10 lat po premierze "Dance of Death"

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3066
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: remi »

Pierwsza płyta na którą czekałem. Duży sentyment. Pamiętam jak ściągałem na modemie TPSA singiel Wildest Dreams za darmo udostępniony na oficjalnej:) Ściągał mi się chyba z 20 minut :P. Jedyna do dziś płyta w której było idealne wyważenie kawałków szybkich do epickich, a te tzw szybkie miały coś w sobie - a nie były tworzone na siłę - jak El dorado czy Alchemist z ostatniej płyty. Oceniam na 9 na 10. Podobała mi się cała otoczka, okładka, teksty, ta cała teatralność.
Jedyne zastrzeżenie to jakoś mało dynamiczne No More Lies i Dance w wersji studyjnej.
No i ostatni, normalny teledysk Rainmaker tę płytę promował - bardzo mi się do dzisiaj podoba.
Awatar użytkownika
hipcio_stg
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1681
Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: hipcio_stg »

Pamiętam, że jak zwykle w przypadku IM miałem wrażenie, że muzyka jest jakby inna - niemaidenowa, ale po dłuższym słuchaniu wszystko wchodziło na swoje tory.

Jedynie AMOLAD nie przechodzi mi w ogóle.
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1836
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: erosinho »

Nie porwała mnie ta płyta ani w momencie premiery, ani później.
Do świetnych płyt wracam często, do dobrych rzadziej, a do kiepskich bardzo rzadko. DoD nie słuchałem kilka lat, co najlepiej świadczy o mojej opinii o tej płycie.
Awatar użytkownika
HolyDiver
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 105
Rejestracja: ndz lut 24, 2013 11:18 pm
Skąd: Warszawa

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: HolyDiver »

Płyta może i nie najlepsza, ale wracam do niej prawie codziennie, bo uwielbiam przy niej biegać (od 2 lat z przerwami). Chociaż nie wszystkie piosenki się do tego nadają. Ale to pewnie przez przyzwyczajenie...
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: Dejavu »

HolyDiver pisze:Płyta może i nie najlepsza, ale wracam do niej prawie codziennie, bo uwielbiam przy niej biegać (od 2 lat z przerwami). Chociaż nie wszystkie piosenki się do tego nadają. Ale to pewnie przez przyzwyczajenie...
Dokładnie! :) Ja przy niej biegam albo jeżdżę na rowerze mniej więcej od czerwca. A dokładniej przy DoD i NPfD. W zasadzie to zadecydował o tym przypadek, bo zwykle biegam przy różnych płytach Maiden, a przez pewien czas miałem problem z usb i nie wymieniałem muzyki i tak się przyzwyczaiłem, że te płyty zostały i ich nie kasuję z telefonu. Zatem czy to przyzwyczajenie, czy faktycznie dobrze pasują do biegania - tego nie wiem, ale rzeczywiście dla mnie też się sprawdzają.
Brooce
-#Invader
-#Invader
Posty: 233
Rejestracja: pt gru 21, 2012 10:00 pm
Skąd: Niby GD, a jednak KR

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: Brooce »

Mi do biegania najbardziej podchodzą solowe płyty Dickinsona, zwłaszcza w zimę ;)
Awatar użytkownika
Truskawa
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 313
Rejestracja: wt sie 07, 2012 11:57 pm
Skąd: Murowana Goślina

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: Truskawa »

HolyDiver pisze:Płyta może i nie najlepsza, ale wracam do niej prawie codziennie, bo uwielbiam przy niej biegać
Ej, a myślałem, że to tylko ja przy niej biegam! :)
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: Dejavu »

No to jesteś już trzecim tutaj który lubi biegać przy "DoD". Jeszcze kilka osób i trzeba będzie maraton zorganizować! :lol:
Awatar użytkownika
DARTH
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 378
Rejestracja: sob paź 02, 2010 10:23 pm
Skąd: KRAKÓW

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: DARTH »

A jazda na rowerze się liczy ? Bo jak tak to ja też ;)
Awatar użytkownika
compor
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 27
Rejestracja: sob kwie 12, 2003 4:58 pm
Skąd: Gdańsk

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: compor »

dla mnie ten album to poczatek nowego, znakomitego rozdziału IM. DofTD, AMOLAD i TFF - tylko tego słucham od 10 lat. Starsze albumy wywołują we mnie tylko śmiech, są tak zgrane ze juz nie moge ich słuchac. Moje dzieciaki ( 8 i 5 lat) w samochodzie domagaja sie tylko i wyłacznie Dance of the Deatch, No More Lies czy For The Greater Good Of God. Dla nich to podstawowy kanion muzyki. Metallica tak im dobrze nie wchodzi. Pozdrawiam. :D

http://www.youtube.com/watch?v=lSHSUOZHXFc
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: gumbyy »

compor pisze:Starsze albumy wywołują we mnie tylko śmiech, są tak zgrane ze juz nie moge ich słuchac.
Współczuję :)
compor pisze:Dance of the Deatch
Nie znam ;)
www.MetalSide.pl
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: RALF »

Fani Maiden dzielą się na kilka kategorii:
1. Di'Anno Rules
2. 666 NOTB
3. Dickinson 1982 - 1985
4. SiT oraz 7thS - the best
5. Fani utworu Fear Of The Dark
6. Fani Blaze'a
7. W końcu fani wszystkiego co wydali po 2000 r.
8. Fani wszystkiego z logo IM

Kolega należy do kategorii 7!
Deleted User 1499

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: Deleted User 1499 »

Łeee nie ma dla mnie kategorii :(

A żeby nie było OT.

Daaaawno nie słuchałem tej płyty ale w pamiętam że w dniu premiery jak i wiele miesięcy potem , płyta dość często była wałkowana i do dziś uznaję ją za udaną. Ma swoje potknięcia i pare wypełniaczy , ale 80% stanowi świetne kompozycje które godnie reprezentują ten krążek.
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: Dejavu »

RALF pisze:Fani Maiden dzielą się na kilka kategorii:
1. Di'Anno Rules
2. 666 NOTB
3. Dickinson 1982 - 1985
4. SiT oraz 7thS - the best
5. Fani utworu Fear Of The Dark
6. Fani Blaze'a
7. W końcu fani wszystkiego co wydali po 2000 r.
8. Fani wszystkiego z logo IM

Kolega należy do kategorii 7!
Dodałbym numer 9, fani wszystkiego co wyszło z Dickinsonem. Studyjnie i koncertowo (na przykład koncertowe wykonania kawałków z Di'Anno lub Blaze'm) - do takiej grupy mi najbliżej ;-)

A z płyty ja ostatnio często słucham Montsegur, grali to kiedykolwiek na żywo?
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: Mr.Hankey »

Niestety.
Awatar użytkownika
ttomek
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 59
Rejestracja: czw lip 18, 2013 11:42 am
Skąd: Szkocja

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: ttomek »

RALF pisze:Fani Maiden dzielą się na kilka kategorii:
1. Di'Anno Rules
2. 666 NOTB
3. Dickinson 1982 - 1985
4. SiT oraz 7thS - the best
5. Fani utworu Fear Of The Dark
6. Fani Blaze'a
7. W końcu fani wszystkiego co wydali po 2000 r.
8. Fani wszystkiego z logo IM

Kolega należy do kategorii 7!
dobre dobre.

To ja chyba jestem 4 5 i 6 :)

A zeby off topa nie bylo to plyta dl amnie slaba. a wildest dreams jako otwieracz jak uslyszalem to spadlem z krzesla ze smiechu . myslalem ze to zart
altairw
-#Prowler
-#Prowler
Posty: 1
Rejestracja: śr sty 22, 2014 5:46 pm

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: altairw »

Witam, moj pierwszy post i musze przyznac ze gdy ten album wychodził, ja nie mialem o nim pojęcia :cool:, takie były skutki bycia gimbusem.

Dzięki bogu, klasyki sie nie starzeją wiec po pewnym czasie zapoznalem sie z albumem! i towarzyszy mi on do dzis :dance:
Brooce
-#Invader
-#Invader
Posty: 233
Rejestracja: pt gru 21, 2012 10:00 pm
Skąd: Niby GD, a jednak KR

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: Brooce »

Ja, o dziwo, rozpocząłem przygodę z Maidenami tym albumem. Zauroczył mnie Dance of Death, dopiero później się dowiedziałem że ziomeczki grają od ponad ćwierć wieku i mają tyle genialnych płyt z wcześniejszych lat :) Album "lubię" do dziś, ale bardzo rzadko do niego wracam... Czegoś mu brakuje, nie ma tej magii i nie ciągnie mnie do niego. Może po prostu za dużo go kiedyś słuchałem, teraz większość utworów znam na pamięć i brakuje tego entuzjazmu nawet po roku czy dwóch od ostatniego przesłuchania...
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1836
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: erosinho »

Dodałbym numer 9, fani wszystkiego co wyszło z Dickinsonem. Studyjnie i koncertowo (na przykład koncertowe wykonania kawałków z Di'Anno lub Blaze'm) - do takiej grupy mi najbliżej ;-)

A z płyty ja ostatnio często słucham Montsegur, grali to kiedykolwiek na żywo?[/quote]

Pozwolę sobie uzupełnić: wersja 9a, czyli wszystko z Brucem+jego płyty solowe. I tutaj w końcu znajduje się miejsce dla mnie;-)
Awatar użytkownika
vyrus
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3241
Rejestracja: śr gru 20, 2006 4:08 pm
Skąd: Bydgoszcz

Re: 10 lat po premierze "Dance of Death"

Post autor: vyrus »

Montsegur nigdy nie było grane live i to jest jeden z ich największych błędów ostatnich lat. Taki sam jak unikanie BQOBD czy Flight of Icarus.
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
ODPOWIEDZ