Płyty ad. 2007 (oceny)
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 357
Płyty ad. 2007 (oceny)
No właśnie,rok się zbliża ku końcowi,więc założyłem temat w którym możnaby oceniać wszystkie tegoroczne płyty,(krótki komentarz mile widziany;]). Moje oceny pojawią się później,ale nie ma sensu robić syf w innych tematach;]
Re: Płyty ad. 2007 (oceny)
Nie za wcześnie? jeszcze 2 miechy całe zostały, sporo płyt jeszcze wyjdzie.
Mój ranking pod koniec grudnia
Na razie prowadzi Iced Earth, ale to się często u mnie zmienia
Mars Volta pozamiata jeszcze, mam nadzieję.
Mój ranking pod koniec grudnia
Re: Płyty ad. 2007 (oceny)
jakas (ż)aluzja ?Żelazny pisze:Moje oceny pojawią się później,ale nie ma sensu robić syf w innych tematach;]
1. Saxon "The Inner Sanctum" 8/10
2. Megadeth "United Abominations" 8/10
3. Grave Digger "Liberty or Death" 7,5/10
4. UDO "Mastercutor" 7,5/10
5. Iced Earth "Framing Armageddon" 7,5/10
6. King Diamond "Give Me Your Soul...Please" 7/10
7. Helloween "Gambling With The Devil" 7/10
8. Scorpions "Humanity Hour I" 6,5/10
9. Ozzy Osbourne "Black Rain" 6,5/10
10. Manowar "Gods Of War" 6/10
Re: Płyty ad. 2007 (oceny)
czekałem aż ktoś założy 
to tak:
Exodus - The Atrocity Exhibition... Exhibit A - 10/10 - dla mnie płyta roku. intro pamiętam, mnie przeraziło "co to jest? od kiedy Exo gra heavy metal ? " ale potem... Funeral Hymn to przegenialny kawałek a reszta płyty mu dorównuje
Megadeth - United Abominations - 9,5/10 - najbardziej wyczekiwany przeze mnie album tego roku. mieli sie rozpadać, mieli grać trasę pożegnalną, etc a tu co? prześwietny album, lepszy imo od TSHF, bardzo równy i cięższy od poprzednika. Nawet przeróbka "A Tout Le Monde", na który wszyscy tak narzekają, mnie sie podoba 
Iced Earth - Framing Armageddon - 8/10 - pełen obaw sięgałem po ten album. bo po zapoznaniu sie z EPką "Overture of the Wicked" miałem mieszane uczucia. nowy kawałek, "Ten Thousand Strong", od razu mi sie spodobał, to trylogia, oryginalnie moje 3 ulubione kawałki IE, wyszły strasznie. jednak koniec końców wyszła im na prawde dobra płyta, i nawet Owens mi się podoba na niej (w sensie jego wokal
). Syzyg gdzieś napisał "ta płyta nie mogła by wyjśc tak dobrze bez Rippera" i sie z nim trudno nie zgodzic. ale i tak wolałbym zeby Barlow przestał pracowac w policji i wrócił do IE
Dream Theater - Systematic Chaos - 7,5/10 - niestety rozczarowanie dla mnie. płyta przekombinowana(w złym tego słowa znaczeniu), niektóre "nowe " zagrania są ciekawe tylko na początku (np. ten przesterowany wokal w Dark Eternal Night). ocena samej płyty to 6 ale 1,5 dodaje za zajebisty koncert w Spodku 
The Devin Townsend Band - Ziltoid The Omniscient - 8/10 - własciwie nie powinienem jej oceniać, bo słuchałem dopiero dwa razy, ale nie moge jej pominąć. dla mnie świetna płyta, zakręcona i fajna muzycznie. imo najlepsza na początek znajomości z tym panem (gdyby mi te pół roku temu syzyg wysłał ZtO a nie AE to bym Devina wyznawał już dawno
)
Three - The End Is Begun - 9/10 - odkryłem ich zupełnie przez przypadek jakiś miesiąc temu. alternatywny rock/metal czasami z nutką symfoniczną. bardzo przyjemnie się tego słucha, ucząc się np gramatyki opisowej 
Bruce Springsteen - Magic - 8.5/10 - zupełnie inny klimat. klasyczny amerykański rock z elementami Jazzu i Blueasa. bardzo miła płyta, dobra na prezenta dla ojca/wujka/teścia 
Behemoth - The Apostasy - 8/10 - lepsza od Demigoda jak dla mnie(bo demigod imo średni jest). niestety...przekombinowali. te filmiki ze studia co wyciekały do neta, miliardy razy dogrywane pojedyncze dzwięki. Nergal niestety zapomniał, że w black/death metalu MUSI być troche brudu.
Gary Moore - Close as you get - 4/10 - płyta pełna niespodzianek dla mnie. po 1. że w ogóle wyszła. po 2. że taka cienka. po 3. że to NAJSŁABSZA płyta Garego. nawet Diffrent Beat jest imo lepsze.
Grabaż I Strachy Na Lachy - Autor - 9/10 - Musiałem
że na trzeciej ich płycie będzie "duzo" Kaczmarskiego, było oczywiste już po wydaniu "Piły tango" a dokąłdnie po przesłuchaniu ostatniego kawałka "na pogrzeb króla". ale nagrać całą płyte z "coverami" Kaczmarskiego? ryzykowne. ale udane. świetna płyta, choć inna niż poprzedniczki.
Scorpions - Humanity Hour I - 9,5/10 - wszyscy spodziewali sie kolejnej płyty naszpikowanej klonami "Wiatru zmian". i dobrze. bo bardzo mile się zaskoczyli. imo przegenialna płyta, gitara w niektórych miejscach brzmi jakby to Zakk u nich grał. "321" to imo najlepszy kawałek na płycie. świetna rzecz 
oprócz tego wyszło jeszcze pare innych fajnych płyt. nowy materiał zarejestrowali m.in Lady Pank, Grave Digger, Darkthrone(sciągnąłem i przyznam ze nawet fajne toto
), Vendetta (ta thrashowa po latach i ta heavymetalowa debiut), Paradise Lost, Moonspell(choć to de facto nowe aranżacje), Monstrum, Crystal Viper, Ozzy czy Hellowen
tak. to pisałem ja, Szajba
EDIT:
Jean Michel Jarre - Teo And Tea - 8/10 - inny klimat muzyczny. ale również bardzo dobra płyta. kawałek tytułowy ma zajebistego kopa i dobry jest zeby sie pobujać czasami 
to tak:
oprócz tego wyszło jeszcze pare innych fajnych płyt. nowy materiał zarejestrowali m.in Lady Pank, Grave Digger, Darkthrone(sciągnąłem i przyznam ze nawet fajne toto
tak. to pisałem ja, Szajba
EDIT:
Ostatnio zmieniony ndz lis 04, 2007 4:29 pm przez Szajba, łącznie zmieniany 3 razy.
już nie mam tu najwięcej postów

- Tomek(JMM)
- -#Clairvoyant

- Posty: 1435
- Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
- Skąd: Łódź
Re: Płyty ad. 2007 (oceny)
Jeszcze czekam na nowe płyty SBB i Satellite, poza tym wciąż nie miałem możliwości wysłuchania w całości płyty Fisha, więc potem uaktualnie mój ranking:
Marillion- "Somewhere Else" 9/10
Rush- "Snakes And Arrows" 8/10
Scorpions- "Humanity Hour 1" 8/10
Peter Pan- "Days" 7/10
Black Sabbath- "The Dio Years" (utwory premierowe) 5/10
Na razie tyle.
Marillion- "Somewhere Else" 9/10
Rush- "Snakes And Arrows" 8/10
Scorpions- "Humanity Hour 1" 8/10
Peter Pan- "Days" 7/10
Black Sabbath- "The Dio Years" (utwory premierowe) 5/10
Na razie tyle.
Re: Płyty ad. 2007 (oceny)
http://www.metalstorm.ee/bands/albums.p ... me&a_what= zeby nikomu nic nie uciekło z pamieci 
Re: Płyty ad. 2007 (oceny)
Vitalij Kuprij - Glacial Inferno 10/10 - zajebista plyta od poczatku do konca!
Symphony X - Paradise Lost 9/10 - trzyma poziom
Iced Earth - Framing Armageddon 9/10 - jak wyzej
Dream Theater - Systematic Chaos 8,5/10 - bardzo mi sie podoba, ale ma 2 slabe kawalki
Exodus - The Atrocity Exhibition... Exhibit A 8/10
Spheric Universe Experience - Anima 7/10
Scorpions - Humanity - Hour 1 7/10
Planet X - Quantum 6,5/10 - poprzednie albumy o wiele lepsze
Jordan Rudess - The Road Home 6/10 - zawiedziony troche, chyba najslabszy jego album
Annihilator - Metal 5/10 - ostatnie 3 plyty to wogole male nieporozumienie, no ale...
Liquid Trio Experiment - Spontaneous Combustion 4/10 - troche na usprawiedliwienie, ze to jakies wypociny z prob niby, ale lepiej chyba by bylo cos z tego powybierac, poskladac do kupy i EPke jakas wydac
To tyle, z tych tegorocznych co slyszalem
Symphony X - Paradise Lost 9/10 - trzyma poziom
Iced Earth - Framing Armageddon 9/10 - jak wyzej
Dream Theater - Systematic Chaos 8,5/10 - bardzo mi sie podoba, ale ma 2 slabe kawalki
Exodus - The Atrocity Exhibition... Exhibit A 8/10
Spheric Universe Experience - Anima 7/10
Scorpions - Humanity - Hour 1 7/10
Planet X - Quantum 6,5/10 - poprzednie albumy o wiele lepsze
Jordan Rudess - The Road Home 6/10 - zawiedziony troche, chyba najslabszy jego album
Annihilator - Metal 5/10 - ostatnie 3 plyty to wogole male nieporozumienie, no ale...
Liquid Trio Experiment - Spontaneous Combustion 4/10 - troche na usprawiedliwienie, ze to jakies wypociny z prob niby, ale lepiej chyba by bylo cos z tego powybierac, poskladac do kupy i EPke jakas wydac
To tyle, z tych tegorocznych co slyszalem
Re: Płyty ad. 2007 (oceny)
Ja się wypowiem w okolicach gwiazdki, bo dopiero niedawno zacząłem nadrabiać zaległości płytowe tego roku. Dlatego też moje oceny prócz parunastu może albumów, będą dość świeże.
W każdym razie, chyba z tego co słyszałem to prowadzi u mnie MayheM. No ale jeszcze się może pozmieniać...
W każdym razie, chyba z tego co słyszałem to prowadzi u mnie MayheM. No ale jeszcze się może pozmieniać...
Re: Płyty ad. 2007 (oceny)
gówniany ten rok troche był jeżeli o albumy chodzi. z tych którym poświęciłem nieco uwagi to większość wydała mi się nudna
manson - 7/10. solidnie, nic wielkiego ale przyjemna płyta
bloc party- 7/10
megadeth - nie lubie megadeth. ale obiektywnie musze przyznać że dobra płyta. nie spodziewałęm się tego po nich
bardzo siląc się na obiektywizm- 8/10 
alter bridge - tutaj wielkie zaskocznie, mimo że zanotowali zmiane stylu która niekoniecznie mi sie podoba to jednak zrobili to z wielką klasą. jak dla mnei najlepsza 'metalowa' płyta roku- 8,5/10
no i Tori. w tym roku nic lepszego nie wyszło. czyli płyta roku wg mnie. 9/10
reszta nie warta oceniania. tak tylko pomarudze.
serj tankian - gówniana
linkin park- nuda
maroon 5 - nuda, schematyczność itp itd
james blunt - też nuda. oprócz 1973 nic ciekawego.
velvet revolver- nuda i brak pomysłów.
chris cornell- bez komentarza lepiej zostawie.
ozzy - j/w
riverside- dużo nei sluchałem ale też zbyt dobrego wrażenia nei zrobiła na mnie.
nie przypominam sobie żebym zwracał uwage no coś innego. pomijam jakieś ulvery i inne porki bo nie chce mi sie z nikim kłócić
pewnei czegoś tam zapomniałem ale raczej nei zmienia to mojego zdanie nt tego roku. w zasadzie nic w odtwarzaczu nei posiedziało za dużo i raczej się to nei zmieni.
manson - 7/10. solidnie, nic wielkiego ale przyjemna płyta
bloc party- 7/10
megadeth - nie lubie megadeth. ale obiektywnie musze przyznać że dobra płyta. nie spodziewałęm się tego po nich
alter bridge - tutaj wielkie zaskocznie, mimo że zanotowali zmiane stylu która niekoniecznie mi sie podoba to jednak zrobili to z wielką klasą. jak dla mnei najlepsza 'metalowa' płyta roku- 8,5/10
no i Tori. w tym roku nic lepszego nie wyszło. czyli płyta roku wg mnie. 9/10
reszta nie warta oceniania. tak tylko pomarudze.
serj tankian - gówniana
linkin park- nuda
maroon 5 - nuda, schematyczność itp itd
james blunt - też nuda. oprócz 1973 nic ciekawego.
velvet revolver- nuda i brak pomysłów.
chris cornell- bez komentarza lepiej zostawie.
ozzy - j/w
riverside- dużo nei sluchałem ale też zbyt dobrego wrażenia nei zrobiła na mnie.
nie przypominam sobie żebym zwracał uwage no coś innego. pomijam jakieś ulvery i inne porki bo nie chce mi sie z nikim kłócić
Re: Płyty ad. 2007 (oceny)
A ja myślę, że ktoś się pod Ciebie podszywa.Szajba pisze:tak. to pisałem ja, Szajba
U mnie to mniej więcej tak wygląda:
Jeszcze coś tam by się może znalazło, ale w/w płyty pokazują najwyższą klasę w tym roku. Nowy Megadeth też jest fpyte.
Re: Płyty ad. 2007 (oceny)
dziwnyś :j AE o niebo lepszeSzajba pisze:(gdyby mi te pół roku temu syzyg wysłał ZtO a nie AE to bym Devina wyznawał już dawno )
Re: Płyty ad. 2007 (oceny)
lepsze, ale ZtO lepsze na start, łatwiej przyswajalnesyzygy pisze:dziwnyś :j AE o niebo lepsze
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)
U mnie prowadzą Machine Head,Mayhem i Type o Negative
Re: Płyty ad. 2007 (oceny)
U mnie Scorpions, Saxon i Rush 
Re: Płyty ad. 2007 (oceny)
ja miałem odwrotnieSzajba pisze:lepsze, ale ZtO lepsze na start, łatwiej przyswajalne
dobra, też się z Wami zabawię.
1. Iced Earth- Framing Armageddon 9,5/10
2. Blackfield- II 9/10
3. Porcupine Tree- Fear Of The Blank Planet 9/10
4. Tomahawk- Anonymous 9/10
5. Marilyn Manson- Eat Me Drink Me 8/10
6. Samael- Solar Soul 8/10
7. Moonspell- Uder Satanae 8/10
8. Pain Of Salvation- Scarsick 7,5/10
9. Devin Townsend- Ziltoid The Omniscien 7/10
10. Redemption- Origins Of Ruin 6,5/10
11. Pain- Psalms Of Extintion 5/10
12. Dream Theater- Systematic Chaos 0/10
??. Serj Tankian- Elect The Dead ??/10
Opisy później. Czekam jeszcze na:
- Whitesnake
- Mars Volta
- Opeth (live)
- Opeth (studio)????
Re: Płyty ad. 2007 (oceny)
Aż tak źle? ;]syzygy pisze:12. Dream Theater- Systematic Chaos 0/10
Re: Płyty ad. 2007 (oceny)
jeszcze gorzej. Autoparodia to jest chyba.M@ti pisze:Aż tak źle? ;]
Re: Płyty ad. 2007 (oceny)
no nie przesadzaj...12. Dream Theater- Systematic Chaos 0/10
o. zapomniałem. też bardzo dobra płytanorbert pisze:Machine Head
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Płyty ad. 2007 (oceny)
Myślałem że wpisujemy tu tylko te płyty które uważamy za najlepsze w tym roku. :j
-
Dani Filth
- -#Long distance runner

- Posty: 863
- Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm
Re: Płyty ad. 2007 (oceny)
3 płyty roku:
1. Behemoth - "The Apostasy"
Płyta roku 2007! Niebezpiecznie brzmiący Death Metal z lekką nutką symfonii i wszechobecnego mistycyzmu. Potężne wokale, wirtuozerskie solówki, apokaliptyczne bębny, oraz kontrastowe smaczki w postaci chórów i intrumentów dętych. (Goście specjalni w utworze Inner Sanctum – Warrel Dane (wokal) i Leszek Możdżer (pianino)). Kult!
2. Nile – „Ithyphallic”
Karl Sanders powraca serwując jedną z najlepszych płyt w karierze amerykańskiej hordy – Nile! Monumentalizm, przestrzenne solenie i perkusyjna kakofonia (George Kollias). Warto też zwrócić uwagę na dwa monstrualnie długie utwory (rozpoczynający i wieńczący), które nadają wydawnictwu epickości i ciężaru. Nile w szczytowej formie!
3. Dimmu Borgir – „In Sorte Diaboli”
Arcyciekawy koncept-album, mający na celu poszerzyć muzyczne granice zespołu. Świetne melodie, znakomicie korespondują z miarowym tempem bębnów. Wokal i symfoniczne dodatki doskonale podkreślają agresję zawartą w tekstach, a czyste wokalizy Vortexa jeszcze bardziej zagęszczają atmosferę. Warto też wspomnieć o krystalicznej produkcji i całkowitym porzuceniu Black Metalowych ideałów.
Na razie nie mam weny na opisywanie pozostałych albumów, więc skupiłem się na zwycięskiej trójce.
1. Behemoth - "The Apostasy"
Płyta roku 2007! Niebezpiecznie brzmiący Death Metal z lekką nutką symfonii i wszechobecnego mistycyzmu. Potężne wokale, wirtuozerskie solówki, apokaliptyczne bębny, oraz kontrastowe smaczki w postaci chórów i intrumentów dętych. (Goście specjalni w utworze Inner Sanctum – Warrel Dane (wokal) i Leszek Możdżer (pianino)). Kult!
2. Nile – „Ithyphallic”
Karl Sanders powraca serwując jedną z najlepszych płyt w karierze amerykańskiej hordy – Nile! Monumentalizm, przestrzenne solenie i perkusyjna kakofonia (George Kollias). Warto też zwrócić uwagę na dwa monstrualnie długie utwory (rozpoczynający i wieńczący), które nadają wydawnictwu epickości i ciężaru. Nile w szczytowej formie!
3. Dimmu Borgir – „In Sorte Diaboli”
Arcyciekawy koncept-album, mający na celu poszerzyć muzyczne granice zespołu. Świetne melodie, znakomicie korespondują z miarowym tempem bębnów. Wokal i symfoniczne dodatki doskonale podkreślają agresję zawartą w tekstach, a czyste wokalizy Vortexa jeszcze bardziej zagęszczają atmosferę. Warto też wspomnieć o krystalicznej produkcji i całkowitym porzuceniu Black Metalowych ideałów.
Na razie nie mam weny na opisywanie pozostałych albumów, więc skupiłem się na zwycięskiej trójce.
Ostatnio zmieniony ndz lis 04, 2007 6:52 pm przez Dani Filth, łącznie zmieniany 2 razy.
Nemesis...as one we stand!!

