Płyty ad. 2007 (oceny)

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: Artur »

z ostatnio słuchanych to :

Puscifer - bardzo dobry 8/10
Seven Witches - dobre 7/10, choć jeszcze posłucham kilka razy
Morgana Lefay - więcej niż dobre chyba, ale jeszcze nie wiem do końca, na razie tak z 7,5/10, teoretycznie jeszcze nieco w góre może pójść
Helloween - średnie/przyzwoite, jak wspominałem, punktem odniesienia dla mnie do tego albumu są "The Dark Ride" i "Better Than Raw" bo ostatnich 2-óch nie znam, a w tej konfrontacji nowy album po prostu IMO wyraźnie przegrywa, 5-6/10
Ulver - zajebisty (a raczej piękny) 9/10
Awatar użytkownika
panzerschreck
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3329
Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
Skąd: Gło/Wro

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: panzerschreck »

Ja Beha trochę nie rozumiem- z jednej strony tak się zajadają tym, że Możdżer u nich zagra, że jakieś tam chóry i trąby pościągali sobie do studia, a potem kiedy już każdy dostaje całość do ręki, że to miał być tylko smaczek i tak dalej. Możdżer zagrał parę dźwięków, a jak ktoś przygłuchawy jest to chórów i trąb nie usłyszy. Za dużo gadania, a tak naprawdę niewiele z tego wyszło ;-). I muzycznie- nie wiem czy aż tak się bardzo rozwinęli. Nerg coś tam sobie na pudle pogrywa, ale czy to decyduje w jakimś stopniu o albumie- nie wiem. Kolo z wysokim czołem może sobie być na okładkach Revolvera i wypada się cieszyć, że ktoś się znad Wisły wybił. Ale znając i Zośkę i Demigoda- nie ma się czym naprawdę zajadać ;-). Dla mnie zawód roku może nie- ale spodziewałem się więcej. In plus- nie ciągnęli wielościeżkowych, dwuoktawowych wokali jak na Demigodzie- raz było i wystarczy. Ale poza tym- bez szału ;-)
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: slayer »

Thor pisze:Największą zaletą tego albumu jest zdecydowanie Inferno. Te całe symfoniczne "smaczki" jakoś do mnie nie przemawiają pod tym względem wolę nowe dimmu.
nie no, ale tez nie przesadzajmy Dimmu pod wzgledem tcyh smaczkow to jest zupelnie na dnie, stworzyli jakis plastik ;)
Jazz is not dead, it just smells funny.
Awatar użytkownika
Elevatorman
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4390
Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
Skąd: Wrocław

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: Elevatorman »

dimmu to w ogóle jest plastik
Awatar użytkownika
Thor
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 425
Rejestracja: ndz lis 25, 2007 1:10 pm
Skąd: Warszawa

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: Thor »

Tu się nie zgodzę ale każdy ma prawo do swojego zdania ;-) Mi się nowa płyta dimmu podoba, może nie jest to arcydzieło którego słucham codziennie ale na wieczorek przy zgaszonym świetle sprawdza się fajnie :razz:
Dani Filth
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 863
Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: Dani Filth »

Mnię "In Sorte Diaboli" przekonuje i to bardzo! I nie nie wyobrażam sobie takiego ''The Sinister Awakening'' pozbawionego tych wszystkich symfonicznych elementów ;)
Nemesis...as one we stand!!
Awatar użytkownika
likipiki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3214
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
Skąd: Racibórz / Kraków

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: likipiki »

slayer pisze: Bardzo dobre:
neurosis given to the rising
minsk the ritual fires
tak się śmiesznie złożyło, że to ścisła czołówka tegorocznych płyt, więc nie wiem dlaczego znalazły się tylko w bdb.

według mnie pierwsza trójkax2+1 wygląda mniej więcej tak:

1. A Sunny Day In Glasgow - Scribble Mural Comic Journal
2. Minsk - The Ritual Fires of Abandonment
3. Dalek - Abandoned Language
4. Neurosis - Given To The Rising
5. Jesu - Conqueror
6. Malcolm Middleton - A Brighter Beat
7. Behemoth - The Apostasy

lista może ulec zmianie, bo nie słyszałem dwóch płyt które absolutnie mogę wskoczyć na każde miejsce. waterboysów i ulver.

więcej grzechów nie pamiętam.
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: slayer »

liki! ;)

Powiem Ci, ze ta lista byla troche tworzona na szybko i dosyc wczesnie, pelne podsumowanie niech wyglada tak:

Płyta Roku Świat: (a własciwo znakomite - dobre płytki, ktore w tym roku sie pojawily, bo na miano plyty roku zasluguje tylko kilka )

entombed serpent saints
shining v
ulver shadows of the sun
darkthrone f.o.a.d.
electric wizard witchcult today
mayhem ordo ad chao
down III
neurosis given to the rising
ostr hollyłódz
the dillinger escape plan ire works
tomahawk anonymous
death breath let it stink
sunn o))) oracle
amorphis silent waters
reverend bizarre III
minsk the ritual fires
exodus the atrocity exhibition... exhibit a

Płyta Roku Polska:

infernal war redesekration
antigama resonance

Slyszalem Waterboysow i musze Ci przyznac, ze raczej nie maja szans aby w ogole znalezc sie nad ktoryms z tej 7. Ładna, ale generalnie nic nie wnoszaca plyta. Inna sprawa jest z Ulver, z nimi jak zwykle na najwyzszym poziomie :)
Jazz is not dead, it just smells funny.
herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: herki »

Co to jest Tomahawk i Reverend? :oops:
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: slayer »

Tomahawk to indianski Patton
A Reverend to doom z finlandii,ale moznaby powiedziec troche na wesolo. Troche w tym lat 70, mistrzowski bas i wokal, no i tej wspomnianej jazdy.

There is the one up there.
There is the one down there.
There is the one, who is everywhere.

I believe I was brought here
to spread my Doom in this world of fear.
The one who breathed this life-force into me
was the Goddess of Doom, Christina Ricci.

Aeons ago, she was born
into the middle of the endless forlorn.
In silence and space, infinity,
stood the Goddess of Doom. The supreme entity.

Saint Vitus and Trouble, Witchfinder General,
Count Raven, The Obsessed and Pentagram,
Solitude Aeturnus and Candlemass,
Penance, Revelation, Solstice and Iron Man,
Mirror of Deception and Pagan Altar,
Cirith Ungol, Exitus and Scald,
Internal Void, Paul Chain and Warning,
Unorthodox, Cathedral and Cold Mourning.

While Heaven Wept and Minotauri,
Dawn of Winter, Spiritus Mortis,
Electric Wizard, Confessor, Stillborn,
Solomon Kane, Orodruin and Mourn.

We kneel at your altar, we bless thy holy names.
You gave Doom to men, we try to do the same.
But there is one, who is above you:
eternally hailed Goddess of Doom.

Hail to the Goddess, the Goddess of Doom,
who tunes our instruments with darkness and gloom.
The one who does not offer salvation or peace,
but fulfils our minds with luxurious disease.

Hail to the Goddess, the Goddess of Doom,
who tunes our instruments with darkness and gloom.
Hail to the Goddess, the Goddess of Doom.
In the depths of darkness evil flowers bloom.

Hail to the Goddess, the Goddess of Doom!


:mrgreen:
Jazz is not dead, it just smells funny.
Awatar użytkownika
likipiki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3214
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
Skąd: Racibórz / Kraków

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: likipiki »

herki pisze:Co to jest Tomahawk? :oops:
Tomahawk - rodzaj broni z małą siekierką i długim drzewcem, nie miał obucha. Najczęściej był obosieczny, czasami jedna strona ostrzona w szpic. Używany przez Indian północnoamerykańskich jako broń do skalpowania, uderzania lub miotania. Pierwotnie miał kamienny toporek, później, po przybyciu Europejczyków, stosowano żelazo.

Słowo zapożyczone od Indian używających algonkinu do języka angielskiego w XVIIw.
Awatar użytkownika
Tomek(JMM)
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1435
Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
Skąd: Łódź

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: Tomek(JMM) »

Nie no, koniec świata, chyba trzeba dodać nową nomiancje w sanktuariankach w kategorii wydarzenie ; )

A oto moje ostateczne typy:
"Somewhere Else" Marillion
"Into The Night" Satellite
"Snakes And Arrows" Rush
"Humanity Hour I" Scorpions

bardzo dobre:
"The Rock" SBB
"Alone Together" Quidam

tyż dobre:
"Days" Peter Pan
Awatar użytkownika
sobota
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 494
Rejestracja: ndz gru 12, 2004 7:41 pm

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: sobota »

1. A Sunny Day In Glasgow - Scribble Mural Comic Journal
o, słusznie słusznie, zdecydowanie niezwykły album, ale nie oszukujmy się, Animal Collective zarządził na całym polu. 8) Z innych ciekawych płyt, bez kolejności:
Menomena - Friend And Foe
Arcade Fire - Neon Bible
Modest Mouse - We were dead before the ship even sank
Radiohead - In Rainbows (mimo wszystko :wink: )
Panda Bear - Person Pitch
Odawas - Raven and the white night
Dillinger Escape Plan - Ire Works
Minsk - Ritual Fires (jak wszyscy, to wszyscy :wink: )
Tomahawk - Anonymous
Grinderman - s/t
Of Montreal - Hissing fauna, are you the destroyer?

W Polsce:
Potty Umbrella - Forte Furioso
Muchy - Terroromans
Lachowicz - Za Morzami

Paru rzeczy jeszcze nie słyszałem, ze wskazaniem na wychwalany pod niebiosa Burial.
Awatar użytkownika
she-wolf
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2737
Rejestracja: ndz kwie 06, 2003 8:42 pm

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: she-wolf »

napad raciborzan jego mać :-o
juras
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1574
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 2:41 pm
Skąd: Poznań

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: juras »

likipiki, sobota
jak Was tu brakowało! aż się popłakałem jak to zobaczyłem ;-)
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: syzygy »

pewnie świąteczna nuda ich dopadła i dlatego się pojawili :P
Awatar użytkownika
likipiki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3214
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
Skąd: Racibórz / Kraków

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: likipiki »

Sobota, za dużo wchodzisz na porcysa :mrgreen:
sobota pisze:Animal Collective zarządził na całym polu.
za wysoko poprzeczka zawieszona na Sung Tongs i Spiritach, żeby się zachwycać.
sobota pisze:Modest Mouse - We were dead before the ship even sank
ej, ale teraz bez jaj. moim zdaniem, patrząc z perspektywy czasu, to najmniej słuchalna płyta Isaaca.
sobota pisze:Radiohead - In Rainbows (mimo wszystko :wink: )
no te mimo wszystko to raczej bardzo mimo wszystko ;]
sobota pisze:Muchy - Terroromans
już z Borysem D piwko piłeś ;)


co do reszty to akceptowalnie ;]
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Awatar użytkownika
she-wolf
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2737
Rejestracja: ndz kwie 06, 2003 8:42 pm

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: she-wolf »

likipiki pisze:Sobota, za dużo wchodzisz na porcysa
sobota redaguje :mrgreen:
Awatar użytkownika
sobota
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 494
Rejestracja: ndz gru 12, 2004 7:41 pm

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: sobota »

likipiki pisze:Sobota, za dużo wchodzisz na porcysa
no, Borys to mój nowy sensej, mam nawet autograf na klacie :)
A do much bardzo się przekonałem po koncercie - bardzo sympatyczni goście. :)
likipiki pisze:za wysoko poprzeczka zawieszona na Sung Tongs i Spiritach, żeby się zachwycać.
Nawet jeśli spiritów nie przegonili. to i tak nic lepszego w tym roku nie było. :P
likipiki pisze:ej, ale teraz bez jaj. moim zdaniem, patrząc z perspektywy czasu, to najmniej słuchalna płyta Isaaca.
Powiem tak - jeżeli wyciąć z niej środek, to mamy znakomity, 40-minutowy materiał. A parting of the sensory to jedna z piosenek roku, bez dwóch zdań.
no te mimo wszystko to raczej bardzo mimo wszystko ;]
ja i tak ich będę kochać :B jestem betonem, co tu dużo mówić :mrgreen:
co do reszty to akceptowalnie ;]
dzięki, mistrzu :lol:
Kea pisze:sobota redaguje
Twoja stara redaguje porcysa? :lol: potwarz roku :lol:
Awatar użytkownika
likipiki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3214
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
Skąd: Racibórz / Kraków

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)

Post autor: likipiki »

sobota pisze:A do much bardzo się przekonałem po koncercie - bardzo sympatyczni goście. :)
sympatyczny też był mROCK w Strzesze, jeśli pamiętasz. koncert roku z tego nie wyszedł ;)
sobota pisze:ja i tak ich będę kochać :B jestem betonem, co tu dużo mówić :mrgreen:
każdy beton należy rozbić. każdy. :twisted: ;)
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
ODPOWIEDZ