Strona 10 z 33

Re: Powerslave

: sob wrz 16, 2006 6:05 pm
autor: Abstract
Filik10 pisze:ma ukryte 666

Tak ? :) A gdzie ?:)

Re: Powerslave

: sob wrz 16, 2006 6:09 pm
autor: Filik10
Abstract pisze:
Filik10 pisze:ma ukryte 666

Tak ? :) A gdzie ?:)
Ja jest fragment "I see sixes all the way" (albo podobnie) to ja siewsłuchasz to możesz usłyszeć jeszze dwa razy powtórzone six :) . Pisze o tym na stronie Sanktuarium.

Re: Powerslave

: czw wrz 21, 2006 8:45 pm
autor: Nomad
Aces High to wg.mnie chyba najlepszy opener w historii heavy-metalu, do muzeum wystawić jako wzór!
Different World przy Aces High brzmi jak jakiś ponury żart...ale co tam,mamy Aces High którzy jest mistrzowskim pokazem radosnego ,energetycznego Heavy-Metalu.

Re: Powerslave

: pt wrz 22, 2006 12:12 am
autor: Mr.Hankey
Nomad pisze:najlepszy opener w historii heavy-metalu
Moonchild :rocx

Re: Powerslave

: pt wrz 22, 2006 5:38 am
autor: BartSmith
Nomad pisze:Different World przy Aces High brzmi jak jakiś ponury żart...
Dla mnie najgorszym opener'em jest Tailgunner (piosenka w miarę dobra, ale nic poza tym), a zaraz za nim Wildest Dreams (dobry, ale jakiś taki zbyt prosty) i Prowler (dobry, jednak wolę wersję z Bruce'm, na dodatek live, z lepszym brzmieniem i jakoś nie pasuje na opener'a). Najlepsze są Caught Somewhere..., The Ides..., Moonchild, Aces High.

Re: Powerslave

: pt wrz 22, 2006 9:20 am
autor: Nomad
Dla mnie Tailgunner i Prowler to genialne utwory, lepsze dla mnie niż jakikolwiek utwór z ostatniej...,tylko że problem taki z nimi że to nie są takie typowe openery,tzn jakby je umieścić na środek płyty to by nikt tego nie zauwazył. Podobnie Sign of the Cross który równie dobrze mógł by być ostatni.
Natomiast takie typowe to wiadomo Aces High,Caught Somewhere in Time i Moonchild i to są trzy moje ulubione.
Jakby tak sie pokusić o Top 10 to

1.Aces High
2.Moonchild
3.Caught Somewhere in Time
4.Sign of the Cross
5.Be Quick or Be Dead
6.Prowler
7.Where Eagles Dare
8.Tailgunner
9.Futureal
10.Invaders

Re: Powerslave

: pt wrz 22, 2006 12:32 pm
autor: Borys1978
Dzisiaj od rana prowadzę tzw. Muzyczną Podróż W Czasie z Maidenami. Ach jaka ta płytka jest wspaniała. Jest dopieszczona pod każdym względem. Strasznię lubię do niej wracać. potrafię jej słuchać po 10 razy pod rząd a to chyba świadczy tylko o jej geniuszu i wielkości muzycznej.

Re: Powerslave

: pt wrz 22, 2006 12:52 pm
autor: Nomad
No ja też...bardzo wolno sie nudzi,bo ma równe utwory, raz może być ten kawałek ulubiony, raz ten, nie ma takich zupełnych faworytów,gdzie np.Top 3 utworów sie nie zmienia,jak na Powerslave czy na Numberze, tutaj praktycznie poza Deja Vu wszystko jest równe.
Ta płyta i trasa do Powerslave to apogeum popularności Maiden,a także wg.mnie formy no i genialne rozwinięcie ich stylu.
Wogóle dla mnie całe lata 80 u Ironów są świetne. Lata 2000-2003 też ok.

EDIT:o mała pomyłka :)

Co do Powerslave to utwory 1-2 i 7-8 zabijają, jakby oceniać tylko 4 najlepsze utwory Maiden z każdej płyty ta płyta jest najlepsza..wg.mnie oczywiście,heh.

Re: Powerslave

: ndz wrz 24, 2006 4:08 am
autor: BartSmith
Nomad pisze:6.Prowler
8.Tailgunner
Jakoś nie są takie genialne skoro są na tych miejscach :D :wink: .

Mi się tam cała płytka Powerslave podoba. Dla mnie nie istnieją wypełniacze na tym albumie :wink:. FOTB, BITV czy LW nie są może wybitnymi utworami, ale są bardzo dobre i nie nazwię ich wypełniaczami.

Re: Powerslave

: ndz wrz 24, 2006 9:43 am
autor: freeforce
BartSmith pisze:FOTB, BITV czy LW nie są może wybitnymi utworami, ale są bardzo dobre i nie nazwię ich wypełniaczami
Zgadzam się z tym że są bardzo dobre i nie mozna ich nazwac wypełniaczami ;] ale wybitne to one są :D
przynajmniej dla mnie ;] Mnie się bardzo Flash of the blade podoba ;]

Re: Powerslave

: ndz paź 15, 2006 5:08 pm
autor: Nomad
Jeśli Duellists czy Flash of the Blade to wypełniacze to 70% utworów Maiden wydanych po Seventh Sonie to wypełniacze ...poprostu te 4 utwory na Powerslave tak wyraźnie górują,że reszta jest w cieniu, ale to nic nie znaczy,bo przynajmiej Duellists i Flash to dobre utwory, gdyby były na prawie (poza BNW) każdym albumie po 7th Sonie to byłyby tam jednymi z lepszych.
Poza tym ostatnio słuchałem Powerslave i znowu(pozar enty) zostałem porażony niesamowitą energią tego krążką, zwróćie uwage na teksty, takie męskie, szlachetne, militarystyczne wręcz..moc, zespół non stop nas atakuje a to solami,a to bassem Steve'a ,a to Bruce wchodzi w swoje niesamowite górki.
No i ta okładka...wg.mnie najlepsza ze wszystkich.

Re: Powerslave

: ndz paź 15, 2006 5:26 pm
autor: Freeze
Dla mnie to wszystko co napisałeś ma AMOLAD, od tesktów (jednak na Powerslave są onebardziej pełne patosu niż szlachetności, za to militaria są tematem na obu) po sola, bas, wokal i okładke. Choć bardzo cenię sobie Powerslave, był pierwszą moją ulubioną płytą.

Re: Powerslave

: ndz paź 15, 2006 5:30 pm
autor: Nomad
Tak tylko na AMOLAD Ironi przekonują wprost żę wojna jest czymś złym,a na Powerslave ją poprostu opisują, bynajmiej nie z pozycji pacyfistów, to do mnie bardziej przemawia, np.taki tekst do Flash of the Blade,coś niesamowitego.
Gdzie widzisz szlachetnosc na tekstach do Different World,Out of the Shadows, Lord of LIght? ...Longest Day ma piękny tekst,tu sie zgadzam.

Re: Powerslave

: ndz paź 15, 2006 5:30 pm
autor: miki
Nomad pisze:Tak tylko na AMOLAD Ironi przekonują wprost żę wojna jest czymś złym
Nobelek się kroi?

Re: Powerslave

: ndz paź 15, 2006 5:39 pm
autor: Yaaqb
Nomad pisze:np.taki tekst do Flash of the Blade,coś niesamowitego.
Tekst 'Flash Of The Blade' nie jest czasem o szermierce? Swoją drogą miało Cię tu nie być podobno, heh.

Re: Powerslave

: ndz paź 15, 2006 5:50 pm
autor: Freeze
Harris opowiadał, że nadal są tylko obserwatorami, ale również dorośli. W młodości pisali teksty typu Aces High, bo kto nie wyobrażał sobie czasem wojny jako coś wspaniałego, swego rodzaju przygodę? Teraz widzą to inaczej, ale dalej są jedynie obserwatorami. Zauważ, że nie stawiają się po jakiejś stronie konfliktu. W Longest Day, owszem - po stronie aliantów, ale TLD kładzie większy nacisk na tragędie tej inwazji i przeżycia żołnierzy, niż nienawiść wobec wroga.

Z drugiej strony - spójrz na These Colours Don't Run - odskocznię z tekstem bardzo w stylu Aces High czy The Trooper.

[edit]Lord Of Light jest raczej krytyczny niż szlachetny, ale Different World np mowi już o postawach, które są godne naśladowania, więc raczej szlachetne, a na pewno bardziej tolerancyjne ("każdy inaczej patrzy na ten świat"). OOTS też niesie ze sobą piękne przesłanie, inspiracją do jego powstania były narodziny.

Re: Powerslave

: ndz paź 15, 2006 6:04 pm
autor: Abstract
Freeze pisze:W Longest Day, owszem - po stronie aliantów, ale TLD kładzie większy nacisk na tragędie tej inwazji i przeżycia żołnierzy, niż nienawiść wobec wroga.

Akurat w tym wypadku trudno żeby postawili się po innej stronie :/

Re: Powerslave

: ndz paź 15, 2006 6:10 pm
autor: miki
spokojniej może. tekstów to oni nigdy nie mieli dobrych.

może nie tyle dobrych, po prostu - są sztuką dla sztuki, nic ciekawego w nich nie ma. ładne mogą być albo i nie i tyle

Re: Powerslave

: ndz paź 15, 2006 6:19 pm
autor: Abstract
Ja właśnie zawsze z przyjemnością czytałem ich teskty :) Zawsze mi się podobały te związane z historią

Re: Powerslave

: ndz paź 15, 2006 6:19 pm
autor: miki
jak ktoś lubi to ok, ale nie wyniesie się nic z nich. nie mówię, ze to źle czy dobrze. są takie to bajeczki