego chyba prędko w Polsce nie będziemy mieli takich koncertów w tego typu halach zbyt często....